Fakty i opinie

stat

Gdynia. Mieszkańcy Śródmieścia protestowali przeciw zabudowie, dostali od urzędników ultimatum

Teren podwórka został zaadaptowany przez mieszkańców. Teraz będą musieli go wydzierżawić, by utrzymać porządek.
Teren podwórka został zaadaptowany przez mieszkańców. Teraz będą musieli go wydzierżawić, by utrzymać porządek. mat. prywatne

Po tym, jak radni zezwolili na zabudowę terenu obok Banku Polskiego zobacz na mapie Gdyni w Gdyni, urzędnicy spytali mieszkańców sąsiadującego budynku przy ul. Zgoda, czy mają prawo do zajmowania podwórka. - Nie mamy wyjścia, będziemy dzierżawić teren, nie chcemy, żeby i ta działka została sprzedana - opowiadają rozgoryczeni postawą urzędników mieszkańcy.



Czy działanie urzędników to forma odwetu?

tak, chronologia wydarzeń właśnie na to wskazuje

62%

mam wątpliwości, to raczej forma usankcjonowania prawnego terenu

14%

nie, skoro taki teren był zajmowany bezumownie, to dobrze, że to się zmieni

24%
Spór o planowaną przez firmę Moderna Holding zabudowę przy Banku Polskim przy ul. 10 Lutego zobacz na mapie Gdyni trwa od kilku miesięcy. Poruszenie wśród mieszkańców - zwłaszcza budynku przy ul. Zgoda zobacz na mapie Gdyni, sąsiadującego z planowanym obiektem - wywołały parametry budynku. Bryła od strony ul. 10 Lutego będzie tej samej wysokości co budynek Banku Polskiego i będzie liczyć pięć kondygnacji. Poziom okolicznych budynków, dawnego PLO i tzw. "Bankowca", osiągnie w głębi działki, narastając w kierunku ul. Starowiejskiej. Przy 10 Lutego jego wysokość będzie wynosić 17 metrów (5 kondygnacji), a w głębi zabudowa osiąga najpierw 23 metry (7 kondygnacji), a później nawet 26 metrów (8 kondygnacji).

Zabudowa wycofana, ale wysoka



Protestujący zwracali uwagę, że do tej pory można było budować budynek nie wyższy niż 5 kondygnacji, pytali o udostępnienie planów biznesowych i możliwość zorganizowania konkursu architektonicznego. Urzędnicy tłumaczyli, że nie mogą dodać takiego wymogu, bo bywało to kwestionowane przez wojewodę, ale zdecydowali się zmienić nieco parametry budynku.

Czytaj również: lżejszy gmach budynku obok Banku Polskiego w Gdyni


Zapewniono, że ósma kondygnacja będzie wycofana w stosunku do istniejącej zabudowy przy ulicy Zgoda, 4 metry od krawędzi budynku. Ponadto została uwzględniona uwaga dotycząca wycofania parteru budynku od strony 10 Lutego. Zobowiązano również inwestora do zapewnienia co najmniej jednego miejsca parkingowego na 100 m kw. powierzchni użytkowej.

Projekt planu trafił na majową sesję rady miasta, gdzie głosami Samorządności Wojciecha Szczurka, przy wątpliwościach opozycji podchodzącej z małą ufnością do zapewnień, że przy okazji wyremontowany zostanie budynek Banku Polskiego, został przegłosowany.

Czytaj też: zielone światło dla zabudowy przy Banku Polskim

Podwórko przy ul. Zgoda: albo dzierżawa, albo oczyszczenie



Trzy tygodnie później mieszkańcy Wspólnoty Mieszkaniowej Zgoda 1-13 otrzymali od Wydziału Gospodarki Nieruchomościami i Geodezji wezwanie do udokumentowania praw do gminnego terenu - podwórka przy zamieszkałym przez nich budynku zobacz na mapie Gdyni lub złożenie wniosku o jego dzierżawę do 10 lipca.

Wstępna wizualizacja budynku przy Banku Polskim w Gdyni.
Wstępna wizualizacja budynku przy Banku Polskim w Gdyni. projekt: Wolski Architekci
- Przez lata nikt z Urzędu Miasta nie zajmował się tym miejscem. A my go oczyściliśmy i zaadaptowaliśmy na enklawę zieleni, by schronić się przed zgiełkiem centrum miasta. Urzędnicy przypomnieli sobie o nim tuż po uchwaleniu zmian w planie - mówi Urszula Pronobis, mieszkanka budynku przy ul. Zgoda.
W tej sprawie jednak protestować nie chcą. Nie tylko dlatego, że to teren gminny. Po kontakcie z prawnikami uznali, że najlepszym wyjściem będzie wydzierżawienie terenu od miasta, by teren nadal pozostał zielony.

- Nie mamy pewności, czy działka nie zostałaby sprzedana w dalszej kolejności deweloperowi, dlatego zdecydowaliśmy się na opłacanie dzierżawy. Działania miasta traktujemy jako chęć odwetu za nasz opór względem planowanej inwestycji - dodaje.

Zabudowa przy Banku Polskim w Gdyni: wciąż kontrowersje



Protestów, mimo przyjętych zmian w planie, mieszkańcy nie chcą kończyć. Czekają na wyjaśnienia wątpliwości, które pojawiły się względem wysokości planowanego budynku.

Jak relacjonują, na kilkanaście dni przed sesją otrzymali zapewnienie od Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków, że po ich protestach nie ma zgody na podwyższenie budynku, ale na sesji radni podpierali się inną zgodą, pozwalającą na planowaną przez dewelopera zabudowę.

- Chcemy też odwołania Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków przez ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego - kończy Pronobis.

Dodaj zdjęcie do artykułu

Opinie (254)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.