Fakty i opinie

Projekt rowerowy wygrał w budżecie obywatelskim


W środę władze Gdańska ogłosiły wyniki głosowania na budżet obywatelski. Wśród projektów miejskich wygrała m.in. warta ponad 2 mln zł inwestycja "Sieć głównych tras rowerowych Gdańska - poprawa bezpieczeństwa i jakości", która zakłada przebudowę aż 20 skrzyżowań.



Czy projekty na które głosowałeś będą realizowane?

tak, wszystkie 27%
część z nich 38%
żadne 35%
zakończona Łącznie głosów: 490
Aktualizacja, godz. 13:34 Szykują się zmiany w przyszłorocznej edycji BO.

- Chcemy, by w 2017 roku budżet obywatelski miał wspólną datę głosowania od Wejherowa do Tczewa, by odbywało się ono w jednym, wybranym tygodniu, by był to termin wspólny dla całego obszaru metropolitalnego. Sądzę, że wynikną z tego same plusy i że się to powiedzie - zapowiada Paweł Adamowicz, prezydent Gdańska.
Wkrótce mieszkańcy Gdańska będą mogli także wypełnić ankietę na stronie miasta, by ocenić zakończoną edycję BO, ale też by wypowiedzieć się, co należy zmienić w kolejnej edycji.

Ponadto w przyszłym BO pomysłodawcy mają otrzymywać listę z Wydziału Skarbu z terenami na sprzedaż. Obecnie, z powodu braku takich informacji odpadło dużo projektów, które chciano realizować na gruntach nienależących do miasta.

Fiaskiem okazały się też spotkania w dzielnicach, na których omawiano projekty, bo przychodziło na nie jedynie kilka osób. Zamiast tego miałyby być wydawane materiały o projektach.



Aktualizacja, godz. 13:19 Podczas trwającego dwa tygodnie głosowania najwięcej głosów oddano na Chełmie 16,5 tys., w Pieckach-Migowie 13,3 tys., we Wrzeszczu Górnym 11,6 tys., a najmniej na Rudnikach - jedynie 219.

Sprawdź zwycięskie projekty w III edycji Budżetu Obywatelskiego (oznaczone są kolorem zielonym)(pdf)



Aktualizacja, godz. 13:01 W tej edycji można było głosować na 210 projektów, 188 z nich to były projekty dzielnicowe, a 22 ogólnomiejskie. Ostatecznie zwyciężyły 63 projekty dzielnicowe i trzy ogólnomiejskie, na szacunkową kwotę 10 961 525 zł.

Wśród zwycięskich projektów ogólnomiejskich, oprócz sieci tras rowerowych, realizowany będzie też projekt Animal Patrol, czyli patroli, które zajmowałyby się wyłapywaniem kotów do sterylizacji za kwotę 250 tys. zł, na który oddano 1493 głosy, a także projekt Gdańska woda zdrowia doda, dotycząca powstania sieci poidełek za 140 tys. zł, na który oddano 1178 głosów.



Aktualizacja, godz. 12:40 Pozostałe informacje o zwycięskich projektach w dzielnicach oraz dokładne wyniki głosowania w budżecie obywatelskim Gdańska 2015 już wkrótce. Przypomnijmy, że już w poniedziałek podano, że w trwającym dwa tygodnie głosowaniu wzięło udział 33 987 mieszkańców (nieco ponad 9 proc. uprawnionych), czyli o ok. 10 proc. mniej niż poprzednio.


W zwycięskim projekcie rowerowym prace mają się skupić przede wszystkim na głównej osi komunikacyjnej Gdańska, czyli ciągu północ - południe, ze szczególnym uwzględnieniem odcinka między Wrzeszczem a Śródmieściem. Na ten projekt oddano 6733 głosów.

To tutaj planuje się wyprostować niebezpieczne "zygzakowate" przejazdy, w tym przez ul. Miszewskiego zobacz na mapie Gdańska czy przy Operze Bałtyckiej zobacz na mapie Gdańska oraz wynieść poziom przejazdów i przejść dla pieszych do wysokości chodników i drogi rowerowej.

Odpowiednio oznakowane mają być również przejazdy w ciągu drogi technicznej wzdłuż Kanału Raduni, a także utworzony przejazd z ul. Braci Lewoniewskich w al. Wojska Polskiego zobacz na mapie Gdańska, co zapowiadano już ponad dwa lata temu przy prezentacji koncepcji utworzenia pasów rowerowych na tejże ulicy.

Czytaj też: Orunia: kolizyjna droga rowerowa do poprawy

Dość ciekawą propozycją do realizacji jest także przejazd przez skrzyżowanie przy Zieleniaku zobacz na mapie Gdańska. Planuje się tutaj budowę krótkiego pasa rowerowego, który pozwoli łatwo dostać się na drugą stronę szerokiej arterii i tym samym ułatwi dojazd do dworca kolejowego.

Dodatkowo sam przejazd przez ul. Wały Piastowskie zobacz na mapie Gdańska również zostałby wyprostowany i poszerzony. Zmianie uległby też cykl świateł, który obecnie zmusza do przejazdu w dwóch etapach.

Innym znacznym ułatwieniem w ruchu rowerowym jest koncepcja budowy przejazdu przez środek skrzyżowania ul. Chłopska-Pomorska zobacz na mapie Gdańska. Obecnie rowerzyści podróżując drogą rowerową w pasie rozdziału ul. Pomorskiej muszą pokonywać skrzyżowanie trzykrotnie przekraczając jezdnię, za każdym razem oczekując na zielone światło.

W projekcie uwzględniono też uzupełnienie i korektę drogi rowerowej m.in. wzdłuż al. Hallera między torami kolejowymi a Operą Bałtycką zobacz na mapie Gdańska, budowę przejazdu po zachodniej stronie skrzyżowania al. Armii Krajowej z ul. Łostowicką i al. Havla zobacz na mapie Gdańska oraz obniżenie krawężników na dojeździe do Rafinerii Lotos.

Ale projekt swym zakresem obejmuje także mniejsze inwestycje. To m.in. remont 24 przejazdów i przejść przez tory tramwajowe, odmalowanie 209 przejazdów rowerowych przez jezdnię, montaż 30 luster dla lepszej widoczności na przejazdach, 200 podpórek dla rowerzystów w strefie akumulacji ruchu na skrzyżowaniach oraz odmalowanie i poprawa oznakowania dróg rowerowych.

- Wszystkie nasze pomysły zostały przedyskutowane i zaakceptowane przez Referat Mobilności Aktywnej oraz Zarząd Dróg i Zieleni. Znaczna ich część posiada już niezbędną dokumentację, umożliwiającą szybkie rozpoczęcie prac - informuje Jackowski.

Opinie (284) 5 zablokowanych

  • lata 90 (28)

    Kiedyś nie było ścieżek rowerowych i jakoś wszyscy jeździli i się nie zabijali. Te 2mln to powinni wydać ale na kursy dla rowerzystów, pieszych itd pt. Jedź wolniej to się nie zabijesz ( i nie gap się w smartphona)....

    • 159 310

    • dość! (8)

      trzeba było taki projekt zgłosić i na niego zagłosować. Jak słyszę takich marudów jak Ty to się słabo robi, a czy oddałeś swój głos? Czy tylko powinni to i powinni tamto. Tylko zastanów się do kogo to piszesz? do forumowiczów? Idź do urzędu i zgłoś swoje pomysły

      • 95 25

      • panie H (7)

        kiedyś, samochód miał co 10 mieszkaniec... a i samych mieszkańców było mniej, a na rowerach jeździło jeszcze mniej :)

        więc zamiast gadać takie brednie, ciesz się, że wygrał projekt, który polepszy NIE TYLKO jakość DDR, ale również estetykę całego miasta, i poprawi bezpieczeństwo i wygodę poruszania się rowerzystów, ale również pieszych....

