Fakty i opinie

Policyjny dyżurny pomógł uratować niedoszłego samobójcę

Policyjnemu dyżurnemu udało się ustalić, gdzie przebywa niedoszły samobójca - rozpoznał opisywane przez niego budynki (zdjęcie poglądowe).
Policyjnemu dyżurnemu udało się ustalić, gdzie przebywa niedoszły samobójca - rozpoznał opisywane przez niego budynki (zdjęcie poglądowe). fot. policja

Dyżurny z komisariatu w Chyloni przez kilkadziesiąt minut rozmawiał przez telefon z młodym mężczyzną, który chciał targnąć się na własne życie. W tym czasie policjant "namierzył" niedoszłego samobójcę, dzięki czemu udało się go uratować. 22-latka znaleziono, gdy siedział przy torach kolejowych.



Czy potrzebowałe(a)ś kiedyś pomocy psychiatrycznej?

tak, na szczęście udzielono mi jej w porę 23%
tak, ale otrzymałe(a)m ją za późno 10%
wsparcia i zrozumienia tak, ale pomocy psychiatry - nie 27%
nie, nigdy nie byłe(a)m w tak trudnej sytuacji 40%
zakończona Łącznie głosów: 989
Wszystko działo się w środę wieczorem. Około godz. 21:40 do Centrum Interwencji Kryzysowej zadzwonił mężczyzna, który powiedział, że zamierza sobie odebrać życie. Od razu się rozłączył.

Policjant pełniący funkcję zastępcy dyżurnego w komisariacie policji w Chyloni, dysponując numerem telefonu, z którego zadzwonił mężczyzna, zaczął do niego dzwonić. Nie poddał się pomimo kilku nieudanych prób i w końcu 22-latek odebrał.

- Policjant prowadził rozmowę z mężczyzną, usiłując zarazem ustalić jego położenie, rysopis oraz stan psychofizyczny. Mężczyzna przyznał, że jest w Gdyni, ma dość wszystkiego i idzie do lasu z zamiarem odebrania sobie życia - mówi Jolanta Grunert z Komendy Miejskiej Policji w Gdyni.
Gdy policjant rozmawiał z desperatem i wypytywał go o budynki, które mija, wygląd ulic i okolicy, jego kolega przekazywał wszystkie informacje patrolowi poszukującemu 22-latka.

Po opisie mijanych przez 22-latka budynków policjanci wytypowali miejsce, gdzie może się on znajdować i skierowali tam patrol. Mężczyznę odnaleziono, gdy siedział na studzience kanalizacyjnej bezpośrednio przy torach kolejowych. Policjanci przekazali go pod opiekę lekarzy.

Opinie (83) 7 zablokowanych

  • (3)

    Brawo Panie Policjancie !
    To efekt tej pseudo epidemii. Ludzie traca prace, zdrowie.

    • 157 24

    • Niewiele mu po tym uratowaniu przyjdzie (1)

      Skoro powody dla których podjął tę dramatyczną decyzję zostały.

      • 10 3

      • starochińskie prawo mówi, że ratujacy bierze odpowiedzialność za uratowanego

        ... teraz niech się cały komisariat składa miesiąc w miesiąc

        • 3 2

    • Bez epidemii też tracili. Łamią się słabi, inni dają radę. Dobrze że chłopaka udało się uratować. Samobójcy dzielą się na tych którzy odbierają sobie życie i na tych, którzy o tym myślą ale się boją. Ci drudzy najpierw wołają o pomoc i przejawia się to choćby w telefonowaniu na policję jak uczynił to ten chłopak, braniu tabletek, często w tak wyliczonymi czasie, że ktoś taka osobę znajdzie i odratuje. Ratowanie niedoszłych samobójców zasadniczo różni się od ratowania ofiar np wypadku. Pamiętam jedną samobójczynię, dzień po tym jak pompowaliśmy jej żołądek. Zupełnie inna osoba niż ta która trafiła na SOR.

      • 0 0

  • (6)

    Skoro zadzwonił, że chce sie zabic zamiast sie po prostu zabic to zabić się chyba jednak nie chciał :)
    Moze chcial zwrocic jedynie uwage?

    • 147 50

    • Tu akurat nie ma nic zabawnego, a wysnuty przez ciebie wniosek jest jak najbardziej trafny. Osoby nie radzące sobie z problemami przed popełnieniem samobójstwa dość często wysyłają sygnały wskazujące, iż takiego czynu mogą się doposcic. Telefon na policję czy stanie na dachu przez 40 minut aż ktoś je zauważy jest "krzykiem' o pomoc. Problem pojawia się wtedy, gdy w otoczeniu takich osob nie ma nikogo kto odczyta sygnały.

      • 68 4

    • (2)

      Oczywiscie, ze chodzilo o atencje. Nafaszeruja go antydepresantami i problem wroci jak je odstawi.

      • 7 13

      • atencjusz

        sprawdź poligloto znaczenie słowa atencja, a później zacznij używać wyszukanych słów

        • 2 0

      • nie wiedziałem, że osoby w depresji i niedoszli samobójcy potrzebują... aż ...

        - szczególnych względów i okazywania szacunku oraz czołobitności od swojego otoczenia... ;)))

        • 1 1

    • deklaracje samobójcze

      Jest dość mocno rozpowszechnione potoczne przekonanie, że jeżeli osoba mówi o tym, że ma zamiar się zabić to tak naprawdę tego nie zrobi. Nie znajduje to potwierdzenia w psychiatrii i psychologii klinicznej. Deklaracje samobójcze często pojawiają się u osób podejmujących potem próby samobójcze, nie tylko demonstratywne, ale też takie z rzeczywistą intencją pozbawienia życia i kończące się śmiercią. Także nie ma reguły - nie każdy samobójca mówi o swoich zamiarach, nie każdy kto deklaruje myśli samobójcze podejmie realną próbę samobójczą. Przy czym w tym drugim przypadku z wysokim prawdopodobieństwem tak czy inaczej osoba potrzebuje wsparcia, a może i leczenia psychicznego, więc wskazana jest przynajmniej konsultacja psychiatryczna.

