Fakty i opinie

stat

Próbowali okraść sklep. Absurdalne tłumaczenie włamywaczy

W ostatnich dniach sklepy przeżywały prawdziwe oblężenie. Jak się okazuje, chęć zrobienia zapasów przyciągnęła do punktów handlowych nie tylko klientów, ale i włamywaczy. W nocy z soboty na niedzielę policjanci zatrzymali dwie osoby, które próbowały okraść osiedlowy sklep spożywczy.



Robiłe(a)ś w ostatnim czasie większe zakupy spożywcze?

nie, kupuję jedzenie na bieżąco 57%
tak, ale tylko produktów z długą datą ważności 33%
tak, zrobiłe(a)m zapasy wszystkiego, co się dało 10%
zakończona Łącznie głosów: 1221
Włamywaczy zatrzymali policjanci, którzy patrolowali rejon Przymorza w okolicy skrzyżowania ulic Szczecińskiej i Kołobrzeskiej. Zauważyli oni dwie osoby, z których jedna klęczała przy drzwiach sklepu spożywczego. Policjanci przyspieszyli kroku, a rabusie - jak się później okazało - zaczęli uciekać. Po krótkim pościgu zatrzymano 27-letnią kobietę oraz 52-letniego mężczyznę.

Zatrzymani mieli założone na twarz kominiarki oraz czapki z daszkiem na głowach. Funkcjonariusze zabezpieczyli przy nich plecak, torbę sportową oraz łom. Kobieta tłumaczyła, że łom był jej potrzebny... do naprawy klatek na króliki, które hoduje jej babcia. Mężczyzna zaprzeczył, aby chcieli okraść sklep, a policjantom próbował wytłumaczyć, że zaczął uciekać, ponieważ zawsze ucieka na widok mundurowych.

Najbardziej absurdalne było jednak tłumaczenie włamywaczy dotyczące kominiarek, które ubrali. Otóż próbowali oni wmówić policjantom, że założyli je... żeby uchronić się od zarażenia koronawirusem.

- Zatrzymane osoby trafiły do policyjnego aresztu i jeszcze w poniedziałek najprawdopodobniej usłyszą zarzuty. Funkcjonariusze podczas pracy nad tą sprawą ustalili, że obie osoby najprawdopodobniej odpowiadają też za dwie inne kradzieże z włamaniem do sklepów spożywczych - mówi Mariusz Chrzanowski z Komendy Miejskiej Policji w Gdańsku.

Opinie (57) 7 zablokowanych

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.