- 1 Znaleziono ciało dryfujące w Zatoce (33 opinie)
- 2 Po ataku maczetą: napastnicy poszukiwani (79 opinii)
- 3 14-latka od 4 dni nie wróciła do domu (52 opinie)
- 4 Policjant uratował życie leżącemu na ulicy (23 opinie)
- 5 Nowy McDonald's w Gdyni otwarty (46 opinii)
- 6 Trójmiejska komunikacja "leczy" z Aspergera (152 opinie)
Policjanci z Sopotu z zarzutami. Trwa śledztwo
9 lutego 2026, godz. 20:15
aktualizacja: godz. 22:12
(9 lutego 2026)
Dwóm funkcjonariuszom Komendy Miejskiej Policji w Sopocie postawiono zarzuty. Komendant wszczął postępowanie dyscyplinarne i podjął decyzję o ich zawieszeniu w obowiązkach. Według informacji, jakie ujawnił Onet, policjanci mieli m.in. współpracować z przestępcami przy podrzuceniu narkotyków niewinnej osobie. Głos w sprawie zabrał pełnomocnik podejrzanych.
- Oświadczenie pełnomocnika podejrzanych policjantów z Sopotu
- Policjanci z zarzutami
- Mieli współpracować z przestępcami?
Oświadczenie pełnomocnika podejrzanych policjantów z Sopotu
Aktualizacja godz. 22.00
Zdarzenia, do których miało dojść w sopockiej komendzie wywołały duże poruszenie w pomorskiej policji. Głos w sprawie zabrał pełnomocnik podejrzanych adw. Łukasz Isenko. W oświadczeniu przesłanym do redakcji trojmiasto.pl napisał:
- Moi Mocodawcy uważają, że padli ofiarami rozgrywek personalnych prowadzonych przez innych funkcjonariuszy Komendy Miejskiej Policji w Sopocie oraz przestępców których wcześniej zatrzymywali. Podejrzani od początku nie tylko nie przyznawali się do winy, ale składali również obszerne wyjaśnienia. Funkcjonariusze odpowiadając na każde pytanie Prokuratora oraz Sądu, dążyli do podważenia wiarygodności osób z tzw. półświatka, które ich fałszywie oskarżyły. Co istotne powyższą ocenę na obecnym etapie, podzielił również Sąd Rejonowy w Sopocie, który nie zastosował tymczasowego aresztowania głównie ze względu na brak wystarczających dowodów świadczących o istnieniu wysokiego prawdopodobieństwa popełnienia przez moich Mocodawców zarzucanych im czynów. W związku z powyższym apeluję o wstrzymanie się ze zbyt pochopnymi opiniami na temat sprawstwa zatrzymanych policjantów, ponieważ zasadność zarzutów już na wstępnym etapie jest wątpliwa, a dodatkowo obrona posiada dowody, które mogą rzucić zupełnie nowe światło na tą sprawę. W toku postępowania trzeba będzie zbadać szereg wątków o których na tym etapie postępowania ze względu na tajemnicę śledztwa oraz informacje o charakterze niejawnym, nie mogę się szerzej wypowiedzieć - czytamy w oświadczeniu adw. Łukasza Isenko.
Policjanci z zarzutami
Jak informuje Komenda Miejska Policji w Sopocie, obaj funkcjonariusze, Adrian M. i Michał D., zostali już zawieszeni w obowiązkach służbowych i trwa procedura ich wydalania ze służby.
- W związku z zarzutami przedstawionymi przez prokuratora dwóm funkcjonariuszom Komendy Miejskiej Policji w Sopocie komendant miejski Policji w Sopocie wszczął postępowanie dyscyplinarne i podjął decyzję o ich zawieszeniu w obowiązkach. Komendant wojewódzki Policji w Gdańsku na wniosek komendanta miejskiego Policji w Sopocie wszczął postępowanie administracyjne w sprawie zwolnienia funkcjonariuszy z uwagi na ważny interes służby.
Podkreślamy, że Policja nie godzi się na jakiekolwiek zachowania naruszające prawo lub etykę zawodową funkcjonariuszy. Każda informacja o możliwych nieprawidłowościach jest traktowana z najwyższą powagą, a dla łamiących prawo nie ma miejsca w formacji - poinformowała Komenda Miejska Policji w Sopocie.
Ranking.trojmiasto.pl – Najlepsze kancelarie adwokackie i radcowskie w Trójmieście Gdańsk, Gdynia, Sopot
Mieli współpracować z przestępcami?
Jak informuje Onet, zarzuty, które pod koniec stycznia usłyszeli funkcjonariusze z Sopotu, mają dotyczyć przekroczenia uprawnień i współpracy z przestępcami przy podrzuceniu narkotyków niewinnej osobie. Jeden z nich odpowie dodatkowo za tworzenie fałszywych dowodów, bezprawne pozbawienie wolności i groźby karalne.
Jak poinformował Mariusz Duszyński, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Gdańsku, Prokuratura zastosowała wobec policjantów środki zapobiegawcze: dozór policji i zakaz opuszczania kraju. Jednemu z funkcjonariuszy grozi do trzech lat więzienia, drugiemu - do dziesięciu lat.
Adam Malinowski