Fakty i opinie

Pożar zniszczył ich dom. Mieszkają na 12 metrach z psami

Zobacz skutki pożaru, który strawił dom państwa Madejskich

Dwa tygodnie temu w domu państwa Madejskich ze Straszyna wybuchł pożar. Żywioł strawił niemal cały dorobek ich życia. Zniszczeniu uległa znaczna część dachu oraz większość wyposażenia. Natomiast w następstwie akcji gaśniczej w niespalonej części domu pojawiła się wilgoć i pleśń. Pogorzelcy zamieszkują wraz kilkoma zwierzakami jedno z ocalałych pomieszczeń o powierzchni ok. 12 m kw. i proszą o wsparcie. Będą wdzięczni nie tylko za datki finansowe, ale również materiały budowlane, które posłużą do odbudowy.



Czy bierzesz udział w charytatywnych zbiórkach?

tak, regularnie przekazuję wsparcie 14%
tak, od czasu do czasu 50%
nie, z różnych powodów nie biorę udziału 36%
zakończona Łącznie głosów: 886
Powiedzieć, że pani Liliana Madejska wraz z mężem kochają zwierzęta, to nic nie powiedzieć. Pasji do braci mniejszych poświęcili niemal całe swoje życie. W swoim domu przy ul. Poprzecznej 78 w Straszynie prowadzą od wielu lat hotelik dla psów.

Czworonożni goście mają do dyspozycji przestronne i idealnie zadbane pomieszczenia, a wyszaleć mogą się na ogromnej, ogrodzonej łące, która rozciąga się wokół domu. Już na pierwszy rzut oka widać, że właściciele hoteliku nie prowadzą go wyłącznie w celach zarobkowych.

Ponad 40 lat pracy ze zwierzakami



Oprócz tego państwo Madejscy prowadzą także licencjonowaną hodowlę psów rasy border collie. Do niedawna pani Liliana prowadziła także w swoim domu szkolenia dla szczeniąt i młodych psów, zaś w żłobkach i przedszkolach zajęcia dla dzieci z dogoterapii. Umiejętności pani Liliany poświadczają zarówno liczne szkolenia, jak i ponad 40 lat doświadczenia. Niestety ze względu na stan zdrowia musiała zrezygnować z wyjazdów do wspomnianych placówek i skupić się jedynie na działalności prowadzonej we własnym domu.

Pani Liliana boryka się bowiem z szeregiem problemów zdrowotnych. Przeszła poważne operacje kręgosłupa, który wciąż nie wrócił do pełnej sprawności. Cierpi także na klasterowy ból głowy (tzw. zespół Hortona), fibromialgię, cukrzycę i osteoporozę. W praktyce oznacza to, że pani Liliana musi mierzyć się z chronicznym bólem i regularnie przyjmować leki. Największą ulgę w cierpieniu sprawiało jej właśnie zajmowanie się ukochanymi zwierzakami i zarażanie pasją do nich innych ludzi.

Dom zniszczony przez ogień i wodę



Życie państwa Madejskich zawaliło się w sobotę, 19 września, kiedy brali udział w kolejnej wystawie psów. Pani Liliana otrzymała wówczas telefon od swojego sąsiada, że w jej domu pojawił się ogień. Żywiołu nie udało się w porę opanować. Obraz, który wyłonił się po zakończeniu akcji gaśniczej, sprawił, że pod właścicielami ugięły się nogi. Niemal cały dorobek życia małżeństwa obrócił się w zgliszcza. Natomiast spora część tego, czego nie zniszczyły płomienie, zostało zalane wodą.

- Pożar zniszczył doszczętnie poddasze i piętro, czyli praktycznie całą część mieszkalną. Spaleniu uległa także połowa dachu. Strażacy przykryli ją prowizorycznie folią. Natomiast parter został całkowicie zalany i z godziny na godzinę pojawiają się tam kolejne wykwity pleśni. We wszystkich zalanych pomieszczeniach trzeba skuwać tynki do gołej cegły i zrywać podłogi. Przyczyna pożaru nie została jednoznacznie ustalona. Jak nas poinformowano, prawdopodobnie doszło do zwarcia instalacji elektrycznej przy kominie. Ale najważniejsze, że zwierzętom nic się nie stało. To one są moim największym mieniem - wylicza pani Liliana.

