Fakty i opinie

Podróbki za milion zł zostaną spalone decyzją sądu

Podrabianą odzież, akcesoria i zabawki o wartości ponad miliona złotych zarekwirowali pomorscy celnicy w tym roku. Niestety zdecydowana większość z nich nie będzie mogła zostać przekazana potrzebującym i - decyzją sądu - zostanie komisyjnie zniszczona.



Czy kupujesz towary, o których wiesz, że są podrobione?

tak, mam w domu wiele "podróbek" 33%
gdy byłem młodszy, zdarzało się, teraz już nie 29%
nie, zawsze kupuję tylko oryginalne towary 38%
zakończona Łącznie głosów: 1724
Funkcjonariusze pomorskiej Krajowej Administracji Skarbowej regularnie przeprowadzają kontrole punktów handlowych pod kątem legalności towarów. Ich wyniki są jednoznaczne: popyt na podróbki cały czas rośnie.

Od stycznia do maja celnicy skonfiskowali na terenie całego województwa ponad 2,7 tys. sztuk podrobionej odzieży i akcesoriów. Podrobione towary są znajdywane nie tylko na straganach, ale również w sklepach.

- Nielegalny handel tzw. kalkami stale rośnie. Podrabiane są koszule męskie i damskie, bluzy dresowe, sukienki, a także torebki, paski czy portfele znanych zagranicznych marek z zastrzeżonymi znakami towarowymi - informuje Agata Bloch, rzecznik prasowy Izby Administracji Skarbowej w Gdańsku.

Zabawki wśród najczęściej podrabianych towarów



Nie tylko odzież zalicza się do najczęściej podrabianych towarów. Świnka Peppa, Pszczółka Maja czy Angry Birds, a ostatnim czasie także Frozen 2. Co mają ze sobą wspólnego wymienione bajki? Wizerunki występujących w nich postaci należą do najbardziej popularnych, jakie można spotkać na podrabianych zabawkach i gadżetach dla najmłodszych. We wskazanym okresie skonfiskowano ich ponad 600 sztuk.

- Łączna, szacunkowa wartość zabezpieczonego towaru to ponad 1 mln zł. Nielegalne towary zostały złożone w depozycie Pomorskiego Urzędu Celno-Skarbowego w Gdyni. Sprzedawcy, którzy oferują w swoich sklepach produkty o nieznanym pochodzeniu, mogą spodziewać się kar grzywny, a nawet pozbawienia wolności - kontynuuje Bloch.

Sąd zdecydował: podróbki mają być zniszczone



Zapewne wiele osób nie zdaje sobie sprawy, że zakup nielicencjonowanych towarów to nie tylko przykładanie ręki do przestępczego procederu. To także narażanie się na fatalne następstwa zdrowotne. Produkowane z reguły w krajach Dalekiego Wschodu podróbki nie posiadają żadnych atestów, co ma szczególne znaczenie w przypadku zabawek dla dzieci.

Tłumacząc to w bardziej zrozumiały sposób, mogą one zawierać rakotwórcze lub łatwopalne substancje. Choćby z tego powodu nie mogłyby zostać dopuszczone do obrotu w Europie. W związku z tym większość z zarekwirowanych towarów zostanie komisyjne zniszczona poprzez spalenie w piecu.

- Nielegalne towary zostają zatrzymane i złożone w depozycie Pomorskiego Urzędu Celno-Skarbowego. Odzież i obuwie zatrzymane przez funkcjonariuszy celno-skarbowych, w związku z wykorzystywaniem nieuprawnionych znaków towarowych po przeprowadzeniu postępowania i orzeczeniu przepadku przez Sąd, są przekazywane domom dziecka oraz fundacjom zajmującym się pomocą społeczną, jeżeli istnieje możliwość trwałego usunięcia tych znaków z odzieży bądź obuwia. O sposobie postępowania z takimi towarami zawsze decyduje sąd - podkreśla Agata Bloch.

Opinie (274) 9 zablokowanych

  • (47)

    Bez sensu...nie można przekazać biednym rodzinom,dzieciom czy dla domu dziecka?Chyba że wszystkie są toksyczne,to wtedy przerobić na zdrowe,odkazić i będzie gites majonez.

    • 309 113

    • Nie można. (7)

      Wymagania, oczekiwania i programy socjalne spowodowały, że ktoś komu się nie chce pracować musi mieć tak samo i to samo co ktoś, kto na wszystko zapracował kosztem wielu wyrzeczeń.

      • 67 9

      • jest identyko jak z E.Gierka - czy się stoi czy się leży, pińset plus się należy (5)

        • 33 12

        • no (4)

          tylko, że PO to samo potem obiecywało i chciało rozszerzyć socjał do poziomu, którego nie da się nawet przeliczyć - wszystko obiecywali, aby tylko do koryta się znowu dostać.

          Przykład - gadają o CPK, a sami chcieli to kiedyś robić, podobnie przekop....ale trzeba mieć lepszą pamięć niż ostatnie 8 lat.....

