Fakty i opinie

stat

Pracownicy krytycznie o pracy w GAiT. Spółka odpowiada: to pomówienia

artykuł czytelnika
O liście otwartym pracowników GAiT władze spółki dowiedziały od... dziennikarzy.
O liście otwartym pracowników GAiT władze spółki dowiedziały od... dziennikarzy. fot. Roman Jocher/GAiT

Do redakcji Trojmiasto.pl trafił list od kierowców i motorniczych pracujących w miejskiej spółce Gdańskie Autobusy i Tramwaje. Pracownicy narzekają na przemęczenie, pracę pod presją czasu i dużą odpowiedzialność finansową. Wskazują też na awarie taboru i klimatyzacji oraz niskie zarobki. Spółka odpowiada, że to pomówienia i nie uznaje listu za reprezentację zdania większości załogi.



Treść listu pracowników GAiT została nieznacznie skrócona i zredagowana, ale bez wpływu na jego sens. Poniżej publikujemy stanowisko kierowców i motorniczych, a następnie odpowiedź przedstawicieli spółki.



Czyja perspektywa na to, w jakiej kondycji jest GAiT, jest ci bliższa?

kierowców i motorniczych 73%
władz spółki 6%
obie strony mają swoje racje 21%
zakończona Łącznie głosów: 2106
Jako kierowcy komunikacji miejskiej w Gdańsku (GAiT), w związku z zaistniałym zdarzeniem drogowym, które miało miejsce w dniu 31 lipca 2019 r. w Gdańsku na skrzyżowaniu ulic Nowe Ogrody i Powstańców Warszawskich pragniemy życzyć rodzinie, która ucierpiała w tym zdarzeniu szybkiego powrotu do zdrowia, i ubolewamy nad tym, że musiało dojść do takiej sytuacji. Naszemu koledze kierowcy życzymy, by pamiętał, że jesteśmy z nim i może liczyć na nasze wsparcie, gdyż na wsparcie swojej własnej firmy liczyć nie może.

W związku ze zdarzeniami, które mają miejsce praktycznie codziennie (kolizje i wypadki) oraz coraz bardziej pogarszającą się sytuacją w GAiT, zmuszeni jesteśmy poinformować o prawdziwej sytuacji i obrazie komunikacji miejskiej w Gdańsku, na którą tak często narzekacie.

Kierowcy oraz motorniczowie gdańskiej komunikacji nie są ubezpieczeni od odpowiedzialności cywilnoprawnej oraz majątkowej, jak to ma miejsce w innych firmach np. PKS Gdańsk. Tam kierowcy mają możliwość wyboru i przystąpienia do takiego ubezpieczenia za kwotę ok. 90 zł miesięcznie. Przekłada się to na ogromny komfort i bezpieczeństwo pracy. W razie zdarzenia spowodowanego z naszej winy to my do 3-krotności pensji pokrywamy szkody powstałe w pojazdach komunikacji miejskiej oraz szkody powstałe w majątku i zdrowiu pasażerów.

Pracownicy twierdzą, że ubezpieczenie od odpowiedzialności cywilnoprawnej oraz majątkowej przełożyłoby się na większy komfort pracy.
Pracownicy twierdzą, że ubezpieczenie od odpowiedzialności cywilnoprawnej oraz majątkowej przełożyłoby się na większy komfort pracy. fot. Maciej Kosycarz / KFP
To nie są małe kwoty. Jak to możliwe, że firma nie dba o nasze bezpieczeństwo? W GAiT funkcjonuje kilka związków zawodowych. W jednym z nich przy zatrudnieniu mamy wybór opłacania składki miesięcznej za ok. 30 zł, w której zawarta jest ochrona majątkowa do kwoty 4 tys. złotych. Jeśli w nowszym autobusie lusterko boczne kosztuje ok. 5 tys. zł, to związki zawodowe mogą, ale nie muszą pokryć część tych szkód z pieniędzy, które posiadają. GAiT woli obciążać kierowców, bo daje spółce możliwość otrzymania tańszej polisy OC na pojazdy.