Mieszkanie na 12 m kw. z 9 psami



Po pożarze państwo Madejscy byli zmuszeni zamieszkać wraz ze swoimi 9 psami w pomieszczeniu o powierzchni zaledwie ok. 12 m kw., które przylega do psiego hoteliku. Dotychczas miejsce to służyło przede wszystkim do odbierania porodów psów z hodowli. Hotelik ocalał, a wraz nim ogrzewający go piecyk na drewno. Na chwilę obecną to jedyne źródło ogrzewania w zrujnowanym domu, z którego do chwili obecnej państwo Madejscy muszą usuwać zgliszcza. Jednak remont domu i tak nie mógłby się rozpocząć z braku funduszy. Pogorzelcy wciąż czekają na decyzję ubezpieczyciela ws. przyznania odszkodowania. Co gorsza, na pewno nie pokryje ono kosztów prac naprawczych i zakupienia niezbędnego wyposażenia.

- Gmina wsparła nas comiesięczną kwotą tysiąca zł do końca roku. Z Caritas otrzymujemy żywność. Pewien pan, który zostawiał u nas swojego psa, ma firmę budowlaną i pomógł nam uruchomić instalację elektryczną. Na szczęście łazienka cudem ocalała i możemy z niej korzystać. Jeszcze nie jest zimno, ale nie wiemy, co będzie potem. Rozpoczęcie remontu nie ma sensu, dopóki nie zostanie naprawiony dach. Byliśmy ubezpieczeni, ale ubezpieczenie - o ile zostanie wypłacone w pełnej kwocie - na pewno nie pokryje wszystkich strat. Myśleliśmy o sprzedaży blisko 3 ha łąki, która przylega do naszego domu. Okazało się, że z powodu biegnącej przez nią linii wysokiego napięcia zabraniają tego przepisy [chodzi o podział działki - dop. red.]. Nie mam już gdzie prowadzić szkoleń, a z powodu pandemii mało kto korzysta z naszego hoteliku - mówi ze smutkiem pani Liliana.

Pomóż pogorzelcom wrócić do normalnego życia



Poszkodowane przez pożar małżeństwo można wesprzeć bez wychodzenia z domu. Na stronie wwww.zrzutka.pl (nazwa: Na odbudowę po pożarze domu, numer ID: gxhu2b) została uruchomiona zbiórka, za pośrednictwem której można przekazywać datki finansowe. Natomiast osobom, które chciałyby osobiście pomóc państwu Madejskim, przekazujemy za ich zgodą telefon kontaktowy: 505 222 816. Pogorzelcom najbardziej przydatne będą materiały budowlane i sprzęty, niezbędne do ponownego urządzenia domu. Nieocenioną przysługą byłaby również pomoc przy usuwaniu zgliszcz, które wciąż zalegają na piętrze domu.

- Bylibyśmy bardzo wdzięczni za każdy materiał budowlany, który posłużyłby nam do odbudowy dachu i remontu domu. Wielką pociechą byłaby dla nas możliwość choćby zakupienia ich w niższej cenie. Za wszelką pomoc składamy najszczersze wyrazy wdzięczności - kończy pani Liliana.
Na koniec podajemy adresy do stron internetowych, na których można zapoznać się z dotychczasową działalnością naszej rozmówczyni. Na stronie www.przystanliliany.pl prezentowana jest oferta hoteliku dla psów oraz prowadzonych przed pożarem szkoleń, zaś na stronie www.magicvictoryfci.pl hodowla psów rasy border collie.

