Po zderzeniu tramwaju z busem we Wrzeszczu



Około godz. 8 na skrzyżowaniu alei Grunwaldzkiej z ul. Słowackiego i Kościuszki zobacz na mapie Gdańska we Wrzeszczu doszło do zderzenia tramwaju z busem. Po sporych utrudnieniach ruch przywrócono do normalności.



Pod tramwaj linii 15, jadący w stronę Oliwy, wjechał samochód dostawczy z pieczywem. Auto zostało uderzone w część ładunkową, wbiło się między słup i sygnalizator. Tramwaj natomiast się wykoleił.

W wypadku lekko ranna została jedna osoba. To pasażer tramwaju. Na razie do pętli przy Abrahama kursowała komunikacja zastępcza. Korki w alei Grunwaldzkiej tworzyły się przede wszystkim od strony Oliwy.

Ok. godz. 10 ruch na trasie został przywrócony.

Opinie (269) ponad 10 zablokowanych

  • (7)

    Dużo zdrowia dla Pasażera!

    • 85 5

    • (1)

      oraz Kierowcy busa!

      • 9 1

      • kierowca był dobry: WYSIADA KTOŚ !!!!!!!!!! :D

        to jedziemy dalej :D

        • 0 1

    • Jechać z Oliwy w kierunku Gdańska to dopiero Loteria albo odpowiedniejsze słowo: SURWIWAL !!!!! (3)

      • 6 2

      • (2)

        tramwaje psują się ciągle i nikt nic z tym nie robi. wszyscy na stołkach mają to gdzieś.
        ale co taki szary człowieczek jak ja może zrobić? NIC ! Prezesi wożą się swoimi nowiutkimi autami albo taksówkami a mi pozostaje marznąć na mrozie i patrzeć na uśmiechniętego prezesa za szybą drogiego wozu

        • 3 1

        • Zostań Prezesem! (1)

          I bardziej wierz w siebie!

          • 2 2

          • K... kto cię nauczył takiego myślenia?

            Poważnie. A może jak nie chcę być prezesem, czy to znaczy, że nie mam prawa jeździć tramwajem w którym jest ciepło, ba niech będzie chociaż taki w którym się drzwi zamykają.
            Wszyscy zostańmy prezesami!!!!

            • 1 0

    • i ku... bulki wystygly a mialy byc cieplutkie :D

      • 2 0

  • Kak można nie zauważyć TRAMWAJU? (8)

    • 63 26

    • (2)

      tramwaju * a z resztą popatrz na tablice busa

      • 5 7

      • rejestracja o niczym nie świadczy bo pełno jeździ tego ścierwa w leasingu!!!

        • 10 2

      • w skrzynkach był chleb

        a nim cała paka zawalona wiec prawdopodobnie PIEKARZ

        • 0 0

    • ;))

      KAK właśnie..

      • 9 2

    • ? (2)

      tramwajarze a w zasadzie motorniczy po wypadku dostaje jeden dzień urlopu,tak więc nie zależy im na bezwypadkowej jeździe!!!

      • 5 27

      • oto głupota miesiąca

        • 17 1

      • ty byś tak robił co?!!!

        właśnie przez takie mendy mamy jak mamy!

        • 5 1

    • no po prostu

      jedziesz i nie zauważasz:P

      • 0 0

  • Tramwaje a stan techniczny!!!!!! (26)

    -w środku nawet -5 stopni celsjusza (ogrzewanie niewydolne)
    -tramwajom brak hamulców ,cofają się tyłem z górki
    -drzwi mają wielkiie szpary przez które hula wiatr

    nie wspomne że czasem brakuje okna oświetlenia lub wyłamane
    lub zużyte jest krzesło. to wszytsko za 2.50zł za pare przystanków.

    Nie dziękuje wole auto.
    -Ta sama cena a komfort podrózy bez róznicy do tego wiem że dojadę
    bo awaria w tramwajach zdarza sie co 10 przejazd.

    śmiech na sali.

    • 205 68

    • cofają się tyłem z górki (1)

      komentarz - mistrzostwo swiata

      zabierz sie dzieciaku do lekcji !

      • 31 11

      • i komfort bez roznicy

        wiec po co przeplacac

        • 1 0

    • (3)

      a mozna cofac sie w przod?? :):)

      • 31 2

      • Tak, ale trzeba natenczas cofać w tył czas.

        • 33 0

      • (1)

        mozna przodem.

        • 9 1

        • i pod górę

          • 9 0

    • (1)

      a cofałeś kiedyś do przodu?

      • 19 0

      • Może jak przełoży kierownicę przód na tył, to wtedy cofa do przodu.

        Możliwe, że tak ma.

        • 2 1

    • ... (3)

      Chyba każdy wie o co chodzilo z tym cofaniem,a to czy mozna cofnąć przodem zalezy od sytuacji.

      • 8 9

      • (1)

        w tej sytuacji widać, że jesteś niedouczony i popierasz masło maślane.

        • 1 4

        • Chyba dawno w sklepie nie kupowałeś masła

          Obecnie dostać masło maślane jest dosyć trudno. Popieram masło maślane

          • 3 1

      • Samochód A stoi przodem do słupka
        Samochód B stoi tyłem do słupka

        Oba przejeżdżają do słupka.

        Oba mają cofnąć.

        Oba cofną do tyłu??

        • 1 1

    • (1)

      zgadzam się z przedmówcą w 100%. W gdańsku komunikacja to istna masakra!!! wstyd i hańba. Ludzie przewożeni są jak bydło. Bród i smród. Totalny chaos i niepunktualność.

      • 19 6

      • jakbyśmy byli wiezieni do obozu ...