Związki zawodowe przygotowały na początku tego roku ofertę, która zakładała ubezpieczenie chroniące kierowców od szkód majątkowych. Miesięcznie miało kosztować ok. 100 zł, ale pod warunkiem, że przystąpi do niego 100 proc. kierowców i motorniczych. To jest oczywiście niemożliwe do wykonania, gdyż kierowcy często się liczą z każdą złotówką, a niektórzy pracują w firmie na 1/8 etatu.

Wielu z nas podejmuje to ryzyko, gdyż jesteśmy do tego zmuszani. Gdy tylko dyspozytorzy GAiT dowiedzą się o trudnościach często - zamiast nam pomóc - próbują nas zmusić do łamania przepisów. Często jesteśmy przez nich niewłaściwie traktowani, a nawet mobbingowani, ubliża się nam, nie szanuje się naszych praw czy nawet się nas zastrasza. Robią to publicznie przez radiostację, a także przez telefon służbowy w kontakcie z kierowcą, pomimo, iż te rozmowy się nagrywają. Często zgłaszamy to do naszych bezpośrednich przełożonych, lecz pozostaje to w wielu przypadkach bez odzewu. Większość nowych pracowników boi się czasem zgłosić przerwę, bo boją się, że nie dostaną premii uznaniowej.

Według pracowników GAiT klimatyzacja nie działa w połowie pojazdów należących do miejskiej spółki.
Według pracowników GAiT klimatyzacja nie działa w połowie pojazdów należących do miejskiej spółki. fot. Trojmiasto.pl
Warto też wspomnieć o klimatyzacji w pojazdach, którą Zarząd Transportu Miejskiego wraz z zarządem GAiT i władzami miasta chwali się i uznaje ją za najlepszą w kraju. Czyżby? Na początku sezonu letniego urząd chwalił się, że pojazdy komunikacji miejskiej w Gdańsku posiadają w 85 proc. klimatyzację. Problem w tym, że połowa z niej jest niesprawna. Nieuzupełniona i nieodgrzybiona.

Tylko większość nowych pojazdów jest w stanie zapewnić pasażerom komfort podróży. W tym miejscu dziękujemy pasażerom za setki telefonów i emaili wysłanych do ZTM Gdańsk ze skargami, dotyczącymi temperatury w pojazdach w upalne dni, bo dzięki temu kilka tych pojazdów na dzień dzisiejszy naprawiono. Gdy temperatura powietrza przekracza 30 stopni to kierowca w kabinie z uwagi na dużą szybę czołową, która działa jak soczewka, miewa nieraz temperaturę od 50 do ponad 60 stopni, co mierzymy sami własnym termometrami. Pisaliśmy w tej sprawie skargi do Państwowej Inspekcji Pracy w Gdańsku. Bez efektu.

Stanu technicznego pojazdów nie poprawia brak pracowników obsługi technicznej. Załoga robi, co może, pracuje całodobowo przez 365 dni w roku, a mimo to brakuje im często przeszkoleń z obsługi nowoczesnych autobusów, bo GAiT nie wysyła tych pracowników na szkolenia, a autobusy psują się codziennie. Często są to te same usterki. Oczywiście takie rzeczy się zdarzają, ale w Gdańsku podyktowane są głównie złym zarządzaniem. Autobusy często nie powinny wyjeżdżać na ulicę, na co mamy wiele dowodów, w postaci naszych zeznań i dokumentacji fotograficznej i wideo. Również o tym informujemy władze miasta, lecz pozostaje to bez odzewu.

W GAiT nieprzestrzegany jest też czas pracy kierowców. Powodów jest wiele: utrudnienia na drodze, napisane przez ZTM Gdańsk na kolanie rozkłady jazdy. Czasem żartujemy, że czasy niektórych kursów zgadzałyby się, gdyby kierowcy w ogóle nie zatrzymywali się na przystankach, nie brali pasażerów lub nie wydawali reszty. Tylko GAiT jest zadowolone, bo otrzyma od miasta pieniądze za kurs i kilometry przejechane na linii.

