Fakty i opinie

stat

Po rewitalizacji wycięli rury, teraz zalewa piwnicę

Woda w piwnicy przy ul. Wróblej 13/14 stoi od kilku miesięcy.
Woda w piwnicy przy ul. Wróblej 13/14 stoi od kilku miesięcy. fot. Arnold Szymczewski / Trojmiasto.pl

Woda w piwnicy i pleśń na ścianach - tak wyglądają niektóre mieszkania komunalne w Gdańsku. W ciągu niespełna roku, drugi raz zalewa piwnice na tej samej ulicy, tyle że w innym budynku. Powodem jest... rewitalizacja Dolnego Miasta.



Kto powinien zajmować się naprawami i remontami w mieszkaniach komunalnych?

mieszkaniec, w końcu tam mieszka 20%
mieszkaniec, ale wszelkie koszta powinny być mu zwracane 5%
BOM, w końcu to mieszkania komunalne czyli należące do miasta 56%
mieszkaniec i BOM powinni dzielić koszty po połowie 19%
zakończona Łącznie głosów: 652
W styczniu br. pisaliśmy o zalanej od dwóch lat piwnicy przy ul. Wróblej 24 na Dolnym Mieście. Feralna piwnica mieściła się w świeżo wyremontowanej kamienicy, której zarządcą jest TBS Motława. Po publikacji naszego artykułu w ciągu dwóch miesięcy zarząd TBS Motława uporał się z problemem i do dziś w piwnicy jest sucho.

Niestety w gorszej sytuacji są mieszkańcy ul. Wróblej 13/14 zobacz na mapie Gdańska. Pod tym adresem mieści się kamienica, którą zarządza Biuro Obsługi Mieszkańców nr 2 (BOM). Mieści się w niej siedem komunalnych mieszkań. Mieszkańcom już brak sił, by dalej prosić pracowników BOM o pomoc, bo -jak mówią - kilkakrotnie zgłaszali m.in. zalaną piwnicę i nikt nic nie zrobił, by naprawić problem.

Słowo przeciwko słowu

- W ciągu ostatnich trzech miesięcy zgłaszaliśmy zalane piwnice kilka razy: ja i sąsiadka. Przed rewitalizacją ul. Łąkowej i Wróblej taki problem też występował, ale tylko po bardzo ulewnych deszczach. Kiedyś był tutaj specjalny odpływ i aż tak nam to nie przeszkadzało, bo woda jakoś spływała. Teraz, po rewitalizacji, rury wycięto i zalepiono po nich dziury, przez co woda nie ma gdzie spływać i zostaje w piwnicy. Trzymamy tam drewno, którym palimy w piecu, za jakiś czas całość spleśnieje i nie będzie nadawała się do użytku, a my zostaniemy bez ogrzewania na zimę - mówi nam jeden z mieszkańców.
Innego zdania są urzędnicy.

- W związku z realizacją procesu rewitalizacji w obszarze Dolnego Miasta wykonano nowe przyłącze wodno-kanalizacyjne i zdecydowano o likwidacji instalacji odprowadzenia wód gruntowych. Okresowe zalewanie piwnic to zjawisko występujące z uwagi na podnoszący się stan wody w pobliskiej Motławie, dotychczas jednak mieszkańcy nie zgłaszali problemu napływu wód gruntowych przez podłogę piwnicy w budynku przy ul. Wróblej 13/14. W ciągu ostatnich pięciu miesięcy mieszkańcy informowali jedynie o sprawach bieżących napraw (m.in. wymiany żarówek, naprawy drzwi wejściowych), które realizowane były na bieżąco w ramach umowy konserwacyjnej - mówi Aleksandra Strug, główny specjalista ds. komunikacji i informacji społecznej z Gdańskiego Zarządu Nieruchomości Komunalnych.

Piwnica, w której od trzech miesięcy zalega woda, to niejedyny problem mieszkańców kamienicy znajdującej się przy ul. Wróblej. Ciągłe spory na linii mieszkańcy - BOM to codzienność.

- Instalacja elektryczna na klatce miała co chwilę zwarcie, więc zadzwoniłam do BOM-u, żeby nam kamienica nie spłonęła. Przyszedł elektryk i naprawił, ale tak, że zostałam posądzona przez Energę o kradzież prądu, bo tak to było podłączone. Znów zadzwoniłam do BOM-u i powiedzieli mi, że mam sobie sama elektryka załatwić, bo ten od nich już był i oni go nie będą wiecznie wysyłać - mówi jedna z mieszkanek.
Mieszkańcy wiele rzeczy naprawiali na własny koszt. Niestety, remont piwnicy wykracza poza możliwości finansowe większości z nich.

- Wiele razy robiliśmy coś na własny koszt, ale BOM nie oddaje za to pieniędzy. Sam robiłem remont łazienki i izolację w klatce schodowej, żebyśmy nie mieli wilgoci w mieszkaniu. Moja mama zaniosła faktury z nadzieją, że może część kosztów uda się odzyskać. Niestety nie dostaliśmy ani grosza zwrotu - kończy mieszkaniec.
Urzędnicy tłumaczą, że zwracać pieniędzy za takie prace nie mogą.

- Zwrot kosztów remontu lokalu możliwy jest w przypadku, gdy najemca za zgodą i pod nadzorem wynajmującego dokona wymiany stolarki okiennej i drzwiowej czy też zmiany sposobu ogrzewania. Wszystkie naprawy związane z użytkowaniem lokalu, zgodnie z art. 6b, ust. 2 Ustawy o ochronie praw lokatorów i mieszkaniowym zasobie gminy i o zmianie Kodeksu cywilnego z dn. 21.06.2001 r., obciążają najemcę - kończy Aleksandra Strug.
Rozmawialiśmy z mieszkańcami ul. Wróblej w czwartek 9 listopada. Tego samego dnia wysłaliśmy również listę pytań do BOM-u. Odpowiedzi na pytania uzyskaliśmy dopiero w poniedziałek (13.11). Co ciekawe, w poniedziałek dowiedzieliśmy się również od jednego z mieszkańców, że od samego rana w piwnicy pracują już ludzie, którzy prawdopodobnie zostali wysłani tam przez Biuro Obsługi Mieszkańców (BOM).

Opinie (66) 3 zablokowane

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.