Potrącił śmiertelnie motocyklistę i uciekł. 19-latek jest już w rękach policji

Ewa Palińska
19 stycznia 2026, godz. 15:15
Opinie (104)
19-letniemu kierowcy, który potrącił śmiertelnie motocyklistę i uciekł z miejsca wypadku, grozi kara do 20 lat więzienia.

Tuż przed świętami śmiertelnie potrącił motocyklistę, po czym uciekł z miejsca wypadku. 19-letniego kierowcę kryminalni z Gdyni znaleźli po kilku tygodniach poszukiwań w domu jego matki, gdzie schował się pod kołdrą w pokoju dziecięcym. Za popełnione czyny grozi mu kara nawet do 20 lat pozbawienia wolności.




Śmiertelny wypadek w Gdyni tuż przed świętami



Czy kierowcy, którzy uciekają z miejsca wypadku, powinni tracić prawo jazdy dożywotnio?

Do tragicznego zdarzenia doszło nad ranem w piątek, 19 grudnia 2025 r., na ul. Czernickiego w GdyniMapka. Kierowca samochodu osobowego, nie dostosowując prędkości do warunków panujących na drodze, uderzył w prawidłowo jadący motocykl. Siła zderzenia była na tyle duża, że motocyklista doznał poważnych obrażeń.

Zamiast udzielić pomocy, kierujący samochodem uciekł z miejsca wypadku, pozostawiając rannego na jezdni. Na miejsce natychmiast wezwano służby ratunkowe. Policjanci zabezpieczyli teren zdarzenia i zadbali o bezpieczeństwo ruchu drogowego, natomiast zespół pogotowia ratunkowego udzielił poszkodowanemu pierwszej pomocy.


Przegrana walka o życie motocyklisty



Poszkodowanym okazał się 42-letni mieszkaniec powiatu puckiego.

- Motocyklista został niezwłocznie przewieziony do szpitala, jednak wskutek odniesionych obrażeń zmarł 31 grudnia 2025 r. - informuje Komenda Miejska Policji w Gdyni.
Śmierć mężczyzny sprawiła, że sprawa została zakwalifikowana jako wypadek drogowy ze skutkiem śmiertelnym, a działania policji nabrały jeszcze większego tempa.


Ukrywał się pod kołdrą w pokoju dziecięcym



Sprawca wypadku ukrywał się przed organami ścigania i regularnie zmieniał miejsce pobytu, licząc na uniknięcie odpowiedzialności. Dzięki intensywnej pracy operacyjnej oraz zaangażowaniu kryminalnych z Komendy Miejskiej Policji w Gdyni 14 stycznia 2026 r. mężczyzna został zatrzymany.

Funkcjonariusze odnaleźli go w domu jego matki. 19-latek ukrywał się pod kołdrą w pokoju dziecięcym. Jak ustalono, był on już wcześniej znany policji.


Poważne zarzuty i tymczasowy areszt



Po zatrzymaniu mężczyzna został przewieziony do jednostki policji, a następnie doprowadzony do Prokuratury Rejonowej w Gdyni. Usłyszał zarzuty spowodowania wypadku drogowego ze skutkiem śmiertelnym, nieudzielenia pomocy poszkodowanemu oraz ucieczki z miejsca zdarzenia. Za popełnione czyny grozi mu kara nawet do 20 lat więzienia.

Prokurator złożył wniosek o zastosowanie środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztowania. Sąd Rejonowy przychylił się do tego wniosku i zdecydował, że podejrzany spędzi najbliższe trzy miesiące w areszcie.


Apel o odpowiedzialność na drodze



Ta tragedia po raz kolejny pokazuje, jak dramatyczne skutki może mieć brawura i brak odpowiedzialności na drodze. Policja apeluje do wszystkich kierowców o dostosowanie prędkości do warunków, zachowanie ostrożności oraz bezwzględne udzielanie pomocy ofiarom wypadków.

Miejsca

Opinie wybrane

Wszystkie opinie (104)

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Najczęściej czytane