Fakty i opinie

stat

Podwodny park archeologiczny na razie w planach

artykuł historyczny
Do tego muzeum nie wpuszczają w kapciach.
Do tego muzeum nie wpuszczają w kapciach. mat. prasowe

Zatopiony wrak szwedzkiego żaglowca "Solen", 8 armat z czasów II wojny światowej i plany zatopienia kolejnych. W Orłowie, 15 metrów pod wodą powstaje podwodny park archeologiczny "Zatoka Gdańska". Na drodze jego uruchomienia ciągle jednak stoją procedury.



Odwiedziłbyś podwodne muzeum?

tak, nie mogę się doczekać 32%
chętnie, ale nie znam się (na razie) na nurkowaniu 44%
raczej nie, choć gdyby było to dobrze zorganizowane, to nie wykluczam 10%
nie, to nie dla mnie 14%
zakończona Łącznie głosów: 410
To nie będzie muzeum, w którym chodzi się w kapciach. Nie będzie też modnym ostatnio multimedialnym gmachem z instalacjami, które alegorycznie nawiązują do tytułu wystawy.

Park archeologiczny "Zatoka Gdańska" powstaje... 15 metrów pod wodą. Kilka kilometrów od plaży w Orłowie (na obszarze o współrzędnych: 54°29'00" szerokości geograficznej północnej i 18°39'54" długości geograficznej wschodniej). Na dnie spoczywa już wrak szwedzkiego żaglowca "Solen", zatopionego w bitwie pod Oliwą oraz 8 armat z czasów II wojny światowej.

- To nie wszystko. Chcemy też, by trafiły tam kolejne jednostki, ale przygotowania jeszcze trwają. Podczas przenoszenia "Solena" zniszczone zostały jednak próbki drzewa, które są potrzebne do obserwacji zmian fizykochemicznych. Musimy to wszystko uporządkować, ale największe wyzwania czekają nas jednak od strony formalnej - podkreśla Iwona Pomian z Centralnego Muzeum Morskiego.

CMM nie będzie jednak organizować parku w charakterze swojej placówki, czy zajmować się organizacją odwiedzin jej przez nurków, bo nie leży to w kompetencji muzeum. Urząd Morski, który administruje akwenem w imieniu Skarbu Państwa, również ma na razie związane ręce.

Przeczytaj także o planach utworzenia podwodnego rezerwatu.

- Procedury są długie i żmudne. Najpierw musi powstać plan zagospodarowania przestrzennego, potem utworzony zostałby tzw. park kulturowy, na którego działanie zgodę musi wydać konserwator zabytków. Samo uchwalanie planu zajmie wiele miesięcy, bo muszą się wypowiedzieć wszyscy użytkownicy akwenu: od rybaków, po wszelkie możliwe urzędy - wyjaśnia Henryk Koszka z Urzędu Morskiego.

Kilka decyzji już jednak zapadło. Na terenie parku nie można zarzucać kotwic, które zagrażałyby wrakom, bo są one chronione zarządzeniem dyrektora Urzędu Morskiego. Ale pierwsi nurkowie już się tam pojawiali. Na razie ich zejście pod wodę w tym miejscu jest jednak możliwe wyłącznie w asyście pracowników CMM.

- Dlatego na razie tej atrakcji nie promujemy - mówi Aleksander Gosk, który z ramienia Agencji Rozwoju Gdyni promuje Szlak Legendy Morskiej, mający być kolejną atrakcją Gdyni. - By zgoda na swobodne nurkowanie tam została wydana, niezbędne jest zamontowanie pławy, przy której mogłyby cumować jednostki z których schodziliby nurkowie - dodaje.

W planach jest dołączenie do pławy linek, które prowadziłyby do poszczególnych wraków, które mogłyby być szczegółowo oznaczone i opisane. Podwodny skansen będzie też korzyścią dla inwestorów, którzy mają obowiązek pokrywania wydatków na ochronę zabytków znalezionych w miejscu realizacji swoich inwestycji. Zatopienie ich w nowym parku jest bowiem dużo tańsze niż zabezpieczenie na lądzie.

Jak się wyławia wraki?

Opinie (37) 4 zablokowane

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.