        • 10 2

    • OD RZECZY PIERDZIELISZ (9)

      przez 13 lat nie zepsuł się ani jeden tramwaj którym jechałem. Owszem nie pokazuje to, że się nie psują, bo wiem że tak bywa. Natomiast wg mnie pokazuje to, że zjawisko usterek wykluczających tramwaj z ruchu jest marginalne. I na pewno nie jest to co 10ty. Mozę prędzej co tysięczny kurs...

      Drzwi maja takie szpary? Ile sztuk. Bo zdecydowana większość nie. Zdajesz sobie sprawę jakie to są nakłady żeby wszystkie tramwaje remontować, odnawiać i wymieniać? Byłeś w innych miastach w Polsce? Widziałeś co jeździ po Poznaniu czy Wrocławiu? Mamy najlepszy tabor w Polsce.

      Tramwajem mam przynajmniej pewność, że o godzinie 15 z centrum do oliwy dojadę w 25 minut a nie godzinę.

      • 16 20

      • Śmieszny jesteś ;) (3)

        Przez 13 lat nie zepsuł się ani jeden tramwaj którym jechałeś? To prawdopodobnie jechałeś 9 razy od tych 13 lat i miałeś szczęście, że twój pierwszy raz był zaraz po awarii. Ale mniejsza o to, wiadomo, że to lekko przesadzona "liczba - 10". Ale jeśli chodzi o stan techniczny, to jest on godny zacofanego kraju, na pewno nie z Europy. Szpary w drzwiach to nie wszystko. One są wszędzie, w oknach, w podłodze, w bokach... Wiesz ile w Gdańsku jeździ dobrych tramwajów w tej chwili? To policzmy: 1 Citadis, 3 Bombardiery, 3 odnowione "Dortmundy" i chyba z 6 nieodnowionych, a i tak o niebo lepszych od N105. Czyli Cały tabor, w którym można komfortowo przemieszczać się po Gdańsku to 13 Tramwajów. Większość z nich jeździ na linii nr 11, z której nie korzystam w ogóle. Jedynie zawsze mam nadzieję, że na 2 podjedzie Citadis. A jeżeli Gdańsk ma najlepszy tabor w Polsce (na marginesie pojedź sobie do Warszawy, Wrocławia), to współczuję mieszkańcom innych miast, jednak nie jest to żadnym usprawiedliwieniem dla Gdańska. Ale jest też duży plus w tym wszystkim. Ostatni raz N105 pojedziemy w 2011 roku (wierzę w to ;)

        • 8 6

        • Troszkę nieaktualny jesteś (1)

          bo Dortmundów N8CNF jest obecnie 10.

          • 0 0

          • ale żaden jeszcze nie jeździ na mojej trasie :\

            • 0 0

        • hahaha

          Nie ma w Gdansku i nigdy nie było takich tramwajów jak N105,nie masz pojecia o czym piszesz i sie do tego zabieraj po sprawdzeniu informacji.Działasz jak gazeta Fakt !! Takich przecinaków z takim oznaczeniem nikt nie wyprodukowal!!!

          • 0 0

      • to chyba żart bo ja raz w tyg albo spóźniam się do pracy albo wracam pół godz dłużej

        jak wspomniał ktoś wyżej w tramwaju jest teraz strasznie zimno a latem duszno, śmierdzi brudem, wielkie szpary w drzwiach a nowa jeździ tylko 11 a reszta to stare syfy. jeżdżę do pracy 12 codziennie gdyby można było się dostać autobusem wybrałabym bez wahania

        • 7 2

      • (2)

        Zacznij grać w totka :)) Ja średnio 3 - 4 razy w ciągu roku jadę tramwajem, który ulega awarii. A jeżdże i tak dość rzadko, bo zaledwie - 2, 3 razy w tygodniu. Szpary są ogromne - szczególnie w starych stopiątkach. A z taborem weź mnie nie roźmieszaj :)) W Poznaniu mają nowszy, a przede wszystkim bardzo zadbany. We Wrocławiu jest sporo wyremontowanych tramwajów, a 102 wreszcie wycofują. Gorzej od Gdańska jest tylko w GOP-ie i w Szczecinie.

        • 5 0

        • GOP to jest poprostu kleska, a niby tacy dumni Silesia :D

          • 0 0

        • ...

          O nie zgadzam się! w szczecinie tramwaje są całkiem ok, stare i po niemieckie w prawdzie ale nigdy się tam nie spóźniałam tak jak w gdańsku - właśnie przez wieczne awarie. A szpary to już niestety bez komentarza, dzisiaj rano było cieplej na dworze niż w tramwaju....

          • 1 1

      • No właśnie w tym rzecz

        "zjawisko usterek wykluczających tramwaj z ruchu jest marginalne" - wczoraj -15 stopni co najmniej. Drzwi w tramwaju się nie zamykają, okno też. Można to sprawdzić przed odjazdem z pętli ale po co? Ludzi i tak płacą i tak.

        p.s. Ja jeżdżę tramwajem 5 lat i widziałem zepsuty tramwaj z 10 razy.

        • 0 0

    • gdyby wszyscy zrobili tak jak Ty to nigdzie byś nie dojechał tylko utkną w korku wdychając ciepłe spaliny poprzedzającego auta (1)

      za więcej niż 2,5 więc oszczędź swoich mądrości życiowych

      • 0 0

      • No i właśnie dlatego komunikacja miejska powinna być tip top!

        • 0 0

  • (1)

    porażka , kretyni sami się pchają na tory a później przez takiego jednego z drugim pasażerowie czekają na mrozie

    • 76 10

    • Taki kretyn sam sie wepchał pod tramwaj

      i się jeszcze dziwił... ;) No ja nie mogę :)

      • 2 2

  • Niech dalej nie remontują tramwai (4)

    stan techniczny woła o pomste do nieba.
    codziennie jadąc ze stogów do wrzeszcza przynajmniej 4 razy w miesiącu coś się psuje,brak sprawnych hamulców ,brak sprawnych dzrwi brak ogrzewania
    często coś się kopci często coś rysuje po szynach .... tłoki przeładowanie....

    i są efekty ,dziękujemy Ci ZKM że narażasz zycie Gdańszczan.
    O renomie lepiej nie pisać wyciągają ludzi na mróz poniżają biją.
    w Lisicki się cieszy "gdyby ta Pani miała bilet nie byłoby problemu"
    Takich mamy włodarzy właśnie.