        • 69 11

        • (6)

          W chinach nie ma dróg rowerowych, a jak rośnie gospodarka ;)

          • 13 10

          • idiota, cy co? (5)

            W Chinach duża część arterii drogowych ma po obu stronach wydzielone jezdnie dla rowerów, z których korzystają także motocykliści, często na jednośladach napędzanych elektrycznie

            Gospodarka chińska rozwijana bez zwracania uwagi na wpływ na środowisko powoduje, że ludzie w mieście się duszą dosłownie i w przenośni.
            Maski z gazy na twarz niewiele pomagają, o jakości wody do picia nie wspomnę.

            • 8 7

            • (1)

              Czyli nie ma dróg rowerowych ;) Więc czemu nazywasz mnie idiotą?

              • 7 10

              • kubusiu, drogi rowerowe w Chinach są i to w dużych ilościach

                To, że z nich korzystają również inni użytkownicy (legalnie lub nielegalnie) to inna kwestia.
                Nawet w Holandii na drogach rowerowych pojawiają się motocykliści: widziałem jednego nawet w strefie pieszo - rowerowej w centrum Utrechtu.

                Jak jadą uważając na innych to nie ma problemu.
                Idiotyzmem jest uznanie istotnego związku między brakiem dróg rowerowych a wzrostem gospodarki.

                • 4 4

            • w chinach gospodarka się rozwija bo tam jest największe w historii ziemi niewolnictwo (2)

              idź na 12 godzin do pracy na taśmę za wynagrodzenie, które pozwoli ci tylko się wyżywić to zrozumiesz, że to niewolnictwo naszych czasów nie różni się niczym od niewolnictwa, które było wtedy też dostawali jedzenie i miejsce do spania teraz dostają pieniądze, które tylko na to wystarczają nic się nie zmieniło! Nie wspomnę o naszym kraju bo za najniższą krajową jesteś wstanie opłacić mieszkanie i coś zjeść.

              • 3 2

              • a w Polsce to niby co jest, cywilizacja zachodnia? (1)

                pobudka, Chińczycy zarabiają już dawno więcej niż Polacy

                • 1 4

              • może na Tajwanie tak

                chyba dawno nie byłeś w Chinach

                • 1 0

    • No jakoś nie widzę tej "starej" opcji na głównym trakcie (3)

      Szusujących, miedzy samochodami jadącymi koło 70km/h na Grunwaldzkiej, zaraz by któreś auto sprasowało może po to ta ścieżka?:) o przepisach już nie wspomnę;)

      • 30 3

      • (2)

        Od kiedy rower jedzie 70 km/h??

        • 5 3

        • i waży półtora tony!?

          • 2 0

        • Chyba ktoś ma problemy z czytaniem tekstu ze zrozumieniem

          Wyraźnie mowa o samochodzie a nie rowerze.

          • 4 1

    • kiedys

      w ruchu ulicznym dominowaly zaprzegi konne

      • 54 1

    • Kto sie glupi urodzil taki zostanie do smierci (2)

      • 25 5

      • ad. głupi się rodzi

        to dość powszechna praktyka :)

        • 1 0

      • nieprawda, znam wielu głupich, którzy zmądrzeli

        tak czy inaczej wożenie dzieci do przedszkoli i szkół w opakowaniu pojazdu z blachy z dostępem do względnie niewielkich okien jest formą ich ogłupiania.

        • 1 0

    • (8)

      W Berlinie nie ma kolorowych ścieżek, znaków i tony stalowych barierek. Wszyscy jeżdżą i żyją. W Polsce wszyscy oświecenie i każdy głupi kliknął tutaj łapkę w górę, bo nie był dalej niż w Fashion House na wyprzedaży. Ważne że szwagier zarobi.

      • 13 48

      • w Berlinie powstały pierwsze ścieżki i pierwsze zostały usunięte (1)

        ale tam strefa "tempo 30" obejmuje większość ulic i jest to przestrzegane.

        • 32 5

        • Oczywiście...

          • 3 0

      • (2)

        Wszystko się zgadza. Tylko tam od 70lat jest wzmożony ruch ,tak samochodów jak i rowerów. W Polsce dopiero to raczkuje. Ludzie nie nauczyli się zwracać uwagi na rowerzystów i nie traktują ich jako pełnoprawnych uczestników ruchu. Sam rowerem poruszam się rekreacyjnie, na co dzień poruszam się autem i uważam ,iż pomysł jak najbardziej trafny.

        • 27 2

        • No właśnie! Zamiast stawiać metalowe barierki to można edukować.

          • 6 3

        • Nie pisz o całej Polsce, bo w Wielkopolsce czy na Śląsku i Podkarpaciu, rower niemal od zarania swego istnienia był i jest powszechnym środkiem lokomocji.
          To "obca" napływowa ludność z Kresów musiała koniecznie wpierw się zachłysnąć samochodem, by następnie nie tyle odkryć co być koniecznie trendy z tym jakże starym środkiem lokomocji. gdyby nie był trendy, nikt nie wysilałby się na budowę tras dla rowerów.

          • 3 8

      • (2)

        Ostatnio jak byłem to widziałem, że jednak są. Jest też sporo wyznaczonych pasów rowerowych na jezdniach, co moim zdaniem jest dużo lepszą opcją

        • 8 4

        • Są, ale nie w takiej liczbie jak u nas. Na czerwono, tony znaków, barierki na prawo i lewo. Prędzej rowerzysta rozbije się na tych barierkach niż na aucie

          • 2 12

        • pasy rowerowe na jezdni w wielu miejscach są dobrą opcją

          przy dużym natężeniu ruchu samochodów i dużej prędkości chwilowej wielu z nich warto budować separowane od jezdni drogi dla rowerów.

          Dla wielu początkujących rowerzystów i rowerzystek tylko wydzielone drogi dla rowerów dają w naszym kraju poczucie bezpieczeństwa, pasy na jezdni są często wykorzystywane jako miejsca do parkowania samochodów.

          Zamiast mądrowania na forum, dawaj na tym portalu odpór krytykom pasów rowerowych na Wita Stwosza - w ten sposób bardziej pomożesz mieszkańcom, chcącym korzystać z rowerów.

          • 2 1

    • Kiedyś nie było ścieżek rowerowych,bo takowe nie istnieją (1)

      w przyrodzie. Są natomiast drogi rowerowe.

      • 18 8

      • to tak się nazywa fachowo

        ucz się

        • 2 3

  • Świetnie! (4)

    Ja się cieszę, będę korzystał i zachęcał innych do większego udziału rowerów w codziennej komunikacji - zdrowe, przyjemne, ekologiczne i ekonomiczne :)

    • 162 45

    • (2)

      Jesteś starym kawalerem?

      • 4 32

      • Dziecioroby znowu mają jakieś "ale" ..

        • 8 15

      • niech zgadnę - Janusz?

        ?

        • 7 6

    • Więcej takich jak Ty na rowerach i wtedy my będziemy mogli jeździć autami bez korków. Brawo Ty! Obyś cały rok był rowerzystą. Ty i tobie podobni a wtedy brawo My! My w samochodach :)

      • 9 7

  • A co ze skateparkiem? (5)

    Jakieś wieści?

    • 16 46

    • (2)

      odpadł

      • 11 4

      • (1)

        po co komu taki szajs?