I na koniec kwestia zarobków. Starsi pracownicy mają tzw. stażowe, ale tylko jeśli pracowali na umowie o pracę. Coraz więcej osób, które zaczynają tu pracę to ludzie młodzi, inni pracownicy uciekają. Młodzi, zachęceni zrobieniem "darmowego" kursu na kierowcę nie do końca zdają sobie sprawę, że kurs nie jest do końca darmowy, bo trzeba zapłacić podatek od wzbogacenia.

W czerwcu niektórzy kierowcy, którzy przepracowali nawet po trzy weekendy w miesiącu otrzymali niecałe 2,9 tys. zł. Kierowca z wieloletnim doświadczeniem na dobrej zmianie, przy dobrych godzinach pracy przekraczających godziny nadliczbowe zarobi ok. 4-4,5 tys. zł.

Jest nam naprawdę przykro, że zostaliśmy zmuszeni do napisania tego listu. Chcemy uświadomić pasażerów, w jakich warunkach pracujemy, jak jesteśmy przemęczeni i sfrustrowani.

Odpowiedzialni kierowcy komunikacji w Gdańsku


GAiT odpowiada: to pomówienia i przekłamania


W związku z rozesłanym do mediów 1 sierpnia 2019 roku anonimowym materiałem, zawierającym niezgodne z rzeczywistością informacje na temat warunków pracy kierowców i funkcjonowania Gdańskich Autobusów i Tramwajów, spółka przedstawia stan faktyczny, odnosząc się do zawartych w liście zarzutów. GAiT informuje, że pismo nie wpłynęło do spółki drogą oficjalną, otrzymaliśmy je od mediów. Wobec licznych nieprawd i przekłamań, nie możemy nawet mieć pewności, czy autorami są pracownicy GAiT.

Spółka nie uznaje wspomnianego listu za reprezentację poglądów załogi, a wymienione w nim zarzuty traktuje jako pozbawione podstaw faktycznych ogólne pomówienia. W ocenie spółki celem anonimowych autorów listu jest zaistnienie negatywnych komentarzy o Spółce w mediach.

Spółka stoi także na stanowisku, że jej partnerem w dialogu z pracownikami są związki zawodowe, co wprost wynika z obowiązującego w Polsce prawa. Spółka zwraca także uwagę na fakt, że w przypadku braku satysfakcji z działalności strony związkowej, pracownicy mogą skorzystać z należnego im prawa i powołać do życia własną organizację związkową. W spółce funkcjonują obecnie cztery związki zawodowe, ostatnie dwa powstały stosunkowo niedawno właśnie dlatego, że część Załogi nie czuła się reprezentowana w sposób satysfakcjonujący. Należy także dodać, że GAiT jest atrakcyjnym pracodawcą, spółka cieszy się dużym zainteresowaniem chętnych do podjęcia pracy kierowcy.

Kwestia kolizji z winy kierowców, obciążeń i ubezpieczenia

W sprawie kierowcy, który popełnił wykroczenie drogowe i potrącił na przejściu dla pieszych przechodnia prowadzi dochodzenie policja. Jeśli w jego wyniku okaże się, że do zdarzenia doszło z winy kierowcy, wpłynie to na ocenę pracownika i znajdzie odzwierciedlenie w wysokości przyznanej mu premii uznaniowej.

Przy przejeżdżanych przez autobusy GAiT średnio około 1,3 mln km miesięcznie, od 2017 roku włącznie, do końca lipca bieżącego roku kierowcy Spółki spowodowali średnio około 18 kolizji i wypadków w miesiącu.

Kolizje i wypadki z udziałem i z winy kierowców i motorniczych zdarzają się niemal każdego miesiąca. Według spółki to nieuniknione, bo w ciągu miesiąca pojazdy GAiT pokonują 1,3 mln km.
Kolizje i wypadki z udziałem i z winy kierowców i motorniczych zdarzają się niemal każdego miesiąca. Według spółki to nieuniknione, bo w ciągu miesiąca pojazdy GAiT pokonują 1,3 mln km. fot. Trojmiasto.pl
Kierowcy obciążani są kosztami spowodowanych z własnej winy uszkodzeń pojazdów w kwocie maksymalnie do wysokości trzech pensji, co wynika z Kodeksu pracy. W okresie od 2017 roku włącznie, do końca lipca bieżącego roku, takie obciążenia mają miejsce średnio sześć razy miesięcznie.