    • 68 20

    • tramwajów... tramwajów (1)

      a nie tramwai

      • 7 3

      • i 'gdy jadę', ew. 'podczas jazdy', a nie 'jadąc'. Ludzie, jak nie umiecie używać imiesłowów, to ich po prostu NIE UŻYWAJCIE.

        • 1 1

    • nie tylko na Stogach

      widzę że na Stogach to macie super że tak rzadko tramwaje się psują. Spróbowałbyś wydostać się z Oliwy w kierunku Gdańska ! to dopiero Loteria albo odpowiedniejsze słowo: SURWIWAL !!!!!
      ale co taki szary człowieczek jak ja może zrobić? NIC ! Prezesi wożą się swoimi nowiutkimi autami albo taksówkami a mi pozostaje marznąć na mrozie i patrzeć na uśmiechniętego prezesa za szybą drogiego wozu

      • 3 2

    • 4 razy w miesiacu? bywa tak, że we wszystkie dni robocze w tygodniu coś się dzieje: awaria, brak pradu czy wypadanie z trasy

      • 4 2

  • (1)

    czy ten wypadek spowoduje utrudnienia w dostawach chleba??

    • 56 9

    • słyszałem że zarząd ZKM zobowiązał się do jednorazowej dystrybucji kajzerek. ma to być rekompensatą za tzw "aferę chlebową". wiadomo, że kajzerka chleba nie zastąpi, ale to zawsze coś

      • 19 1

  • Czy tak trudno motorniczemu poczekać? (46)

    Niestety wielokrotnie widziałem jak tramwaje o mało co nie zabijały pieszych... Nie widziałem tego konkretnego zajścia, ale trudno mi uwierzyć, że motorniczy nie widział busa.
    Czy na prawdę trzeba kogoś zabić, żeby go ukarać za wymuszenie pierwszeństwa? Każdemu się może zdarzyć popełnić wykroczenie.

    • 50 94

    • (10)

      przestan chrzanic farmazony. Jestes najmądrzejszy jak wszyscy którzy nie widzieli calej sytuacji.... trudno ci uwierzyc? ale pewnie w to ze kierowca busa nie widzial tramwaju juz potrafisz uwierzyc?? Idz sie leczyc i nie zawracaj ludzią du... głupimi komentarzami

      • 24 16

      • (9)

        Wyraźnie napisałem, że nie widziałem zajścia, jeżeli nie zauważyłeś, to przeczytaj opinię jeszcze raz, powoli...
        Tak, trudno mi uwierzyć, wiesz dlaczego? Dlatego, że nie jeden człowiek zginął ponieważ motorniczy nie zatrzymał wozu (choć mógł), bo miał pierwszeństwo. Nie życzę Ci, żeby ktoś z Twoich bliskich zginął pod tramwajem.

        Może faktycznie powinienem pójść się leczyć, ale Ty zrób to samo, bo żyłka Ci kiedyś pęknie.

        • 10 14

        • (8)

          przeczytalem twoja opinie i wszystko zrozumialem tylko że napisałeś ALE.... a to lekka róznica.. .hehe i znów oceniasz i znów wiesz lepiej "motorniczy nie zatrzymał wozu (choć mógł)" i z tym przekonaniem zyj dalej....

          • 9 9

          • (7)

            Dziękuję, że poświęciłeś swój cenny czas na ponowne przeczytanie mojej opinii. Czy jednak zrozumiałeś, tego nie jestem pewny, ale przecież to Ty wiesz tu najlepiej, prawda? Może faktycznie nie mógł zatrzymać wozu, bo nie miał hamulców. Stan techniczny tych pojazdów pozostawia wiele do życzenia.
            Nie osądzam nikogo, ale widziałem już trochę i na tej podstawie wyrażam opinie.
            Żyję dalej i Ty też sobie żyj.

            • 9 3

            • wtrącę się

              • 0 0

            • wtrącę się (5)

              "motorniczy nie zatrzymał wozu (choć mógł)" - wiadomo od dawna, że wprawione w ruch ciało o dużej masie, w tym przypadku tramwaj, nie zatrzyma się ot tak.

              • 14 0

              • (4)

                Zgadza się, dlatego formalnie tramwaj ma pierwszeństwo przed samochodem.
                Natomiast jeżeli na długiej prostej, przy dobrej widoczności tramwaj wjeżdża w gościa (kamizelka odblaskowa) z kosą spalinową, który założone ma ochronniki słuchu i nie jest w stanie usłyszeć tramwaju, to uważam, że zaniedbanie leży po stronie motorniczego. Powinien zwolnić na tyle, żeby w razie konieczności móc się zatrzymać. Parę lat temu był taki "wypadek". Czułbyś się usprawiedliwiony po zabiciu człowieka, bo miałeś pierwszeństwo?

                Nie napisałem, że rozpędzony tramwaj może się nagle zatrzymać.
                Wiesz, że każdy pociąg zwalnia i nadaje sygnały dźwiękowe przed przejazdem kolejowym?
                Chodzi o to, żeby dostosować prędkość tak, żeby w razie konieczności móc zatrzymać się "ot tak".

                • 5 4

              • (2)

                Kolego twoim tokiem myślenia my kierowcy powinniśmy przed każdym skrzyżowaniem zwalniać do 15-20 km/h żeby w razie czego zatrzymać się "od tak" przed kimś komu akurat się śpieszy. Facet myślał że się zmieści przejeżdżając "przed nosem" tramwajowi i się przeliczył. Cała filozofia.