          • 13 31

          • Byłbyś chory jakbyś nie wcisnął wszędzie PO - co to ma do tematu podróbek ?

            • 28 6

          • W lodówce też masz PO? (2)

            • 21 1

            • Polskie Owoce Prawdziwe I Sprawdzone

              • 1 0

            • Podróbki z logo nie mają gwarancji jakości i np jak patrzysz na rozwalające się buty, to myślisz: tej firmy nie kupię, bo to szmelc. I firma traci na wizerunku. Inna sprawa, że ta sama fabryka sprzedaje nadwyżkę zamówienia na lewo jako podróbkę lub do produkcji wykorzystywane są stare maszyny albo podróbki robione są na tych samych maszynach, ale z tańszych surowców. Słyszałem o perkusjach klepanych z beczek po ropie, ale pewnie to już przeszłość.

              • 0 1

      • Taaa a celnicy od lat handluja

        spirytusem bez banderoli z obwodu kaliningradzkiego. Trzeba mieć tylko dojścia.

        • 0 0

    • A chcialbyś (15)

      zeby Twoje działa były sprzedawane na stadionie za grosze i były w chinach produkowane? Z Twoją marką i podpisem czyli sygnowane? Nie? No właśnie. Więc oni też nie będą tego nosić

      • 18 2

      • (9)

        Tyle tylko, że najczęstszym sposobem na "podrabianie" jest odpalenie tej samej taśmy produkcyjnej w Chinach w nocy, jak zleceniodawca nie patrzy.

        Więc i różnicy w jakości żadnej nie ma, tylko tyle, że korporacja na tym nie zarobi...

        • 16 13

        • Kurczę

          Masz rację... to ta sama fabryka , tylko poza księgowością..

          • 9 2

        • tak, tylko to ta korporacja daje miejsca pracy polakom (1)

          a nie linia produkcyjna w Chinach.

          • 1 5

          • Korporacja daje miejsca pracy gdzieś na zachodzie.

            Czasem jakiś ochłap spadnie do Polski i tyle...

            • 8 5

        • i co, to ma być usprawiedliwienie ?

          • 1 1

        • Też chciałbyś żeby ktoś (3)

          kopiował twój pomysł na który poświęciłeś czas i nie mało pieniędzy, zarabiał na tym i śmiał ci się w twarz, że przecież "ty tylko na tym nie zarobisz"?
          Bo przecież nic nie tracisz...
          Przecież już taaki bogaty jesteś, że uznał że więcej ci nie potrzeba, więc sobie korzysta z twojej pracy.

          • 7 0

          • Hmm, tak. (2)

            Jestem programistą, żyję teoretycznie z praw autorskich.

            Całkiem normalnym jest, że bierzesz otwartoźródłowy framework, dorzucasz coś od siebie, budujesz na tym produkt, a na koniec dzielisz się efektem z innymi.

            No, ale nie pracuję w korporacji, której udziałowcy muszą zarobić na nowy jacht.

            • 0 2

            • Tak, jeżeli dzielisz się nieodpłatnie oprogramowaniem z własnej woli. (1)

              Ale jeżeli robisz od program w pełni komercyjny, w którym nie korzystasz z opensource, tylko tworzysz go od zera w celach zarobkowych, to chyba już niekoniecznie byłbyś szczęśliwy z faktu "nie stracenia" na spiraceniu twojej wielotygodniowej pracy i udostępnienia jej za ułamek tej ceny, poza oficjalnym kanałem sprzedaży?

              • 3 0

              • Tylko tyle, że mało kto tak już robi.

                Zwyczajnie się nie opłaca, może poza grami.

                • 0 1

        • "odpalenie tej samej taśmy w Chinach w nocy, jak zleceniodawca nie patrzy."

          buahahahaha. w chinach!! w nocy!! stojąca taśma!!! buahahahaha!!!!
          W jakim ty świecie żyjesz???

          • 2 0

      • (4)

        No to panie Autysto idź do pierwszego lepszego domu dziecka i powiedz, że te "pazerne bachory" nie będą miały nowych ubrań, bo na nich nie zarobisz... Rozumiem, że za wykonaną pracę należy się wynagrodzenie, ale bez przesady.

        • 8 12

        • to oddaj częśc swojej pensji na dom dziecka (3)

          skoro "za wykonaną pracę należy się wynagrodzenie, ale bez przesady"
          Co? Już nie brzmi tak fajnie?

          • 7 1

          • Oddaję w podatkach. (2)

            Ty też.

            I z tego powodu wkurza mnie, jak coś, co mogłoby pomóc dzieciakom bardziej, jest niszczone, bo przecież korporacja musi zarobić.