Średnio, kierowcy powodujący uszkodzenia materialne obciążani byli w latach 2017-2019 kwotą 937 złotych. Co ważne, zgodnie z przepisami obciążenie obejmuje wyłącznie straty materialne i nie dotyczy kosztów montażu. Przykładowo, jeżeli w wyniku błędu kierowcy zostanie urwane lusterko w autobusie, pokrywa on koszt zakupu lusterka, ale już nie jego montażu.

W lutym 2019 roku odbył się na prośbę pracowników w spółce przetarg, w wyniku którego pracownikom została przedstawiona propozycja ubezpieczenia OC z tytułu szkód wyrządzonych pracodawcy. Górna granica odpowiedzialności ubezpieczyciela miała wysokość trzymiesięcznego wynagrodzenia, czyli dokładnie tyle, ile wynosi maksymalne możliwe obciążenie pracownika z tytułu szkód wyrządzonych pracodawcy.

Kierowcy i motorniczowie GAiT nie wyrazili w 2019 roku chęci przystąpienia do ubezpieczenia grupowego odpowiedzialności cywilnej pracowników. Proponowana składka miesięczna na ubezpieczenie wynosiła wynosiła 83 zł od osoby. Do przystąpienia zgłosiło się kilkunastu chętnych, jednak warunkiem funkcjonowania ubezpieczenia było przystąpienie co najmniej połowy załogi (około 700 osób), nie zaś - jak sugeruje anonimowe pismo - 100 proc.

Warunki pracy

W kwestii rzekomych zachowań mobbingowych i innych niewłaściwych zachowań dyspozytorów, spółka informuje, że dysponuje procedurą antymobbingową, zapewniającą pracownikom bezpieczne zgłaszanie tego typu sytuacji i zakłada działania interwencyjne. Do chwili obecnej, do spółki wpłynęło jedno pismo zgłaszające rzekome wymuszanie pracy na kierowcy przez dyspozytora. Po pierwszej rozmowie z kierowcą nie doszło do porozumienia, po zaproponowaniu kolejnej - z przełożonymi osób wskazywanych jako mobbingujące, kierowca udał się na zwolnienie lekarskie, a następnie zapowiedział korzystanie z urlopu bezpłatnego. Po jego powrocie do pracy procedura antymobbingowa zostanie wznowiona.

Władze spółki zwracają uwagę, że z każdym rokiem stan taboru w GAiT systematycznie się poprawia.
Władze spółki zwracają uwagę, że z każdym rokiem stan taboru w GAiT systematycznie się poprawia. fot. Krzysztof Koprowski/Trojmiasto.pl
Liczba autobusów wyposażonych w klimatyzację wciąż rośnie, ponieważ wszystkie nowe pojazdy kupowane przez spółkę są w nią wyposażone. Informacje o uwagach dot. niesprawności klimatyzatorów w pojazdach są zbierane na bieżąco, również na bieżąco wykonywane są drobne naprawy klimatyzacji. W wypadku awarii klimatyzacji GAiT korzysta z usług firmy zewnętrznej, z którą ma zawartą umowę na serwisowanie i naprawy tych urządzeń. Co ważne, każdy serwis i naprawa klimatyzacji w pojazdach wiąże się z czyszczeniem i odgrzybianiem. W ciągu doby GAiT otrzymuje średnio trzy do czterech zgłoszeń o usterkach lub awariach klimatyzacji w pojazdach i są one usuwane na bieżąco.

