Fakty i opinie

Port Service zutylizuje chemikalia z Przeróbki

Nielegalne i niebezpieczne chemikalia z Przeróbki zutylizuje Port Service z Gdańska. Spalarnia wygrała przetarg na to zadanie. Miasto zapłaci jej za to blisko 1 mln zł.



Urząd Miejski w Gdańsku rozstrzygnął przetarg na usunięcie, transport i unieszkodliwienie niebezpiecznych odpadów zgromadzonych nielegalnie przy ul. Siennickiej 25 na Przeróbce. Do przetargu zgłosiły się dwie firmy. Spalarnia MO-BRUK z Niecewa zaproponowała cenę 2,7 mln zł. Oferta Port Service opiewała na 996,3 tys. zł i to ona, jako korzystniejsza, wygrała postępowanie. Umowa z wykonawcą ma zostać podpisana 15 kwietnia.

Port Service będzie miał maksymalnie trzy tygodnie na usunięcie odpadów od dnia udostępnienia mu terenu i maksymalnie trzy miesiące na unieszkodliwienie ich. Jeśli więc po drodze nie będzie komplikacji, problem z niebezpiecznymi odpadami na Przeróbce powinien zniknąć latem.

Czytaj też: Bliżej usunięcia nielegalnych i niebezpiecznych odpadów z Przeróbki

Wyniki przetargu na utylizację odpadów z Przeróbki.
Wyniki przetargu na utylizację odpadów z Przeróbki. gdansk.pl
Pojemniki z niebezpiecznymi substancjami przy ul. Siennickiej odkryto latem 2019 roku. To około 142 tys. litrów cieczy znajdującej się w 203 pojemnikach, które zostały porzucone w wyniku przestępstwa. Sprawą zajmuje się prokuratura. Pod koniec stycznia główny inspektor ochrony środowiska wezwał władze Gdańska do natychmiastowego usunięcia ponad 140 tys. litrów niebezpiecznych odpadów, które zdaniem biegłego zagrażają zdrowiu i życiu ludzi, są łatwopalne i wybuchowe.

Władze Gdańska zapowiadają, że wystąpią do właściciela odpadów o zwrot kosztów, jakie miasto musi ponieść na ich usunięcie.

- W sytuacji gdy miasto nie odzyska od posiadacza odpadów poniesionych nakładów, prezydent miasta Gdańska złoży wniosek do Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska o zwrot poniesionych kosztów - informuje Jędrzej Sieliwończyk z gdańskiego magistratu.

Odpady znikną, problem pozostanie



Nielegalne gospodarowanie odpadami, ich podrzucanie i próba załatwienia sprawy przed organami na tzw. "słupa" staje się w Polsce coraz częstszą praktyką. Dlatego władze Gdańska apelują o wsparcie pod kątem finansowym i instytucjonalnym ze strony rządu.

- Przez ostatnie cztery lata kilkukrotnie zwiększyła się ilość śmieci napływających z Europy i całego świata do naszego kraju. Zrzucanie odpowiedzialności na samorządy i procedurę administracyjną, która dość długo trwa, prowadzi do sytuacji, w której odpady niebezpieczne przez kilka miesięcy zalegają w danym miejscu - podkreśla Piotr Borawski zastępca prezydenta ds. przedsiębiorczości i ochrony klimatu.

Opinie (187) ponad 20 zablokowanych

Dodaj opinię
Walczymy z przemocą słownąKasujemy opinie obraźliwe i nie na temat

Dodaj opinię

Odpowiedz

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.