Fakty i opinie

Przesiadka z auta do tramwaju - dla niektórych to niemożliwe

artykuł czytelnika debata w trojmiasto.pl
Zamiana komfortowego podróżowania autem na zatłoczony tramwaj to niełatwa decyzja.
Zamiana komfortowego podróżowania autem na zatłoczony tramwaj to niełatwa decyzja. fot. Krzysztof Koprowski/Trojmiasto.pl

Czy kierowca, który przyzwyczaił się do wygodnego przemieszczania samochodem, jest w stanie bez większego problemu przesiąść się do komunikacji miejskiej? Na pewno nie każdy. Zgłosił się do nas czytelnik, zagorzały motomaniak, który podzielił się swoimi wrażeniami z przejażdżki tramwajem w godzinach szczytu. Prawdopodobnie szybko nie wróci do komunikacji miejskiej. Oto jego opowieść.



Co najbardziej przeszkadza ci w zatłoczonych tramwajach?

ścisk 47%
nieprzyjemny zapach 30%
zbyt wysoka lub zbyt niska temperatura 9%
głośna muzyka 1%
głośne rozmowy telefoniczne 7%
nic mi nie przeszkadza 6%
zakończona Łącznie głosów: 7904
Mam na imię Arek i mam 30 lat. Jestem pracownikiem biurowym, zarabiam przeciętnie, a każdego dnia do pracy dojeżdżam samochodem. Nie narzekam. Lubię to, pomimo że od poniedziałku do piątku namiętnie ślęczę w korkach, długich korkach. Raz jest lepiej, raz gorzej. W każdym razie prowadzenie auta daje mi dużo frajdy, czego nie powiem o komunikacji miejskiej.

W awaryjnych sytuacjach, kiedy zmuszony jestem do podróży komunikacją miejską, zazwyczaj... zamawiam taksówkę. Wolę zapłacić cztery razy więcej, ale czuć jakikolwiek komfort jazdy. Może jestem dziwakiem albo leniem, ale myślę, że wielu z was robi podobnie.

Ostatnio postanowiłem dać szansę komunikacji miejskiej. Próbowałem ją polubić i nawet przeszło mi przez myśl, że mógłbym porzucić samochód na rzecz tramwaju. Nie stałbym w korkach, zaoszczędziłbym sporo pieniędzy - same plusy. W obu przypadkach czas przejazdu z mojego domu do miejsca pracy jest podobny, bo w godzinach szczytu zarówno samochodem, jak i tramwajem, dojeżdżam w około 20-25 minut. Dodam tylko, że ostatni raz tramwajem jechałem dziewięć lat temu.

Niektórzy nie wyobrażają sobie podróżowanie komunikacją miejską.
Niektórzy nie wyobrażają sobie podróżowanie komunikacją miejską. fot. Łukasz Unterschuetz/Trojmiasto.pl
Jednak do rzeczy. Na początku tygodnia oddałem auto do mechanika, więc skazany byłem na komunikację miejską albo taksówkę. Z rana do pracy podwiózł mnie kolega, a po południu - wyjątkowo - wybór padł na tramwaj. Przeanalizowałem sytuację i stwierdziłem, że zostanę w pracy trochę dłużej. Pomyślałem, że im później - tym pewnie mniej ludzi w tramwaju. Nic bardziej mylnego. To był pierwszy strzał w kolano.

Pole position ma znaczenie



Na przystanku w centrum Gdańska, vis-a-vis dworca PKP zameldowałem się chwilę po godz. 18. Wynurzyłem się z tunelu, a moim oczom ukazał się tłum zziębniętych ludzi. Jeszcze wtedy miałem dobry humor.

Natłok oczekujących osób nie zwiastował dobrze, ale przecież ci wszyscy ludzie nie mogli wsiąść do jednego tramwaju. Jak się chwilę później okazało - mogli. Po upływie dwóch minut w oddali pojawiła się "szósteczka", która miała mnie w miarę szybko i w miarę wygodnie dowieźć do domu. I w tym momencie rozpoczęła się walka o najlepszą pozycję wyjściową, niczym o pole position w Formule 1.