        • 9 10

        • po to, żeby dzieciaki nie hałasowały mi pod domem na rolkach / deskach
          po to, żeby mieli swój kąt...

          d*psko Cie boli? kup sobie maść....

          • 15 6

    • (1)

      W Parku Raegana jest skate park. - świeci pustkami ... :-/

      • 8 8

      • bo jest z polbruku wykonany i projekt z lat 90tych,
        był projekt rewitalizacji w BO 2014,2015,2016

        • 4 2

  • W ramach budżetu obywatelskiego rozdawać rowerzystom ulotki min z takimi informacjami (41)

    1) Jeśli jest droga rowerowa to się z niej korzysta a nie jedzie ulicą, bądź chodnikiem
    2) Nie można jechać ulicą, wjeżdżać na czerwonym na przejście dla pieszych, zjeżdzać z przejścia na chodnik i dalej na ulicę. Wszystko w celu ominięcia skrzyżowania i czerwonych świateł.
    3) Rowerzysta jadący po jezdni powinien jechać możliwie jak najbliżej prawej krawędzi jezdni.
    4) Przy zmianie kierunków jazdy należy to zasygnalizować wyciągając rękę (także na rozwidleniach ścieżek rowerowych)
    5) Używajcie oświetlenia po zmroku
    6) Pamiętajcie o odblasku tylnego o barwie czerwonej, który musi być zamontowany na stałe.

    inne przydatne informacje.

    • 225 65

    • a kierowcom tylko jedną (23)

      ograniczenia prędkości nie są umowne

      • 59 22

      • kilka innych też by się przydało (22)

        Choćby o zasadach parkowania czy używania kierunkowskazów, tudzież o sprawnym ruszaniu ze świateł, prawidłowym i efektywnym wykorzystywaniu wszystkich pasów ruchu czy korzystaniu z dróg ekspresowych...

        • 40 4

        • (21)

          ...dodatkowo o OBOWIĄZKU wyprzedzania rowerzystów z zachowaniem co najmniej jednego metra odstępu, co - zgodnie z polskimi standardami - wymusza na "blachosmrodziarzu" zmianę pasa ruchu przy KAŻDYM takim wyprzedzaniu...

          pragnę się również nie zgodzić z wypocinami pana powyżej:
          ad "3) Rowerzysta jadący po jezdni powinien jechać możliwie jak najbliżej prawej krawędzi jezdni."
          absolutna bzdura - rowerzysta może jechać tak blisko prawej krawędzi jak mu na to pozwala stan drogi, i dana sytuacja - tzn jak są dziury przy krawężniku, to jedziesz środkiem... dla własnego bezpieczeństwa i komfortu... przez skrzyżowania jedziesz środkiem (również dla bezpieczeństwa) - wszystko legalnie, zgodnie z przepisami

          oczywiście zaraz ktoś da łapki w dół, i się nie zgodzi...
          do tych właśnie mały komentarz:
          nie kłócicie się ze mną, tylko z matematyką :) królową nauk...

          pas ruchu ma w terenie zabudowanym max 3.5m, rower - wg przepisów - to pojazd do 90cm
          1m odstępu + 90cm + 20cm (powiedzmy że koło 65cm od krawężnika - bo bliżej fizycznie jechać się nie da przez zapadnięte studzienki i dziury)

          tak więc mamy co najmniej 2.1m dla rowerzysty :)
          ma ktoś auto o szerokości 1.4m? nie sądzę... nawet jakieś g*wniane tico ma więcej....

          • 40 28

          • ma Pan rację, dlatego napisałem tak jak cytuje kodeks: (3)

            "Rowerzysta jadący po jezdni powinien jechać MOŻLIWIE jak najbliżej prawej krawędzi jezdni."

            • 17 3

            • to i tak nadal minimum 50cm

              • 6 4

            • Re: ma Pan rację, dlatego napisałem tak jak cytuje kodeks:

              w takim razie po co w ogóle wymieniać ten punkt? żeby czytelnik błędnie zrozumiał?

              ten punkt nic nie wnosi... NIC...

              • 3 7

            • Halo, halo

              Coś dzwoni a nie wiadomo skąd. Czy w PORD nie jest napisane, że MOŻLIWIE jak najbliżej prawej krawędzi jezdni powinien jechać KAŻDY kierujący? Oczywiście poza tymi co skręcają w lewo.

              • 18 2

          • I nagle okazało się, że rowerzyście jednak znają przepisy.... (8)

            ...ale dlaczego się do nich nie stosują?

            • 19 11

            • Re: I nagle okazało się, że rowerzyście jednak znają przepisy.... (4)

              dlaczego na podstawie jednego mojego wpisu sugerujesz, ze WSZYSCY rowerzyści znają przepisy, i że ŻADEN z nich się do nich nie stosuje?

              jak już wielokrotnie wspominałem, to bardzo krzywdzące...

              znaczna większość, śmiem twierdzić 9/10 rowerzystów zna przepisy, i się do nich stosuje...

              problem jest taki, że zauważamy tylko tego 1/10.... bo podpadł, bo zrobił coś głupiego...
              tak samo z samochodami...
              ile kobiet mija Cie/mijasz dziennie autem na ulicy? dziesiątki?
              ale jak któraś wjedzie pod prąd - a zbadano, że popełniają wykroczenia ZNACZNIE częściej niż faceci - to od razu raban, że żadna nie umie jeździć ;)

              ludzie ogarnijcie się ;)

              • 20 7

              • (3)

                ... śmiem twierdzić 9/10 rowerzystów zna przepisy, i się do nich stosuje...
                Z obserwacji jako pieszego dostrzegam że 9/10 zna przepisy ale ledwie połowa się do nich stosuje.

                • 8 5

              • Re: re re (2)

                z moich obserwacji, pieszego, rowerzysty i kierowcy wynika, że jednak 9/10 lub więcej się stosuje do przepisów :)

                oczywiście nie mówimy o drobnych najechaniach na chodnik czy podobnych bzdurach...

                • 11 3

              • Aradash, już się tak nie podniecaj. (1)

                Rower nie dla każdego jest przedmiotem kultu.

                • 0 4

              • Re: Aradash, już się tak nie podniecaj.

                jak bedziesz mial cos istotnego do powiedzenia, to daj znac pacynko ;)

                • 3 0

            • ilu kierowców stosuje się do ograniczeń prędkości? (2)

              przepisy zna przecież każdy kierowca...

              a tak na marginesie, zawsze zwraca się uwagę na ekstremalne przypadki (np. debili jeżdżących chodnikami po świętojańskiej)

              • 12 4

              • (1)

                jak ktoś sie stosuje to go wszyscy klaksonem potraktują bo za wolno jedzie, a jedzie przepisowo. Wy wszyscy za szybko jeździcie !!! Ciągle Wam się gdzieś śpieszy. Jak ktoś sie zatrzyma na pomarańczowym to już dla was tragedia, bo 10-ciu by jeszcze przejechało, A tak jest przepisowo !!!

                • 7 3

              • Bez przesady. Ja jęzdze z przepisowa prędkością i nikt na mnie nie trąbi. Zatrzymuje sie na pomarańczowych (czasem) i tez nikt nie trąbi. Zwracają mi uwagę za jazdę bez świateł, ale mam to gdzieś, nie będę sie stosowal do durnego przepisu jeżdżenia ze światłami jak swieci słońce.

                • 2 2

          • Rozsądnie

            Oczywiście, że rowerzysta powinien jechać możliwe blisko krawędzi jezdni - ale "możliwie" to tak, żeby było dla niego bezpiecznie.

