Nocny pożar w bloku przy ul. Piotrkowskiej. Wynieśli 92-latkę

Skutki pożaru przy ul. Piotrkowskiej.

Osiem zastępów służb walczyło z pożarem, który wybuchł w budynku przy ul. PiotrkowskiejMapka w Gdańsku. Walka z ogniem trwała około dwóch godzin. Policja ustala m.in. czy mogło dojść do celowego zaprószenia ognia. Podczas ewakuacji funkcjonariusze z bloku wynieśli 92-latkę, która nie porusza się o własnych siłach.



O zdarzeniu jako pierwsi poinformowali nasi czytelnicy w Raporcie z Trójmiasta. Dziękujemy za nadesłane filmy i zdjęcia.

Nocny pożar na ul. Piotrkowskiej na Ujeścisku

Na miejscu jest policja. Służby sprawdzają m.in. czy mogło dojsć do celowego podłożenia ognia.

Z informacji udzielonych przez strażaków wynikało, że z ogniem przez około dwie godziny walczyło osiem zastępów służb ratunkowych. Ogień pojawił się nie tylko w hali garażowej bloku przy ul. Piotrkowskiej, ale również objął sąsiednie mieszkanie.

Nadpalona została również hala garażowa sąsiedniego bloku. Na miejscu pojawili się policjanci, którzy ustalają okoliczności wydarzeń i m.in. to, czy mogło dojść do celowego zaprószenia ognia.

Druga hala garażowa po pożarze.


- Wczoraj po godz. 23 policjanci z komisariatu na Oruni odebrali zgłoszenie o pożarze, do którego doszło w bloku przy ul. Piotrkowskiej. Podczas akcji gaśniczej prowadzonej przez strażaków funkcjonariusze zabezpieczyli miejsce zdarzenia i zajęli się w ewakuacji mieszkańców, dzięki czemu kilkudziesięciu lokatorów szybko i bezpiecznie opuściło swoje mieszkania - potwierdza Mariusz Chrzanowski z Komendy Miejskiej Policji w Gdańsku.
Podczas ewakuacji policjanci z jednego z mieszkań wynieśli 92-latkę, która nie porusza się o własnych siłach. Kobietą następnie zaopiekowała się rodzina. W wyniku pożaru jedna osoba została przewieziona do szpitala z objawami podtrucia. Po zakończonej akcji gaśniczej większość lokatorów wróciła do swoich mieszkań.

- Na miejscu pracowali policjanci z grupy dochodzeniowo śledczej oraz policyjny technik, którzy przeprowadzili wstępne oględziny, sporządzili dokumentację fotograficzną, zabezpieczyli ślady oraz przesłuchali świadków. Sprawą zajmują się także kryminalni, którzy szczegółowo sprawdzają wszystkie zdobyte informacje, monitoringi oraz rozmawiają z osobami mogącymi mieć informacje na temat zdarzenia - podsumowuje gdański policjant.

Opinie wybrane


wszystkie opinie (86)

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Najnowsze

więcej artykułów »