Zapachy i tłok



Ci ludzie dokładnie, niemal co do centymetra, wiedzieli w którym miejscu otworzą się drzwi. No i się otworzyły, a ja ze stoickim spokojem wsiadłem do tramwaju ostatni. Wspomniałem już o dobrym humorze? Nieaktualne. Drzwi ledwo się zamknęły, a w moje nozdrza uderzył miks przenikających się zapachów, głównie potu i niezbyt wykwintnego alkoholu. Stałem przygnieciony do drzwi. Byłem jedną z wielu ściśniętych w puszce sardynek. Pomyślałem, pewnie przy "locie" większość z tych ludzi wysiądzie i zrobi się luźno. Na bank. Mocno się pomyliłem, ludzi zrobiło się jakby jeszcze więcej. Na całe szczęście nie musiałem kasować biletu, bo ten wcześniej wykupiłem przez aplikację mobilną. O tyle dobrze.

Ścisk, gwar, smród, wysoka temperatura, ktoś rozmawiający głośno przez telefon i dudnienie jakiejś mało ambitnej muzyki w tle - to była kumulacja. Przyznajcie sami, to niezbyt komfortowe warunki, a za mną dopiero jakieś sześć minut podróży. A kolega z pracy mówił - jak jedziesz tramwajem, to koniecznie zabierz ze sobą słuchawki i wyperfumowany szalik. Wypachniony szal? Po co? Wyśmiałem go, a potem żałowałem.

W oczekiwaniu na ostatni przystanek



Wisienką na torcie tej farsy była lekko podpita para, która stała tuż za mną. Wiek - około 40 lat. Dojeżdżamy do przystanku. Jedna z pasażerek próbuje przebić się przez tłum ludzi i wysiąść. Grzecznie przeprasza wspomnianą parkę, po czym otrzymuje wymowną, ostentacyjnie przekazaną odpowiedź od podchmielonej damy: "A gdzie mam się kur** przesunąć? Wejść na okno?". Pani w końcu udało się opuścić tramwaj, a porywcza kobieta dorzuciła swoje trzy grosze: "Jeszcze mi kur.. paniusia buty podeptała, ja pierd**".

Mijały kolejne minuty mojej tramwajowej katorgi, a ja próbowałem znaleźć jakiekolwiek pozytywy. Znalazłem. Im dłużej jechaliśmy - tym w tramwaju było coraz więcej miejsca. Marne to pocieszenie, bo wciąż było ciasno. I śmierdziało.

Mój wzrok wlepiony był w tablicę wyświetlającą listę przystanków. Marzyłem o mecie. Po 21 minutach dobiliśmy do ostatniej stacji. Nie zdawałem sobie sprawy, że człowiek tak bardzo może cieszyć się świeżym, chłodnym powietrzem. Serio.

Być może dramatyzuję, być może wyolbrzymiam zupełnie normalną sytuację z pękającym w szwach tramwajem. Być może, ale codziennie dojeżdżając do pracy samochodem nie zauważa się takich problemów. Zapewne jedni z was nazwą mnie ignorantem albo wygodnickim, drudzy zaproponują zjedzenie popularnego "batona na gwiazdorzenie", a jeszcze innym moja historia coś przypomni. Może też miałem pecha, a na co dzień wygląda to całkiem inaczej?

Przejechałem się raz, korona mi z głowy nie spadła, ale strasznie współczuję wszystkim, którzy nie mają wyboru i muszą korzystać z komunikacji miejskiej. Natomiast podziwiam osoby, które ten wybór mają, a mimo to decydują się na tramwaje.

A jak wy ocenianie podróżowanie gdańskimi tramwajami?
Co Cię gryzie - artykuł czytelnika to rubryka redagowana przez czytelników, zawierająca ich spostrzeżenia na temat otaczającej nas trójmiejskiej rzeczywistości. Wbrew nazwie nie wszystkie refleksje mają charakter narzekania. Jeśli coś cię gryzie opisz to i zobacz co inni myślą o sprawie.

Opinie (862) 10 zablokowanych

  • dla jaśnie Pana powinien być osobny wagon w tramwaju:)) (61)

    • 470 1388

    • (13)

      Jak tobie knurze wszystko to twoja sprawa

      • 83 41

      • O co chodzi wieśniaku?? Nie umiesz korzystać z komunikacji to wracaj do siebie na wiochę! (11)

        • 53 185

        • Rzeczywiscie (4)

          Korona z głowy nie spadła ale stringi pewnie ciasniejsze sie zrobily.

