Fakty i opinie

stat

Przedwojenny sztandar powrócił na Siedlce

artykuł historyczny

Pasjonatka historii znalazła, parafianka wylicytowała, a pieniądze na zakup wyłożył lokalny przedsiębiorca - dzięki wspólnej akcji kilku osób związanych z Siedlcami, do kościoła św. Franciszka z Asyżu w Gdańsku zobacz na mapie Gdańska powrócił przedwojenny sztandar Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży Męskiej.



Czy należysz do jakiegoś stowarzyszenia?

tak, i to więcej niż do jednego

8%

tak, należę

15%

nie, ale kiedyś należałe(a)m

10%

nie, ale myślę o wstąpieniu lub założeniu jakiegoś

5%

nie należę

62%
- We wrześniu rozpocznie się jego renowacja. Ubytków jest sporo, ale specjalistyczna firma, która ma przywrócić mu świetność, szacuje, że prace potrwają około półtora miesiąca - opowiada ks. proboszcz Jacek Tabor, zadowolony, że przedwojenny sztandar powrócił do kościoła.
Na awersie przedmiotu widnieje napis w języku niemieckim "Katolickie Stowarzyszenie Młodzieży Męskiej". Pod nim znajduje się wizerunek patrona młodzieży - św. Stanisława Kostki, a na dole umieszczono informacje o miejscu: Schidlitz-Emaus. Z kolei na rewersie umieszczono datę 1921-23 oraz krzyż, kotwicę i serce.

Ozdobny sztandar znalazła na jednym z niemieckich serwisów aukcyjnych Justyna Manuszewska, badaczka dziejów Siedlec i Emaus.

- Pomyślałam: fajna rzecz, ale może być drogo.
Stwierdziła też, że sztandar powinien wrócić do gdańskiego kościoła. O znalezisku powiadomiła więc proboszcza parafii pw. św. Franciszka z Asyżu.

- Parafia nie miała konta w tym serwisie, dlatego poprosiłem o licytowanie naszą parafiankę, która od 20 lat mieszka Niemczech - wyjaśnia ks. Tabor.
Przeczytaj również: Wojenna tułaczka ojca czworga dzieci z Siedlec

Początkowo przedmiot kosztował kilka euro. Cena jednak zaczęła rosnąć. Pojawił się więc apel do miłośników historii Gdańska, aby odpuścili, dzięki czemu sztandar miałby szansę na powrót do kościoła. Część osób zrezygnowała, część licytowała dalej.

Justyna Manuszewska przeczuwała, że licytowane kwoty mogą przerosnąć możliwości finansowe parafii. Dlatego o pomoc zwróciła się do Jacka Staroszika, szefa firmy Nobas, która ma siedzibę przy ul. Kartuskiej. Przedsiębiorca w 2014 r. sfinansował bowiem obelisk upamiętniający ofiary wybuchu gazu, do którego doszło w 1976 r. w budynku przy ul. Struga.

Przeczytaj także: 40. rocznica wybuchu gazu na Siedlcach

Mężczyzna zgodził się sfinansować zakup przedwojennego sztandaru. Teraz licytująca parafianka musiała jeszcze wygrać aukcję. Jak opowiada ks. Tabor, niezbędna okazała się pomoc automatu.

- Był ustawiony na 1001 euro i 50 eurocentów. Jednak licytacja zakończyła się na kwocie 560 euro - wylicza proboszcz.
Po zakończeniu renowacji sztandar ma zawisnąć we wnętrzu kościoła.

Przeczytaj też: Zegary wracają na wieżę ponad stuletniego kościoła św. Franciszka

Kościół św. Franciszka z Asyżu w ubiegłym roku zyskał zegary, a w tym powrócił do świątyni przedwojenny sztandar.
Kościół św. Franciszka z Asyżu w ubiegłym roku zyskał zegary, a w tym powrócił do świątyni przedwojenny sztandar. fot. J. Gilewicz/Trojmiasto.pl

Dodaj zdjęcie do artykułu

Opinie (87)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.