      • 15 1

    • Stanowo nie

      Kazdy człowiek ma zawsze chwile zatrzymania i ze ktoś komuś pomoże tak czy inaczej czy w takiej sytuacji czy innej.

      • 2 3

  • (3)

    szanuję reakcję policji. niemniej jednak, jeśli ktoś dzwoni i mówi, że zamierza to zrobić to oczywiste, że służby zainterweniują. mi to wygląda na desperacką próbę zwrócenia na siebie uwagi.

    • 74 38

    • Nie tyle na siebie, co na bardzo poważne problemy z którymi samodzielnie nie potrafi sobie poradzić

      • 29 0

    • Niestety to też czasem jedyne wyjście, żeby dostać się na leczenie psychiatryczne.

      • 16 3

    • jeśli ktoś do ciebie dzwoni mówiąc, że stoi na dachu i sie zabije

      to ty krzyczysz do słuchawki skacz! skacz! skacz!
      ????

      • 0 0

  • Super Policjant!

    Właściwy człowiek na właściwym miejscu, zero rutyny !!!!!! BRAWO

    • 125 2

  • Nie do końca prawdziwe, prawie wszyscy tzw samobojcy, którzy organizują przedstawienie nie dokonaliby tego czynu (7)

    Prawdziwi samobójcy robią to niestety po cichu, potajemnie. Ci co urządzają spektakularne pokazy lub wydzwaniają gdzie się da to ludzie z zaburzeniami chcący zwrócić na siebie uwagę.

    • 48 65

    • (4)

      No nie masz tu racji, wiele zaburzeń zarówno rozwijających się patrz depresja czy naglych np utrata pracy, rozwod może prowadzić do samobójstwa. Są osoby które 5x idą do lasu się powiesić obdzwaniajac przy tym wszystkich i dopiero za tym 5 razem się wieszają.

      • 29 3

      • Są na to niestety, smutne dane statystyczne: większość samobójców ostrzega otoczenie o chęci odebrania sobie życia, często mówiąc o tym zupełnie wprost.

        • 26 1

      • ja tu nie widze sprzeczności (2)

        Organizowanie przedstawień samobójczych świadczy o zaburzeniach psychicznych, które w dalszej kolejności mogą sie rozwinąć na różne sposoby i doprowadzić do różnych wydarzeń. Po prostu określanie wszystkich tego typu showmenów od razu jako niedoszłych samobójców jest wg mnie nadużyciem. Ich obsesja może się w pewnmy momencie rozwinać w tą stronę ale pierwsze takie występy to jest z reguły chęć zwrócenia uwagi na siebie i swoje problemy.

        • 4 6

        • Tylko ze to jest twoja opinie nie poparta żadnymi naukowymi dowodami a jedynie twoimi widzimisiami

          • 5 2

        • "Showmenów"? Byłoby dobrze, gdyby w tak poważnych sprawach zabierały głos osoby, które mają o tym pojęcie. Naprawdę, jest wiele innych tematów, na które można "mieć poglądy" i nie posiadać wiedzy.

          • 9 0

    • Znawca

      A Ty skąd wiesz,byłeś w takiej sytuacji jeśli nie to nie zabieraj głosu

      • 7 1

    • To nie pokazy lub próba zwrócenia na siebie uwagi lecz ostatnia próba szukania pomocy. Pomyśl w jakiej desperacji musi być ktoś kto bierze pod uwagę odebranie sobie życia, naszym pierwotnym i podstawowym instynktem jest jego ochrona. Bardzo mi szkoda tych ludzi, jak muszą czuć się bezradni osamotnieni.

      • 1 0

  • Hd (2)

    Poprostu typ chciał pogadać i to mu pomogło . Brawo dyżurnemu

    • 51 9

    • to sie idzie do knajpy

      • 0 2

    • Mhmm, chciał pogadać

      Dlatego właśnie zadzwonił do informacji kryzysowej, uprzejmie poinformował co ma zamiar zrobić po czym się rozłączył. A to gaduła :) Tak naprawdę to on sam nie wiedział czego chce.

      • 0 0

  • Może potrzebował rozmowy z kimś... (2)

    Brawo dla policjanta, który wykazał się empatią.

    • 104 3

    • Najbardziej słuszna opinia... (1)

      niestety dużo hejtu ... Ktos potrzebował pomocy a przyglupy mu cisną ... Jesteśmy głupim narodem...

      • 12 0

      • glupi w miescie alienacji

        • 0 0

  • Raczej histeryk chcący zwrócić uwagę na swoje problemy, a nie samobójca. (2)

    Gdyby chciał się faktycznie zabić, to by to zrobił, a służby dowiedziałby się po fakcie i tylko przyjechały zabezpieczyć miejsce zdarzenia.

    • 31 65

    • (1)

      no nie wiem, niedawno pewien nastolatek prowadził na fb stream, gdzie oświadczył wszystkim, że idzie się zabić, po czym nie przerywając transmisji wskoczył pod pociąg

      • 6 1

      • No właśnie stream. Istnieje coraz wiecej osób i służb, które walczą z tymi patologio-streamerami.

        • 5 4

  • Atencjusz. (1)

    • 18 38

    • Ładnie się pan przedstawił.

      • 9 2

  • To było wołanie o pomoc (1)

    • 94 4

    • brakuje ludziom dobrej muzyki

      • 2 3

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.