          • 48 56

          • XXI (2)

            A ludzie godzą się na podróż jak bydło!!! Pan z listu ma całkowitą rację, też bym w życiu nie chciała jeździć komunikacja miejska jednak uważam że tu jest duża wina ztm i złego rozkładu w godzinach szczytu

            • 107 10

            • za malo skladow

              • 52 3

            • Motorniczy

              ZTM nie ma tu nic więcej do zrobienia - przepustowość skrzyżowań w godzinach szczytu nie pozwala już na zwiększenie kursów. Tramwaje stałyby na światłach skolejkowane.
              Jest inne rozwiązanie - zmienić cykl świateł żeby mniej aut mogło przejechać a więcej tramwajów, a za to odpowiada ZDiZ.

              • 3 2

          • Nie ciaśniejsze niż twój ciasny umysł

            • 1 0

        • Wieśniaki właśnie jeżdżą tramwajami (2)

          Smród, darcie ryja i walka o miejsce. Jak na dorzynkach

          • 96 30

          • Tak Jaśnie Panie (1)

            Ale Pana guwernantka chyba niezbyt uczona była bo byki to Pan sadzisz jak wspomniany przez Waćpana wieśniak.

            • 11 5

            • Bo to była fałszywa guwernantka, towarzyszka z partii nasłana w ramach tzw, reformy rolnej

              a de facto zwykłego złodziejstwa.

              • 2 0

        • o, jaśnie hrabia pokazał miejską kulturę (2)

          a po smoczym języku wnioskować można,
          że szlachcic i katolik

          • 16 37

          • co do slachcica o nie wiem a co do katolika to gdzie jest powiedziane ze katolik nie śmierdzi? (1)

            a buc takim jak ty to ani szlachcic ani katolik tylko durny lewak z kompleksami i zazdrością ze człowieka stać na auto i koszty związane z jego posiadaniem. Myj się na co dzień i nie chlej bełtów i taniego piwa a będzie więcej zadowolonych z komunikacji miejskiej.

            • 15 4

            • Powiem więcej,

              niemycie się było wręcz jednym z wymogów chrześcijańskiej ascezy w średniowieczu więc zapachy w tramwaju jak najbardziej uzasadnione głęboką wiarą, w końcu wracamy do korzeni.

              • 9 6

      • *wszystko jedno

        • 8 1

    • Salonka (7)

      A w niej część barowa

      • 31 48

      • Dla niego chyba balowa:)) (5)

        Przyjdzie w smokingu D:))

        • 24 41

        • Jak to mówią. Nie ruszaj g*wna bo zacznie śmierdzieć (4)

          • 25 5

          • (3)

            I w tej sytuacji też tak jest. Gawiedź średnio rozgarniętą nie ma problemu do ścisku, smrodu i tego całego niechlujstwa. Ale cóż, też jeżdżę komunikacja miejska, trochę z przymusu, trochę z wyboru. I powiem tak, jeździmy jak w warunkach gorszych od świń jadących do ubojni

            • 99 8

            • warunki są dobre (2)

              tylko ludzie zachowują się gorzej jak te świnie wysłane do ubojni

              • 30 6

              • (1)

                Może to już nie ludzie lecz świnie?

                • 14 1

              • Nie obrażaj świń... To pożyteczne i miłe zwierzęta

                • 22 1

      • Część barowa jest w każdej skm-ce

        Zwłaszcza jak akurat kończy się zmiana w stoczniach

        • 0 0

    • Jak odcinek z głównego do pętli w oliwie jedzie się tramwajem 40 minut to życzę powodzenia (14)

      w przesiadaniu się na tą kiłę

      • 94 14

      • (6)

        Takie odcinki to się jeździ pociągiem, a nie tramwajem. Po to jest SKM

        • 48 31

        • i milion na bilety plus pół dnia w drodze. ty jaki głupi chyba jesteś. (5)

          • 15 11

          • nie rozmiem ludzi, którzy mimo tłoku czy korków nadal pchają się na siłę w to wszystko (4)

            a potem marudzą
            a przecież sami są sobie winni

            z mojego doświadczenia, czy to mieszkania w Gdańsku czy w Gdyni czy nawet przez moment w Sopocie wynika, że wystarczy czasem iść na wcześniejszy albo późniejszy autobus albo tramwaj
            a jak przyjeżdża nabity pod sufit to nie wsiadam tylko czekam na następny,
            po co na wariata się pchać i jeszcze pogarszać sprawę?