Opinie (406) ponad 20 zablokowanych

  • sprawa trochę podobna

    do Pani z "horom curkom"

    • 0 2

  • Pazerność (2)

    Pani Lilina wymusiala ode mnie pieniądze za szkodę którą niby zrobił mój pies który był pod jej opieką .... Wiec parafrazując mogła się ubezpieczyć jak ktos już zauważył ....

    • 15 2

    • karma?

      • 0 0

    • ta pani powinna być przygotowana na różne zachowania zwierząt i szkody z tym związane

      ponoć zna się na psach więc wie ,że może być różnie

      • 7 0

  • Wypłata odszkodowania (3)

    Rok temu miałem pożar kominka. Dom ubezpieczony w Allianz przez 10 lat. Wszystko co było w warunkach umowy spełnione. Odbiory kominiarskie i elektryczne domu regularnie, przeglądy zgodnie z warunkami umowy. Do tej pory nie dostałem ani grosza z ubezpieczalni bo stwierdzili, że kominek był źle zbudowany. Odbiory techniczne domu zgodne z prawem budowlanym. Opinia kominiarza, że wszystko ok. Sprawa w sądzie. Nie macie prawa więc oceniać tych ludzi, że czekają na decyzję ubezpieczenia. Moim zdaniem słusznie robią, bo ubezpieczalnie nie wypłacają należnego tak jak obiecują.

    • 6 5

    • ja w allianz

      zero problemów. Wiadomo składki trzeba płacić

      • 0 1

    • Z automaty odrzucą wszysto, pod jakimś urojonym pretekstem (1)

      i czekają na ewentualną sprawe w sądzie. To normalna procedura

      • 1 1

      • Ja tam w pzu nie miałem problemow

        • 1 1

  • z ubezpieczenia wyciągną swoje

    nie zazdroszczę

    • 0 0

  • (2)

    Będąc w tak trudnej sytuacji ,psy nie muszą mieszkać w domu.Ja wiem że jest b.wielu miłośników zwierząt ale bez przesady. Tam są warunki sanitarne zagrażające ludziom.

    • 46 45

    • człowiek też psu zagraża , dziecko na dwór bys wyrzucił bo za malo miejsca

      • 1 0

    • Człowieku, ty chodziłeś do szkoły? Jak ty budujesz zdania?

      "przejeżdżając obok wioski, paliła się stodoła"

      • 13 5

  • (8)

    Niech oddadzą psy do sprawnego schroniska i już będzie lepiej.

    • 51 188

    • bezmyślna opinia dziecko też bys oddał

      • 1 2

    • (2)

      Swoje dzieci oddaj do domu dziecka mądralo.

      • 25 18

      • I niby tak sie nigdy nei zdarzylo? Ze niezaradnym zyciowo zabeirano dzieci? Szczegolnie gdy nie mialy dachu nad glowa?

        • 2 2

      • To mogłoby być z korzyścią dla dzieci.

        • 31 4

    • nie oddadzą psy do schroniska bo to rasowe psy border coli , a nie wielorasowe gdy ludzie zbiorą pieniądze na odnowienie domu (1)

      powiększy , czytaj ze zrozumieniem

      • 4 3

      • a co za różnica rasowy czy nie? inaczej odczuwa porzucenie? jeśli bierzesz pod swój dach zwierze to jesteś za nie odpowiedzialny nie zależnie od wszystkiego

        • 8 1

    • jak rozumiem autor komentarza sam porzuci swoją rodzinę a jej częścią są psy jeśli mu się dom spali??

      • 1 1

    • Widac ze empatii nie masz za grosz.

      Oddac do schroniska??? Puknij sie w głowę.

      • 26 10

  • ciekawe

    na ubezpieczeniu się oszczędzało, a na sprzęt od apple wystarczyło? :o
    nie rozumiem czemu pokazali to na zdjęciach ze zrzuta.pl

    • 1 1

  • Pytanie (23)

    1. Czy byli ubezpieczeni

    Jak nie to sami sobie są winni nieszczęścia bo ubezpieczenie to groszowe sprawy. Pewnie pała papierosy, ubezpieczenie kosztuje tyle co kilka paczek papierosów.