            Bo czy kierowcy chcieliby, aby rowerzysta jadący oponą 5cm od krawężnika, w razie czego przewracał się prosto pod koła samochodu?
            Rowerzysta musi zachować bezpieczny dystans i tyle - a jako, że jest pełnoprawnym uczestnikiem ruchu, to może w razie konieczności korzystać z całej szerokości pasa, jadąc jego środkiem.

            • 10 3

          • minus za blachosmrodziarza (2)

            możemy przejść na poziom pedalarzy i obcisłogacich - tylko to nic nie wnosi pozytywnego

            • 12 8

            • Ilekroć czytam komentarze rowerzystów, tylekroć mam jedno skojarzenie. (1)

              Ich agresja w stosunku do kierowców samochodów jest podobna do agresji homoseksualistów do heteroseksualnych. Atak, atak i jeszcze raz atak. A zachowują się faktycznie niczym święte krowy. I piszę to jako rowerzysta, bynajmniej nie niedzielny.

              • 0 4

              • Re: Ilekroć czytam komentarze rowerzystów, tylekroć mam jedno skojarzenie.

                troche dystansu do siebie ;)

                mnie bawi określenie blachosmrodziarz... a Wam najwyraźniej korona z głowy spadła? ;D

                sam jeżdżę samochodem... ale jeżdżę tak, jak wymagam tego od innych, mimo, że mam dobre nowe auto...

                co do agresji - tak, ale nie w stosunku do kierowców samochodów, tylko w stosunku do DEBILI siedzącymi czasem za kółkiem... jak już WIELOKROTNIE wspominałem, jest to mały odsetek wszystkich kierowców - ale jest... i jest zauważalny... bo wiele razy taki idiota prawie mnie, lub kogoś jadącego obok nie zabił...

                • 2 0

          • Dlatego ta kasa (1)

            Powinna być wydana przede wszystkim na naprawę drog. To poprawi możliwości jazdy rowerem i niepotrzebne będą ścieżki rowerowe w chodnikach. Proste jak budowa cepa

            • 3 6

            • jak na razie mimo postulatów mieszkańców

              za priorytet uznaje się projektowanie i budowę szerokich jezdni, na których wielu rowerzystów nie czuje się bezpiecznie a kierowcy na nich trąbią.

              Drogi rowerowe wydzielone z szerokich chodników są przy takich dużych arteriach niosących duży ruch samochodów bardzo potrzebne.

              • 4 0

          • Rowerzyści ŚWIĘTE KROWY !!!

            Po to macie ścieżki, żeby nie jeździć ulicami i chodnikami !!!

            • 4 13

          • samochód nie ma obowiązku wyprzedzania rowerzysty

            zwłaszcza w ruchu miejskim, na wąskich ulicach wyprzedzanie rowerzystów nie ma sensu

            • 3 0

    • (2)

      7) jeśli droga rowerowa przecina przejście dla pieszych, to piesi mają tam pierwszeństwo!

      • 41 5

      • (1)

        I tak i nie. Wchodzić pod koła rowerów nie można, tak samo jak pod jadące auto. Na przejściach usytuowanych w poprzek ścieżek rowerowych obowiązują dokładnie te same zasady co na klasycznych zebrach

        Piesi, jako najgorzej wykształcona komunikacyjnie grupa popełnia masę błędów, a takie bezkrytyczne rzucenie hasła tylko ich w tych błędach utwierdzają. Prowadzeni przez ślepy pęd w słuchawkach na uszach, z nosem w telefonie, przecinają ścieżki rowerowe w niedozwolonych miejscach, robią sobie spacerki poprzek ścieżek, no często zwyczajnie wchodzą, wbiegają pod koła rowerów.

        Piszę, to jako kierowca samochodu, roweru, ale i przecież najczęściej pieszy.

        • 16 4

        • Nie zgadzam się

          Jestem przedstawicielką - jak to nazwałeś "najgorzej wykształconej komunikacyjnie grupy" i śmiem nie zgadzać się z Twoimi wypocinami. Nie zdarzyło mi się jeszcze wejść na ścieżkę rowerową, nigdy nie wchodzę na przejście dla pieszych na czerwonym świetle, zanim wejdę na przejście (mimo zielonego światła) sprawdzam, czy kierowca jadący z lewej strony wie, że zielona strzałka daje mu warunkowo możliwość skrętu w prawo... I z samochodami akurat jest najmniejszy problem. Natomiast to co obserwuję i niestety doświadczam na własnej skórze jeżeli chodzi o zachowanie rowerzystów - to jest po prostu horror. Z natury jestem osobą spokojną, ale rowerzysta jadący przez przejście dla pieszych (mimo biegnącej obok ścieżki rowerowej) i zmuszający mnie do zatrzymania się, lub omijania go - wzbudza we mnie najgorsze instynkty (na razie przejawiają się tylko w słownym doprowadzaniu ich do porządku). I nie jest to marginalna sprawa.

          • 9 10

    • widzę u ciebie OBJAWY, a nie objawienie

      i właśnie dlatego jak i co piszesz, każdy starający się o PRAWKO
      powinien mieć świadectwo od psychiatry
      (i zakaźnika, że nie ma wścieklizny)
      a potem je odnawiać, co pięć lat i po każdej stłuczce

      • 3 1

    • Jestem czynnym, codziennym rowerzystą (2)

      i zgadzam się z Tobą w każdym z tych punktów.

      Natomiast punkt 3 powinien dotyczyć też dróg rowerowych, a nie tylko jezdni.

      • 8 1

      • Powinien i dotyczy (1)

        DDR jest jak najbardziej jezdnią, bo:
        6. "jezdnia" - część drogi przeznaczoną do ruchu pojazdów; określenie to nie dotyczy torowisk wydzielonych z jezdni;
        47. "rower" - pojazd jednośladowy lub wielośladowy poruszany siłą mięśni osoby jadącej tym pojazdem;

        • 3 1

        • nie jest. DDR jest drogą BEZ jezdni

          • 1 1

    • Ha!

      na drodze z wydzielonymi w jednym kierunku wieloma pasami ruchu, kierujący ma obowiązek jechać środkiem zajmowanego pasa.

      dotyczy wszystkich uczestników ruchu!

      • 4 9

    • O tak!

      • 1 0

    • Ad 4 .Każdy uczestnik ruchu drogowego poruszający się po drogach a nie tylko rowerzysta powinien poruszać się jak najbliżej prawej krawędzi jezdni .

      • 2 1

    • rowerzyści czemu nie używacie świateł?! (4)

      Ekologiczni rowerzyści dlaczego oszczędzacie na światłach zarówno z przodu jak i z tyłu roweru.
      Nie zdajecie sobie sprawy że jadąc drogą w lesie - Sopocką - czarnym rowerze w czarnych gaciach nie widać was. Jadąc z przeciwnej strony widać tylko samochody które nagle zjeżdżają na przeciwległy pas.
      Stwarzacie ogromne zagrożenie - pal licho wy ale czemu ktoś inny ma mieć problemy,
      że jednemu czy drugiemu nie chce się z przodu zainstalować światła i go używać.

      • 7 2

      • odróżnij stwarzania zagrożenia od narażania się na ryzyko wypadku (3)

        Pisanie o "ogromnym zagrożeniu" nie znajduje potwierdzenia w praktyce.
        To tylko pasza dla hejterów i trolli antyrowerowych.

        • 4 3

        • (2)

          Guzik prawda ryzyko wypadku to tylko jego sprawa, dla mnie to zagrożenie dla innych. Widzisz problem w oświetleniu roweru? Czy jesteś temu może przeciwny a może jesteś za tym żeby rowery jeździły bez światła.

