Fakty i opinie

stat

Premier: nie ma mowy o zamykaniu sklepów spożywczych

- Nie ma planów zamykania sklepów spożywczych ani miast - zapewnia premier
Mateusz Morawiecki, dementując plotki pojawiające się w mediach społecznościowych.



Czy uwierzyła(e)ś w informację od "znajomego z Warszawy"?

nie, ale znam osoby, które potraktowały to na serio 65%
tak, ale teraz jestem już spokojna(y) 9%
tak i wierzę w nią mimo dementi 26%
zakończona Łącznie głosów: 2891
- Nie ma planu zamykania sklepów spożywczych, nie ma planów zamykania miast. Takie informacje, które krążą po mediach społecznościowych, są nieprawdziwe. Ważne jest, by korzystać ze sprawdzonych źródeł, takich jak strona gov.pl/koronawirus oraz komunikaty służb państwowych - mówił w piątek rano Michał Dworczyk, szef Kancelarii Prezesa Rady Ministrów.
W czwartek przez media społecznościowe przetoczyła się fala rzekomych ostrzeżeń od "znajomych z Warszawy", pracujących w "administracji państwowej", którzy mają "sprawdzone informacje", że od wtorku (czasami od poniedziałku) "zamknięte zostaną sklepy i miasta" oraz "wprowadzony będzie stan wyjątkowy". Autor/autorka wpisu informowała też, że "Warszawa została podzielona na trzy strefy", a do miasta "zmierza wojsko".

Informacje o takiej lub bardzo podobnej treści obiegły w czwartek media społecznościowe. Premier poinformował, że są to nieprawdziwe informacje.
Informacje o takiej lub bardzo podobnej treści obiegły w czwartek media społecznościowe. Premier poinformował, że są to nieprawdziwe informacje.

Premier jednoznacznie zdementował te informacje jako niemające żadnego związku z rzeczywistością.

- To są fake newsy, proszę w nie nie wierzyć - powiedział premier Mateusz Morawiecki.

Co z galeriami handlowymi, restauracjami, barami? Trwa dyskusja



Cały czas trwa dyskusja czy decyzją rządu nie zamknąć takich miejsc jak galerie handlowe, które na co dzień przyciągają wiele osób.

Zobacz także: restauracje wprowadzają środki ostrożności

- Tak jak mówił minister Szumowski, tak jak mówią zalecenia WHO. Najlepszą metodą przeciwdziałania i widzimy, to metoda, która dała efekty w Chinach, Korei, to po prostu wstrzymanie ruchu ludzkiego, ograniczenie kontaktu i temu mają służyć te decyzje - mówiła w rozmowie z portalem Gazeta.pl minister rozwoju Jadwiga Emilewicz, tłumacząc ostatnie decyzje rządu w zakresie np. kontroli na granicach czy zawieszania pociągów międzypaństwowych.
Zapytane o kolejne decyzje na poziomie rządowym dotyczące funkcjonowania miejsc, które przyciągają wielu mieszkańców, przyznała, że trwają dyskusje na ten temat.

Zastrzegła, że wszelkie decyzje teraz należą do ministra zdrowia Łukasza Szumowskiego, który po wprowadzeniu stanu zagrożenia epidemicznego zyskał szereg nowych uprawnień.

- Wszystkie miejsca spotkań [takie jak bary i restauracje - dop. red.], gdzie jest tłum, gdzie jesteśmy blisko siebie, są dzisiaj roznosicielem wirusa. Dyskusja na temat zamknięcia barów, restauracji, trwa. Jesteśmy w kontakcie z branżą HoReCa i ona podchodzi ze zrozumieniem do tego. Jest gotowa do dystrybucji jedzenia zdalnie, ale tak jak powiedziałam: decyzje w tej sprawie będzie komunikował minister zdrowia Łukasz Szumowski.