W tym roku, również w czasie największych upałów, GAiT nie otrzymał do tej pory żadnych skarg od pracowników dotyczących warunków pracy wynikających z braku sprawnej klimatyzacji. Dodatkowo, szczególnie w okresie letnim spółka przykłada dużą wagę do wsparcia kierowców i motorniczych, wyposażając ich w dostarczaną na tzw. punkty socjalne wodę. W okresie od czerwca do lipca GAiT dostarczył kierowcom i motorniczym 114 864 butelki wody pitnej (blisko 2 tys. butelek dziennie). Oznacza to, iż codziennie pobierane jest średnio 1,75 l wody na osobę przy ośmiu godzinach pracy.

Warunki pracy w GAiT są regularnie badane przez Powiatowego Inspektora Sanitarnego w Gdańsku i Państwową Inspekcję Pracy. W 2019 roku PPIS przeprowadził dwie kontrole obejmujące sprawdzenie "Zapewnienia odpowiedniego zaplecza higieniczno-sanitarnego dla pracowników" w obiektach: Dyspozytornia tramwajowa Oliwa, Dyspozytornia tramwajowa Zaspa, Dyspozytornia tramwajowa Jelitkowo, Dyspozytornia tramwajowa Łostowice-Świętokrzyska, Dyspozytornia autobusowa Droszyńskiego, Dyspozytornia tramwajowa Chełm - Witosa, Dyspozytornia autobusowa Siedlce, Dyspozytornia autobusowa Jana z Kolna, Dyspozytornia autobusowa Wrzeszcz PKP, Dyspozytornia autobusowa Jasień PKM, Dyspozytornia tramwajowo-autobusowa Brętowo PKM.

W obu kontrolach nie stwierdzono żadnych nieprawidłowości.

Czy w GAiT występuje mobbing? Tak twierdzą pracownicy, władze spółki te zarzuty odrzucają i wskazują na skuteczne procedury, które temu zapobiegają.
Czy w GAiT występuje mobbing? Tak twierdzą pracownicy, władze spółki te zarzuty odrzucają i wskazują na skuteczne procedury, które temu zapobiegają. fot. Mateusz Ochocki / KFP
Czas pracy

Nadgodziny wynikają z nieprzewidzianych sytuacji na drodze. Średnio wynoszą one 23 minuty dziennie. Zadania komunikacyjne wynikają z rozkładów jazdy dostarczonych przez ZTM. Wszystkie zadania są skonstruowane w taki sposób, aby zachowywały wszelkie punkty ustawy o czasie pracy kierowcy. Średnia długość zadania wynosi 8 godzin i 23 minuty, co przekracza średniodobowy czas pracy o 23 minuty. W przypadku późniejszego zakończenia zadania (dotyczy przerywanego czasu pracy) dyspozytor opóźnia rozpoczęcie pracy motorniczego lub kierowcy, aby zagwarantować 11-godzinną przerwę wynikającą z Ustawy.

Czas pracy kierowcy może wynosić 10 godzin. W zależności od długości służby, kierowcy przysługuje 15, 30 lub 45 minut przerwy w ciągu całego dnia pracy. Najdłuższa trasa w chwili obecnej to linia 112, przejazd całego kursu według rozkładu trwa 2:10. W połowie kursu jest postój wyrównawczy, czyli po około godzinie jazdy kierowca ma możliwość skorzystania np. z toalety. Motorniczowie i kierowcy korzystają na trasie z punktów socjalnych lub ustawionych przez dział socjalno-gospodarczy przenośnych toalet typu toi-toi.

W latach 2015-2019 (do sierpnia) Państwowa Inspekcja Pracy przeprowadziła w GAiT siedem kontroli. Nie stwierdzono nieprawidłowości w zakresie czasu pracy.

Sprzedaż biletów

Sprzedaż biletów przez kierowców maleje z roku na rok dzięki coraz powszechniejszym alternatywnym możliwościom ich zakupu (aplikacje mobilne, biletomaty - w tym testowane przez GAiT biletomaty instalowane w autobusach). Statystyczny kierowca sprzedaje 20 biletów w ciągu swojego dnia pracy. Wdrożenie systemu metropolitalnego wyeliminuje sprzedaż biletów przez kierowców.