            • 17 23

            • Tak, jasne

              szczególnie w Sopocie czekasz na następny 117? Powodzenia!

              • 19 1

            • (1)

              gdyby autobusy jeździły co 5-7 minut jak w Warszawie to miałoby to sens, ale nie każdy ma czas żeby czekać 30 minut na następny autobus.

              • 17 1

              • coś ci się chyba przyśniło o tej warszawia

                kapucynie na trampolinie

                • 0 1

            • dokładnie! i zamiast stracić 40 min stracić 1,5 godziny :)

              przecież to spoko przyjść do roboty godzinę wcześniej - szef się ucieszy...

              • 5 1

      • Chyba jedyne miasto w pl, ktore nie ma zadnych priorytetow na skrzyzowaniach dla komunikacji miejskiej. W niektorych miejscach az sie o to prosi.

        • 44 8

      • A w szczycie ile się jeszie blachosmrodem? (5)

        • 10 42

        • Na trasie dworzec główny-oliwa Jakieś 12 minut.

          • 23 12

        • W moim aucie ładnie pachnie. (3)

          A że tramwaj też jest z blachy, pytam: kto tu jeździ "blachosmrodem", hm?

          • 50 9

          • Ale robisz wiele smrodu dla otoczenia, egoisto! (2)

            • 5 12

            • (1)

              A elektrownia która wytwarza prąd tramwajowi to nie wytwarza smrodu dla otoczenia?

              • 10 2

              • Jednak na przewiezioną osobę jest to mniej szkód

                Co więcej elektrownie najczęściej są zlokalizowane z dala od centru miasta.

                A rura spalinowa samochodu o dziwo - przyczepiona do samochodu stojące w korku w centrum.

                • 3 3

    • (6)

      Wystarczyłoby żeby się Janusze i Grażyny myły i mniej by od nich śmierdziało, przez co podróż byłaby z nimi łatwiejsza...

      • 100 7

      • i anonim, ktory boi sie przedstawic

        zeby kolejne imie nie stalo sie kretynskim przytykiem...

        • 5 18

      • (1)

        Nie bendom siem myły bo chama nie nauczysz kultury. Cham ze wsi zawsze będzie chamem ze wsi.

        • 11 1

        • (...) odezwał się cham z miasta...

          • 5 3

      • hm... myslę, że Janusze i Grażyny są ludźmi dojżałymi i juz wiedzą, że należy się myć... (1)

        - wydaje mi się raczej, że to dorastające Dżesiki i Brajanki, które weszły w wiek dojrzewania, burza hormonów oraz dodatkowy aromat po skończonej lekcji WF, aromatyzują cały tramwaj swoim potem. Należy do tego dodać, że wysoka kultura dojrzewających Dżesik i Brajanków pozwala im na nieskrępowane niczym puszczanie bąków w tramwaju i przy głośnym słuchaniu muzyki z "ajfona" i jakże modnym paleniu e-papierosów przez czas trwania całej podróży (ileż to wypalonych papierosów na raz - budzi podziw)
        Dorastające Dżesiki i Brajanki mają również bardzo wzbogacone słownictwo o wyrazy zaczerpnięte z języka obcego, jakim jest łacina podwórkowa, zwykle kultura ich słowa jest "nienaganna", potrafią również w sposób "jasny i zrozumiały" ocenić IQ swojego nauczyciela - przecież oczywiste jest to, że to Dżesika i Brajanek są tymi "mądrymi i wykształconymi" a to nauczyciel jest tym "głupim" - przecież to oczywiste! Kto śmiałby zwrócić im uwagę, że po WF powinni skorzystać z prysznica?

        • 19 1

        • wszystko ładnie , ale ten dojRZały, to nie wypada

          bo rozumiem, że "R" nie wskakuje z klawiatury

          • 1 0

      • Sytuacja z autobusu

        Moja córka raz wypaliła jak była mała: " mama, czemu ludzie się nie myją?" Już myślałam że te śmierdzące lumpy się oburzą, nawet brewka im nie pykła.
        Często jest tak że nie tylko patole śmierdzą, przerażające jaki mamy naród brudasów

        • 15 0

    • Za mało jeździ tramwajów/autobusów najwyraźniej !