                • 10 6

              • (1)

                Kolego, podążając Twoim tokiem myślenia można zabić każdego kto wtargnie na skrzyżowanie.
                My kierowcy jesteśmy zobowiązani do zachowania szczególnej uwagi przy zbliżaniu się do skrzyżowania. Jeżeli sytuacja tego wymaga, to należy się zatrzymać. Czy to zbrodnia zatrzymać się na drodze, żeby uniknąć kolizji? Swoją drogą, to czy i tak nie zwalniasz na skrzyżowaniach, czasem nawet do 0km/h? Szkodzi Ci zatrzymać się przed przejściem? Tak, bo przecież możesz jeszcze przejechać 15m i stanąć w sznurku oczekujących na zmianę światła na zielone.
                Co do wyrażania opinii co kierowca busa myślał, to jestem od tego daleki.
                Nie będę też stwierdzał dlaczego ktoś akurat wchodzi na jezdnię - spieszy mu się czy nie, natomiast uważam z całą pewnością, że powinniśmy jeździć ostrożnie. Każdy chce bezpiecznie dotrzeć do domu.

                • 10 5

              • myślę, że nie masz prawa wypowiadać się imieniu motorniczych, którzy są szkoleni z zakresu prowadzenia tramwajów. to że tramwaj ma pierwszeństwo nie jest przypadkiem. tylko kierowcom samochodów wydaje się inaczej...

                • 7 3

              • Istotnie, byłem świadkiem tego wyoadku - o ile myślimy o tym samym - potrącenie na zjeździe z mostu Siennickego, na Przeróbce.
                Z tym, że większość wypadków z udzialem tramwaju spowodowane jest niestety nonszalancją kierowców samochodów, ich brakiem myslenia i przekonaniem o własnej wyższości.
                Dodam od razu, że sam jestem kierowcą samochodu. Ale rozumiem, że skład złożony z dwóch wagonów o masie własnej blisko 17 ton każdy w miejscu się nie zatrzyma. I czy to taki wysiłek rozejrzeć się przed wjazdem na skrzyżowanie?

                • 5 0

    • (18)

      co do twojego nagówka. Powiedz mi czy tak trudno tobie pocZekac az zapali sie na przejsciu zielone swiatlo i dopiero pobiec na tramwaj?? Spoznisz sie, trudno, bedzie nastepny ale moze dożyjesz jutra...

      • 20 3

      • (1)

        z jednej strony tak, z drugiej strony inaczej. Spóźnisz się, polecisz z roboty, może nie będzie następnej...

        • 6 9

        • co do pracy to nie przesadzaj, po za tym zawsze mogłes wyjsc wczesniej...

          • 8 2

      • (15)

        Nie jest mi trudno poczekać na zielone jak widzę jadące pojazdy, ale trudno mi czekać na jak nic nie jedzie i absolutnie nie stwarzam zagrożenia ruchu. Obserwuję co się wokół mnie dzieje i nie wchodzę na przejście nawet na zielonym jak widzę rozpędzony samochód. Sygnalizacja świetlna jest po to żeby nam pomóc bezpiecznie się poruszać.

        Zgadzam się, wolę się spóźnić na tramwaj niż zaryzykować zdrowie a nawet życie.

        Zauważyłem, że kierowcom jest bardzo trudno poczekać aż piesi opuszczą przejście. Każdy pieszy jest pełnoprawnym użytkownikiem dróg.

        • 12 3

        • (13)

          i to jest piekne hasło "nie stwarzam zagrożenia ruchu" i tak wiekszość przechodzących na czerwonych światłach uważa "zawsze patrze czy coś jedzie" itd ale przychodzi dzień kiedy o tym zapominasz, sluchasz muzyki, gadasz przez telefon i jakos tak odruchowo trafiasz pod tramwaj. I co bys wtedy powiedzial jak bys przezył ale został kaleką?? ze ZAWSZE patrzysz czy cos jedzie??

          • 5 8

          • (12)

            Tak, przychodzi dzień kiedy zapominam/jestem zmęczony/itd. Wtedy ważne jest, żeby inni użytkownicy dróg byli bardziej czujni ode mnie, a nie czyhali na to, żeby mnie "trafić". Dlatego nie napisałem "ZAWSZE".
            Nie życzę Ci, żebyś został kaleką.

            • 7 3

            • (11)

              hehe masz racje inni powinni mysleć za ciebie, pozdrawiam baardzoo :)

              • 4 4

              • (3)

                To się nazywa zasada ograniczonego zaufania.....ale jak motorniczy ma dzień wolnego po kolizji/wypadku to im się nie opłaca hamować, żeby uniknąć zderzenia.

                • 7 3

              • A skąd masz takie informacje?

                Myślisz że motorniczy specjalnie powodują kolizje żeby mieć dzień wolny??! Po pierwsze to nie jest prawda, po drugie szczerze wątpię żeby komuś się chciało po kolizji marnować kilka dni na składanie wyjaśnień..Oceniasz innych po swoim sposobie postępowania??!

                • 4 3

              • skoro twierdzisz ze motorniczy po kolizji ma dzien wolny to jestes glupi albo niewiesz co piszesz (1)

                • 2 1

              • A skąd wiesz, że nie ma gupku?

                • 1 0

              • (6)

                Dzięki, że zrozumiałeś i za pozdrowienia. Tak, bywało, że ktoś pomyślał za mnie i dzięki temu żyję. Ty pewnie jesteś doskonały, co?
                Pewnie nawet nie zdajesz sobie sprawy, że współuczestnicy ruchu nie raz zadbali o Twoje bezpieczeństwo.

