Fakty i opinie

stat

Policja rozbiła gang zmuszający kobiety do prostytucji

Zatrzymanie jednego z członków gangu.


Przynajmniej od dwóch lat gang zmuszał kobiety do nierządu. Przestępcy traktowali swoje ofiary jak niewolnice, bili je, zastraszali i znęcali się nad nimi psychicznie. W poniedziałek policjanci z CBŚ i gdańskiej komendy wojewódzkiej zatrzymali jedenaście osób należących do grupy.



Aktualizacja 18 września godz. 9:59 Prowadząca śledztwo gdańska Prokuratura Apelacyjna podała więcej informacji dotyczących działalności grupy i zatrzymania jej członków. Kobieta zatrzymana wraz z dziesięcioma mężczyznami usłyszy zarzuty dotyczące posiadania i - prawdopodobnie - rozpowszechniania narkotyków. W zajmowanym przez nią lokalu znaleziono 5,3 kg marihuany, 3,3 kg amfetaminy, 0,7 kg kokainy oraz kilka porcji haszyszu.

Na poczet grożących kar grzywny, nawiązek i przepadku korzyści majątkowych, tymczasowo zajęto mienie podejrzanych o wartości ponad 700 tys. zł. Zabezpieczono także około 100 aktywnych telefonów, które służyły grupie. Pochodzące z nich dane zostaną dokładnie przeanalizowane podczas śledztwa.

***


O zatrzymaniach, do których doszło zarówno w Gdyni, jak i na terenie Gdańska, poinformowali nas czytelnicy - świadkowie zdarzeń. Początkowo policja potwierdzała tylko fakt zatrzymania kilku osób, w końcu jednak dotarliśmy do informacji, że rozbito groźny gang.

- Czerpanie korzyści z nierządu to tylko jedno z przestępstw, o które podejrzewani są członkowie rozbitej w poniedziałek, zorganizowanej grupy przestępczej. Wieczorem policjanci z Centralnego Biura Śledczego i kryminalni z gdańskiej komendy wojewódzkiej weszli do jednego z mieszkań w Gdyni. Mieli informacje, że są tam członkowie tej grupy. Nie pomylili się. Na miejscu zatrzymali siedmiu mężczyzn w wieku od 22 do 33 lat. W rękach policjantów jest również 30-letni mieszkaniec Gdyni, który przewodził działaniom całej szajki - mówi Błażej Bąkiewicz z zespołu prasowego KWP w Gdańsku.

Według informacji zebranych przez policję, szef grupy był także nieformalnym przywódcą bojówki pseudokibiców sympatyzujących z jednym z trójmiejskich klubów piłkarskich.

- Członkowie rozbitej przez policjantów grupy od co najmniej dwóch lat czerpali korzyści z cudzego nierządu. Kobiety były zastraszane i znęcano się nad nimi psychicznie. Członkowie grupy uzależniali je od siebie, były traktowane jak niewolnice, bite, miały zakaz kontaktowania się z rodziną - mówi Bąkiewicz.

Zatrzymane osoby (dziesięciu mężczyzn i jedna kobieta) zostały przewiezione do policyjnego aresztu. Za przestępstwa, których się dopuściły, grozi im do pięciu lat więzienia.

Opinie (547) ponad 20 zablokowanych

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.