            • 5 3

            • Wiesz że nie o to chodziło (1)

              chodziło o stwierdzenie, że "za wykonaną pracę należy się wynagrodzenie, ale bez przesady"
              Więc śmiało odejmij, jeszcze poza podatkami, trochę ze swojej pensji skoro twierdzisz że wynagrodzenie należy się ale bez przesady.
              Łatwo jest oceniać że ktoś ma za dużo według samego siebie. Ale jednak ten ktoś na to zapracował. A ludzie produkujący podróbki zarabiają na nich wykorzystując jego pomysły, patenty, czyli coś za co sam zapłacił, zbadał poświęcił swój czas.
              To jest w porządku? Bo to zła kapitalistyczna korporacja?
              Gratuluję sowieckej mentalności.

              • 3 0

              • Jak widzisz dziecko, nie ważne z jakiego domu, w pękniętym bucie z logo lub prującej się kurtce, to pomyślisz, że z tej firmy już nie kupisz. A firma nie daje na podróbki gwarancji, więc traci. Mimo szczerych chęci pomocy, jeśli nie uda się usunąć logo, takich rzeczy się nie robi.

                • 0 0

    • (12)

      jasne ze nie mozna ... to caly paradoks terroru panstwa. chodzi o to ze jesli zarekwiruja cos "nielegalnego" do tego zaloza byc moze jakies sprawy sadowe jakies przemyty itp to pozniej nie moga komus oddac towaru bo by robili za bandziorow ktorzy oddaja to co ograbili. system jednak jest to grupa przestepcza zbrojna zorganizowana ktora sobie wymyslila prawo jednakze stara sie to ukryc i musi udawac ze nie dlatego rozdac zabawek nie moze bo poswiadczyliby ze jednak to nic zlego te zabawki

      • 1 4

      • (3)

        Jasne... daj swojemu dziecku chińską tandetę do zabawy. A potem krzycz - trujo nas!

        • 10 3

        • A są jakieś inne? (2)

          Gdzie wyprodukowano komputer/tablet/telefon, z którego to piszesz?

          • 10 5

          • (1)

            Nie ważne gdzie, tylko jak. Rozumiesz rożnicę?

            • 2 0

            • Na oryginał producent daje gwarancję, a na podróbkę nie.

              • 0 0

      • myslisz z poziomu zlodzieja (7)

        jak kali ukradnie, to dobrze. A jakbys to ty wymyslil produkt, wydal kupe kasy na jego promocje, a tu chinczyk by zarabial sobie , podrabiajac go za grosze, psujac ci marke? o, to wtedy byloby zle

        • 7 0

        • A gdybyś przekupił odpowiednie władze, żeby wprowadziły bezsensownie restrykcyjne "prawa autorskie" (6)

          I dzięki temu nie musiał walczyć z konkurencją?

          To nie są żadne innowacje, to kawałek wypromowanej na siłę szmatki...

          • 4 6

          • no to sam zacznij produkowac jak to taki zloty interes (1)

            • 3 1

            • Zbyt uczciwy jestem.

              A to, że ludzie łykają jak pelikany, było ostatnio widać, jak jakaś tam influencerka zaczęła sprzedawać chińskie podkoszulki za 10x większą cenę, przeszywając metki ;)

              • 1 3

          • to wymyśl kawałek takiej szmatki, wypromuj tak, żeby stała sie modna (3)

            a potem pozwól, żeby ktoś skopiował i sprzedawał za grosze. Potem pogadamy.

            • 4 0

            • Powiedz mi lepiej, czym się różni "promowanie szmatki" (2)

              Od promowania sprzedaży maści na 5g.

              • 2 1

              • chetnie kupie

                • 0 0

              • Maść na 5G

                hahahaha dobre

                • 1 0

    • nie da sie-tak samo jak z głupiego nie zrobisz mądrego

      • 1 0

    • Spalone????

      Czyli że co można to po prostu wyrzucić do atmosfery?
      Żal mi was i siebie.

      • 3 3

    • W tym wypadku Celnicy mają związane ręce

      Mogą przekazać takie towary dopiero po usunięciu logo ale tylko i wyłącznie jeśli uzyskają zgodę właściciela podrabianej marki

      • 2 0

    • majonez to ty masz zamiast tak zwanych szarych komórek.

      • 1 0

    • I potem ja mam chodzic w koszuli za ktora dalem kupe kasy, a jakis biedny dzieciak dostanie taka sama jak ja ? Nigdy

      • 2 4

    • a czy mogłby ktos przerobic twoje sianow głowie na mózg? :)

      • 1 0

    • chodzi o to, że nie wiadomo czy takie rzeczy i zabawki są bezpieczne, mogą zawierać wiele toksycznej chemii, przekazywanie takich zabawek byłoby nieodpowiedzialne!

      • 1 1

    • Super.

      Spalić w piecu. Czy wam już naprawdę na mózg padło? Mało to mamy problemów ze środowiskiem? Trzeba jeszcze bardziej emitować? Rozdajcie to lub sprzedajcie za grosze a pieniądze dla domów dziecka.