                • 4 1

              • Wszystko ok. ale dlaczego z góry winisz motorniczego i uważasz, że mógł na coś poczekać? (5)

                Nawet jeżeli motorniczy mógł uniknąć kolizji to może on też akurat miał wtedy był zmęczony, zagapił się...

                W większości przypadków motorniczy starają się uniknąć kolizji z innym uczestnikiem ruchu. Zdarza się, że są zmuszeni hamować tak gwałtownie gdy jakiś pojazd nagle wiedzie na tory, że pasażerowie przewracają się w wagonach. Oczywiście nie zawsze reagują prawidłowo, w końcu motorniczy to tez ludzie i jak wszyscy popełniają błędy.

                • 1 0

              • Zadałem pytanie (znak "?" na końcu zdania oznacza, że jest to zdanie pytające). (4)

                Nie obwiniam nikogo, natomiast napisałem tak dlatego, że widziałem nie raz i nie dwa jak motorniczy bez względu na stojące na torowisku samochody cisnął do przodu, a później ostro hamował. Ludzie w tramwaju jak "worki kartofli" (jechałem takim tramwajem - włos się jeży na głowie).
                Faktycznie, mogło być to zbiegiem niesprzyjających okoliczności i cieszmy się, że nikt nie zginął. Jednak przy takiej odpowiedzialności, to jak już musiał jechać będąc zmęczonym, uważam, że powinien robić to szczególnie ostrożnie.
                Poza tym pofatygowałem się dzisiaj na opisaną w artykule krzyżówkę i wiesz co? Układ świateł jest tak zaprogramowany, że przy skręcie w lewo (dla samochodów) tramwaj ma czerwone ("poprzeczne") przez dłuższy czas (bo za chwilę jedzie Kościuszki -> Słowackiego i w drugą stronę). Tak więc najpierw skręcający w lewo stoją na czerwonym, reszta Grunwaldzkiej jedzie - łącznie z tramwajem. Za chwilę "poprzeczne" dla tramwaju (nadal czerwone dla skręcających w lewo), kilkanaście sekund i zielone dla skręcających w lewo. Pojazdy nie mogły równocześnie ruszyć, chyba że niezgodnie z przepisami (zakładam, że bus skręcał z Grunwaldzkiej).
                Oczywiście nie wykluczam żadnej opcji, bo nie widziałem jak to wszystko się odbyło.

                Jak mnie ktoś zapyta dlaczego uważam, że motorniczy powinien zawsze bardziej uważać, to odpowiem, że dlatego, iż przy zderzeniu tramwaju z innym pojazdem (czy pieszym) motorniczy i pasażerowie wyjdą raczej bez szwanku, a po drugiej stronie mogą być ofiary. Czy nie jest to wystarczający powód do tego, żeby bardziej uważać? Dla mnie jest.

                Nie popadajmy w skrajności. Każdy musi uważać, ale jest miło jak wszyscy uważamy na siebie nawzajem, a nie 80% uważa, a 20% uważa ich za frajerów.

                Wierzę w to co piszesz, że motorniczy starają się unikać kolizji. Niemniej jednak dopóki sam nie zobaczę, że jest poprawa w kulturze jazdy motorniczych i kierowców autobusów, to będę pozwalał sobie negować ich postępowanie.

                • 3 0

              • (3)

                Ogólnie się zgadzam niemal ze wszystkim ale wydaje mi się, że sam popadłeś w pewną skrajność. Bo moim zdaniem motorniczy mimo, że na pewno nie jeżdżą idealnie (a wręcz bardzo często źle) to i tak ich kultura na drodze (i ilość uwagi) jest zwykle lepsza niż wielu innych jej użytkowników.

                Dziwie się, że negujesz złe zachowania motorniczych ale jednocześnie prawie nie wspominasz o winach (wcale przecież nie małych) innych uczestników ruchu. Wiele można zarzucić prowadzącym tramwaje ale sugerowanie jakoby w zwyczaju mieli rozjeżdżanie wszystkiego co stanie im na drodze to trochę przesada. Choć z drugiej strony potępianie kierowcy busa (co poniektórzy tu uskuteczniają) nawet jeżeli wina rzeczywiście leży po jego stronie też nie jest właściwe. W końcu to tylko wypadek. Może się przydarzyć nawet dobremu i zwykle uważnemu kierowcy czy motorniczemu.

                Co do tego, że postawiłeś znak zapytania to prawda ale sama treść pytania sugeruje, że motorniczy mógł na coś czekać (a nie wiadomo czy w ogóle miał jakakolwiek szansę na unikniecie kolizji czy nie, czy może wręcz sam jest sprawcą) a pytałeś czemu nie czekał. Może miałaś coś innego na myśli ale ja to tak odebrałem. Zresztą ja też przecież zadałem tylko pytanie wiec nie musisz mi tłumaczyć co znaczy znak zapytania.

                • 2 0

              • (2)

                Hmmm... może i faktycznie popadłem w skrajność. Przyznam, że ta wiadomość wzbudziła we mnie emocje i pod ich wpływem wyraziłem opinię (dość krótką zresztą, więc nie zawarłem tam wszystkich aspektów i wyjaśnień). Słusznie zauważyłeś i po przemyśleniach z tym się zgodzę, że większość motorniczych ma nerwy ze stali i są bardzo uważni. Jeżdżenie zdezelowanymi tramwajami wymaga od wszystkich dużej motywacji.
                Można by przeanalizować statystycznie zachowania na drodze biorąc pod uwagę ogół kierowców w 3mieście i ogół motorniczych. Ciekaw jestem jaki byłby wynik. Z moich obserwacji wynika, że to jednak kierowcy często nie potrafią się zachować na drodze, np. czerwone światło i warunkowy skręt w prawo czyli zielona strzałka. Zgodnie z przepisem, jest to przede wszystkim czerwone światło, więc należy się bezwzględnie zatrzymać. Następnie jeżeli to możliwe (nie zajeżdżamy drogi pieszym), to jedziemy w prawo. Z tego co ja widzę na drogach, to może 5% kierowców przestrzega tego przepisu. Zdecydowanie rzadziej widzę tramwaje wjeżdżające na "poprzecznym".