    • 48 154

    • odpowiedź (6)

      'Byliśmy ubezpieczeni, ale ubezpieczenie - o ile zostanie wypłacone w pełnej kwocie - na pewno nie pokryje wszystkich strat.'

      • 29 0

      • To zle byliście ubezpieczeni (5)

        • 22 26

        • Kolejny spec od wszystkiego... (4)

          Rozumiem, że znasz takiego ubezpieczyciela, który z pieśnią na ustach nie usiłuje kombinować i obciąć na wypłacie ubezpieczenia, z którym nie trzeba 3 razy odwoływać się od decyzji i który wypłaca w ciągu 2 dni. Podziel się wiadomością, proszę

          • 28 4

          • 150 tys. zł?!?! (3)

            Trochę mała ta suma ubezpieczenia jak na tak dobrze zachowany dom, agent przy zawieraniu polisy powinien uświadomić że to jest za mało, no ale nie zawsze ma się budżet w domu i chęć na taki wydatek.

            • 4 5

            • Agent często przepisuje polisę z roku na rok, nic nie mówiąc (2)

              • 9 1

              • A klienci chcą mieć ubezpieczenie jak najtaniej...

                Agentowi powinno zależeć żeby sprzedać jak najdroższa polisę, to niestety ludzie chcą przepisywania z roku na rok bez jakiejś refleksji. A do tego często nie biorą pod uwagę przeglądów kominowych, gazowych (jak masz kuchenkę gazowa na butle to teoretycznie każdorazowo powinien ja podłączać ktoś z uprawnieniami), nikt nie myśli o drzwiach PP, i wielu innych kwestiach które sprawiają że ubezpieczyciel może odmówić wypłaty odszkodowania.
                Nie jestem agentem, nie jestem likwidatorem, ale jeśli jest się właścicielem nieruchomości to za to wszystko trzeba odpowiadać.

                • 0 0

              • Agent zawsze mowi bo za wyzsza skladkę ma więcej kasy ale chytry klient zazwyczaj chce "zaoszczedzić"

                I tak się to później kończy

                • 4 2

    • ubezpieczenie (2)

      A czytało sie artykuł? Jak nie to po co ten wpis. BYli ubezpieczeni, tylko nie wiadomo czy wypłacą pełną kwotę ubezpieczenia a jeśli wypłaca to i tak nie pokryje całości kosztow remontu.
      i**oto.

      • 0 2

      • Jezeli mieli ubezpieczoną całą wartosć to pokryje wszystkie koszty (1)

        Ale skoro juz wiedzą ze nie pokryje to znaczy ze kombinowali by wyszło taniej ubezpieczenie

        • 3 0

        • W kamienicy u moich znajomych wybuchł niedawno pożar - ogień zaprószyli ich sąsiedzi, menele, z piętra niżej. Po całej akcji decyzją straży pożarnej znajomi przez miesiąc nie mogli wejść do własnego mieszkania, bo nie wiadomo było czy budynek się nie zawali. Jak już im pozwolono, to musieli zrobić generalkę własnego mieszkania (wraz z kuciem ścian i wymianą wszystkich rur) plus dodatkowo dołożyć się do wzmocnienia konstrukcji budynku. Koszt całości - prawie 70 tys. złotych. Mieli ubezpieczenie, w założeniu dobre - ubezpieczyciel oddał im 15 tys. Teraz w sądzie dochodzą swoich pieniędzy. Menele oczywiście nie wydali ani złotówki, po prostu się wynieśli.

          • 1 0

    • (5)

      Nie wiem czy ubezpieczenie to groszowe sprawy. Ja płacę prawie 600 zł. Do tego co roku musze też mieć papier od kominiarza i że był przegląd pieca gazowego co dało w tym roku równe 400 zł i już tysiaczek poleciał.

