- 1 Podróżuj jak król pociągami przez Trójmiasto (129 opinii)
- 2 Kiedy zniknie część centrum Gdańska? (330 opinii)
- 3 Radny PiS doradcą prezydenta Nawrockiego (50 opinii)
- 4 W okolicach dworca PKS znaleziono kości (33 opinie)
- 5 Wznowiono remont Al. Zwycięstwa (38 opinii)
- 6 Loteria na dopłatę do elektryka (114 opinii)
Po spotkaniu w Pałacu Prezydenckim zapowiadają dalsze działania
Nie opadają emocje wśród dzielnicowych radnych, którzy w ostatni piątek uczestniczyli w spotkaniu z przedstawicielami prezydenta RP Karola Nawrockiego. Gdańscy inicjatorzy wizyty w Pałacu Prezydenckim już zapowiadają dalsze działania, dzięki którym chcą doprowadzić do takich zmian w prawie, które mają usprawnić działania jednostek pomocniczych.
Tematem blisko trzygodzinnych rozmów było funkcjonowanie rad dzielnic oraz to, co powinno się zmienić, by jednostki pomocnicze miały większą sprawczość i by ich współpraca z miejskimi urzędnikami była lepsza.
Radni gdańskich dzielnic od dawna żalą się m.in. na problemy komunikacyjne z władzami miasta i ignorowanie ich głosu przez urzędników.
Podsumowanie piątkowego spotkania Trojmiasto.pl obszernie opisywało w piątek:
Radni dzielnic już po spotkaniu w Pałacu Prezydenckim. Awantury nie było
W poniedziałek, 9 lutego, pod siedzibą Rady Miasta Gdańska
Po spotkaniu w Warszawie zapowiadają dalsze działania
Podczas spotkania z mediami dzielnicowi radni nie tylko podsumowali piątkową wizytę w Warszawie, ale też poinformowali o tym, że to nie koniec ich działań w tym temacie.
- Spotkanie w Pałacu Prezydenckim było merytoryczne, pozbawione jakiejkolwiek polityki. Mamy pierwsze podwaliny do rozmowy z miastem. W końcu usiedliśmy do stołu, mamy nadzieję, że od tego stołu odejdziemy dogadani, z konkretnymi reformami, zmianami w ustawie i statutach - mówił w poniedziałek w Gdańsku Mateusz Gudaniec, radny dzielnicy Osowa, inicjator apelu do prezydenta RP oraz przewodniczący Międzydzielnicowego Zespołu ds. Reform w Dzielnicach Gdańska.
Rada Dzielnicy Oliwa ma dość i pyta o możliwość samorozwiązania
- Wierzymy, że spotkanie w Warszawie to rozpoczęcie dialogu, że otwieramy drogę do prawdziwej reformy jednostek pomocniczych - wtórował Sebastian Piasecki, przewodniczący Rady Dzielnicy Letnica.
Jeśli nie uda się na poziomie miasta, będą walczyć o zmianę ustawy
Gudaniec podkreślał, że jeśli nie uda się wprowadzić zmian w prawie na poziomie miasta, czyli statutów rad dzielnic, członkowie kierowanego przez niego zespołu będą próbowali zmienić ustawę o samorządzie gminnym.
- Żeby to w tej ustawie narzucić konkretne przepisy, które zmuszą miasto do wprowadzenia ich na poziomie miasta - zaznaczył.
Podczas konferencji poinformowano, że zespół ma "przygotowane konkrety, które będą prezentowane w późniejszym czasie".
- Będą też powstawać inne, szersze środki przekazu, o których będziemy informować w następnych tygodniach. Liczymy na to, że nasze postulaty zostaną wysłuchane i będziemy mogli realnie wpłynąć na zmianę w całej Polsce - mówił Tomasz Chlasta, wiceprzewodniczący Rady Dzielnicy Nowy Port.
Zachęcają, by do nich dołączyć
Członkowie zespołu zachęcali, by przedstawiciele tych rad dzielnic, które nie wysłały swojej reprezentacji do Warszawy, "naprawili swój błąd", dołączyli do zespołu i poparli proponowane przez nich reformy. Wśród nich jest m.in. danie radnym dzielnicowym prawa do składania interpelacji, takich jak radni miejscy, obligatoryjność rozpatrywania przez Komisję Rady Miasta Gdańska każdej uchwały rady dzielnicy i głosowania jej, czy wydzielenie specjalnego budżetu na sporządzanie niezależnych od miasta ekspertyz dot. np. inwestycji.