      • 4 0

    • Nie

      Nie można bo to rakotwórcze

      • 0 0

    • Karać importerów,,,

      ,,,przecież to logiczne że od nich zaczyna się ten łańcuszek przestępczy,,,

      • 0 0

  • Nie lepiej do domów dziecka etc? (17)

    • 229 53

    • (7)

      bo to polskie myślenie, - wytworzono - trując planetę CO2, spalą - trują planetę CO2

      • 33 9

      • Zawierają rakotwórcze substancje... (6)

        zrozumiał?

        • 22 12

        • A te rzekomo oryginalne nie zawierają? Gratuluję dobrego samopoczucia. (5)

          • 21 13

          • Proszę obejrzeć (3)

            Filmy dokumentalne np. o produkcji jeansów w chinach, gdzie pokazywane są wykorzystywane środki do barwienia i ich działanie na pracowników i środowisko. Tak wiem farba do tkanin ogólnie nie jest zdrowa. Ale są farby i farby. Są farby droższe i są farby tańsze. Są farby badane i są samoróbki.
            Podobnie ma się rzecz z kosmetykami. Co prawda nie było o nich mowy w artykule, ale uważam, że to ciekawe, że w chińskich podróbkach kosmetyków do makijażu znajdowano takie substancje jak końska uryna, czy zaprawa murarska.

            • 12 3

            • (2)

              Żarcie które jesz też nie jest zdrowe, a jednak jesz.

              • 1 2

              • Życie ogólnie nie jest zdrowe.

                Najlepiej się więc zabić.

                • 6 0

              • To nie jest argument...

                Odnoszący się bezpośrednio do dyskusji. To, że coś innego jest niezdrowe, nie odnosi się w żaden sposób do tematu. Wszak nie rozmawiamy tu o jedzeniu ;)

                • 1 0

          • W sytuacji kiedy tak jest

            Producent jest pociagniety do odpowiedzialnisci i moze tez placic odszkodowania czy za leczenie, a w takiej sytuacji kto ma byc odpowiedzilany, przemytnik?

            • 1 0

    • Czytałeś/łaś w ogóle artykuł?

      Dwa ostatnie akapity o tym mówią. Brak atestów i wątpliwe, potencjalnie szkodliwe dla zdrowia materiały. Przekazanie ich do domu dziecka to niedźwiedzia przysługa.

      • 15 0

    • ! (2)

      Skąd takie przekonanie, że w domach dziecka potrzebują ubrań czy zabawek ? Przecież nie żyjemy w czasach Oliwera Twista. To nie XIX wiek, że w domach dziecka jest głód smród i ubóstwo. Oni potrzebują więcęj kadry - dobrze opłacanej żeby nie musieli dorabiać i żeby mogli tym dzieciom poświęcić czas.

      • 14 0

      • (1)

        Dobra, ale ubrania mogliby dostać np. bezdomni

        • 0 0

        • Niech patrzą ci z nędznej unii, że u nas taki dobrobyt, że bezdomni chodzą w Gucci'm albo inny Calvin Klain'ie :-)

          • 1 0

    • Podróbki powstają często z naruszeniem licencji, (3)

      praw autorskich i innych.

      Więcej może być ceregieli i kosztów z procesami, niż warty jest cały ten chłam.

      • 5 0

      • licencje i prawa autorskie ograniczają tylko rozwój (2)

        kiedyś chciałeś coś produkować, miałeś pomysł - zaczynałeś w garażu, budowałeś firmę i majątek. Dzisiaj co kolwiek wypuszczając na rynek musisz zastanawiać się i analizować sytuacje prawną, czy ktoś nie ma już na podobne rozwiązanie patentu lub licencji.

        • 2 2

        • Jakie "kiedyś produkować"? (1)

          Prawo patentowe i pokrewne rozwiązania powstały wraz z rewolucją przemysłową.
          Chyba, że masz na myśli komunę, która faktycznie miała wylane i uprawiała na dużą skalę m.ni. inżynierię odwrotną. Tylko tego rozwoju coś nie było widać.

          • 1 0

          • Czyli w skrócie razem z korporacjami przekupującymi rządy :)

            • 0 1

    • Rozumiem, że bierzesz na siebie ew. uszczerbki na zdrowiu dzieci

      jeśli okaże się, że materiały są toksyczne? I w razie czego z uśmiechem na twarzy idziesz siedzieć

      • 0 1

  • Większość tych podróbek sprzedawana jest na grupkach na portalu społecznościowym (35)

    Na bazarach nie można, na allegro też nie. Ale kupującym chyba to nie przeszkadza, bo jest "lans"

    • 93 8

    • Lans może dla ciebie. Stary Passat i torba Gucci oraz buty Puccini dużo nie pomogą w oszukiwaniu

      • 8 5

    • Konfident (1)

      Na sąsiadów i rodzinę też uprzejmie donosisz?

      • 3 10

      • Jeżeli łamią prawo

        to owszem.
        To coś nienormalnego, że tak się robi?

        • 5 0

    • Za dużo wolnego czasu?

      Z czystej ciekawości. Czy Pan ma jakiekolwiek inne zajęcia niż komentowanie na forach t.pl?

