Fakty i opinie

Pociąg "Classic Courier" odwiedził Trójmiasto

Pociąg specjalny "Classic Courier" opuszcza stację Gdańsk Główny.


Do Trójmiasta przyjechał "Classic Courier", czyli pociąg turystyczny, składający się z odrestaurowanych wagonów. Sprawdziliśmy ile kosztuje tygodniowa podróż tym ekskluzywnym składem połączona ze zwiedzaniem m.in. Gdańska, Malborka i Kaliningradu.



We wtorek, po godzinie 15, na stację Gdańsk Główny wjechał pociąg specjalny "Classic Courier", z którego wysiadło prawie 400 turystów. Dalej, do Gdyni, skład odjechał już pusty i tam będzie nocował. O godz. 3 nad ranem w środę pociąg wyruszy do Malborka.

- Skład przyjechał do Trójmiasta z Berlina. W Gdańsku dla pasażerów-turystów przewidziany jest jeden nocleg i zwiedzanie miasta. Następnie nad ranem pociąg wyruszy do Malborka, gdzie zaplanowano zwiedzanie zamku. Potem na dwa dni turyści jadą do Kaliningradu, a stamtąd przez Mazury do Torunia, gdzie również zaplanowano nocleg ze zwiedzaniem. Z Kujaw "Classic Courier" wyrusza w drogę powrotną do Berlina - mówi Alicja Łabędzka z firmy DNV - Tours Polska, która organizuje przejazd pociągiem przez Polskę.

Co do dyspozycji mają pasażerowie wybierając podróż ekskluzywnym pociągiem specjalnym? W jego skład wchodzą odrestaurowane wagony z lat 60. i 80. Każdy z nich składa się z przedziałów pierwszej klasy, w których znajduje się od czterech do sześciu miejsc siedzących. W pociągu znajdują się dwa stylowo urządzone wagony restauracyjne oraz wagon barowy, w którym podczas wycieczki przygrywa pianista.

- Nasza oferta wycieczki sprzedaje się najlepiej wśród mieszkańców Niemiec. Zapewne dlatego, że tygodniowy pobyt na pokładzie "Classic Courier" to koszt ok. 1 tysiąca euro - mówi Alicja Łabędzka

Co roku organizowanych jest kilka tego rodzaju wycieczek, podczas których do Polski przyjeżdża kilka tysięcy turystów.

Dlaczego podobne wycieczki nie są organizowane dla Polaków?

- Nie ma zainteresowania z powodu ceny podróży. Na jego wysoki koszt w dużej mierze wpływa opłata dostępowa do linii, którą należy wpłacić spółce PKP PLK - mówi Alicja Łabędzka.

Opinie (110)

  • Jest 2019 i dzisiaj go wreszcie widziałam ! Ha ! Wspaniały jest :)

    • 0 0

  • 400 osób po 1000 euro? (9)

    Niezły wynik.

    • 41 0

    • A co dokładnie mieści się w tej kwocie 1000 euro? (2)

      Sam pobyt? Czy jeszcze jakieś posiłki, noclegi na mieście itp?

      • 3 1

      • (1)

        Przejazd, posiłki, zwiedzanie, no właście nei wiadomo jak z noclegami, ja bym na tych krzesełkach nie zasnął. Jedną noc może tak, po tej jednej już tyłek boli (sprawdzone).

        • 2 2

        • Zasnąłeś w pociągu... cóż,,, obawiam się że ten tyłek nie boli Cię od krzesła

          • 0 0

    • typowo polskie myślenie (2)

      koszty są na pewno zerowe, pracownikom nie trzeba zapłacić, za dostęp do torów też nie, no i utrzymanie pociągu nic nie kosztuje. Ktoś po prostu kokosy robi.

      • 15 6

      • Nie demonizuj już ok? Szukasz dziury w całym... (1)

        Ktoś się podniecił i napisał, że to zysk "na czysto"? Nikt... Inni też wiedzą, że trzeba płacić podatki i pensje.