          • 2 2

          • chcesz się porozumieć, czy tylko hejtować? (1)

            rowerzyści nie mają obowiązku jazdy ze światłem w porze dziennej (chyba, że w porach ograniczonej widzialności, wtedy zresztą mają prawo jeździć chodnikami).

            W nocy jadąc bez świateł narażają się na ryzyko i stwarzają ryzyko zaistnienia wypadku.

            Zagrożenie, które stwarzają dla innych użytkowników dróg, jest pomijalnie małe, nawet wtedy, gdy jadą nocą nie mając oświetlenia, a tylko odblaski na rowerze lub na sobie.

            Oczywiście prawo nakazuje im jazdę ze światłami, jadąc bez świateł irytują wielu kierowców, nie powinni tak jeździć, ale w świetle statystyk liczba faktycznych zdarzeń z rowerzystami jadącymi rowerami bez świateł jest marginalnie mała.

            • 5 0

            • czytaj ze zrozumieniem

              konkret - Sopocka - 6:30 7:00 rano - droga przez las - guzik widać z przeciwnej strony, każdego dnia mijam cyklistów - potencjalnych dawców organów, samobójców czy jeszcze gorzej i wcale nie hejtuję

              • 0 0

    • Z życia i prawa wzięte (1)

      Odpowiem Ci prawno życiowo na Twoje podpunkty:

      1) Według Kodeksu Drogowego dla rowerzystów (Dzienniku Ustaw z 2005 r. Nr 108, poz. 908,) Rozdział 3 Oddział 11 Artykuł 33 (przekładając na język polski):
      1a. jeżeli nie ma ściezki rowerowej po stronie ulicy którą jedziesz to nie musisz po niej jechać
      1b. jeżeli ścieżka rowerowa nie przebiega w kierunku w którym zamierzasz jechać (a jest po Twojej prawej stronie) to i tak nie musisz po niej jechać
      Tyle w świetle prawa, a życiowo bezpieczniej jest na ulicy niż na naszych ścieżkach. Tam są przynajmniej jakieś zasady :))
      2) Jeżeli jeździsz rekreacyjnie to się z Tobą zgadzam, a jeżeli komunikacyjnie to mogę się zgodzić o ile będą zielone fale dla rowerzystów
      3) TAK :)
      4) BZDURA!!!, Puszczanie kierownicy na ruchliwych skrzyżowaniach itp. jest zbyt niebezpieczne. Rowerzysto obróć się i sprawdź czy nie Cie nie chce zabić albo zainwestuj w lusterko :)
      5) TAK! Już szczególnie na ścieżki nie wjeżdżam bez przedniego światełka, a na ulice bez tylnego !
      6) patrz wyżej :)

      Zamiast mandatów powinni wysyłać na szkolenia :).

      • 2 1

      • Z życia z prawa wzięte...

        ad. 2) ...bzdura
        ad. 4) ...bzdura
        ad. "Zamiast mandatów powinni wysyłać na szkolenia :)." ...może jeszcze mają cię pogłaskać po główce?

        • 1 3

  • Stogi (14)

    Prawie 10% głosujących wybrało projekt Sienna - etap 2. Już nie chcę wspominać o tym, że cała ta ulica miała zostać wyremontowana, gdy wygrała BO 2013. Miasto ruszy głową i stwierdzi: Skoro tylu ludzi na to głosuje, może zrobimy to poza budżetem obywatelskim? - NIE. Niech sobie głosują, może wygra w 2017, albo umieszczą jedyną dojazdową drogę na Stogi, Krakowiec, Górki Zachodnie oraz co chyba najistotniejsze PLAŻĘ STOGI w planie na rok 2050.

    3 i ostatni raz głosowałem, spiszmy wszystkie koty biegające po Gdańsku!

    • 110 6

    • (7)

      najgorsze, że te koty wygrały tylko paroma głosami :(

      • 14 0

      • Re: re re (6)

        3 i ostatni raz głosowałem - jeśli są projekty, na które chciałbyś głosować, a nie zagłosujesz, to tracisz prawo do narzekania...

        zgadzam się, że te koty to jakaś kpina... je trzeba odstrzelić, a nie spisywać... po jaki GRZYB JE SPISYWAĆ?!?!?! co za KRETYN to wymyślił? :|

        drugi fakt jest taki, że ludzie to imbecyle... kto na to głosował?! kto w ogóle zgłosił taki projekt w każdej dzielnicy?

        trzeci fakt jest taki, że koty kosztują jakieś grosze, w porównaniu do remontu ulicy... niestety ;/

        • 10 4

        • (5)

          Chyba nie wiesz o czym piszesz.

          • 2 6

          • Re: re re (4)

            sprecyzuj ten komentarz mistrzu, bo nie jesteśmy w przedszkolu

            • 5 2

            • (3)

              Aradash daj im spokój, może lubią żyć w zapachu kociego moczu ;) Powinniśmy podzielić osiedla na tych co chcą dzikie koty i tych co nie. Ja mojego kota lubię, ale te dzikie według mnie tylko zarazki roznoszą i śmierdzą. Jak są dzikie, to powinny żyć w dzikim środowisku. Razem z gołębiami.

              • 4 5

              • Jak zalęgną Ci się myszy, to jeszcze za nimi zatęsknisz. (2)

                Teraz taki problem mają na zachodzie Europy. Najłatwiej zrobić z kotów wykastrowane maskotki i udawać przyjaciela zwierząt. Poza tym naturalnym środowiskiem dzikich kotów (i gołębi) jest miasto. Podobnie inne dzikie zwierzęta przenoszą się coraz bliżej człowieka - w dużym stopniu przez jego działalność.

                • 1 0

              • Re: Jak zalęgną Ci się myszy, to jeszcze za nimi zatęsknisz. (1)

                ok...

                zgoda... nie przemyślałem sprawy

                no to nie strzelamy do kotów.

                w takim razie wciąż pozostaje pytanie: co za PÓŁDEBIL wpadł na pomysł, żeby je spisywać?!
                niech sobie biegają po osiedlach jak do tej pory... mieszkam na dość dużym osiedlu (chełm), i MOŻE... 2-3 razy w roku słyszę jakieś 'kocie afery' - zapachu brzydkiego brak...
                zresztą 'spisanie' tych kotów i tak nic nie zmieni ;) kasa wyrzucona w błoto

                • 2 0

              • Re: Aradash

                Zgadzam się z tym, co napisałeś. Pisałem bardziej w opozycji do pozdro. Rozumiem, że uliczne koty mogą denerwować, ale to jednak ważny element naszego (mikro)ekosystemu. Teraz co prawda jest moda na wygodnictwo, ale ostatecznie wypadałoby się opamiętać. Jak świat światem dzikie koty towarzyszyły człowiekowi i tak powinno pozostać, bo nie towarzyszyły mu bez powodu. I wbrew różnym idiotycznym pomysłom nie potrzeba do tego żadnych scentralizowanych działań czy planów w budżetach - wystarczy pozwolić zwykłym ludziom działać. W końcu zawsze znajdzie się jakaś litująca się nad kotami babcia czy inny miłośnik, co zapewni im przeżycie (podobnie jak gołębiom).

                • 2 0

    • stogi

      Zgadzam się płacimy niby za kurort a jedyna droga dojazdowa wygląda lepiej nie mówić ale za to będziemy mieli toaletę miejską na Stogach śmieszne

      • 18 0

    • za to ponad 20% głosowało na rowerki (1)

      i musimy z tym żyć. tak właśnie wygląda demokracja.

      aha, i jeszcze 5% które głosowało na liczenie kotów. brak mi słów

      • 16 4

      • naprawdę mi ciebie żal....

        zawsze jesteś taki smutny/ taka smutna?