                Neguję złe zachowanie motorniczych, ale nie zgadzam się, że nie wspominam o innych uczestnikach ruchu. Prawda jest taka, że nie jesteśmy święci... w istocie każdemu można coś zarzucić. Jak pomyślę o swoim postępowaniu na drodze, to przyznam, że nie raz zdarzyło mi się "nieładnie" zachować, ale w 99% przypadków nie specjalnie (np. wyjeżdżam z podporządkowanej, ale widoczność zasłania mi zaparkowany na skraju chodnika pojazd. Turlam się więc powoli, żeby w razie czego móc się natychmiast zatrzymać, ale nie widzę za bardzo co się dzieje na głównej i niestety zajeżdżam drogę innemu uczestnikowi ruchu). Może mało wspominam o pieszych, bo uważam ich za najsłabsze ogniwo. Uważam, że należy im umożliwić bezpieczne poruszanie się mimo wszystko. Kobieta z zakupami weszła na jezdnię - zatrzymuję się i puszczam ją z uśmiechem (nie piszę tu o wtargnięciu jezdnię, bo wtedy nie ma szans się zatrzymać). Jest zimno, mnie jest wszystko jedno czy będę podróżował 5 min dłużej w ogrzanym pojeździe. Poza tym bardzo często zaparkowane niechlujnie auta blokują możliwość normalnego poruszania się po chodnikach.
                Tak jak napisałeś, taka sytuacja może się zdarzyć każdemu. Dobrze więc jest się zastanowić nad sobą i potraktować tą sytuację jako naukę, a nie uskuteczniać wirtualny lincz.

                Odnośnie ostatniego akapitu, to zgoda. Zadając pytanie miałem wizję, że to motorniczy skrewił. Nie ukrywam tego. Może mógł, a może nie mógł poczekać. Tym niemniej nie chcę nikogo oceniać, bo sam nie jestem bezbłędny.
                Jeżeli miałbym kogoś usprawiedliwiać, to byliby to piesi :)
                Jeżeli poczułeś się urażony moim wpisem, to przepraszam - nie było to moją intencją.

                Kwitując, jeszcze raz napiszę: na szczęście nie stała się tragedia. Sprawy materialne można odpracować. No i grożę palcem wszystkim tym, którzy uważają się za wspaniałych motorniczych / kierowców, a wjeżdżają na poprzecznym / czerwonym.

                • 4 0

              • Bardzo podoba mi się Twoje podejście. Sam myślę bardzo podobnie. (1)

                Szkoda, że na drogach nie ma więcej takich osób. Na pewno jeździło by się dużo przyjemniej i bezpieczniej niż kiedy dookoła mamy tylu „mistrzów kierownicy” czy też ludzi którym spieszy się aż tak, że niemal wpadają w furię gdy muszą zwolnic czy poczekać dodatkowe kilka sekund.

                Mimo wszystko na naszych drogach nie jest też aż tak źle bo o ile nieco zbyt często brakuje kultury czy wyobraźni to jednak większość uczestników ruchu uważa na innych. Przekonałem się o tym nie raz gdy zdarzyło mi się popełnić jakiś błąd.

                Nie poczułem się urażony Twoja wypowiedzią i przepraszam jeżeli może sam Cię gdzieś uraziłem. Pozdrawiam serdecznie.

                • 1 0

              • To miło mieć świadomość, że nie jestem sam :)

                Szkoda, ale ja mam cichą nadzieję, że na drogach będzie coraz lepiej. Też nie mogę zdzierżyć jak widzę "mistrzów kierownicy" - oni chyba nie zdają sobie sprawy, że ryzykują bardzo wiele (nie tylko swoje, ale i czyjeś zdrowie), a jeżeli już "zyskują" cokolwiek, to jest to mikre. Kiedyś gościu wyprzedzał mnie na trzeciego, gdybym nie zwolnił prawie do zera (i kierowca z naprzeciwka też), to byłby niezły młyn. Za około trzy minuty stanąłem na światłach - bezpośrednio za piratem... "zyskał" tyle, że był przede mną, a nie za mną na światłach. Mógłbym mnożyć przykłady i Ty zapewne również. Oby jak najmniej takich sytuacji.

                Zgadzam się, niby zawsze może być lepiej, ale mogłoby być gorzej. Bardzo miło się jeździ ze świadomością, że współpracujemy, a nie się zwalczamy. Życzę nam, żeby było coraz lepiej.

                Miło mi to słyszeć (znaczy czytać), absolutnie nie uraziłeś mnie w żadnym momencie. Dziękuję za twórczą dyskusję, która natchnęła mnie nową nadzieją. Również bardzo serdecznie pozdrawiam!

                • 1 0

        • nie każdy
          są osoby niepełnosprawne

          • 0 0

    • trudno

      i basta

      • 0 0

    • Tramwaj w wiekszości przypadków ma pierszeństwo (4)

      Takze napewno wina była po stronie busa

      • 2 4

      • Wypowiedź jest sprzeczna.

        • 3 0

      • (2)

        Na skrzyżowaniu z sygnalizacją świetlną, a taka jest w miejscu wypadku, tramwaj NIE MA pierwszeństwa. Jeśli chodzi o ocenę winy, nie spieszyłabym się z tym, mojego brata tramwaj trzasnął na zielonym dla samochodów, bo pani motornicza myślała że zdąży przemknąć w ostatniej chwili. Na szczęście byli świadkowie.
        Nie zawsze wina w takiej sytuacji jest kierowcy. Sama na własne oczy widziałam tramwaje przejeżdżające już na swoim "czerwonym" (czy tam "poprzecznym"). Szczególnie zdarza się to na placu Komorowskiego i przy Operze.

