Fakty i opinie

stat

Przejmujący wpis zgwałconej gdynianki

Wszystko wskazuje na to, że widoczny na zdjęciach mężczyzna odpowiada za ataki na kobiety w Gdyni.
Wszystko wskazuje na to, że widoczny na zdjęciach mężczyzna odpowiada za ataki na kobiety w Gdyni. mat. pras. KMP w Gdyni

Młoda kobieta, która kilka dni temu padła ofiarą gwałtu, opisuje, jak doszło do tego zdarzenia i przestrzega inne kobiety przed napastnikiem. Krytykuje też działania policji w tej sprawie.



Przypomnijmy: w ubiegły piątek, w odstępie zaledwie kilku godzin, młody mężczyzna zaatakował dwie kobiety. Zaatakował jedną na Oksywiu (obroniła się przed atakiem), a drugą zgwałcił na Chyloni. Sprawę ujawniła pierwsza z poszkodowanych. Jej relację opublikowaliśmy w sobotę.

Ustalono już rysopis sprawcy, a policja opublikowała nagrania z monitoringu, na których prawdopodobnie widać jego postać.

Zobacz zdjęcia domniemanego gwałciciela z Gdyni

Kilka dni później druga z jego ofiar zamieściła na Facebooku swoją relację z tego zdarzenia. Jej wpis ma charakter publiczny, jest widoczny dla wszystkich, więc publikujemy go także w naszym portalu.



Oto relacja Wiki (pisownia oryginalna)

Czas, żeby przestać się ukrywać. Ten skurwiel powinien, nie ja. To ja jestem "tą" dziewczyna, która miała mniej szczęścia. Ten "człowiek", który napadł na Lucyna, w tym samym celu, ledwie dwie/półtorej godziny wcześniej mnie ZGWAŁCIŁ. Długo się zastanawiałam, czy napisać tego posta, bo znajomi będą wytykać palcami, bo wstyd, bo, bo, bo... ale jeśli ta odważna kobieta pierwsza by się nie ujawniła, wróciłabym do domu zgwałcona, powiadomiła policję i leżałabym w łóżku patrząc w ścianę.

Dnia 12.10, w nocy, naiwnie pozwoliłam się temu zboczeńcowi zagadać na głównym, dużym skrzyżowaniu morska-estakada. Tam JEST monitoring. Rysopis od Lucyny policja posiada, monitoring z autobusu tez. Porównać z moimi zaznaniami i sprawdzić nagranie ze skrzyżowania, to dla policji powinien być moment. On zgwałcił mnie na terenie placówki PZU. Placówki państwowej. Tam tez muszą być kamery. Dopiero dziś (17.10!!!) zostałam wezwana na obdukcje. NIE W DZIEN ZDARZENIA. Zdaniem lekarza, to niewyobrażalne, ze nie było obdukcji w momencie wizyty u ginekologa (ok4-5 godzin po "tym" zdarzeniu. Wtedy byłaby na mnie jego tkanka, DNA. Powiedział, ze powinni pobrać 6 próbek- wzięli dwie. Do dzis policja nie kontaktowała się ze mną, z Lucyna funkcjonariusze z innego posterunku, na początku- kilka razy dziennie.

To tyle ze szczegółów, które chciałabym mówić na forum. Jak ja- ofiara gwałtu, zostałam potraktowana przez niektórych funkcjonariuszy z innej komendy - to temat na inna książkę.

Czemu pisze ten post nieanonimowo? Bo to nie ja powinnam sie wstydzić, ukrywać. Zawsze znajdzie się ktoś, kto zrobi z tego plotkę/wyśmieje/nie uwierzy. Ważne dla mnie jest to, żeby żaden zwyrodnialec nie czuł się bezkarny.

Na samym końcu apel- dziewczyny, bez gazu pieprzowego nie wychodźcie z domu, nawet jak jest jasno. Mężczyźni- odbierajcie swoje kobiety (siostry, mamy, dziewczyny, przyjaciółki) z pracy, przystanku, chodźcie z nimi do sklepu.

Ja tez myślałam, ze to zdarza się tylko innym.

Tego zboczeńca twarz jest już opublikowana, nie namawiam do wymierzania sprawiedliwości na własna rękę. Zostawmy to zobowiązanym do tego stróżom prawa.

Dziękuje Mamie, Siostrze, Lucynie (superwoman) za napisanie posta, przez którego i ja nabrałam odwagi i Justyna ️ za udostępnienie go - Dzięki niej dowiedziałam sie o zdarzeniu Lucyny. I oczywiście mojemu cudownemu chłopakowi.

Proszę, udostępniajcie, gdzie się da. Może uratujemy choć jedna kobietę?


Mężczyzna podejrzewany o zgwałcenie jednej i próbę gwałtu na drugiej mieszkance Gdyni

Dodaj zdjęcie do artykułu

Opinie (439)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.