M.in. dzięki automatom biletowym i sprzedaży biletów przez aplikacje mobilne spada liczba sprzedawanych papierowych biletów przez motorniczych i kierowców. To przekłada się na ich większy komfort pracy i punktualność komunikacji miejskiej.
M.in. dzięki automatom biletowym i sprzedaży biletów przez aplikacje mobilne spada liczba sprzedawanych papierowych biletów przez motorniczych i kierowców. To przekłada się na ich większy komfort pracy i punktualność komunikacji miejskiej. fot. Trojmiasto.pl
Stan techniczny pojazdów GAiT

Na zapleczu technicznym pracuje odpowiednia liczba pracowników, a ich kompetencje są bardzo wysokie i wciąż podnoszone. Przy dostawach nowego taboru każdorazowo przeprowadzane są szkolenia obejmującego nowe pojazdy, cykle tych szkoleń zawsze ujęte są w umowie na dostawę taboru. W Spółce prowadzi się również szkolenia branżowe niezwiązane z dostawami taboru dla poszczególnych grup zawodowych: elektromechanik, mechanik.

Każdego dnia po zakończonej pracy każdy autobus przejeżdża przez kanał przeglądowy, gdzie dokonuje się oględzin pojazdu i zbiera się uwagi od kierowców. Wszystkie usterki usuwane są na bieżąco, a w sytuacji, kiedy istotnej usterki nie da się usunąć, autobus jest wycofywany z eksploatacji do czasu zakończenia naprawy.

Poranny przegląd pojazdów i przygotowanie do rozpoczęcia jazdy był przedmiotem ustaleń wspólnej komisji powołanej w GAiT w związku z oczekiwaniami związków zawodowych. W wyniku jej prac ustalono, że na wykonanie wspomnianych czynności wystarczy 5 minut.

Wynagrodzenia: premie

Przeciętne miesięczne wynagrodzenie kierowcy autobusu z ostatnich 6 m-cy wyniosło 5,7 tys. zł brutto, czyli ok. 4 tys. zł netto. W grupie początkujących pracowników, wykonujących typowy miesięczny grafik kwota ta kształtuje się średnio na poziomie od 4,8 tys. zł do 5 tys. zł brutto, czyli ok. 3,4 tys. zł - 3,5 tys. zł netto.

Oczywiście zdarzają się przypadki mniejszych wynagrodzeń, ale wynikają one ze szczególnych okoliczności, np. zatrudnienie pracownika w trakcie m-ca, przebywanie na zwolnieniu lekarskim, wykonywanie pracy wg specjalnego grafiku, sporządzanego na życzenie samego kierowcy, który nie uwzględnia w ogóle dni świątecznych, przyznanie niższej premii z tytułu zasadnych skarg pasażerów, naruszenie dyscypliny lub bezpieczeństwa w ruchu drogowym, itp.

Kwota netto bywa pomniejszona o indywidualne obciążenia, takie jak: dobrowolne składki ubezpieczeniowe, członkowskie, spłaty pożyczek i tytuły wykonawcze.

Premia miesięczna jest premią uznaniową. Jeżeli kierowca w danym miesiącu ma przewinienie, premia nie zostanie przyznana w pełnym wymiarze. Kwotę premii wyjściowej kierowcy dostają co miesiąc na tablicy informacyjnej i każdy z nich wie, czy ich premia była wyższa czy niższa od premii wyjściowej. Kierowcy dostają informację dotyczącą każdego przewinienia na piśmie z kopią zwrotną do swojego kierownika. Jeżeli nie zgadzają się z jego decyzją, mogą się odwołać do bezpośredniego przełożonego lub do kierownika wydziału lub dyrektora pionu.

Krzysztof Wojtkiewicz, główny specjalista ds. marketingu
Co Cię gryzie - artykuł czytelnika to rubryka redagowana przez czytelników, zawierająca ich spostrzeżenia na temat otaczającej nas trójmiejskiej rzeczywistości. Wbrew nazwie nie wszystkie refleksje mają charakter narzekania. Jeśli coś cię gryzie opisz to i zobacz co inni myślą o sprawie.