Fakty i opinie

stat

Przed sąd za zabójstwo współlokatora

Akt oskarżenia został już wysłany do Sądu Okręgowego w Gdańsku.
Akt oskarżenia został już wysłany do Sądu Okręgowego w Gdańsku. fot. Łukasz Unterschuetz/trojmiasto.pl

Prokuratura Rejonowa w Gdyni zakończyła śledztwo w sprawie zabójstwa 70-letniego mężczyzny, do którego doszło na początku lutego w mieszkaniu na Chyloni. Ustalono, że starszy mężczyzna pokłócił się o finanse ze współlokatorami, a jeden z nich zamordował go.



O sprawie pisaliśmy w lutym. Ciało 70-latka znaleziono w lokalu, w którym mieszkał razem z dwoma innymi mężczyznami - 39-latkiem oraz jego 65-letnim ojcem. Choć mieszkanie było dokładnie posprzątane, policjanci od razu domyślili się, że mogło dojść do zabójstwa, na co wskazywały obrażenia odniesione przez zmarłego.

Zatrzymano wówczas współlokatorów zamordowanego. Teraz, gdy śledztwo się zakończyło, prokuratura ujawnia informacje o możliwym przebiegu zdarzeń, zarazem decydując się na oskarżenie o zabójstwo młodszego z zatrzymanych wówczas mężczyzn.

- Z opinii sądowo-lekarskiej wynika, że pokrzywdzony zmarł śmiercią nagłą o złożonym mechanizmie. Doszło u niego do niewydolności krążeniowo-oddechowej. Została spowodowana obfitym krwawieniem i aspiracją krwi do dróg oddechowych w następstwie doznanych obrażeń ciała w obrębie twarzy i klatki piersiowej. Jak stwierdził biegły, obrażenia te powstały wskutek licznych urazów mechanicznych, zadanych z bardzo dużą siłą - mówi Grażyna Wawryniuk z Prokuratury Okręgowej w Gdańsku.

Syn bił, ojciec nie interweniował



Według prokuratury 70-latek pokłócił się z 39-letnim współlokatorem o finanse. Podczas kłótni 39-latek wpadł w szał i kilkukrotnie uderzył starszego mężczyznę w głowę. Gdy ten zaś upadł, zaczął go dalej okładać pięściami po głowie, a później kopać.

Ojciec 39-latka był obecny w mieszkaniu, widział całe zdarzenie, ale nie interweniował. Miał za to pomóc synowi posprzątać mieszkanie i zatrzeć ślady.

Młodszego z mężczyzn prokuratura oskarżyła o zabójstwo, a starszego o nieudzielenie pomocy poszkodowanemu oraz utrudnianie śledztwa przez zacieranie śladów przestępstwa.

39-latek nie w pełni poczytalny



Choć 39-latek będzie normalnie odpowiadać przed sądem za zabójstwo, to badający go biegli z zakresu psychiatrii stwierdzili, że w chwili popełniania przestępstwa jego zdolność do rozpoznania znaczenia popełnianego czynu i kierowania swoim postępowaniem była w znacznym stopniu ograniczona. Sąd będzie to mógł wziąć za czynnik łagodzący ewentualną karę.

Obaj oskarżeni przyznali się do winy. Ich proces będzie się odbywać przed Sądem Okręgowym w Gdańsku, gdzie skierowano już sam akt oskarżenia.

Opinie (61) 7 zablokowanych

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.