        • 3 6

        • pogadaj z jakimś pracownikiem po 40

          to Ci powie jak jego szef na nim kasę kosi

          • 2 1

    • Koszt samego pociągu i odrestaurowania go to pewnie 1,6 mln (1)

      Dochodzą pensje pracowników, opłaty przewoźnikowi, maszynista, paliwo, jedzenie... może to trochę wyjść.

      • 4 0

      • Ja myślę, że koszt pociagu to duuuużo ponad milion.

        • 0 0

    • 1.600.000 zł

      Masz rację, nie przeliczyłem na początku.
      SZOK!

      228.000 zł dziennie.
      9500 zł za godzinę.

      To pewnie przez takie pociągi do Wawy stoi się w polach i podróż trwa 7 godzin...

      • 9 7

  • SUPER!

    Świetny film! A galeria zdjęć - wprost oszołamiająca! Brawo!

    • 1 0

  • " O godz. 3 nad ranem w środę pociąg wyruszy do Malborka."

    To ładny mi nocleg jak przed 2 trzeba wstać. A swoją drogą Zamek w Malborku można zwiedzać od 9:00. Turyści zajadą na 4:00. Co będą robić od rana przez 5 godzin?

    • 2 1

  • 4000 zł? To ja pojadę pociągiem relacji Gdynia- Katowice 16 h za 80 zł i mam to samo

    • 0 1

  • (19)

    chciałbym przenieść się w lata 80-te , pochodzić po świętojańskiej, zobaczyć jak wtedy wyglądały karwiny, pogórze, chylonia

    • 65 25

    • Gdansk jakoś Cię nie interesuje? (5)

      A po co z tym tutaj wyskoczyłeś? Jeśli Ciebie bardziej interesują lata osiemdziesiąte na Karwinach czy Pogórzu to dużo Ci do szczęścia nie potrzeba. A byłeś gdzieś poza Gdynią? :)

      • 25 18

      • byś się zdziwil, co jest dla ludzi ważne i miłe. Nie są to obdrapane mury budyniowego grodu niestety. (4)

        zapuszczone od zawsze, gdy tu polska. Gdynia i okolice są i były piękne, teraz Karwiny, pogórze, Chylonia są zabetonowane epoką gierka i dorzucają kloce z betonu zdziercy z obecnej koniunktury mieszkań za krwawicę droższych niż w centrum Lądka Zdroju. Ale i tak urok i klimat jeszcze długo tu pozostanie. No ale ty, obrońca Gdańska nigdy nie byłeś nigdzie, w Gdyni tym bardziej, więc o tym nie wiesz.

        • 11 22

        • Już wylałeś swoje żale i po raz kolejny (3)

          zrobiłeś z Gdyni eldorado jakby była jedynym miastem na świecie? Chyba tylko na to czekałeś aż ktoś zagada, bo rozpisałeś się jak Sienkiewicz...

          • 21 6

          • to nie czytaj

            • 0 0

          • doceniam co piekne, brzydze się tandetą.

            • 0 4

          • Przestań przecież Karwiny to połączenie Orientu z Wenecją

            • 20 1

    • to mi sie podoba ;)

      Nawet jakby artykuł mówił o produkcji gaci pod Zgierzem, to ktoś by napisał- a co wy tam wiecie o gaciach, w Gdyni to mamy gacie ;) a ktos inny - to Budyn winny,ze moje gacie są za....ne ;)
      nie ma jak konstruktywne komentarze na tym forum

      • 3 0

    • retro (3)

      W latach 60, Świętojańska, Morska była brukowana a Gdynia kończyła się na Grabówku przy poczcie Gdynia 9.Zboże rosło przy UM i Władysława IV.
      Ale na Świętojańskiej był "Liliput" z przygrywającym do ciastka i kawy pianistą.

