Fakty i opinie

stat

Prokuratura zbadała sprawę "Lubo". Były uchybienia

Policyjny film z zatrzymania Bartosza L.


Pod koniec października opisaliśmy dziwną decyzję prokuratury, która wypuściła na wolność Bartosza L. ps. "Lubo", złapanego na gorącym uczynku złodzieja samochodów i osobę związana przez lata z trójmiejskim półświatkiem. Po naszej publikacji wszczęto wewnętrzne postępowanie w tej sprawie. Jego ustalenia potwierdzają, że "doszło do uchybień" ze strony prowadzących śledztwo.



Czy medialne publikacje mają wpływ na działania policji i prokuratury?

nie, służby są niezależne i nie zwracają uwagi na takie rzeczy 7%
tylko w przypadku spraw dużej wagi, gdzie media śledzą każdy ruch prokuratury i policji 40%
tak, służby chcą być dobrze postrzegane, więc biorą pod uwagę opinię mediów 53%
zakończona Łącznie głosów: 661
Przypomnijmy: pod koniec października opisaliśmy absurdalną decyzję Prokuratury Rejonowej w Pruszczu Gdańskim, która "Lubo" - znanego policji od lat złodzieja samochodów, a także osobę skazaną (na razie nieprawomocnymi wyrokami) za udział w śmiertelnym pobiciu Zachara i sutenerstwo - wypuściła na wolność. Zrobiono to, chociaż został złapany na gorącym uczynku podczas kradzieży auta i był posądzany o popełnienie kilkunastu innych kradzieży.

Zamiast zawnioskować o areszt, prokuratura zadowoliła się wówczas wydanym L. zakazem opuszczania kraju i objęciem 37-latka dozorem policyjnym. Było to o tyle dziwne, że policja we wniosku do prokuratury podkreślała, iż prawdopodobnie miał on wspólnika i może mataczyć i utrudniać śledztwo oraz że "Lubo" był już w tym momencie objęty dozorem, o czym w lipcu zadecydowała Prokuratura Krajowa w związku z jeszcze innym przestępstwem, o popełnienie którego podejrzany jest mężczyzna.

Czytaj więcej o przestępczej działalności Bartosza L.

Po naszym tekście sprawą zainteresowała się Prokuratura Regionalna w Gdańsku. Zażądała wyjaśnień w tej sprawie od prokuratury w Pruszczu. Kontrole w tej jednostce zapowiedziała także Prokuratura Okręgowa w Gdańsku.

Postępowanie to zostało już zakończone.

Były uchybienia

- Ustalono, że faktycznie doszło w tym przypadku do uchybień. Polegały one głównie na braku weryfikacji operacyjnych informacji na temat karalności podejrzanego - tłumaczy Tatiana Paszkiewicz, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Gdańsku.
Krótko mówiąc, prokurator zajmujący się sprawą "Lubo" posiadał nieoficjalne informacje dotyczące kryminalnej przeszłości mężczyzny, ale ich nie zweryfikował, co mogło mieć wpływ na podjętą przez niego decyzję.

Niemniej Prokuratura Okręgowa nie wyciągnęła w związku ze sprawą żadnych konsekwencji dyscyplinarnych względem pracowników Prokuratury Rejonowej w Pruszczu Gdańskim.

Za to do tej jednostki, a także innych prokuratur rejonowych w naszym okręgu, trafiły wytyczne, będące pokłosiem tego postępowania. Mowa jest w nich m.in. o zasadach postępowania w przypadku pojawienia się - choćby w formie notatek - informacji o wcześniejszej karalności podejrzanych. Wytyczne te porządkują też kwestię "kompleksowego zbierania materiału dowodowego".

Prokuratura w Pruszczu sama zmieniła zdanie

Warto tu wspomnieć, że już po naszej publikacji Prokuratura Rejonowa w Pruszczu Gdańskim zmieniła front i zleciła kolejne zatrzymanie Bartosza L. - doszło do niego na początku listopada. Po zatrzymaniu mężczyźnie postawiono kolejny zarzut dotyczący kradzieży (a także porzucenia i spalenia) innego samochodu. Sąd jednak nie przychylił się do wniosku prokuratury, a "Lubo" - po raz drugi już - wyszedł na wolność.

Prokuratura z Pruszcza - ta sama, która wcześniej nie chciała nawet wnioskować o areszt dla złodzieja - zaskarżyła to rozstrzygnięcie, a sąd wyższej instancji przychylił się do jej wniosku i "Lubo" został ostatecznie tymczasowo aresztowany.

Opinie (115) ponad 20 zablokowanych

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.