Poniedziałkowy paraliż jak przepis na komunikacyjną katastrofę

Maciej Korolczuk
9 lipca 2025 (artykuł sprzed 1 roku)
Opinie (155)
Remont w centrum, kolizje i ulewa - to idealny scenariusz na totalny paraliż miasta. Przekonaliśmy się o tym w poniedziałek, 7 lipca.

Jaki jest idealny przepis na komunikacyjną katastrofę? Remont w newralgicznym miejscu, do tego kilka kolizji lub awarii, a na podsumowanie wszystkiego ulewa. Dokładnie tak było w poniedziałek, gdy ulice Gdańska stanęły w korkach. Rekordowe opóźnienia złapały też autobusy i tramwaje. Centrala ruchu Zarządu Transportu Miejskiego odnotowała ponad 200 zdarzeń.



Ile czasu straciłe(a)ś w poniedziałkowych korkach?

Poniedziałek, 7 lipca 2025 r., kierowcy i pasażerowie komunikacji publicznej zapamiętają na długo. A może najchętniej wszyscy by o nim chcieli zapomnieć. Takich korków i takich opóźnień w Trójmieście nie było od dawna.

Przyczyn było kilka. I wszystkie wystąpiły niemal w tym samym czasie.

Zaczęło się od zamknięcia przejazdu tramwajowego przed Zieleniakiem. Zatkana główna arteria od Huciska w kierunku al. Zwycięstwa sprawiła, że zakorkowały się też drogi boczne i całe Śródmieście zamieniło się w masę stojących jeden za drugim samochodów.

To z kolei pociągnęło za sobą inne konsekwencje. Kierowcy widząc, co się dzieje, szukali objazdów. W korku stanęła obwodnica i dojazdy do niej. Mapy korków szybko zaświeciły się na czerwono.



W tym czasie od zgłoszeń puchł już nasz Raport. Tylko w poniedziałek czytelnicy wysłali nam prawie 300 raportów.

Do korków szybko dołączyły inne zdarzenia, m.in. stłuczki i kolizje. W trakcie szczytu na drogach problemy dotknęły też transport publiczny. Na Hucisku wykoleił się tramwaj, a ciężarówka przewożąca kruszywo zerwała sieć przy Zieleniaku.

Raport: Zerwana trakcja

14:35 7 LIPCA 2025 (aktualizacja 15:03)
Ciężarówka przewożąca kruszywo zerwała sieć przy zieleniaku podczas rozładunku.

10 przez Operę
Ciężarówka przewożąca kruszywo zerwała sieć przy zieleniaku podczas rozładunku.

10 przez Operę


I gdy wydawało się, że gorzej już być nie może, nadeszła ulewa.

Rekord zdarzeń w raporcie ZTM



W środę bilans tego, co się działo na drogach, przygotował Zarząd Transportu Miejskiego. Jak wynika z jego statystyk, poniedziałek pod względem zdarzeń na drogach był rekordowy. Jak mówi nam Grzegorz Skulimowski, kierownik Centrali Ruchu ZTM, było aż 207 zdarzeń odnotowanych w raporcie Centrali Ruchu.

Dla porównania: 1 lipca takich zdarzeń było tylko 95, a 2 lipca - 120. W czerwcu jeszcze mniej. Np. 24 czerwca - kierowcy i motorniczowie zgłosili 80 zdarzeń, a dzień później - tylko 53.

  • Lubię to Lubię to 3
  • Super Super 1
  • Trzymaj się Trzymaj się 1
  • Ha ha Ha ha 7
  • Wow Wow 4
  • Przykro mi Przykro mi 20
  • Wrr Wrr 69
  • Wszystkie 105

- Straty z zatorów, czyli niewykonane kursy planowe, wystąpiły na wielu liniach autobusowych, ale najgorzej sytuacja wyglądała na liniach 111, 112, 132 oraz innych pruszczańskich: 200, 205, 207, 232, a także 138, 154, 166, 178, 186, 189, 199, 256, 289 i 606.
Z czego wynikały opóźnienia?

- Oprócz zaplanowanych objazdów związanych z rozpoczęciem remontu torowiska na węźle Piastowskim i na skrzyżowaniu ul. Kołobrzeskiej z al. Rzeczypospolitej wystąpiły także poważne utrudnienia: uszkodzenie sieci trakcyjnej ok. godz. 14:20, wykolejenie tramwaju na Hucisku ok. godz. 15:00 oraz intensywne opady deszczu - wymienia.
Niestety po raz kolejny okazało się, że pojazdy komunikacji miejskiej w czasie globalnych korków również skazane są na wielominutowe opóźnienia i straty. Objazd wprowadzony w związku z remontem przed Zieleniakiem znacząco wpłynął na punktualność wielu linii autobusowych.

Zielone znaczniki to tramwaje, czerwone - autobusy. Tak wyglądała poniedziałkowa kumulacja problemów z transportem publicznym w Gdańsku.
- W takich sytuacjach szczególne uznanie należy się osobom nadzorującym ruch, pracownikom terenowym, którzy informują pasażerów na przystankach, i ekipom technicznym, które w terenie często w trudnych warunkach pogodowych pracują nad jak najszybszym usunięciem awarii - podkreśla Dagmara Szajda, rzecznik prasowy ZTM. - To właśnie dzięki ich zaangażowaniu możliwe jest szybkie przywrócenie przejezdności torowisk, naprawa trakcji i bezpieczne wstawienie tramwaju z powrotem na tory. Ich praca, choć często niewidoczna dla pasażerów, ma kluczowe znaczenie dla sprawnego funkcjonowania całego systemu komunikacji miejskiej. Dziękujemy wszystkim, którzy tego dnia - zarówno w terenie, jak i w centrach zarządzania - wykazali się profesjonalizmem i ogromnym zaangażowaniem.

Kar nie będzie, bo przyczyny były niezależne



Na podstawie umowy przewozowej ZTM jako organizator transportu rozlicza przewoźników z opóźnień i niewykonanych kursów. A tych w poniedziałek było kilkadziesiąt. Czy ZTM będzie rozliczać z paraliżu swoich przewoźników? Miałoby to sens, gdyby opóźnienia wynikały z ich winy. A tu przyczyny były obiektywne i miały charakter zewnętrzny.

- Autobus nie jest uprzywilejowanym uczestnikiem ruchu. Utrudnienia drogowe wpływają na czas przejazdu pojazdów komunikacji miejskiej tak samo jak w przypadku innych uczestników ruchu. Opóźnienia, a nawet straty kursów spowodowane zatorami drogowymi lub wypadkami czy kolizjami, a także warunkami pogodowymi mają charakter zewnętrzny i nie są zależne ani od operatorów obsługujących dane linie ani od nas jako organizatora przewozów. Natomiast jeśli za opóźnienie, przyspieszenie lub brak realizacji kursów winę ponosi operator, nakładamy na niego kary. Wówczas pasażer ma też możliwość dochodzenia swoich roszczeń od operatora - tłumaczy Szajda.
  • Lubię to Lubię to 10
  • Super Super 1
  • Trzymaj się Trzymaj się 1
  • Ha ha Ha ha 14
  • Wow Wow 10
  • Przykro mi Przykro mi 57
  • Wrr Wrr 220
  • Wszystkie 313

Miejsca

Opinie wybrane

Wszystkie opinie (155)

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Najczęściej czytane