Fakty i opinie

Okradł sklep, po czym spowodował kolizję

Po kolizji sprawca zbiegł z miejsca zdarzenia, ale chwilę później został zatrzymany przez policjantów.
Po kolizji sprawca zbiegł z miejsca zdarzenia, ale chwilę później został zatrzymany przez policjantów. fot. czytelnik Trojmiasto.pl

Najpierw ukradł alkohol z osiedlowego sklepu, a następnie wsiadł za kierownicę i spowodował kolizję na al. Adamowicza, po czym uciekł z miejsca zdarzenia. 37-latek z Gdańska długo nie cieszył się wolnością, bo policjanci zatrzymali go kilkanaście minut później. Okazało się, że dodatkowo był poszukiwany listem gończym i nie posiadał prawa jazdy.



Do zdarzenia doszło we wtorek, 23.06.2020 r., po godz. 19.

.

Policjanci z komisariatu przy ul. Kartuskiej najpierw odebrali zgłoszenie o kradzieży alkoholu w jednym z osiedlowych sklepów, a następnie o kolizji na al. AdamowiczaMapka.

- Mundurowi pojechali na miejsce i ustalili, że sprawca - po tym, jak ukradł alkohol o wartości prawie 600 zł - odjechał osobowym mitsubishi w kierunku al. Pawła Adamowicza. Funkcjonariusze mieli rysopis mężczyzny oraz numery tablic rejestracyjnych jego samochodu i zaczęli go szukać - mówi Mariusz Chrzanowski, rzecznik prasowy z Komendy Miejskiej Policji w Gdańsku.
Gdy mundurowi dojeżdżali do al. Adamowicza, odebrali zgłoszenie o kolizji spowodowanej przez kierowcę mitsubishi. Szybko udało się ustalić, że sprawca to osoba poszukiwana przez policjantów.

- Kiedy funkcjonariusze dojechali na miejsce, kierowca drugiego samochodu uczestniczącego w kolizji pokazał policjantom, w którym kierunku pobiegł sprawca. Policjanci ruszyli za nim pieszo i po krótkim pościgu mężczyzna był już w rękach policjantów - dodaje Mariusz Chrzanowski.
Po schwytaniu 37-latka okazało się, że nie miał on uprawnień do kierowania pojazdem, ponadto gdańszczanin chciał oszukać policjantów, podając im fałszywe dane. Gdyby tego było mało, już po ustaleniu jego prawdziwych danych, okazało się, że mężczyzna jest poszukiwany za kradzież elektronarzędzi z budowy na terenie Gdańska.

- Policjanci przewieźli zatrzymanego 37-latka do policyjnego aresztu i jeszcze dzisiaj najprawdopodobniej usłyszy on zarzuty kradzieży. Sprawą kolizji zajęli się policjanci do spraw przestępstw i wykroczeń w ruchu drogowym, którzy wykonali oględziny i zabezpieczyli ślady zdarzenia drogowego. Mężczyzna odpowie za wykroczenia, których się dopuścił, ponieważ mundurowi po zgromadzeniu materiałów skierują do sądu wniosek o jego ukaranie - kończy Mariusz Chrzanowski.
Za kradzież grozi pięć lat więzienia. Za wykroczenia grozi kara aresztu, wysoka grzywna albo kara ograniczenia wolności.

Opinie (123) 5 zablokowanych

Dodaj opinię
Walczymy z przemocą słownąKasujemy opinie obraźliwe i nie na temat

Dodaj opinię

Odpowiedz

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.