      • 4 4

    • (21)

      A kupującym oryginalne chodzi o coś innego niż lans?

      • 2 4

      • Nope.

        Ma być drogie i inni mają widzieć, że było drogie.

        A że sam płacisz za noszenie na sobie wielkiej reklamy?

        Kiedyś takich ludzi nazywało się frajerami...

        • 3 4

      • Jakość. (19)

        • 3 0

        • W jakości nie ma różnicy. (18)

          Większość "podróbek" to nadwyżki produkcji w oryginalnych fabrykach, które Chińczycy ukrywają przed zleceniodawcą.

          • 3 7

          • Tak ci powiedzieli (16)

            sprzedawcy podróbek?

            • 7 1

            • Akurat sprzedawcy oryginałów :) (15)

              Pewna firma odzieżowa miała z tym niesamowity problem.
              Odpalali taśmę w nocy i robili na lewo.

              A dla mnie to i tak bez znaczenia, bo trzeba być d**ilem, żeby jakość kojarzyć z metką i ceną, a nie faktyczną jakością.

              • 5 3

              • Serio, uważasz, że to tak działa na produkcji? (11)

                ...że sobie idą nocą robotnicy do fabryki, odpalają sprzęt i robią co im się podoba? Może jeszcze mają własne klucze? I to - uwaga - w Chinach?

                Powiem Ci coś. Nawet w Polsce, nawet na takiej politechnice, gdzie jest mega liberalny czas pracy i gdzie nikt nikomu na ręce nie patrzy, trzeba mieć zgodę z dość wysokiego szczebla, żeby sobie przychodzić w nocy, po np. 22:00.

                • 6 1

              • Takim ludziom tego nie wytłumaczysz (1)

                Oni dalej myślą, że Chińczycy pracują za miskę ryżu, że to dziki kraj w którym każdy robi co tylko chce i nie ma żadnej kontroli.

                • 3 1

              • Coś w tym jest.

                Dlatego ubrania nie są z Chin, tylko z Pakistanu i Bangladeszu, gdzie dalej pracują za miskę ryżu, czy co tam się je.

                • 1 2

              • Fabryki w Chinach nie są własnością firm, które sprzedają towary. (8)

                A zgoda jest z najwyższego szczebla, bo to kierownictwo fabryki dorzuca "trzecią" zmianę, bez wiedzy swojego klienta.

                • 1 3

              • Serio? (6)

                Myślisz że te wielkie firmy są tak głupie? Naprawdę wierzysz w to, że jeżeli ty wiesz o takich "trzecich zmianach" to że wielka firma która daje takiej fabryce zlecenia na ogromne pieniądze by o tym nie wiedziała i dalej produkowała w takim kraju/ takiej fabryce która by narażała ją na milionowe straty?

                • 3 2

              • Zacznijmy od tego, że "milionowe straty" to bajka. (5)

                Czy przedmioty z artykułu miały wartość równą oryginałom?
                Jeżeli nie, to czemu kwota jest podana, jakby miały?

                Masz tu przykład wolnego rynku w praktyce.

                Przenosząc fabrykę, straciliby więcej niż na podróbkach, więc zostaje kombinowanie już w UE i USA, żeby powstrzymać import.

                Myślisz że filmy i gry, które z tłoczni wyciekają do sieci, też Chińczycy nagrywają od nowa? :D

                • 1 3

              • Milionowe straty to nie bajka (4)

                Już pomijając samą wartość pomysłu, patentu, badań, czy wartość towaru i dywagacje na temat czy ktoś kto kupił podróbkę, kupiłby oryginał za normalną cenę jakby tej podróbki nie było.
                Często na podróbkach firma traci wizerunkowo, ponieważ często te podrobione towary o wątpliwej jakości są sprzedawane jako oryginalne, bo przecież handel podróbkami jest zakazany.
                I później jak takiemu nabywcy się ten produkt rozpadnie po krótkim czasie, czy ze względu na słabą jakość nie będzie z niej zadowolony, to winę zrzuci, nie na firmę która zrobiła podróbkę, ale na oryginalną firmę.
                Tym bardziej jeżeli jest popularne takie błędne myślenie, że to wszystko wychodzi z tej samej fabryki.

                • 0 1

              • Kupujący podróbkę zazwyczaj wie, że kupił podróbkę. (3)

                Co do patentu, badań itp, przypominam, że rozmawiamy o ubraniach.

                Tu nie ma patentów, tu jest czysty marketning i marże po 1000%.

                • 1 0

              • To, że wydaje Ci się (2)

                że w przemyśle odzieżowym nie ma patentów, wcale nie oznacza, że rzeczywiście ich nie ma.
                Wystarczy użyć wyszukiwarki, żeby się przekonać że wielkie firmy odzieżowe mają swoje patenty zarówno na procesy technologiczne, materiały, jak i na formy graficzne.
                Co do tego że kupujący wie że kupuje podróbkę, to już totalna przesada, szczególnie jeżeli podróbka jest sprzedawana w sklepie internetowym jako oryginał.
                A wiele osób w to wierzy że można kupić oryginał za małe pieniądze, bo np "wypadł z tira", albo po prostu nazwać sklep outletem i sprzedawać rzekomo oryginały 70% taniej.

