Fakty i opinie

stat

Port odwrócony plecami do mieszkańców

felieton w trojmiasto.pl

W cieniu dyskusji o tym, że Gdańsk odwraca się od morza, portowe spółki otoczyły się płotami i zabarykadowały przed mieszkańcami. Dla miłośników samolotów lotnisko usypało trzy górki widokowe, a miłośników statków port pogonił precz.



Czy interesujesz się życiem trójmiejskich portów?

tak, śledzę informacje na ten temat 41%
nie jestem na bieżąco, ale port chciał(a)bym odwiedzić 39%
nie, nie interesuje mnie to 20%
zakończona Łącznie głosów: 1304
Przy okazji niedawnego wpłynięcia do terminalu DCT "Mai", czyli jednego z  największych kontenerowców na świecie, przekonałem się, że gdański port, który z każdym rokiem odnosi coraz większe sukcesy, coraz mniej chce się nimi chwalić.

Przybycie "Mai" było okazją dla tzw. shipspotterów, czyli miłośników statków, by na własne oczy przekonać się o jej ogromie i zrobić jej zdjęcie. Choć nie jestem jednym z nich, także chciałem uwiecznić tę wizytę.

Wieczorem, w dniu przybicia kontenerowca, przy terminalu DCT na ul. Kontenerowej zobacz na mapie Gdańska, ruch był jak w mrowisku. Z jednej strony trwała budowa drugiego terminalu, a z drugiej ciężarówki wywoziły kontenery z właśnie zacumowanego kolosa.



Z tego powodu nie było miejsca, by przystanąć i uwiecznić rozładunek na zdjęciu lub filmie.

Teren portu jest mi dobrze znany, w młodości często zwiedzałem zlokalizowane wokół niego bunkry. Postanowiłem więc zbliżyć się do terminalu DCT od strony Półwyspu Westerplatte. Nic z tego nie wyszło, bo port pozamykał kolejne drogi i ustawił przy nich stróżówki.

Jeszcze niedawno można było dojechać do Naftoportu i pokazać gościom z południa Polski jak wygląda przeładunek węgla czy ropy. Niestety, tam też stanęły bramy, które skutecznie odcięły dojście do terminalu.

Rozumiem względy bezpieczeństwa czy przepisy celne, ale podobne chyba obowiązują na lotnisku, a tam udało się pogodzić je z potrzebami mieszkańców. "Planespotterzy", czyli miłośnicy samolotów, masowo korzystają z górek, które na ich potrzeby usypał Port Lotniczy.

Także inne porty mają mniej do ukrycia. Bałtycki Terminal Kontenerowy w Gdyni w minioną sobotę na pięć godzin odsłonił swoje tajemnice. Na dzień otwarty przyszło wielu chętnych. Wśród nich byli nie tylko pracownicy, którzy chcieli pokazać swoje miejsce pracy, ale także mieszkańcy Gdyni, którzy na co dzień mają niewiele wspólnego z portem.

Dziwię się, że Zarząd Morskiego Portu Gdańsk prowadzi odwrotną politykę wizerunkową, czyli działa tak, jakby w ogóle nie dostrzegał, że funkcjonuje w ramach miasta. Budując wokół siebie mur fizyczny, buduje go także w głowach ludzi.

Port wciąż się rozwija i z pewnością pojawią się kolejne plany jego rozbudowy. Wtedy jednak mieszkańcy Gdańska, odcięci od portu i traktowani przez niego z niechęcią, mogą zrewanżować się tym samym. Bo jak zrozumieć potrzeby instytucji, o której niewiele wiemy i która trzyma nas na dystans?

Opinie (151)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.