      • 14 0

      • z przyjemnością (1)

        poczytałbym więcej prawdziwej historii Gdyni, nie przesiąkniętej ideologiami i polityką. Takiej prawdziwej, tak jak było.

        Moja Babcia urodziła się w Gdyni w 1919 roku, miała masę zdjęć Gdyni do roku 56, potem wyprowadziła się na Mazury, gdzie żyła aż do ostatecznej zmiany adresu. Gdy opowiadała o zdjęciach, przy mapie, czułem się jakbym był w innym świecie.
        Teraz mam wszystkie te zdjęcia, a jest ich ponad trzy tysiące i mnóstwo wspomnień i wiedzy Babci z tamtych lat. Zawsze wspominała dziś moje miasto z sentymentem, a wiem, że wiele wiedzy zabrała ze sobą...

        • 7 0

        • Mam nadzieję, że kiedyś znajdziesz czas i siły na zeskanowanie zbioru i wrzucenie go do sieci :)

          • 3 0

      • Kilka zdań, a jak przyjemnie się czyta.

        • 2 0

    • łaki i pola

      furmanki i bydło - tak wyglądała gdynia

      • 0 0

    • na YT są filmy... Gdynia 1988, Sopot 1988 , Gdańsk 1988

      ciekawe materiały zrealizowane na VHS

      • 1 0

    • to jedź do korei północnej

      • 5 0

    • w latach 80 to była wioska rybacka (1)

      i mieszkańcy Gdańska jeździli tam po ryby.

      • 16 8

      • Ale on ma na myśli XX wiek, nie XIX :)

        • 9 0

    • bylo tak samo tylko mniej sklepów i bardziej szaro

      • 6 0

    • Może wyjedź po prostu na wakacje pod namiot do Chyloni. (1)

      • 23 0

      • a ty na pole namitowe ojro tu tałsen dwanaście, po stoczni gdańsk:) moze jeszcze jakis się zawieruszył hahahha

        • 4 10

  • Ile wagonów?

    Ile wagonów przejechało na filmiku?

    • 0 0

  • Przecież to normalny wagon pkp :) (2)

    Classic courier z lat 60 i 80 - przecież to dokładnie to czym aktualnie jeździ pkp. Tylko ten ma wykładzinę zamiast gumoleum i niepodartą tapicerkę :)

    • 20 2

    • To nie sa wagony PKP.

      Tylko niemieckie, najpewniej DB. Albo jakiegoś prywatnego przewoźnika. Te wagony nigdy nie służyły w PKP.

      • 0 0

    • Nie całkiem dokładnie.

      Tylko zewnętrznie podobne. Niemieckie wagon są o prawie 2 metry dłuższe, mają inne układy jezdne.

      • 1 1

  • Pamiętam jeszcze podróże koleją gdy skład ciągnęła lokomotywa (2)

    Lubiłem stać w otwartym oknie i obserwować dym z komina. Pamiętam jeszcze zapach spalin. Z Pruszcza też jeździła ciuchcia z wagonami, na które z racji drewnianych stopni wzdłuż wagonu, mówiło się kowbojki. Ile się człowiek naganiał z kanarami:-) Z wagonu do wagonu i myk na drugą stronę.

    • 10 3

    • Masz się czym chwalić, rzeczywiście...

      A lokomotywy nadal powszechnie ciągną pociągi, oprócz wagonów silnikowych albo zespołów trakcyjnych. Tyle, że nie mają kominów.

      • 1 0

    • Dokładnie, lokomotywa. A teraz składy ciągnie po 400 polskich niewolników za 1200 brutto.

      • 5 1

  • classic courier (1)

    A ja bardzo chciałabym ponownie przejechać sie KOSTERINĄ z Gdyni do Koscierzyny ze zwiedzaniem muzeum w Koscierzynie , wagony z lat 30 i stary parowoz sa większą atrakcją ! Kto jechał ten wie ! Taki sam skład pod inną nazwą jeździl tez do Malborka :))

    • 22 0

    • Za co?

      • 0 2

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.