Fakty i opinie

stat

Poszukiwani złodzieje harleya z hali garażowej

Kilka miesięcy zajęło policjantom i właścicielowi skradzionego motocykla wytypowanie potencjalnych sprawców kradzieży modelu Harleya-Davidsona ze strzeżonego osiedla przy ul. Krasickiego zobacz na mapie Gdańska w Brzeźnie. Według funkcjonariuszy związek ze sprawą może mieć mężczyzna z niebieskiego opla vivaro zarejestrowany przez kamery monitoringu w hali garażowej.



Historię zuchwałej kradzieży harleya opisaliśmy na początku maja. Kilka tygodni wcześniej robiony na zamówienie motocykl zniknął z hali garażowej strzeżonego osiedla przy ul. Krasickiego w Brzeźnie. Miał rozładowany akumulator, stał zaparkowany na podziemnym parkingu przez kilka tygodni, więc jego właściciel zakładał, że motocykl nie mógł wyjechać na własnych kołach i opuścił halę garażową w aucie dostawczym.

W tym czasie, w wielu świeżo oddanych do użytku mieszkaniach trwały jeszcze prace wykończeniowe i remonty, więc auta dostawcze nie wzbudzały w mieszkańcach ani pracownikach ochrony większych podejrzeń.

Właściciel motocykla przez kilka miesięcy analizował zapis monitoringu z hali garażowej i wytypował potencjalnych sprawców. Jak ustalono, do kradzieży doszło między połową marca a 8 kwietnia. Na nagraniu widać, jak dostawczak gwałtownie podjeżdża pod zamykające się drzwi hali garażowej. Na kolejnym ujęciu mężczyzna otwiera drzwi, szybko wsiada do auta i odjeżdża.

- W toku prowadzonego postępowania ustalono, że dwóch sprawców poruszało się pojazdem marki Opel Vivaro koloru niebieskiego, na które założone zostały ukradzione wcześniej z innego pojazdu tablice rejestracyjne. Sprawcy najprawdopodobniej wciągnęli motocykl do dostawczego auta i odjechali - wyjaśnia asp. Karina Kamińska, rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Policji w Gdańsku.
- Miałem dwa telefony z zastrzeżonego numeru, w których ktoś twierdził, że ma mój motocykl 200 km od Gdańska. Pytał, czy mam czym po niego przyjechać, ale więcej się nie odezwał. Podejrzewam, że mogła być to próba wyłudzenia pieniędzy, choć o żadnych kwotach nie zdążyliśmy nawet porozmawiać. Policjanci mi powiedzieli, że jeśli został ukradziony na zamówienie, to raczej go nie znajdę i jest już pewnie gdzieś za granicą. Jeśli ktoś go ukradł, by nim jeździć, to prędzej czy później np. przy rutynowej kontroli się znajdzie - opowiadał nam w maju pan Arkadiusz, właściciel skradzionego motocykla.
Motocykl był bardzo charakterystyczny. Z modelu kupionego w USA w 2013 r. została praktycznie sama rama. Wszystkie pozostałe części były sprowadzane na zamówienie. Straty oszacowano na 90 tys. zł.

Dochodzenie prowadzone jest pod nadzorem Prokuratury Rejonowej Gdańsk-Oliwa w Gdańsku. Związek ze sprawą może mieć mężczyzna, którego wizerunek publikujemy.

Wszystkie osoby, które rozpoznają mężczyznę z zapisu monitoringu lub mają informacje mogące pomóc w ustaleniu jego tożsamości lub miejsca pobytu proszone są o kontakt z Komisariatem VI Policji w Gdańsku.

Informacje można przekazać telefonicznie, dzwoniąc pod nr 58 521 17 22 lub przesłać za pomocą poczty elektronicznej na adres: komendant.kp6@gd.policja.gov.pl albo zgłaszając się do najbliższej jednostki Policji.

Dodatkowo właściciel zobowiązał się do przekazania nagrody w wysokości 5 tys. zł za wskazanie osoby widniejącej na filmie i zdjęciach.

Opinie (159) 2 zablokowane

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.