Prokuratura: były nieprawidłowości przy zakupach w Muzeum Marynarki Wojennej

Nieoficjalnie wiadomo, że wśród podejrzanie drogich zakupów są m.in. obrazy marynistyczne.
Nieoficjalnie wiadomo, że wśród podejrzanie drogich zakupów są m.in. obrazy marynistyczne. fot. monika Goldszmidt-Czarnial/Trojmiasto.pl

Gotowa jest opinia biegłych poznańskiej prokuratury wojskowej w sprawie nieprawidłowości, do jakich miało dochodzić w Muzeum Marynarki Wojennej zobacz na mapie Gdyni w Gdyni. Chodzi o zakupy eksponatów. Placówka miała płacić za niektóre z nich nawet 30-krotnie więcej, niż powinna.



Jak oceniasz Muzeum Marynarki Wojennej?

Zobacz wyniki (236)
Do zaniedbań miało dojść w latach 2004-2011. Prokuratura wojskowa w Poznaniu prowadziła dochodzenie nie tylko w sprawie zakupu eksponatów po zawyżonych cenach, ale także fałszowania dokumentów, które miały na to pozwolić. Doniesienie o możliwości popełnienia przestępstwa złożył dyrektor muzeum Andrzej Nowak, który zauważył, że ceny niektórych modeli statków oraz obrazów mogły być zawyżone. Według jego szacunków, nawet 30-krotnie.

Dochodzenie toczyło się "w sprawie", a nie "przeciwko", ale wiadomo, że za zakupy odpowiadało ówczesne kierownictwo muzeum. Opinia biegłych, która miała być kluczowa w tej sprawie, jest już gotowa.

- Według nich mogło dojść do nieprawidłowości, eksponaty mogły być kupowane po zawyżonych cenach. Istnieje podejrzenie, że były kupowane również przedmioty, które miały wątpliwą wartość historyczną i niekoniecznie powinny znaleźć się w takiej placówce jak muzeum Marynarki Wojennej - informuje Stanisław Schewe, rzecznik prasowy Wojskowej Prokuratury Okręgowej w Poznaniu.

Badany był także wątek fałszowania dokumentów, w tym podrabiania podpisów. Sprawa trafi do prokuratury cywilnej, bo nieprawidłowości dotyczą cywilnych pracowników muzeum. Prawdopodobnie będzie to prokuratura rejonowa w Gdyni. Prokuratorzy z Poznania nie chcą zdradzać, ile osób mogło być zamieszanych w proceder, ani jakie eksponaty zostały nieprawidłowo zakupione.

- Wciąż badamy również kwestię braków w eksponatach. W muzeum prowadzona jest inwentaryzacja, która ma wykazać, jak wygląda stan posiadania placówki. Interesuje nas, czy ten wątek dotyczy żołnierzy - wyjaśnia Schewe.

Jeśli w sprawie nieprawidłowości przy zakupach zostaną postawione zarzuty, do 5 lat więzienia może grozić nie tylko byłemu dyrektorowi, ale również osobom, które sprzedawały eksponaty.

Koszt budowy i wyposażenia budynku wyniósł prawie 18 mln zł, z czego blisko 8 mln zł to środki zgromadzone przez fundację "O dach dla historii Marynarki Wojennej".

Uroczyste otwarcie nowej siedziby Muzeum Marynarki Wojennej w Gdyni.

Opinie (46) 8 zablokowanych

  • Polska to zlodziejstwo korupcja oszustwo kanciarstwo itp itd (1)

    • 91 4

    • Stary

      temat , wszyscy o tym wiedzą a wy dalej męczycie tym ludzi !!!!

      • 2 0

  • 30-krotność? bez przesady, jak na Polskę to jeszcze nie tak dużo.

    • 35 5

  • Dobrze, że w końcu prokuratury wojskowe wzięły się za cwaniactwo w armii

    W AMW też co niektórzy robili prywatne biznesy. Już nie mówiąc o WSI...

    • 56 2

  • spółka z o.o.

    trep namalował
    trep sprzedał
    trep kupił

    • 48 6

  • Dochodzenie toczyło się "w sprawie", a nie "przeciwko", ale wiadomo, że za zakupy odpowiadało ówczesne kierownictwo muzeum.

    nic tylko być na stanowisku i wszystko mieć w poważaniu bo i tak nic ci nie zrobią.

    • 19 1

  • Ukarane powinny zostać tylko osoby, które kupowały eksponaty. (4)

    Dlaczego mają być karani sprzedający ? Jeśli ktoś zechce kupić coś ode mnie za dużo wyższą sumę, niż to coś jest warte - to dla mnie to czysty zysk. Jeśli sprzedający zapłacił podatki, to jest niewinny. Natomiast pracownicy muzeum odpowiedzialni za zakupy, powinni zostać ukarani za niegospodarność.

    • 30 13

    • Me (2)

      Przeciez to pewnie były ustawki ze sprzedajacymi, wiec wszyscy powinni beknac.

      • 13 5

      • Nieprawda (1)

        Konsekwencje powinni ponieść tylko i wyłącznie osoby, które dokonywały zakupów.

        • 9 7

        • Pewnie sprzedający odpalał "zwyczajowe" 20%

          Komuś z muzeum. Za takie przekręty powinny być ukarane obie strony.

          • 1 0

    • Fałszerstwo w celu uzyskania korzyści

      czy wprowadzenie w błąd co do wartości eksponatu też jest przestępstwem. Jeżeli ktoś wie, że model żaglowca nie ma 100 lat, nie jest zrobiony przez słynnego kapitana itd a podaje czy potwierdza fałszywe dane , aby "podbić " cenę , to dlaczego nie miałby ponieśc odpowiedzialności? I jedni i drudzy robili to, aby wyprowadzić publiczne pieniądze - nasze pieniądze!- do swoich kieszeni!!!

      • 0 0

  • Wszędzie złodziejstwo

    dziwić się Kowalskiemu, że kradnie skoro władza i cała reszta robi to notorycznie.

    • 24 3

  • marynarka wojenna praktycznie ledwie się trzyma a kupowali se zabawki za grubą kase.

    to jest jakaś paranoja,wszyscy którzy maczali w tym palce powinni odpowiadać przed wojskowym katem sądowym. powinno być na świecie tak: zabiłeś=zostajesz zabity,ukradłeś=jeśli to po raz pierwszy to obcięcie palców od dłoni plus zwrot wartości skradzionej policzony razy dwa.

    • 30 2

  • B........L (1)

    Burdel w wojsku , to norma, udało się , z polskiej armii zrobić armię cudaków

    • 46 3

    • Norma od 1945

      Czas powrócić do polskich tradycji i kultury.

      • 6 3

  • Nie podniedniecać się..

    Wszystko teraz zależy od tego,kto jest za kim,kto się dzielił a kto nie etc....

    • 30 1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.