        • 0 3

    • jak było z Sienną? Ktoś to może wyjaśnić? (1)

      Projekt z tego co pamiętam tyczył całego odcinka. Dlaczego więc zrealizowano remont tylko połowy?

      • 4 0

      • miasto uznało

        miasto uznało, że remont całego odcinka nie zmieści się w kwocie jaką przeznaczyli na Stogi w budżecie obywatelskim, więc zrobili tylko 1/3 odcinka.

        • 10 2

    • Koty

      Gratulacje dla dzielnic, w których wygrały kocie projekty... Są jakieś dane kto w ogóle na to głosuje?!

      • 3 3

  • Partacze (10)

    Jeżeli jest tyle dróg rowerowych do poprawki, to ja pytam się kto odbierał poprzednie? Syn zadał mi pytanie, tato gdyby wszystko dobrze zrobili to co by było? Synu, odpowiedziałem, wiele firm splajtowałoby, bo nie miało by co robić ( czytaj poprawiać ). Pytanie drugie, kto to projektuje, jeżeli teraz trzeba tyle przerabiać? Marnotrawstwo pieniędzy, naszych wspólnych pieniędzy?

    • 126 13

    • Ścieżka nadmorska (2)

      Nadmorska ścieżka rowerowa przypomina ser szwajcarski. Ubytki masy bitumicznej są tak znaczne, że niebawem nie będzie nadawała się do jazdy. Po zimie, gdy woda wejdzie w szczeliny i je rozsadzi ,ten piękny trakt będzie w fatalnym stanie. Może projektanci uwzględnią i tą trasę w swoich planach, o co w imieniu rowerzystów proszę.

      • 5 10

      • Przesadzasz (1)

        Odczuwalne ubytki na bitumicznym fragmencie ścieżki rowerowej w Gdańsku są jedynie przy drugim zestawie garbów, patrząc od strony Sopotu. Poza tym oczekujesz chyba, że to będzie tor trialowy, a nie miejska DDR.

        • 11 4

        • Niestety jest wiele takich miejsc. Przy garbach, obrzeżach , na środku.... ech
          Koło Rzemieślnika, dwa lata temu wycieli w kilku miejscach asfalt i do dzisiaj go nie uzupełnili.

          • 4 7

    • trzeba było ze swoim szwagrem zmoblizować ludzi do

      głosowania na inny projekt wtedy być może twój szwagier a nie inny szwagier by zarobił...

      • 6 7

    • ależ bystry z Ciebie tata (1)

      ależ ależ

      • 3 8

      • Ja przynajmniej mam z kim pogadać , a Ty? Pieski tylko szczekają.....

        • 9 0

    • odpowiedż jest prosta, łatwiej się wyciąga unujne i budżetowe pieniądze na BUDOWĘ czegoś nowego (1)

      niż na utrzymanie już istniejącej infrastruktury. Stąd Gdańsk chełpi się np budową nowych dróg ale wstydliwie nie wspomina o fatalnym stanie tych istniejących wcześniej.

      • 21 2

      • 100% racji

        • 15 1

    • Zdaje się, że jest takie stanowisko u budynia jak oficer rowerowy.

      Wydaje mi się, że pretensje należy kierować do niego chyba, że bierze kasę za nic.

      • 9 1

    • jeśli naprawdę jesteś rowerzystą, to tylko można się dziwić twojemu rygoryzmowi

      Piszesz, jakbyś nigdy w życiu nie popełnił żadnego błędu.

      Taki perfekcjonizm dla innych z tolerancyjnym nastawieniem dla swoich błędów się nadaje do leczenia.

      • 4 2

  • by żyło się lepiej ... na stadionie lub w muzeum (1)

    Jeden projekt na dzielnicę to jakiś żart. Na szczęście mamy super duże muzea, stadion i nikomu nie są potrzebne baseny, ulice, monitoring, chodniki i powietrze. Ważne, ze postawiliście za 200 mln kloca ku swojej czci, a cebulakom rzucicie 11 mln i mówić o jakimś budżecie obywatelskim.

    • 46 26

    • Jesli chodzi o mnie, to nie potrzebuje basenu.

      Patrzac na to, jak wielu ludzi jednak wieczna narzeka na ich braki, to moze jest to dobry biznes? Jakas spoleczka i jedziemy z koksem.

      • 4 2

  • koty? (8)

    bez komentarza

    • 107 29

    • (1)

      no właśnie... co za kretyn w ogóle zgłosił taki pomysł... w KAŻDEJ dzielnicy....

      • 35 15

      • Ty mądralko, Ty... Chciałbyś ze szczurkami pomieszkać?

        • 0 1

    • (3)

      a co? lepsze te wasze place zabaw pod kazdym blokiem?

      • 13 34

      • Hmmm... Tak, wolę place zabaw niż spis powszechny kotów wolno żyjących (2)

        • 46 11

        • (1)

          a ja nie.

          • 8 31

          • bo masz toksoplazmozę d*pku

            • 11 4

    • to dobra robota- dbanie o koty w taki sposób jak w projekcie (1)

      leczenie kotów, sterylizacja- wtedy jest ich zdecydowanie mniej-
      jak u nas w rejonie na osiedlu dzięki pracy pewnej wspaniałej pani

      • 0 2

      • Oczywiście nie może być ich za dużo, bo i im się ciężko wtedy żyje, i niektórym ludziom przeszkadzają. Jeśli jednak ktoś bredzi o tępieniu kotów, to niech od razu się przeprowadzi tam, gdzie są szczury i zobaczy, jak to miło. Szczury nie osiedlą się masowo tam, gdzie mieszkają koty, bo - choć dorosłe może tak - to ich młode sobie z takim drapieżnikiem nie poradzą.

        • 1 0

  • Poprawa bezpieczeństwa a rebours. (19)

    Wygoda dla rowerzystów, to widać na pierwszy rzut oka - prosto i szybko,,, pod koła samochodu, który nie widzi pędzącego z tyłu rowerzysty. Np wyprostowanie i puszczenie ścieżki za przejściem przy Operze Bałtyckiej. Chociaż skręcający w prawo z Alei Zwycięstwa w Hallera mają dedykowane światło to wiele innych lokalizacji ich nie ma! A nawet ze światłem kierowca nawet ostro skręcając głowę widzi co najwyżej ze 20-30 m ścieżki. Pędzący rowerzysta, a wielu irracjonalnie szybko wjeżdża na przejścia >30 km/h, może wjechać w bok auta, którego kierowca przeświadczony o wolnej drodze rusza i skręca. Taki przejazd był przy starym Media Markt, bez świateł i do był dramat. Szykany na ścieżkach, chociaż dość niewygodne są jednak o wiele bezpieczniejsze dla rowerzysty niż zaproponowane tutaj rozwiązania. CHyba ktoś z lobby szosowego/rowerzystów świętych krów opiniował, projektował te nowe rozwiązania. Jako rowerzysta wolę stare, kilka jest OK, reszta ostrożnie bo będzie tylko gorzej.

    • 43 30

    • szykany tak ciasne, że ciężko minąć się z drugim rowerzystą uważasz za dobre? (3)

      • 9 4

      • proponowane są tylko nieco szersze (2)

        i na dużej prędkości wymijania ZNACZNIE niebezpieczniejsze. Stare można poszerzyć. Skrzyżowanie na rowerze trzeba pokonywać wolno nie zależnie czy są to szykany czy prosta jak strzała ścieżka na wskroś. Gdyby nie było tylku nierozważnych/idiotów kierowców/rowerzystów można by było przyjąć radykalniejsze rozwiązania, a tak trzeba wymyszać wolniejsze przejazdy, jak ronda samochodowe zamiast skrzyżowań bez świateł.

