Fakty i opinie

stat

Proces kapitana Steny Spirit prawdopodobnie zawieszony

Tak wyglądała - tuż po wypadku - suwnica przewrócona przez prom, którego kapitanem był Krzysztof R.
Tak wyglądała - tuż po wypadku - suwnica przewrócona przez prom, którego kapitanem był Krzysztof R. fot. Łukasz Unterschuetz/Trojmiasto.pl

Proces kapitana promu Stena Spirit, który blisko trzy lata temu zahaczył o nabrzeże i przewrócił suwnicę w Gdyni, prawdopodobnie zostanie zawieszony. Kapitan Krzysztof R., w bardzo ciężkim stanie, trafił do szpitala w Korei Południowej.



Już poprzednia, grudniowa rozprawa procesu została odroczona, bo Krzysztof R. trafił do gdańskiego szpitala na zabieg. Wówczas jednak sytuacja nie wydawała się groźna, bo obrońcy oskarżonego zapowiadali, że planuje on wypłynąć w rejs. Tak też się stało.

Kilka dni temu do sądu trafiło jednak pismo, z którego wynika, że Krzysztof R. trafił w bardzo ciężkim stanie do szpitala w Korei Południowej. Przebywał tam zawodowo w ramach rejsu jednostką, której był kapitanem.

- Z wniosku o zawieszenie procesu, który został złożony przez obrońców oskarżonego, wynika, że Krzysztof R. przeszedł w szpitalu operację ratującą życie - poinformowała sędzia Monika Jobska.
Czytaj więcej o wypadku promu Stena Spirit

Obrońcy kapitana R. dokładnie wyjaśnili w sądzie sytuację zdrowotną swojego klienta. Na prośbę ich, a także rodziny kapitana, nie publikujemy jednak szczegółów tych wyjaśnień. Niemniej sytuacja Krzysztofa R. jest na tyle poważna (z pacjentem od dnia operacji nie ma kontaktu), że na pewno nie chodzi o próbę przedłużenia procesu.

W tej sytuacji proces najprawdopodobniej zostanie zawieszony. Sąd czeka jeszcze na pełną dokumentację medyczną, która musi zostać sprowadzona z Korei. Kiedy zostanie ona dostarczona przez prawników R., sąd rozważy ich wniosek.

Trzech rannych i gigantyczne straty

Przypomnijmy, do wypadku Steny Spirit doszło 17 maja 2012 r. przy nabrzeżu BCT zobacz na mapie Gdyni w Gdyni. Prom uderzył w nogę suwnicy stojącej na nabrzeżu Bałtyckiego Terminalu Kontenerowego. Suwnica przewróciła się na drugą suwnicę oraz na ustawione w sąsiedztwie kontenery. W wyniku wypadku trzy osoby - pracownicy terminalu - zostały ranne, w tym jedna ciężko (trafiła do szpitala ze złamanym kręgosłupem). Straty materialne sięgnęły 25 mln zł.

Przewrócona suwnica w Gdyni



Według prokuratury za wypadek odpowiedzialny jest tylko i wyłącznie prowadzący wówczas statek kapitan Krzysztof R. Zdanie to podzieliła także Izba Morska, która pod koniec zeszłego roku wydała orzeczenie, w którym wylicza popełnione przy wyprowadzaniu statku błędy. Najpierw ster główny promu został wychylony w lewo, później, już po zauważeniu błędu, kapitan skierował w lewo (zamiast w prawo) także ster strumieniowy, co miało spowodować uderzenie w nabrzeże i zahaczenie suwnicy. W orzeczeniu mowa jest także o tym, że Krzysztof R. rozpoczął manewr odcumowywania bez obecności sternika manewrowego na mostku.

Opinie (50) 5 zablokowanych

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.