      • 80 1

    • nie lubisz krytyki co

      • 2 14

    • Awaria (2)

      Ciesz się ze szczęśliwy dojechales do końca bez przesiadki czy awarii. Jak kiedyś korzystałam z komunikacji tramwajowej to nie było tygodnia żeby nie było awarii. Zastępcza komunikacja nie zawsze szybko byla podstawiana. Jak sie kiedyś pytałam czy chociaż jeden autobus nie mógłby jeździć z zaspy czy przymorza do centrum, to tzn odpowiedział że po tej samej linii co tramwaj autobusu nie puszczą. Dlatego teraz jeżdżę do pracy autem i za tramwajem nie tęsknię.

      • 84 6

      • Jak się kupuje wyeksploatowany złom z Dortmundu i buduje torowiska z użyciem przedpotopowej technologii to nie ma się co dziwić, że ciągle awarie i awarie.

        • 22 4

      • sama prawda

        to samo pomyślałam i post jakby z życia mojego wzięty :) jeżdżąc tramwajami i autobusami stale spóźniałam się do pracy przez awarie, a po przesiadce na auto - inne życie! Kiedyś napisałam nawet do ZTM po tym jak prawie wypadłam z autobusu nr 199 przez tłok, czy nie mogliby zwiększyć częstotliwości tej linii bo robi się niebezpiecznie, ale oczywiście olali temat bo brak kasy.

        • 26 0

    • Już pierwsze żebraki się odzywają

      Koło Ciebie bym nie jechał nawet za pieniądze brudasie

      • 0 17

    • Niech jedzie na haku z tyłu pojazdu.....

      • 0 17

    • Jak prawdziwy...

      pański pieseczek... :)

      • 1 26

    • dla ciebie prysznic w klatce ;)

      • 5 1

    • Nie czytam komentarzy (1)

      BO wszyscy byscie sie pozabijali. Proponuje aby stworzyc KOMENTARZE ONREAL dzialalo by to tak. Spotykacie sie wszyscy wazniacy w realu co tu piszecie i sie wyzywacie lub rozmawiacie na świeżym powietrzu a dalej juz z gorki. Boicie sie?

      • 36 0

      • Jestem za w końcu jakaś mądra idea lecz nie stety nie przyszedł by nikt ...

        • 3 0

    • miejsca vipowskie (1)

      Szczęściarz , nie miałeś okazji przejechać się gdy "VIP" czyli .. bezdomny lub kilku siedzi w tramwaju ,ale smród ,odciska się w psyche na dłuuugo , a dookoła śmierdzieli pusto ,pozostali pasażerowie ściskają się w tyle tramwaju... z odrazą.Ryzyko złapania w tramwaju wszy istnieje !!!

      • 19 0

      • makrela

        Kiedyś jechał taki bezdomny i jadł makrelę wędzoną całą dłonią. Na ostrym hamowaniu "na szczęście" zdążył złapać się poręczy. Jednał łój makrelowy sprawił, że dłoń zsunęła się po całej długości. Pan oblizał palce i konsumował dalej.

        • 0 0

    • Gość ma rację, smród, chamska młodzież ( "zdziczala", brak szacunku dla starszych wiekiem.

      • 15 1

    • masakra (1)

      on ma rację, jeżdżę co jakiś czas komunikacją miejską tzn . tramwajem i odczucia mam te same, a czasem gorsze... Ten Pan miał jeszcze w tym wszystkim szczęście, bo tramwaj się nie zepsuł albo trakcja, co mnie się zdarzało... jeździ się okropnie i taka jest prawda, o szarpaniu podczas jazdy tramwaju nie wspomnę, trzeba się mocno trzymać bo można nieźle się wywalić. W ogóle dramat z siatką zakupów i tłumem ludzi.. brrr masakra..

      • 8 2

      • Jeżdżę fo pracy komunikacja bo pracodawca wykupił mi bilet na całe trojmiasto. Do pracy z Gdyni do Sopotu 20 min powrót podobnie, zero scisku, zero problemów gdzie zaparkować grata i zero cebulionow z mojej kieszeni na dojazdy :)

        • 1 2

    • Ty sobie wesoło trollujesz, a tymczasem naprawdę są ludzie, którzy tak się przyzwyczaili

      że nawet już nie zauważają, że są traktowani przez przewoźników jak bydło...