        • 5 12

        • wolno,czyli ile? (1)

          • 4 2

          • 15, max 20km/h

            Tak, żeby w razie czego zatrzymać się na liku m i stuknąć w samochód z prędkością 0-5 km/h, a nie 10czy 15, albo i więcej.

            • 1 2

    • chyba nie jesteś kierowcą a jeśli już to kiepskim (5)

      Droga rowerowa biegnąca prosto i równolegle do jezdni jest dużo lepiej widoczna niż ta, która jest poodginana szykanami!

      Przy prostej drodze, za pomocą LUSTEREK, kierowca może łatwo i szybko zobaczyć co się dzieje na ścieżce i to na bardzo długim dystansie. Dzięki temu wystarczy tylko raz obrócić głowę żeby zobaczyć to co się dzieje w martwej strefie tuz przy samochodzie.

      Problem z widocznością jest właśnie tam gdzie tuż przed skrzyżowaniem zostanie umieszczona szykana. W takiej sytuacji, przy wykonywaniu manewru skrętu, gdy kierowca zatrzyma się, żeby np przepościć pieszych to auto ustawione jest pod takim katem, że w lusterkach już nic nie widać a jedynie obracając głowę łatwo można coś przeoczyć.

      Tak wiec szykany, w większości przypadków, nie podnoszą a OBNIŻAJĄ bezpieczeństwo.

      Dodatkowo rowerzysta wjeżdżając w ciasną szykanę jest narażony na kolizję z innym rowerzystą lub zahaczenie o barierki czy inne elementy w skraju drogi. Przez to cześć uwagi, którą powinien skupić na bezpiecznym pokonaniu skrzyżowania traci na bezpieczne pokonanie niepotrzebnej przeszkody.

      Zgodzę się tylko z tym, że zdarzają się rowerzyści zbyt szybko i lekkomyślnie wjeżdżający na skrzyżowanie a przecież ich również obowiązuje w takich miejscach zachowanie szczególnej ostrożności. To jednak wyjątki.

      Większość wypadków na przejazdach rowerowych wynika jednak z nieprzestrzegania przepisów przez kierowców samochodów (w tym i te przy zjeździe do MM), żadna szykana nie pomoże gdy kierowca nawet nie pomyśli o spojrzeniu na drogę rowerowa czy ustąpieniu pierwszeństwa. Na szczęście, w ostatnich latach, świadomość kierowców się znacznie poprawiła.

      PS. Gdybyś się zainteresował tematem to wiedziałbyś, że proponowane zmiany był projektowane i opiniowane przez odpowiednie instytucje, również te odpowiedzialne za bezpieczeństwo.

      • 24 8

      • chyba nie prowadziłes samochodu (2)

        spróbuj skręcając w prawo ujrzeć w lusterku rowerzystę np przy operze - życzę powodzenia

        • 7 12

        • a Ty przeczytałaś to co komentujesz?

          Przy Operze, gdy zatrzymasz się dopiero na przejściu dla pieszych, to faktycznie w lusterku nic nie widać. Opisałem takie sytuacje przecież wyżej.

          Do tego, przez istniejące odgięcie drogi rowerowej w prawo, nawet jak już widać rowerzystę to można odnieść mylne wrażanie, że ten skręca w Hallera nawet gdy w rzeczywistości będzie jechać dalej prosto, przez przejazd dla rowerów.

          Po przebudowie będzie tam znacznie lepiej.

          • 12 2

        • bo jadąc Aleją Zwycięstwa i tym 200-metrowym prawoskrętem też nie widać rowerów...

          • 6 0

      • a Ty chyba nie jesteś rowerzystą (1)

        oraz nie widzisz co robią kierowcy. Oczywiste jest, ze gapienie się w lusterka to prosta droga do zguby - martwa strefa się kłania. Jeśli jeździsz TYLKO NA LUSTERKACH TOŚ OSIOŁ I SAM JESTES KIEPSKIM, ŹLE WYUCZONYM KIEROWCĄ. Mnie dawno temu uczono, że prócz sprawdzenia w lusterkach wolnego miejsca przed manewrem dodatkowo, głową ZAWSZE SIĘ KRECI sprawdzając martwą strefę, po prawej lub po lewej, przy zmianie pasa i w właśnie na przejazdach równoległych. W lusterkach, szczególnie przy słabej widoczności nie widać samochodu (jadącego bez świateł, albo np ze słabymi diodami na zderzaku), przeszkód, a co dopiero rowerzysty. Nie zależy mi też, żeby coś komuś udowadniać tylko wygodnie ale i bezpiecznie jeździć po gdańsku, jako kierowca i cyklista pospołu - robię kilka tysi km rowerem i kilkanaście autem rocznie. Gdybyśmy zyliw Danii lub Szwecji, Holandii to takie rozwiązania byłby dopuszczelne, chociaż w Holandii jest b. dużo szykan, a tam rowerzysta jest rzeczywiście święta krową.

        • 2 6

        • Może nie codziennie ale regularnie zostawiam samochód i dojeżdżam rowerem do pracy, więc jak najbardziej jestem rowerzystą.

          Doskonale wiem co robią kierowcy i rowerzyści na drogach, najwyraźniej jest to jednak zupełnie inny obraz niż ten który próbujesz tu wszystkim wmówić.

          Owszem wszyscy pocieniają błędy ale też nie jest u nas aż tak źle. Rowerzyści, w większości, dbają o swoje życie i zachowują ostrożność na przejazdach, inaczej niemal każda przejażdżka kończyłaby się kolizją. Jak faktycznie jeździsz na rowerze to sam to na pewno doskonale wiesz.

          Z kolei kierowcy też już się w większości przyzwyczaili do przejazdów dla rowerów i starają się ustępować pierwszeństwa. Wprawdzie wciąż są miejsca, gdzie wymuszenia zdarzają się nagminnie ale generalnie jest znacznie, znacznie lepiej niż przed laty. Jak ktoś jeździ na rowerze to również tego nie może nie zauważyć.

          Z mojego doświadczenia zarówno jako kierowcy jak i rowerzysty jednoznacznie wynika, że największymi problemami naszych skrzyżowań jest kiepska widoczność (czasami można nawet nie zdawać sobie sprawy że tam gdzieś za pasami jest jeszcze przejazd) i geometria jezdni umożliwiająca rozpędzenie samochodu jeszcze przed wjazdem na przejazd. Przy zmianach wprowadzonych przy tej przebudowie problemy te zostaną zmniejszone.

          A teraz wracając do sedna. Przeczytaj proszę jeszcze raz to co napisałem wcześniej, bo nigdzie nie stwierdziłem, że można korzystać jedynie z lusterek (NAPISAŁAM WPROST ŻE TRZEBA SPRAWDZIĆ MARTWĄ STREFĘ)! Gdy jednak ścieżka jest poprowadzona prosto, tuż przy krawędzi jezdni, to aż się prosi aby się nimi wspomóc!

          Masz rację, że czasem (zwłaszcza gdy jesteśmy w ruchu) w lusterkach trudno wszystko zauważyć, jednak przy wykonywaniu manewru skrętu w prawo, przy dobrze poprowadzonej ścieżce, sprawa jest bardzo prosta.