        • 11 2

        • Winny jest kierowca awionetki, bezsprzecznie i bezwarunkowo. I bezapelacyjnie.
          Dziękuję za uwagę, spocznij

          • 1 2

        • Popieram! Sygnalizacja świetlna wyraźnie wskazuje na to kto ma pierwszeństwo. Dobrze, że nikt nie zginął.

          • 2 0

    • poczekac?? (6)

      Powiedz mi czy łatwiej zobaczyć duży tramwaj czy kilkukrotnie mniejszy bus?? Szlak mnie trafia jak widzę kierowców pakujących się na tory mimo, iż wiedzą że nie przejada bo światło już czerwone. No i jeszcze jedno, motorniczy musi zwracać uwagę na pasażerów, pieszych wbiegających na tory i kierowców samochodów a kierowca ma mniejszą odpowiedzialność, wpakował się na tory nie widząc ogromnego tramwaju! Jeśli sie nie wyspał i jest zmeczony to nie powinien w ogóle wsiadać za kółko bo ryzykuje swoje i innych życie!

      • 9 6

      • Masz rację,

        jak widzę co się dzieje na skrzyżowaniach z Grunwaldzką (np. skrz. Grunwaldzka x Miszewskiego i Do Studzienki) w czasie rannego szczytu,to dochodzę do wniosku,że jedynym sposobem by nasi pseudo-kierowcy nauczyli się kultury komunikacyjnej,jest skasowanie kilku (kilkunastu,kilkudziesięciu) samochodów,którcy kierowcy łamią jedną z podtsawowych zasad ruchu drogowego przecież nawet na kursach na prawko uczą,że zanim wjedziesz na skrzyżowanie,musisz się upewnić że zdołasz z niego zjechać przed zmianą świateł!).

        • 12 0

      • (3)

        gówno prawda, motorniczy naciska tylko gaz i hamulec, kierowca ma znacznie więcej roboty podczas prowadzenia samochodu.
        "łatwiej zobaczyć tramwaj czy bus" - nie sądze, że akurat to było przyczyną wypadku.

        • 1 10

        • bzdura (1)

          to kup sobie samochod ze skrzynia automatyczna i bedziesz mial gaz i hamulec..tak samo motorniczy musi sie rozgladac jak i keirowca samochodu...

          • 1 1

          • "mial gaz i hamulec"

            aha czyli już nie będę mieć kierunków? kilku pasów ruchu? o i skręcać nie będę musiał??

            tramwaj nie mógł mieć wielkiej prędkości w tym miejscu bo wyjechał właśnie z przystanku może ostatecznie wina Busa ale motorniczy nie byl tutaj święty i wiele zaniedbał szczególnie że to on ponosi odpowiedzialność za ludzi w tramwaju więc powinien bardziej uważać

            • 2 4

        • Jak nie umiesz prowadzić to po prostu tego nie rób!

          • 1 0

      • Dla mnie tak samo łatwo zauważyć takie duże pojazdy, chyba że tramwaj schowa się za TIRem ;) Nie sprowadzaj wielkości busa do rozmiarów mrówki.
        Poza tym jakoś nie zauważyłem, żeby motorniczowie zwracali uwagę na pasażerów. To samo się tyczy kierowców autobusów. Traktują ich raczej jak worki kartofli.
        Racja, jak ktoś się nie czuje na siłach, to najlepiej niech nie wsiada za kółko.

        • 1 3

    • To bus powinien ustąpic!

      A piesi też włażą mimo świateł.. i później są opóźnienia bo banda debili nie może zauważyć i poczekać na przejazd tramwaju

      • 0 2

    • (1)

      tak sie składa że nauczyli mnie na kursie ze zgodnie z przepisami ruchu drogowego tramwaj ma pierszeństwo

      • 1 2

      • ...

        widać źle Cię uczyli.

        Zawsze pierwszeństwo ma pojazd uprzywilejowany - tramwaj nim nie jest.
        Pierwszeństwo ma tylko na skrzyżowaniach równorzędnych itp itd.
        Zapraszam do (ponownego mam nadzieję) zapoznania się z Kodeksem Ruchu Drogowego.

        • 2 1

  • (8)

    Ach ci kierowcy i ich brak rozsądku.
    Z tramwajami nie mają szans, a co chwilę sie czyta o "wymuszeniu pierwszeństwa" nie zauwazeniu tramwaju, czy wjechaniu pod tramwaj.
    Dobrze, ze sie chociaz nikomu nic nie stało.

    • 38 3

    • (7)

      Prowadzący tramwaje też nie są bez winy.

      • 5 9

      • (6)

        pewnie nie, tylko ze kierowca powinien dla własnego dobra przy tramwajach byc podwojnie uwazny.
        Tramwaj to rozpedzone cięzkie żelastwo, nie da sie go zatrzymać depnięciem na hamulec tak jak samochód.
        lepiej chwile poczekać, a nie pakowac sie samemu w kłopoty i narażac na to innych, w tym równiez pasażerów tramwaju, jak i tych którzy przez takie wypadki zamarzaja na przystankach czekajac na tramwaj ktorego nie bedzie tak szybko.

        • 14 1

        • hmm (5)

          I co z tego, że żelastwo- M1 Abrams waży prawie 70 ton a z 70km/h zatrzymuje się na dystansie 10 m...
          Dziwie mnie tylko, że autobusów jeździ kilka razy więcej niż tramwajów a wypadków z ich udziałem jest kilka razy mniej. Albo szkolenia motorniczych są do pupy albo skrzyżowania i przejścia są źle projektowane/oznaczone. A może stan techniczny tramwajów nie jest taki jak powinien. A może tramwaje to wcale nie taki dobry pomysł...