      • 0 0

  • (19)

    Nie chodzi o jasnie panstwo ALE zatrwazajacy brak kultury rodakow

    • 1054 35

    • (5)

      Problem polega na tym, że tacy mędrcy sami się nie myją. W aucie, trzymając kierownicę, nie podnoszą pach, za to w tramwaju muszą, by złapać poręcz i pojawia się smród.

      • 33 76

      • Podnoszenie pach nie ma nic do rzeczy. (2)

        Albo jesteś śmierdzielem albo nie. Prawda jest taka że o ile w samochodzie spotkasz śmierdziela to będzie to niesamowicie rzadkie wydarzenie a już na pewno nie będzie to jego samochód bo jak ktoś zwyczajnie śmierdzi bo nie może sobie ogarnąć wody i mydła to nie jest w stanie zorganizować sobie samochodu. Do tramwaju natomiast taki niezaradny życiowo oszołom ma wstęp i to bezpłatny bo może sobie pojechać na gapę. Wystarczy że uruchomi 1 szarą komórkę aby odnaleźć przystanek. Mówię jak jest.

        • 78 6

        • (1)

          Po pracy o 18 to już się śmierdzi, Nawet po porannym prysznicu

          • 2 15

          • to nie nakładaj wczorajszej podkoszulki

            bo to bakterie potne zaczynają rozkłądać pot po kilkunastu godzinach

            • 0 0

      • to się myje, a nie wietrzy!

        • 9 3

      • Nie używany narząd zanika, a brzuchy leniwym kierowcom rosną

        • 3 4

    • Mówisz jak ten ge j stylista:)) (1)

      • 11 14

      • Mowisz jak żul z oruni

        • 0 0

    • a skąd ma się wziąć kultura, skoro dzieci nikt nie wychowuje (2)

      • 49 3

      • no jak nie, przeciez tyle lekcji religii jest (1)

        i tyle kasy na te lekcje płącicie utrzymując Watykan i jego agenturę w Polsce

        • 12 6

        • Jesteś niewierzący - twoja sprawa. Dlaczego każdy temat podciągasz pod kwestie religii? Wpływ zorzy polarnej na kolarstwo w Chinach też ma związek z KK? Masz jakiś kompleks, potrzebę uzewnętrzniania się? Chcesz się dowartościować i pochwalić swoją agresją wobec Katolików? To słabe...

          • 1 1

    • rozumiem, że za kółkiem na drodze są sami kulturalni? (3)

      i pachnący? oraz trzeźwi? niepuszczjący wieśniackiej muzyki? dobre sobie

      • 19 11

      • no też prawda, teraz byle matoł może kupić szmelcwagon

        i udawać hrabiego cisnąc na obwodnicy 120

        • 11 2

      • Ja słucham tylko poważnych utworów,np.Zenka Martyniuka i co można, można.

        • 6 1

      • w aucie śmierdzi sam sobie - taka "drobna" różnica...

        • 2 2

    • Inteligencję polską wymordowali Hitler ze Stalinem. Zostało tylko chamstwo wioskowe i dlatego tak jest.

      • 13 3

    • 80% wiary

      • 0 0

    • O to to !!!

      • 0 0

    • Dokładnie

      ta odpowiedź trafia w samo sedno, mamy ładne tramwaje, autobusy, ale kultury rodaków BRAK!!

      • 0 0

  • (44)

    Tak jest, parę godzin dziennie kiszenia się na siedząco w aucie, w bezruchu, to marzenie każdego kręgosłupa i każdego mięśnia sadłowego. Pozdrów za parę lat rehabilitanta, Arkadiuszu! :)

    • 221 583

    • (8)

      stolec prawda. Samochodem do pracy jadę 15 minut. Komunikacja jechał bym 1, 5 h. Do tego przesiadki. Super marnowanie czasu i pieniędzy.

