Fakty i opinie

stat

Pracownicy stacji benzynowej zatrzymali kierowcę prowadzącego po amfetaminie

Badanie wykazało, że 28-latek prowadził pod wpływem amfetaminy.
Badanie wykazało, że 28-latek prowadził pod wpływem amfetaminy. fot. policja

Ledwo stał na nogach i miał problem z wypowiedzeniem pełnego zdania - pracownicy jednej z gdańskich stacji benzynowych uniemożliwili 28-latkowi dalszą jazdę i zawiadomili policję. Okazało się, że mężczyzna nie był pijany, a pod wpływem amfetaminy. W jego aucie znaleziono ok. 500 porcji narkotyków.



zakończona Łącznie głosów: 2466
Wszystko działo się w nocy ze środy na czwartek. Na stację podjechało auto z dwoma mężczyznami w środku. Zachowanie kierowcy zaniepokoiło ochronę stacji, która postanowiła uniemożliwić mu dalszą jazdę i powiadomić policję, że udało jej się zatrzymać nietrzeźwego kierowcę.

Kiedy jednak policjanci przyjechali na miejsce i przebadali kierowcę, okazało się, że ten nie jest pod wpływem alkoholu. Przebadano go więc dodatkowo narkotestem. Wynik był jednoznaczny - wskazywał na obecność amfetaminy w ślinie 28-latka.

20-latek bez prawa jazdy uciekał przed policją



Policjanci przyjrzeli się samochodowi, którym mężczyzna, wraz ze swoim znajomym - pasażerem - podjechał na stację.

- W trakcie tych czynności funkcjonariusze znaleźli bardzo dużo środków odurzających, które były ukryte w różnych miejscach auta, m.in. w apteczce samochodowej. Ustalano, że mężczyźni przewozili w samochodzie 120 porcji amfetaminy, 12 porcji marihuany i 385 porcji tabletek psychotropowych - mówi Magdalena Ciska z gdańskiej drogówki.
28-latek i jego 34-letni znajomy, obaj zameldowani w Iławie, zostali zatrzymani. W czwartek usłyszeli zarzuty dotyczące posiadania znacznej ilości środków odurzających. Młodszy z mężczyzn będzie też odpowiadać za prowadzenie samochodu po narkotykach. Do sądu wpłynął już wniosek o tymczasowe aresztowanie obu podejrzanych.

Opinie (130) ponad 10 zablokowanych

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.