Fakty i opinie

stat

Port i miasto do ministerstwa: zabierzcie sobie tę drogę

Najnowszy artukuł na ten temat

Kto wykona dokumentację przebudowy ul. płk. Dąbka?

Remonty starszej części Trasy Kwiatkowskiego są kosztowne, więc GDDKiA nie pali siędo przejęcia drogi w zarządzanie.
Remonty starszej części Trasy Kwiatkowskiego są kosztowne, więc GDDKiA nie pali siędo przejęcia drogi w zarządzanie. fot. Tacowski/galeria Trojmasto.pl

Według przepisów każda droga prowadząca do przejścia granicznego - a za takie jest uznawany obszar portu - ma charakter drogi krajowej. Tymczasem za remonty prowadzącej niemal do bram portu Trasy Kwiatkowskiego, od lat miliony płaci Gdynia. - Dość tego! - mówią władze miasta i portu, które wymusiły spotkanie z odpowiedzialnym za infrastrukturę drogową wiceministrem.



Jak przekonać ministerstwo, że Trasa Kwiatkowskiego powinna być drogą krajową?

Gdynia w ogóle nie powinna tego robić, przecież ta trasa to symbol rozwoju portu i miasta 19%
dyplomatycznie, od ministerstwa i jego dotacji oraz decyzji wciąż jeszcze sporo zależy 25%
trzeba postawić sprawę jasno - nie przejmiecie drogi, to my jej nie będziemy remontować 56%
zakończona Łącznie głosów: 752
Wymiana pism z Ministerstwem Infrastruktury, a obecnie Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej trwa od ponad dwóch lat. I niewiele z niej wynika. Tymczasem Gdynia ponosi kolejne koszty napraw drogi eksploatowanej głównie przez zmierzające do portu ciężarówki. To grube miliony - ostatni remont przegubu starszej części estakady kosztował aż 6 mln zł.

- Już kilka kolejnych nadaje się do remontu, ale nie mamy na to pieniędzy w budżecie. Na razie jednak nie stwarza to zagrożenia ani dla kierowców, ani dla konstrukcji wiaduktu i drogi - mówi Stefan Benkowski z Zarządu Dróg i Zieleni w Gdyni.

Dlatego władze Gdyni przekonują, że droga powinna mieć status krajowej. Wtedy koszty utrzymania spadłyby na Generalną Dyrekcję Dróg Krajowych i Autostrad, która zajmuje się m.in. remontami obwodnicy Trójmiasta.

- Nasze argumenty wynikają z logiki, ale jak dotąd dostawaliśmy tylko odmowne pisma od ministra. Na szczęście widać światełko w tunelu. Wiceminister Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej Tadeusz Jarmuziewicz zaprosił nas na rozmowę, co oczywiście może się skończyć jak zwykle, ale może będzie okazja do przedstawienia argumentów - zauważa Marek Stępa, wiceprezydent Gdyni.

Walczy o to też port, którego władze również wystosowały pisma do ministerstwa.

- Według prawa do przejścia granicznego musi prowadzić droga o charakterze krajowym. Nie może więc być tak, że jedziemy krajową obwodnicą, potem są 3 km drogi gminnej i krajowe przejście graniczne, jakim jest port. To nie jest droga o charakterze gminnym czy nawet wojewódzkim, to bezsprzecznie droga krajowa - podkreśla Walery Tankiewicz, wiceprezes Portu Gdynia.

Wcześniej ministerstwo interpretowało przepisy twierdząc, że droga krajowa doprowadzona musi być tylko do granic gminy. Ale Trasa Kwiatkowskiego prowadzi też do obu terminali kontenerowych, które obsługują przecież towary sprowadzane do całej Polski.

- Poza tym przejście graniczne leży w granicach portu, a nie miasta, więc taka interpretacja jest nie do przyjęcia. Oczywiście w tym sporze ministerstwu także chodzi o pokrywanie kosztów remontów, więc dobrze, że nadal jest pole do rozmów. Dopóki nie zostały one zakończone, pozostaje mieć nadzieję, że skończą się pomyślnie - podkreśla Walery Tankiewicz.

Opinie (124) 7 zablokowanych

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.