                • 0 1

              • Jeżeli złamiesz patent na materiały i procesy technologiczne (1)

                To wyprodukujesz taki sam produkt.

                • 0 0

              • Co nie znaczy, że to nie będzie podróbka

                • 0 0

              • Made in Chuna...Made in Singapur....to są dopiero hity towar

                Oryginał czy podróba ,większość chińskie g*wna .Przykład to adidas ,kiedyś buty to się trzymały trzy sezony i ciągle w pralce a teraz badziew .Zapłacisz 400zł za buty do biegania a po praniu ...koloru brak ...kleju brak i ogólnie szmaty .Więc żadne logo nie robi na mnie wrażenia .A dres z czarnego koloru prześwitujący brąz ...porażka ,spodnie 200 zł .Nadają się do siedzenia na kanapie .Ogólnie syf .Produkty LV czy TH,Guess są warte swojej ceny .Uwielbiam ,można trafić na fajne wyprzedaże ,fakt że niektóre podróby są mega zrobione ,żadne oko się nie dopatrzy ,nawet wielki znawca .A z drugiej strony przeciętny Kowalski to ma małe pojęcie o tych produktach i myśli że wszyscy chodzą w replikach.

                • 0 0

              • "Pewna firma odzieżowa ... Odpalali taśmę w nocy i robili na lewo." (1)

                Też słyszałem tę baśń o firmie odzieżowej w której taśma w nocy stoi.
                facepalm

                Tak, bo w chinach sweatshopy robią na elastycznych godzinach pracy, przychodzisz między 7-ą a 10-ą i 7.5h pracy z pół h płatnej przerwy plus owocowe niedziele, a nie czekaj, czwartki.
                Żadnych zmian, brygad, i wolne soboty.

                • 1 0

              • Nie, pracują po 12h dziennie z jednym dniem w miesiącu wolnym.

                Tak banalnie.

                • 0 0

              • hm..

                Nie muszą w nocy robić ,od lat towar schodzi z tej samej taśmy .

                • 0 0

          • prawda,zawsze tak było

            • 0 0

    • zartujesz, z 1/3 adidasow na allegro to podrobki (7)

      no chyba ze wierzysz, ze byty warte 500-600zl sa w magicznej promocji prosto z chin za 190zl. Bo Plak ma budzet na buty do 200zl, ale chce markowe. Podpowiedz, tylko wygladaja podobnie, ale to nie to samo, nie ta jakosc

      • 4 1

      • w 1/3 już niczym w jakości nie ustępują (1)

        a jak w przypadku zarekwirowanych niedawnio iPhonów - są to 1:1 części z tej samej taśmy tylko wyprodukowane były nielegalnie - po za kontrolą Apple!
        /i bez zysków dla Apple/

        • 3 3

        • apple tego nie kontroluje wcale

          W fabryce maja procedury testów wg własnych wytycznych i producent deklaruje że są ok, w przeciwnym razie mogą stracić klienta

          • 1 0

      • Opierasz się na błędnym założeniu, że te buty są warte 500-600zł. (1)

        "Podróbki" zazwyczaj powstają w tych samych fabrykach, co oryginały, z tych samych materiałów.

        • 1 4

        • Dokładnie tak

          • 1 2

      • tak jakość (2)

        kupiłem takie buty za 800 zł - badziwie rozleciało się po 6 miesiącach i nie chcieli uznać gwarancji "bo były źle użytkowane" tak źle użytkowane, że obie podeszwy odkleiły się w...od tamtej pory mam w poważaniu ten cały chłam znanych marek i kupuje tylko i wyłącznie ubiór i buty firm produkujących odzież dla służb mundurowych (jest kilka na rynku takich firm) kosztują 1/2 -1/3 tego co to markowe barachło i nie rozpadają się po miesiącu

        • 3 2

        • dziwne - moje dzieci w sklepie firmowy Adidas Puma już 2x zużyte buty wymieniły za darmo

          • 1 0

        • "firm produkujących odzież dla służb mundurowych"

          Buahaha. Pamiętam buty w wojsku w 2007-8. Leciutka "służba", a mimo to podeszwa odpadała.

          • 0 0

    • Nie wiesz

      Jak nie masz pojęcia to się nie wypowiadaj ze na Allegro nie ma podróbek bo właśnie około 80% aukcji sprzedaje fake. A na bazarach tez nie ma według ciebie ciekawe dlaczego służba celna robi naloty na takie miejsca i są rekwirowane towary ?
      Kolejna sprawa piszesz ze na fb są sprzedawane podbródki zgadzam się z tobą ale nie na skale jak Allegro. Jest dużo grup które pomagają w sprawdzeniu autentyczności danego towaru

      • 0 0

  • (1)

    Plastik w piecu beda palic?!?!

