Fakty i opinie

Prokuratura bada sprawę 100 porzuconych królików

Większość królików przejętych przez sopockie Uszakowo miała liczne obrażenia.
Większość królików przejętych przez sopockie Uszakowo miała liczne obrażenia. Sopockie Uszakowo

Pięć miesięcy temu wolontariusze z sopockiego Uszakowa przejęli ponad sto okaleczonych, zaniedbanych i chorych królików domowych. Znaczna część zwierząt nie przeżyła. Niedawno sprawa trafiła do prokuratury.



- 26 sierpnia 2017 r. otrzymaliśmy informację o kobiecie, która przyjechała do Trójmiasta z Berlina w celu wynajęcia domu i stworzenia w nim "raju dla królików", dostępnego dla zwiedzających za opłatą. Właściciel domu zorientował się jednak, że kobieta zamiast dwóch zadeklarowanych wcześniej, zabrała ze sobą kilkadziesiąt zwierząt. Wiedzieliśmy wówczas tylko tyle, że są w kartonach i właścicielka już ich nie chce. Mimo niewielkiej przestrzeni, jaką dysponujemy, braku funduszy i tylko siedmiu stałych wolontariuszy, postanowiliśmy pomóc - mówi Agnieszka Drwal, koordynator sopockiego Uszakowa.

Słyszałeś o azylu dla królików w Sopocie?

tak, adoptowałem tam królika 5%
tak, wspieram ich, jeśli mogę 10%
obiło mi się o uszy 13%
nie, ale chętnie poznam 50%
nie, nie interesują mnie takie miejsca 22%
zakończona Łącznie głosów: 777
Według pierwszej informacji, działacze mieli przejąć około 60 zwierząt. Na miejscu zastali 12 kartonów, co dało im ogromną nadzieję na to, że królików jest znacznie mniej. Rzeczywistość okazała się jednak inna - w pudełkach, jeden na drugim, upchnięto 98 zwierząt, a następnego dnia pojawił się jeszcze jeden karton z sześcioma kolejnymi. Łącznie sopockie Uszakowo przejęło 104 króliki.

- Żaden królik nie był zdrowy. Większość z nich była w bardzo złej kondycji: pogryzione, bez kończyn i uszu, z ropniami oraz martwiczymi zmianami w obrębie narządów płciowych, krwawiącymi ranami. Walczyliśmy o nie po kilkanaście godzin dziennie, wykonywaliśmy kolejne badania, a mimo tego co kilka dni odchodził kolejny nasz podopieczny. Teraz, po wielu miesiącach przeprowadzanych sekcji, konsultacji z lekarzami m.in z USA wiemy, że może być to nieuleczalny wirus. Dla nas to dramat, po pięciu miesiącach walki zaczyna brakować nam sił i środków - kontynuuje Agnieszka Drwal.

Leporid herpesvirus 4 (LHV4) - wirus z rodziny herpeswirusów, tak brzmi prawdopodobna diagnoza "berlińskich" królików, które przeszły niedawno kurację odpornościową oraz szczegółowe badania USG. Wyniki nie są pomyślne, większość zwierząt ma stany zapalne płuc i opłucnej, zmiany martwicze, ropnie w wątrobach oraz problemy z nerkami. Wdrożone zostało dodatkowe leczenie.

Jak tłumaczą wolontariusze, szczegółowym badaniom i kuracji wspierającej odporność poddano wszystkie króliki będące pod opieką Uszakowa, nie tylko te z Berlina. Istnieje bowiem ryzyko, że choroba jest zakaźna.

- Sprawę zgłosiliśmy na policję, niedawno trafiła do prokuratury. Przesłuchano już świadków, wydana została opinia lekarza weterynarii, pokrywająca się z naszymi obserwacjami. Podobno trwa ustalanie miejsca pobytu właścicielki królików. Nie wiemy, jak długo potrwa sprawa, ale wiemy, że będziemy walczyć - kończy Agnieszka Drwal.
Sopockie Uszakowo działa w ramach Stowarzyszenia Pomocy Królikom i w całości utrzymuje się z darowizn oraz pracy wolontariuszy. Istniejący od 5 lat azyl ponawia apel o pomoc w doglądaniu podopiecznych. Poszukiwani są wolontariusze, którzy wsparliby dyżury sprzątania i karmienia. Stowarzyszenie prosi także o wsparcie w leczeniu i diagnozie podopiecznych.

Konto województwa pomorskiego z Sopotem
25 2130 0004 2001 0516 7234 0003
Stowarzyszenie Pomocy Królikom
ul. Balladyny 6, 20-601 Lublin
TYTUŁ: Darowizna na Uszakowo

SMS o treści: ICH.SPKSOPOT
7155 - 1,00 zł (1,23 z VAT)
7355 - 3,00 zł (3,69 z VAT)
7555 - 5,00 zł (6,15 z VAT)
91055 - 10,00 zł (12,30 z VAT)
*wpłat można dokonywać tylko z polskich numerów
*operator pobiera prowizję

Opinie (105) 1 zablokowana

  • )

    Biedne króliczki.... Jestem z Wami.

    • 54 13

  • dlaczego nikt nie zareagował jak kobieta przenosiła się ze zwierzetami z Niemiec do Polski?

    • 101 10

  • Pytanie jak wwiozła do Polski taką ilość zwierząt bez dokumentów sanitarnych potwierdzających, że króliki są zdrowe.

    • 122 10

  • Kaprys się znudził kobiecie.

    • 29 2

  • Bo nie ma kontroli na granicy

    • 45 3

  • kto i gdzie miał sprawdzać jakieś dokumenty jak nie ma granic?

    • 48 4

  • A jakby wiozła 100 krów (prywatnie) albo 100 psów to też by nie było granic?

    • 13 19

  • skandal

    Ludzie to bestie...jak można być tak bez serca!!!!!

    • 49 7

  • a gdzie straz graniczna?Slepa?

    • 30 18

  • pomysl

    Można było np. Pprozdawac po domach dziecka czy spokojnej starośći, na pewno miały by tam więcej miłości

    • 3 4

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.