Fakty i opinie

stat

Policja monitoruje pokazy filmu Sekielskiego

Sympatycy partii Wiosna wyświetlili w poniedziałek wieczorem fragmenty filmu "Tylko nie mów nikomu" na ogrodzeniu siedziby abp. Sławoja Leszka Głodzia na Oruni.
Sympatycy partii Wiosna wyświetlili w poniedziałek wieczorem fragmenty filmu "Tylko nie mów nikomu" na ogrodzeniu siedziby abp. Sławoja Leszka Głodzia na Oruni. fot. Piotr Hukało/Trojmiasto.pl

- Polecam informować niezwłocznie o wszelkich doniesieniach nt. odtwarzania filmu dokumentalnego Tomasza Sekielskiego "Tylko nie mów nikomu" Dyżurnego KWP w Gdańsku. Dotyczy to odtwarzania zarówno w miejscach publicznych, jak i w klubach, restauracjach itp. - komunikat takiej treści otrzymali policjanci na całym Pomorzu. Policja tłumaczy, że chodzi o zapewnienie bezpieczeństwa uczestnikom takich zgromadzeń.



Jak oceniasz postępowanie policji w tej sprawie?

to normalne działanie, przejaw trzymania ręki na pulsie wydarzeń

20%

to przesadne działanie, policjanci powinni zajmować się ważniejszymi sprawami

20%

to niedopuszczalna próba ingerowania w wolność zgromadzeń i wolność słowa

60%
Komunikat o takiej treści został rozesłany do komend miejskich i powiatowych na terenie Pomorza w środę. Jego autorem jest Komenda Wojewódzka Policji w Gdańsku. Do komunikatu dotarli dziennikarze portalu Wyborcza.pl, którzy zapewniają, że dysponują jego kopią.

To jednak nie pomysł wojewódzkiego komendanta policji w Gdańsku, lecz polecenie komendanta głównego Policji.

- Od kilku dni policja w całym kraju ma monitorować przypadki, w których ludzie zwołują się na publiczne pokazy tego filmu. Chodzi np. o zwoływanie się ludzi w mediach społecznościowych i obserwowanie ich aktywności w tym zakresie - tłumaczy anonimowe źródło w policji, na które powołują się dziennikarze Wyborczej.pl.
Rzecznik komendanta głównego Policji, inspektor Mariusz Ciarka, zapewnił, że "działania zmierzające do ustalenia, gdzie może być wyświetlany film, mają na celu tylko i wyłącznie zapewnienie porządku i bezpieczeństwa osób, które będą na miejscu takich pokazów".

Wcześniejsze pokazy z policyjną asystą



Warto zaznaczyć, że policja asystowała w takich pokazach już w poniedziałek, czyli dwa dni po premierze filmu Tomasza Sekielskiego "Tylko nie mów nikomu". O ile jednak w Warszawie policjanci zabrali zgromadzonym rzutnik, przy pomocy którego próbowano wyświetlić film na murze Katedry Polowej Wojska Polskiego, to w podobnym przypadku w Gdańsku obyło się bez interwencji.

Przypomnijmy, że sympatycy partii Wiosna zaplanowali projekcję filmu przy rezydencji abp. Sławoja Leszka Głodzia na Oruni. Film został wyświetlony na bramie posesji, a jego fragmenty były także odtwarzane z laptopa.

Arcybiskup przeprasza za swoje słowa



Obie te akcje były związane z abp. gdańskim, ze względu na jego niedzielną wypowiedź, w której powiedział, że nie obejrzał filmu o problemie pedofilii wśród księży, gdyż "nie ogląda byle czego".

W środę duchowny przeprosił za swoją wypowiedź. "Użyłem niewłaściwych słów; chcę zapewnić, że nie miały one na celu urazić ofiar pedofilii" - napisał w oświadczeniu.