Fakty i opinie

Pościg za złodziejem samochodu. Policja oddała strzały

Kilka strzałów oddali policjanci w kierunku kradzionego auta, którym uciekał ulicami Gdańska i Sopotu złodziej. Wcześniej kierujący nissanem staranował radiowóz i próbował potrącić policjanta.



Strzelaninę opisali nasi czytelnicy w Raporcie z Trójmiasta

Około 18 policja próbowała zatrzymać nissana. Auto zjechało z drogi, a kierowca uciekł. Policjant oddal strzały. Wszystko działo się około 18.


Sceny jak z filmu kryminalnego rozegrały się w centrum Sopotu, na al. NiepodległościMapka, tuż przed godz. 18 w sobotę.

- Dwóch policjantów strzelało do niebieskiego nissana x-trail. Koleś uciekł w stronę Gdańska, miał uszkodzony przedni zderzak - napisał tuż po zdarzeniu jeden z naszych czytelników w Raporcie z Trójmiasta.
Jak ustaliliśmy, wszystko tak naprawdę zaczęło się dzień wcześniej. Wtedy to w Gdańsku skradziono auto marki nissan. Sprawą zajęli się kryminalni z Komendy Wojewódzkiej Policji i ustalili, że samochód może znajdować się na ul. WejheraMapka w Gdańsku.

Kiedy policjanci podjechali na miejsce, to zauważyli, że przy skradzionym samochodzie zatrzymuje się inne auto, z którego wysiada pasażer i zajmuje miejsce za kierownicą nissana. Oba samochody odjechały, a policjanci za nimi.

O ile auto, z którego wysiadł domniemany złodziej, udało się zatrzymać, a jego kierowca nie stawiał oporu, o tyle osoba kierująca kradzionym nissanem, widząc policjantów, ruszyła do ucieczki.

Pierwszą blokadę policjanci ustawili na ul. Lecha KaczyńskiegoMapka w Gdańsku. Kierowca kradzionego nissana nie zatrzymał się jednak, za to staranował policyjny radiowóz i ruszył w kierunku Sopotu.

To właśnie tam, na wysokości ul. RejaMapka, policjanci ustawili drugą blokadę.

- Również w tym przypadku kierowca nissana ominął ją, próbował też potrącić policjanta, wtedy też funkcjonariusze zostali zmuszeni do wykorzystania broni w celu unieruchomienia uciekającego pojazdu - mówi Karina Kamińska z Komendy Wojewódzkiej Policji w Gdańsku.
Mimo kilku oddanych strzałów nissan pozostał sprawny. Jego kierowca po raz drugi wymknął się policji, a po kilku minutach porzucił skradzione auto. Aktualnie trwają jego poszukiwania. Policjanci zapewniają, że ujęcie go jest tylko kwestią czasu.

Opinie wybrane


wszystkie opinie (350)

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Najnowsze

więcej artykułów »