Fakty i opinie

stat

Przed Halloween ukradł słodycze za 2,5 tys. zł

19-latek włamał się do dostawczego auta stojącego na jednej z gdańskich ulic i ukradł z niego... żelki warte tysiąc złotych oraz 50 kilogramów popularnych cukierków - krówek. Mężczyznę zatrzymano, podobnie jak pasera, który miał "spieniężyć" kradzione łakocie.



Rozdajesz w Halloween słodycze dzieciom chodzącym po domach?

tak

36%

nie

64%
W okresie poprzedzającym Halloween słodycze są towarem wyjątkowo chodliwym, a ich sprzedaż wzrasta. Trudno jednak przypuszczać, że 19-latek z Gdańska zaplanował skok na samochód dostawczy, wiedząc, że w środku znajdzie tylko żelki i krówki.

Niemniej nie pogardził i takim towarem, który znalazł w aucie stojącym na jednej z ulic Oruni. Policjanci, którzy pracowali nad tą sprawą zabezpieczyli zapisy z kamer monitoringu, przesłuchali świadków i jeszcze tego samego dnia zdobyli informacje o tym, kto może być sprawcą tej kradzieży.

Cukierek albo... kajdanki



Wieczorem, w samo Halloweeen, w mieszkaniu 19-latka rozległo się pukanie do drzwi. Kiedy je otworzył, okazało się, że po słodycze przyszły nie dzieci, a policjanci. Szybko znaleźli dowody, bo w jednym z pokoi leżała część zrabowanych słodyczy.

- 19-latek trafił do pomieszczenia dla osób zatrzymanych, potem w prokuraturze przedstawiono mu zarzut kradzieży z włamaniem do samochodu, którego dopuścił się w warunkach recydywy. Sąd - na wniosek prokuratora - zastosował wobec zatrzymanego areszt na najbliższe trzy miesiące - mówi Karina Kamińska z Komendy Miejskiej Policji w Gdańsku.
Zarzuty - oprócz samego złodzieja - usłyszał także inny 19-latek, który pełnił rolę pasera i próbował spieniężyć skradziony towar, oferując sprzedaż słodyczy po zaniżonej cenie. Skradzione słodycze, a przynajmniej większość z nich, wróciły do właściciela.

Dodaj zdjęcie do artykułu

Opinie (78)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.