      • 20 3

      • (3)

        Ja płace 300 i mam od wszystkiego. Kominiarz 100 przegląd pieca 100
        Tysiąc płacisz mowisz? Na bogato ;)

        • 5 14

        • Tez place 300. Pelna ochrona, domowe assistance, lokal zastepczy w razie co.

          • 1 1

        • Żebyś się tylko kiedyś nie zdziwił. (1)

          Czytałeś OWU,czy bazujesz na tym co powiedział sprzedawca?

          • 23 1

          • Wlasnie

            Przed podpisaniem umowy obiecują wszystko a po nieszczęściu wymyślają cuda zeby wypłacic jak najmniej

            • 23 0

      • I to jest niby drogo

        Policz ile lat musiałbyś płacić te 600 zł rocznie by uzbierać 600 000

        • 1 0

    • (1)

      Przeczytaj artykuł a nie mądruj sie. Byli ubezpieczeni- jest napisane. Czekają na decyzję ubezpieczyciela.

      • 7 3

      • Doczytaj calosc

        Byli tylko czesciowo ubezpieczeni

        • 0 0

    • Wy czytacie artykuł? Jest napisane jak byk, że byli (1)

      • 46 2

      • I jest tez napisane ze na nie pełną kwote

        • 3 0

    • Odpowiedż zgorzkniałego

      • 0 0

    • pewnie jesz szynkę, zacznij kaszankę i wyłacz internet - zaoszczędzisz na niezbędne leczenie psychiatryczne...

      • 6 3

    • Do pytanie

      100/100

      • 1 10

  • Serio???? (5)

    Ubezpieczenie na 150000??? Ubezpieczyłam mieszkanie na kwotę 630000 z full opcją i zapłaciłam około 600zł. Pazerny dwa razy traci.

    • 14 3

    • (1)

      Ubezpieczenie na 150000 zł, gdyż jest to stary, nieremontowany budynek. Zużycie techniczne pewnie z 80%. Nawet jakby ubezpieczyła na 400000 zł, to ubezpieczalnia stwierdziłaby, że mamy tu nadubezpieczenie i dostałaby tylko właśnie 150 000zł.

      • 4 1

      • Nie masz racji

        • 0 0

    • wiesz ile dostaniesz za pozar i zalanie ?

      ułamek tego -

      • 0 1

    • Przeczytaj jeszcze OWU (1)

      • 1 5

      • Czytałam uważnie

        Mam w domu piecyk gazowy i kominek, regularnie robię przeglądy i konserwacje, ubezpieczenie wzięłam głównie z obawy pożaru.

        • 3 0

  • Ubezpieczenia od ognia są chyba obowiązkowe?..... (17)

    • 65 38

    • Raczej przegląd kominiarza jest obowiązkowy. (5)

      Ubezpieczenie jest raczej dobrowolne.

      • 45 2

      • Przegląd kominiarza też nie jest obowiązkowy (4)

        Wszystko jest dobrowolne

        • 6 3

        • I tu się mylisz... (3)

          Przegląd kominiarza jest obowiązkowy i wynika z Prawa Budowlanego, tyle że jeśli ktoś mieszka w bloku, to nawet o tym może nie wiedzieć, bo załatwia to zarządca nieruchomości. W przypadku domu jednorodzinnego, to właściciel jest odpowiedzialny za coroczny przegląd, potwierdzony protokołem. Niby nic wielkiego, ale niech coś się stanie (pożar, zatrucie czadem itd), to prokurator pyta właściciela domu o papiery z przeglądu... i wtedy masz problem.

          • 11 0

          • Ja się nie mylę... Przewody kominowe mogą być sprawdzone przez innych specjalistów: (2)

            Kontrolę stanu technicznego przewodów kominowych, o której mowa w ust. 1 pkt 1 lit. c, powinny przeprowadzać:

            a. osoby posiadające kwalifikacje mistrza w rzemiośle kominiarskim w odniesieniu do przewodów dymowych oraz grawitacyjnych przewodów spalinowych i wentylacyjnych;

            b. osoby posiadające uprawnienia budowlane odpowiedniej specjalności w odniesieniu do przewodów kominowych, o których mowa w pkt 1, oraz do kominów przemysłowych, kominów wolno stojących oraz kominów lub przewodów kominowych, w których ciąg kominowy jest wymuszony pracą urządzeń mechanicznych.