    • 239 5

    • Skoro celnicy moga to ja tez moge

      Palic smieci w piecu. Przyjedzie straz miejska to sie powolam na to, ze skoro celnicy moga i nie truje to, to czemu ja nie moge sie ogrzac tylko mam wegiel kupowac a smieci wyrzucać? Podobno wszyscy sa wobec prawa powinni być rowni w tym zapisialym kraju.

      • 10 3

  • Oddać do domów dziecka lub innym potrzebującym (5)

    Urzędnik państwowy nigdy nie zrozumie potrzebujących. Może da się jeszcze zmienić decyzje?

    • 147 41

    • Kłania się brak umiejętności czytania ze zrozumieniem. (1)

      • 22 4

      • To się kłania chęć dodania szybko komentarza

        najlepiej żeby być pierwszym a potem się przeczyta artykuł.

        • 12 3

    • Potrzebującym czego - ubrań?

      Nikomu w dzisiejszych czasach nie brakuje ubrań. 90% sklepów to sklepy odzieżowe, ludzie tego kupują na potęgę, mają tego pod chmury i nie mają co z tym zrobić.
      Szczególnie, dotyczy to ubrań dziecięcych, które służą tak krótko (wzrost dziecka), że nawet nie zdążą się zużyć.

      P.S. Tzw. potrzebujący (czyli kloszardzi) na ulicach wyglądają tak a nie inaczej nie dlatego, że nie mogliby inaczej. To jest celowo kreowany wizerunek, barwy ochronne - żeby nikomu nie chciało się zbliżać.

      • 5 1

    • Wlasnie dlatego ze urzednik rozumie powage sytuacji to taki chlam nie trafia do biednych i domow dziecka. Mysl troche albo popytaj madrzejszych od siebie.

      • 6 0

    • Mój stosunek do faryzeuszy i celników jest ewangeliczny!

      • 0 0

  • (3)

    Szkoda ze nie można przekazać

    • 77 12

    • (2)

      Pół komisarjatu potem chodzi w ciuchach od Armaniego

      • 6 1

      • "Pała" od Hugo Boss? (1)

        • 0 0

        • Pała z kryształkami svarowskiego?

          • 0 0

  • Kiedyś oddawało się potrzebującym. (3)

    A teraz "potrzebujący" mają wymagania. Bo się należy...

    • 110 26

    • i nie chcą podróbek tylko oryginały

      • 6 0

    • Tak teraz są wymagania, i dlatego m.in. teraz nikt nie używa azbestu do krycia dachu.

      • 6 2

    • Po prostu są to "potrzebujący oryginałów", a nie "potrzebujący w ogóle"

      wszystko się zgadza.

      • 1 0

  • Czyli nie mogą być dopuszczone do obrotu (12)

    bo mogą zawierać rakotwórcze substancje. Ale po spaleniu w cudowny sposób te substancje znikną! Kto tu jest głupi: my czy oni?

    • 182 15

    • Ja w piecu nie mogę spalić butelki pet a oni tony plastiku palą???

      Oznaczyć trwale towar i odesłać do nadawcy na koszt importera i po sprawie, niech tam utylizują komisyjnie!

      • 25 0

    • (1)

      a najlepsze jest to że zapewne te wszystkie podróbki powstały w tej samej chińskiej fabryce co oryginały i od oryginałów różnią się tylko metką i ceną...

      • 33 6

      • Dokładnie tak. Nikt tego nie kontroluje w Chinach.

        Yiwu najwieksza hurtownia świata.

        • 7 2

    • (2)

      Tak, każda substancja organiczna także ta rakotwórcza w odpowiednim piecu przy zachowaniu warunków odpowiednio dużego nadmiaru tlenu spali się głównie do CO2 i H2O a związki nieorganicze będą stanowiły popiół.

      • 11 6

      • Bzdury

        Weź człowieku wrocz do szkoly

        • 2 8

      • Najbliższy odpowiedni piec - z tarasem widokowym - we Wrocławiu

        • 5 1

    • raczej ty nie za mądra jesteś. Towary sa palone w specjalnych instalacjach (5)

      w bardzo wysokiej temperaturze. Jeszcze zapytam , dałabyś swojemu dziecku zabawki zrobione z nie wiadomo jakiego plastiku ? Jeżeli tak, to gratuluje podwójnie , madko....

      • 5 2

      • Jeden mały probem. (3)

        Jeżeli pójdę do markowego sklepu, kupić markowe, licencjonowane zabawki Disneya, mogę zobaczyć, z czego są i jakie normy spełniają?

        • 3 1

        • oczywiście, że tak (1)

          spróbuj raz to się przekonasz.
          Metki nie są tylko od wiszenia, można je czasem przeczytać.

          • 3 3

          • Jedyne produkty, na których cokolwiek przeczytasz to elektronika.

            Na innych w porywach znajdziesz CE, a i to zazwyczaj nie.