          Gdy skręt wykonujemy z marszu, od razu po dojechaniu do skrzyżowania, to lusterka nie są do niczego potrzebne. Drogę rowerową można przecież na bieżąco obserwować przez przednia szybę jeszcze zanim dojedziemy do skrzyżowania!

          Natomiast gdy przed skrętem w prawo stoimy np na czerwonym świetle to w lusterkach doskonale widać to co się dzieje na drodze rowerowej i chodniku, zwykle jest wtedy chwila czasu i regularnie zerkając w lusterko łatwo zauważyć nawet najmniejszą zmianę!

          Generalnie nieco podobnie jest przy zmianie pasa, jeśli przez całą drogę, od czasu do czasu zerkamy w lusterka to potem znacznie łatwiej i szybciej można ocenić co się za nami dzieje.

          Oczywiście, w każdym przypadku, trzeba się jeszcze obrócić i upewnić czy droga jest wolna.

          Proszę spróbuj się zastosować do moich porad, wprawdzie po latach, ciężko ci będzie zmienić złe nawyki ale w praktyce to naprawdę działa!

          • 7 0

    • zgadzam się (8)

      Ewidentnie widać, że projekt miał na celu naturalną selekcję rowerzystów. Na przejściu/przejeździe rowerowym na ul. Hallera (na skrzyżowaniu z Al. Zwycięstwa) samochody wjeżdżają na zielonej strzałce nie patrząc na pieszych, ale pieszy może się zatrzymać - rowerzysta nie ma szans. Aż boję się pomyśleć co będzie się działo na przejeździe przez ul. Podmiejską wzdłuż kanału Raduni. Ale sami chcieliście.

      • 3 12

      • "samochody wjeżdżają na zielonej strzałce nie patrząc na pieszych" ?

        bo brakuje w wyposażeniu przejścia dla pieszych 100 kg bloku kamiennego na kółkach, żeby pieszy mógł bezpiecznie 'wyprostować' kretyna. Chyba zgłoszę taki projekt do następnej edycji BO.

        • 5 2

      • (1)

        zielona strzałka świeci się w momencie kiedy na przejściu/przejeździe jest czerwone !!! Ale czasami jakiś "nieśmiertelny" śmignie bo przecież z Hallera nie jadą

        • 7 3

        • To przyjdź i sam zobacz, czy na przejściu jest zielone, czy czerwone, a później komentuj. Mamy z tym problem codziennie. Kilku kierowców doświadczyło już naszych emocji na karoserii swojego samochodu. Po prostu ręce świerzbią

          • 0 0

      • tak właśnie było (2)

        Ruszyłem spokojnie rowerem spod opery kiedy zapaliło się zielone, zerknąwszy przedtem czy nic mi z lewej nie jedzie. Nie jechało.
        Po przejechaniu około 1/3 szerokości przejazdu usłyszałem szum z lewej i.... za chwilę leżalem na asfalcie. Dziadyga kierujący samochodem stwierdził w pewnym momencie że " wjechałem mu przed maskę". Jego szczęście bylo że nic mi się nie stalo (potłuczenia wyszły dopiero nastepnego dnia), i BARDZO nie chciało mi się czekać na policję. Rower generalnie nie doznal jakiejś szkody (o dziwo). W końcu machnąlem ręką na to i pojechałem dalej. Trzeba uważać mimo jazdy na "swoim" zielonym.
        Opowieść ku przestrodze wszystkim.

        • 4 1

        • (1)

          A to źle, że nie poczekałeś na policje.
          Straciłeś okazję zepsucia statystyki wypadków, nauczenia dziadygi jeżdżenia i na odszkodowanie z OC.

          • 7 1

          • Być może....

            Nie jeżdżę dla statystyk, ani nikomu na złość. Robię dość dużo km rocznie i czasem takie coś się po prostu trafi.
            Kierowca jadący za sprawcą wypadku zatrzymał się, wysiadł i powiedział że wszystko widział. Ale widząc mnie wrzeszczącego na dziadygę stwierdził chyba że nie potrzebuję jego świadkowania i sobie pojechał. Ma plusa u mnie.

            • 2 0

      • Chyba nie za bardzo rozumiesz co oznacza zielona strzałka (1)

        I kiedy się zapala. To normalne u rowerzystów, większość nie zna przepisów.

        • 2 5

        • Idź udawać głupka gdzie indziej, ok ?

          • 2 2

  • cudownie! :) (6)

    Dziękuję za ten projekt rowerowy, ułatwi życie i rowerzystom, i pieszym, i kierowcom aut! super :)

    • 57 41

    • Kierowcom akurat utrudni. (1)

      W niektórych przypadkach, gdy ścieżka przebieg przy skrajni drogi.

      • 6 25

      • Polizmeister a bywasz ty gdzieś w świecie?

        jak nie to zachęcam. Zobacz jak wyglądają przejazdy rowerowe w Berlinie, Kopenhadze czy Amsterdamie. Na całym świecie obowiązuje zakaz odginania przejazdów rowerowych gdyż mylą kierowców co do tego że rowerzysta SKRĘCA w prawo. Gdy 10 metrów dalej ponownie SKRĘCA na przejazd - pod koła samochodu - często jest już za późno na hamowanie.

        • 22 3

    • Realizacja projektu niczego nie ułatwi (3)

      Ten projekt na pewno nie ułatwi niczego pieszym, niestety. Bardzo często wracając z pracy korzystam z pieszego ciągu na trasie Opera Bałtycka - Dworzec PKP, to co wyprawiają rowerzyści jadący niby po ścieżce rowerowej, to jest dramat. Jazda 2, 3 rowery obok siebie (człowieku nie masz gdzie uciec), przejeżdżanie przez przejścia dla pieszych, postoje na środku chodnika - to jest już norma. Czekam na patrole policyjne, które może mandatami czegoś nauczą tę uprzywilejowaną grupę.

      • 5 14

      • Bez sensu, jeśli służby miałby wystawiać tam mandaty za łamanie przepisów to piesi również by ich sporo dostali. (2)

        "Jazda 2, 3 rowery obok siebie (człowieku nie masz gdzie uciec)"
        To może lepiej idź chodnikiem zamiast częścią wydzieloną dla rowerów, wtedy nie będziesz musiała uciekać.

        Fakt, rowerzyści wyczyniają różne dziwne rzeczy ale w tym miejscu piesi nie są wcale lepsi. Tłum bardzo często idzie tam całą szerokością chodnika i drogi dla rowerów a potem stoi na przejściu przez tą ostatnią oczekując na światła.

        Swego czasu przechodziłem tamtędy codziennie i szczerze mówiąc bardziej niż rowerzyści przeszkadzali mi inni piesi blokujący swobodne przejście czy wyprzedzenie.

        Prawda jest taka, że przy Operze jest po prostu za wąsko.

        Dlatego, zamiast utrudniać sobie nawzajem życie, lepiej pomyśleć trochę o innych. Przecież każdy chce po prostu dotrzeć na miejsce. Rowerzyście nic się nie stanie jak nieco zwolni lub zmieni tor jazdy a pieszemu gdy stanie krok dalej lub zejdzie z części dla rowerów widząc rowerzystę.

        • 16 3

        • dobre

          • 2 0

        • :(

          Wyobraź sobie, że idę po chodniku, a części rowerowej unikam jak ognia, bo wiem, że nie jest przeznaczona dla mnie. Tego samego oczekuję od rowerzystów. Zapytaj kolegów i koleżanki czy wiedzą kiedy wolno im poruszać się rowerem po chodniku.... Zakładam, że przynajmniej połowa nie będzie wiedziała.

          • 4 9

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.