Fakty i opinie

stat

Po 10 latach klacz kończy pracę w sopockim ZDiZ

Klacz Wichura pracowała przez dekadę w sopockim ZDiZ i właśnie udała się na zasłużoną emeryturę. Dożyje końca swoich dni jako towarzyszka innej, wciąż pracującej klaczy w sopockich lasach. Jej zadania przejmie z kolei ekologiczny meleks.



zakończona Łącznie głosów: 1426
Klacz Wichura odpowiedzialna była przez ostatnią dekadę za obsługę pogrzebów na cmentarzu komunalnym. Koń pomagał orszakom pogrzebowym pokonać duże nachylenie terenu w drodze na miejsce spoczynku zmarłych.

- Wichura na pewno zasłużyła na godną emeryturę. Spędzi ją jako towarzyszka innej klaczy - Barbary - która wciąż pracuje, jako koń pociągowy w sopockich lasach komunalnych. To towarzyskie zwierzęta, dobrze jest, gdy przebywają razem - mówi Anna Dyksińska z sopockiego magistratu.
W pracy Wichurę zastąpi meleks, przystosowany do funkcji karawanu i przewożenia trumien. Jego zakup kosztował ok. 55 tys. zł.