Fakty i opinie

stat

Przed sąd za zabójstwo obywatela Ukrainy

Do zabójstwa doszło w listopadzie ubiegłego roku przy Trakcie św. Wojciecha.
Do zabójstwa doszło w listopadzie ubiegłego roku przy Trakcie św. Wojciecha. fot. galeria trojmiasto.pl

Prokuratura skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko 38-letniemu obywatelowi Ukrainy, który kilkukrotnie ugodził nożem swojego rodaka na Trakcie św. Wojciecha zobacz na mapie Gdańska w listopadzie ubiegłego roku. Mężczyzna przyznał się do winy.



Czy w ostatnim czasie praca trójmiejskich prokuratur przebiega sprawniej?

tak, wiele śledztw kończy się bardzo szybko

13%

niby tak, ale szybko kończą się głównie medialne śledztwa

31%

nie, nie dostrzegam w tej kwestii większych zmian

56%
Przypomnijmy, do zdarzenia doszło 1 listopada ubiegłego roku. 49-letni obywatel Ukrainy został kilkukrotnie ugodzony nożem w brzuch i klatkę piersiową, co spowodowało ogromny krwotok wewnętrzny i - w konsekwencji - śmierć. Policja po zdarzeniu zatrzymała cztery osoby - wyłącznie obywateli Ukrainy, ale okazało się, że nie miały one związku z zabójstwem.

Kilka godzin później policjantom udało się ustalić tożsamość potencjalnego zabójcy, a także uzyskać informacje, wedle których mężczyzna miał próbować uciec z Polski i przedostać się na teren Ukrainy. Najpierw pojechał pociągiem do Poznania, później już autobusem do Przemyśla, a stamtąd wyruszył busem do Lwowa.

Informacje o tym, że 38-latek jest poszukiwany w związku z morderstwem przekazano policji w całym kraju, trafiła ona także do straży granicznej. To właśnie funkcjonariusze tej służby ostatecznie zatrzymali podejrzanego, gdy próbował przekroczyć granicę w Medyce.

Dlaczego doszło do zabójstwa?

- Przed zdarzeniem obaj mężczyźni, ofiara i sprawca, brali udział w spotkaniu towarzyskim, w trakcie którego doszło między nimi do kłótni, która doprowadziła do zabójstwa - mówi Grażyna Wawryniuk z Prokuratury Okręgowej w Gdańsku.
Obaj mężczyźni znali się od lat, wspólnie przyjechali do Polski, razem pracowali i mieszkali. 38-latek złożył wyjaśnienia i przyznał się do winy. Od momentu zatrzymania przebywa w areszcie. Za kilka tygodni powinien się rozpocząć jego proces.

Dodaj zdjęcie do artykułu

Opinie (110)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

Klikając "wyślij", akceptujesz regulamin dodawania opinii.
zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.