          • 5 9

          • hmm2

            ale m1a2 abrams nie jeździ po szynach...to trochę inna droga hamowania, nie co porównywać.

            • 3 0

          • (3)

            Technicznie zatrzymać się tramwajem z 70km/h w 10m także można. I od razu zamówić z 50x czarnych worków, bo tu Ci nawet siedem rąk nie pomoże. Fizyka jest nieprzejednana.

            • 6 0

            • (2)

              Chodzi mi tylko o zwalanie wszystkiego na kierowców i na to, ze tramwaj nie może zatrzymać się w miejscu bo to kupa żelastwa itp...
              Tylko, że ten tramwaj dopiero co ruszył z przystanku i do jakiej prędkości mógł się rozpędzić przejeżdżając te 5-10 metrów?

              Sprawa jest co najmniej podejrzana! Zatrważająca jest liczba wypadków z udziałem tramwajów. Ktoś powinien w końcu poszukać przyczyny a nie zrzucać z siebie odpowiedzialności za bezpieczeństwo tysięcy pasażerów korzystających z komunikacji miejskiej i zwalać wszystkiego na "głupich kierowców".

              • 0 3

              • (1)

                a myslisz, ze za kazdym razem nie sa analizowane przyczyny takich wypadków?
                niestety, w wiekszości przypadków mimo wszystko winni sa kierowcy samochodów.
                tutaj masz napisane :"Pod tramwaj linii 15, jadący w stronę Oliwy, wjechał samochód dostawczy z pieczywem"
                samochód WJECHAŁ pod tramwaj.
                samochód mógł wykonac inny manewr, tramwajowi troche ciezko zjechac z torów, nie uważasz?
                gdzies tam znowu było "samochód wymusił pierwszeństwo", wina tramwaju?
                Jasne, ze uwazac musza wszyscy, tyle ze w zderzeniu z tramwajem samochód praktycznie nie ma szans, więc lepiej by było gdyby zachował ponadnormatywne uwage i na.. zimne dmuchał.

                • 3 0

              • wkurza mnie, że ktoś kto prowadzi pojazd poruszający się z prędkością 60 letniego rowerzysty wjeżdżając na wysepkę nie może spojrzeć w prawo i upewnić się czy jakiś debil nie pakuje się mu pod tramwaj i tym samym naraża zdrowie i życie pasażerów których może mieć nawet 300
                moim zdaniem motorniczy mógł tu zachować się o wiele bardziej rozsądnie.
                obejrzyj sobie dokładnie te zdjęcia
                - tramwaj dopiero co ruszył z przystanku,
                - zobacz jak duża jest wysepka,
                - przeanalizuj sobie poprzednie wypadki,
                - wyciągnij wnioski,
                Kierowcy może i jeżdżą jak łamagi ale od motorniczych też chyba moglibyśmy oczekiwać czegoś więcej.

                • 1 3

  • Warszawiak... (14)

    u nas za wymuszanie pierwszwnstwa masz nauczke;]

    • 42 18

    • (11)

      A skąd Ty wiesz, ze to był Warszawiak?

      • 7 4

      • (10)

        Bo tablice miał pokazane na filmiku ;P

        • 5 7

        • Żeby nie było w 10 i 24 sekundzie filmiku ;P

          • 4 4

        • (5)

          Hahaaa......"bo tablice miał...".....a wiesz co to jest leasing?

          • 14 1

          • (4)

            chyba się warszawiak odezwał ;D

            • 0 13

            • (3)

              Tylko tyle masz do powiedzenia?

              • 6 2

              • dokładnie - leasing (2)

                chyba że z warszawy pieczywo wozi... oj mózgi zwolniły na mrozie niektórym

                • 8 1

              • (1)

                chyba Tobie !: ]

                zapewne inni cywilizowaniu ludzie używają samochodu do pracy i jeżdżą pomiędzy województwami , widocznie Ty jeździsz w gdańsku z jednej wioski do drugie i na tym się kończy Twój udział w ruchu drogowym !

                • 0 2

              • racja

                pewnie o 01:00 wyjechał z Warszawy z ciepłymi bułkami i rano był niewyspany, i dlatego wjechał pod tramwaj!
                Rozwiązałem zagadkę:)
                Ma ktoś maila do policji, wyśle im rozwiązanie, może mi coś odpalą

                • 0 0

        • (2)

          rejestracja o niczym nie świadczy bo pełno jeździ tego ścierwa w leasingu!!!

          • 7 0

          • (1)

            warszawiak z pieczywem w trójmiescie...ciekawe o której wyjezdza z Warszawy hehe..

            • 3 0

            • myślę, ze chwilkę po północu :D

              • 0 0

    • jak już to GRODZISK MAZOWIECKI!!! a to nie Warszawa!!!

      • 2 0

    • facet był z Wejherowa.Wiem bo byłem przy tym wypadku.

      • 1 0

  • ranni (3)

    jeden pasażer tramwaju, 30 bochenków chleba i 100 bułek.

    Swoją drogą, źle to wygląda. Ktoś wie jak to się stało?

    • 40 1

    • Jechal samochod i tramwaj i sie zderzyly.

      • 14 4

    • (1)

      stałem na swiatłach na grunwaldzkiej tuż obok w momencie jak to sie stało, ale odwróciłem sie dopiero po usłyszeniu bum... skad jechał ten bus ze tak sie zakleszczył przodem do wrzeszcza a tram w przeciwna??

      • 1 0

      • wypowiedź

        Jak mówi asp. Zbigniew Korytnicki z policji w Gdańsku kierujący fiatem dukato nie ustąpił pierwszeństwa jadącemu w kierunku Oliwy tramwajowi.

        • 4 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.