            Spójrz na metkę czegokolwiek, co masz właśnie na sobie i napisz, jakie standardy są tam wypisane :)

            • 2 1

        • Od tego masz państwo i normy żebyś nie musiał czytać metek i się zastanawiać czy coś cię nie zatruje.

          Wymagania co do produkcji, kontrole- przynajmniej teoretycznie. Do kraju nie wwieziesz surowców jeśli nie są zgodne z normami (dokładnie tak jak masz tu, gdzie nie wpuszczono gotowego produktu bo nie spełniał norm), więc i w fabryce mieć ich nie będziesz.
          A takie lewe towary robisz w garażu z bóg wie czego.

          • 2 1

      • ważne że tanie i ładne

        inne dzieci będą zazdrościć, a madki dopytywać co to za cudo na zdjęciach na insta.
        To się liczy koleżanko, a nie tam jakieś rzekome opary z plastiku których nie widać.

        • 3 0

  • Głupota (1)

    Lepiej zniszczyć zamiast oddać potrzebującym.

    • 83 22

    • Potrzebujący jest teraz mało

      Są tacy, którym się należy i nie chcą byle czego.

      • 11 2

  • Pycha producentów. Można by dać ubogim dzieciom po usunięciu logo. No, ale to zbyt trudne. Lepiej spalić (10)

    • 100 25

    • Zbyt trudne to jest chyba dla niektórych czytanie tekstu. (4)

      Czytaj do końca - tam napisano, że nie można wprowadzić do obrotu zabawek i odzieży bez atestów i wykonanych ze szkodliwych substancji. Chcesz zatruć te biedne dzieci czy raka im zapewnić?

      • 15 10

      • (2)

        hipokryzja! Spalimy zabawki żeby dzieci ochronić przed rakiem - nie palmy śmieciami w piecach bo w trakcie spalania wydobywają się substancje toksyczne powodujące powstawanie raka!
        Kiedy wreszcie przejrzycie na oczy? Tu nie o ekologie chodzi, tylko o lobby, o kasę, ten cały zakłamany eurokołchoz ma swoich faworytów, my tu jesteśmy tylko od roboty której oni wykonywać nie chcą i oddawania im tej daniny którą nam rzucą jako ochłap...
        Nie ważne czy, powiedzmy "ciocia Frania" chce zarobić na życie i zacznie szyć sama zabawki z lnu czy bawełny, bo też chce żyć - ważne że ktoś ma swoje lobby i pod przykrywką dowolnego argumentu zakaże ci produkcji powołując się na przepisy z d***y wyjęte by nie dać ci zarobić, byś czasem ich nie wyparł z rynku w przyszłości, konkurencję wolą wyeliminować i wysyłać nam tu pieniądze, tak jak niegdyś konwoje humanitarne do głodnych ludzi w Afryce... Czy tak to ma wyglądać? Pomyślcie, nie idźmy jak te głupie barany sterowane przez lobbystów...

        • 9 7

        • Teorii spiskowych o lobby to szkoda komentować

          Zawsze pod takim artykułem oszołomy się ujawnią... A co do pieców to akurat te do spalania śmieci mają odpowiednie filtry i nikogo nie trują. No ale niektórzy wolą zatruwać dzieci toksycznymi zabawkami żeby tylko ich nie spalić.

          • 5 6

        • masz racje nie powinny byc spalone tylko oddane do recyklingu

          • 1 0

      • No wiesz, informacja jest w ostatnich akapitach, a artykuł taaaaaaki długi. Kto by to czytał?

        • 2 0

    • (1)

      Hipokryzja komentującego, sam nic nie daje a wytyka to innym

      • 3 1

      • Hipokryzją by było, gdyby miał i niszczył, zamiast dawać innym.

        • 0 1

    • Dziś nie ma ubogich dzieci. Jest 500+, bełcikowe i inne benefity.

      • 2 0

    • "Można by dać ubogim dzieciom po usunięciu logo. No, ale to zbyt trudne."

      Już pomijając kwestię potencjalnego niebezpieczeństwa dla zdrowia, to tak, można by. Zatem polecam tobie w ramach wolontariatu podjechać tam na parę godzin dziennie, będziesz siedział i we własnym czasie "usuwał logo" z tych rzeczy później te logo za własne pieniądze zutylizujesz, a na koniec będziesz swoim samochodem rozwoził do tych "biednych dzieci" zabawki ze startymi twarzami, jak słyszałem nic tak nie lubią jak bawić się figurką roszpunki z wyrwanymi włosami, (żeby nie była rozpoznawalna- jak to niby zrobić???). A taka koszulka z logo batmana zamazanym na plamę to też coś o czym biedne dzieci wprost marzą, i będą w tym pięknie wyglądały, nagle wcale nie biednie!
      A że w farbie tego logo może być, nie wiem- ołów czy coś to mniejsza z tym, nie?
      A jak się zatrują to będziesz je leczył za swoje, nie?

      • 3 0

    • To nie jest żywność

      Z głodu w domu dziecka nie umrą ale już w wu chan tak

      • 0 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.