            • 0 3

            • Ha ha!!! (1)

              Ty mnie nie ucz Prawa Budowlanego, bo pracuję z nim na co dzień. Napisałaś że przeglądy nie są obowiązkowe i do tego się odniosłem - a teraz odwracasz kota ogonem pisząc, że mogą je wykonywać też inne osoby - ja o tym wiem, a słowa "kominiarz" użyłem w sensie potocznym jako kogoś, kto ma uprawnienia do tego typu przeglądów. Proste pytanie - to te przeglądy są w końcu obowiązkowe, czy nie są obowiązkowe jak napisałaś wcześniej?

              • 4 1

              • Haha Ty mnie nie ucz, bo jeżdżę na budowę codzienne

                I jeśli piszę, że przegląd kominiarza nie jest obowiązkowy, to znaczy że nie jest. Kominiarza możesz sobie przeglądać po godzinach pracy, ale niech to zostanie wasza słodką tajemnicą. Przegląd kominów może wykonać kominiarz albo inny specjalista.

                • 2 1

    • Poniższa wypowiedź jest bardzo dziwna. Mieli okrojone ubezpieczenie? Skąd pewność, że nie pokryje?? (6)

      "Co gorsza, na pewno nie pokryje ono kosztów prac naprawczych i zakupienia niezbędnego wyposażenia."

      • 7 6

      • Ludzie, chodzi o bieżące potrzeby, by mieć co jeść, by przeżyć dzień (5)

        Od naszych wpłat nie staną się milionerami

        • 8 6

        • Ale wyraźnie napisali, że ubezpieczenie nie pokryje: (4)

          kosztów prac naprawczych i zakupienia niezbędnego wyposażenia.

          A ja tylko się zastanawiam, dlaczego? Skąd oni po tygodniu wiedzą o decyzji ubezpieczyciela??? Jedyny logiczny wniosek, który mi się nasuwa, to że mieli okrojone ubezpieczenie albo ubytki formalne wykluczające ubezpieczenie... Np. Brak przeglądu.

          • 22 3

          • ty na rower idź, a nie mędrkuj

            jak na nim fikniesz, zobaczysz jak hojnie wypłaci ci ubezpieczyciel

            • 1 3

          • (2)

            Oj, masz różne zakresy ubezpieczenia, mało kto ubezpiecza wszystko na całość i na wartość odtworzeniową.

            • 5 2

            • Malo kto? Raczej prawie kazdy

              • 1 0

            • No sorry, ale jeśli ktoś prowadzi działalność gospodarczą w postaci hotelu dla psów

              To chyba warto ubezpieczyć źródło swojego dochodu??? Ja takiego optymistycznego podejścia nie rozumiem... Tym bardziej, że właściciele są po licznych operacjach, z tego co mówią... to muszą wiedzieć, że życie potrafi splatać figle i nie zawsze wszystko będzie po ich myśli. Uważam, że media powinny nagłaśniać takie sprawy i promować ubezpieczenie życia i majątku, bo po każdej powodzi, pożarze, wichurze ludzie płaczą i proszą o pomoc...

              • 32 2

    • Ale przeczytałeś/aś, że czekają na wypłatę ubezpieczenia? (2)

      • 17 0

      • No to za chwile dostaną i po problemie (1)

        Spać mają gdzie.

        • 8 1

        • no nie wiem czy po problemie

          sądzisz, że ubezpieczenie pokryje straty, da możliwość przywrócenia chociażby w połowie dawnego standardu życia? jeśli tak, wiedz, że grubo się mylisz

          • 1 0

    • nie są obowiązkowe

      • 0 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.