Zapowiedzieli też, że w temacie reform rad dzielnic będą organizować kolejne spotkania.
- Aktualnie czekamy na pismo z Kancelarii Prezydenta z zaproszeniem do grupy legislacyjnej ws. ustawy o samorządzie gminnym. Taka grupa ma się zawiązać i pracować nad propozycjami zmian przepisów w skali ogólnopolskiej - zapowiedział Gudaniec.
W połowie lutego okrągły stół, ale tylko z przewodniczącymi
17 lutego 2026 r. w Gdańsku odbędzie się kolegium przewodniczących zarządów dzielnic z prezydent Aleksandrą Dulkiewicz, na którym mają zostać omówione problemy i pomysły na ich rozwiązanie.
- Problem w tym, że to znowu będzie spotkanie w zamkniętym gronie. Dlatego zwracam się do pani prezydent, żeby nie ograniczać tego dialogu tylko do przewodniczących. Spotkanie w Warszawie pokazało, że nie tylko funkcyjni, ale także szeregowi radni mają wiele do powiedzenia - mówił podczas poniedziałkowej konferencji Paweł Zarzycki, radny dzielnicy Osowa. - Obecnie skuteczność rad dzielnic zależy od dobrej woli miasta i my chcemy to zmienić.
Miejscy urzędnicy odpowiedzialni za współpracę z radami dzielnicy zapewniają, że są otwarci na dialog i współpracę - także w temacie zmiany przepisów.
Będzie też spotkanie z marszałkiem Sejmu?
Dodatkowo przedstawiciele lokalnej Nowej Lewicy poinformowali ostatnio, że zabiegają o spotkanie z marszałkiem Sejmu Włodzimierzem Czarzastym ws. funkcjonowania rad dzielnic w całym kraju.
Opinie wybrane
-
2026-02-09 20:50
Rady Dzielnic
Nie zgadzam się z niektórymi wypowiedziami. Te rady są kwiatem do kożucha władz, nie promują ich, dlatego jest tak niska frekwencja. Dwa - radni dzielnic często robią więcej niż niektórzy radni miejscy - jeden z radnych ma 0 interpelacji, gdzie niektórzy radni dzielnicowi dwóją się żeby coś załatwić. Trzy - niektórzy pewnie nie wiedzą, że rady
Nie zgadzam się z niektórymi wypowiedziami. Te rady są kwiatem do kożucha władz, nie promują ich, dlatego jest tak niska frekwencja. Dwa - radni dzielnic często robią więcej niż niektórzy radni miejscy - jeden z radnych ma 0 interpelacji, gdzie niektórzy radni dzielnicowi dwóją się żeby coś załatwić. Trzy - niektórzy pewnie nie wiedzą, że rady dysponują środkami publicznymi i je wydają na różne przedsięwzięcia, zawierają umowy też z podmiotami prywatnymi. Więc w grę wchodzą pieniądze publiczne, zatem nie mówcie że to jakaś zabawa
- 11 3
-
2026-02-09 19:13
Jak sama nazwa wskazuje, są to jednostki pomocnicze. A oni rwą się do rządzenia. (1)
Wielu z nich wchodziło do rad z poparciem kilkudziesięciu głosów, zachowują się tymczasem jakby byli głosem milionów. Książęta dzielnicowi, którzy często między sobą nie są w stanie się dogadać, a każdy z nich chciałby po swojemu miastem trząść.
- 12 17
-
2026-02-10 10:51
Uczestnictwo w politycznej hucpie Batyra
Proponuję zapamiętać te nazwiska i więcej na nich nie głosować! Tak im się pali do koryta, że zapomnieli do czego zostali wybrani!
- 2 1
-
2026-02-10 00:30
Będzie przepalony czas na konsultacje, warsztaty
i co tam jeszcze, bez dobrej woli ze strony miasta nic nie ulegnie zmianie. A zmiany na poziomie krajowym, to pieśń odległej przyszłości...
- 8 1
Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.