      • 101 24

      • (7)

        1,5h jest tylko wtedy, gdy musisz się dostać z górnego tarasu, przez Śródmieście, w inne miejsce górnego tarasu, gdyż brakuje tramwajów, a nawet autobusów na górnym tarasie wzdłuż obwodnicy. Ale większość podróży w Gdańsku mieści się w 30 minutach. Tymczasem... Ludzie zjeżdżają do centrum wzdłuż tras autobusów, a nawet dojeżdżają wzdłuż tramwaju i SKM

        • 14 31

        • Jednak nie... (5)

          Stare dzielnice też nie są dobrze skomunikowane. Z Brzeźna pod Halę Olivia 45 minut komunikacją miejską i to z przesiadką bo bezpośrednio nie ma. Autem max 15 jak są korki. Wybór prosty!

          • 20 2

          • Mordor jest po prostu źle skomunikowany (1)

            Jeszcze niedawno były tam 3 sklepy na krzyż i nic więcej, teraz nagle wyrosły biurowce, a komunikacja nie nadążyła

            • 6 2

            • Ma stację SKM pod nosem, PKM spacerem, leży przy głównej ulicy Gdańska i jest tramwaj przecznicę dalej. I "źle skomunikowane"?

              • 1 6

          • Tram 15 (2)

            Z brzeżna do olivii tram 5 wysiada się na bażyńskiego i 5 minut piechotą. Po co przesiadka?

            • 3 3

            • 5 minut piechotą przerasta możliwości kogoś, kto musi sobie zracjonalizować samochodopochodne lenistwo.

              • 4 9

            • Przecież piątka jeździ do zajezdni tylko

              W pięć minut przy hali Olivia to by było niezłym sprintem stamtąd. Zdaje się że cały czas mowa o dojazdach do pracy, a nie na cross fit?

              • 5 0

        • błagam...z wrzeszcza górnego na wrzeszcz dolny - od 45 minut do 1g.20 min...

          autem - 15-25 min...

          • 7 1

    • (2)

      Mam podobne doświadczenia z komunikacją miejską, więc świadomie wybrałem samochód. Oczywiście po 20latach wożenia 4 liter musiałem zapisać się na rechabilitację, ale na szczęście trafiłem na bardzo miłą panią rechabilitantkę.

      • 29 35

      • (1)

        To jeszcze sobie zasady ortografii powtórz i będziemy już w pełni zadowoleni :)

        • 20 1

        • Oj tam

          Czepiasz się jednego błądziunia?

          • 1 0

    • (7)

      Parę godzin dziennie to chyba jak ktoś dojeżdża do pracy do Warszawy. Parę godzin to ja bym spędzał w komunikacji miejskiej gdyby nie samochod. A tak 20 minut razy dwa i reszta czasu na przyjemności.

      • 65 12

      • dolicz czas przeznaczony na zarabianie na paliwo, opłaty i podatki (2)

        na budowę przewymiarowanej infrastruktury drogowej miasta.

        Na opisywaną odległość wariant SKM byłby przypuszczalnie dużo lepszą opcją.

        • 12 36

        • Jasne skm z Chelmu na Nowatorów. Oplaty zwiazane z samochodem wychodza i tak taniej niz komuniakacja (mam LPG, spalanie 6-7 litrow/100km), dodatkowo samochod i tak musisz miec jesli masz jakiekolwiek hobby lub zainteresowania. Komunikacja nigdzie nie dojedziesz, no chyba ze w obrebie miasta, ale to i tak strata czasu.

          • 26 9

        • każdy musi sobie indywidualnie policzyć co wybiera

          czasem lepiej komunikacją, czasem samochodem,

          najważniejsze, żeby mieć świadomość, niektórzy jeżdżą razem,
          nektórzy rowerem, niektórzy SKMką i autobusami, niektórzy busami i prywatnymi,
          wybór jest,
          a jak ktoś na chama wybiera i na siłę się ładuje to już jego sprawa,
          jak lubi cierpieć i potem marudzić a nawyków zmienić nie potrafi
          i pomyśleć jak sobie polepszyć żywot to co nam do tego,
          kto głupiemu zabroni?

          • 13 0

      • (3)

        Skoro jazda autem jest taka super, to czemu narzekacie na korki? Przecież to sama przyjemność :)

        • 16 14

        • (2)

          kto narzeka? Bo nie ja. Zawsze jak jade do/z pracy to korek jest w przeciwnym kierunku.

          • 21 2

          • hhe, ja tak samo

            ale jak pracowałem w drugą stronę
            to jeździłem autobusem spod domu pod pracę,
            więc wiadomo, wybór prosty

            • 8 0

          • Dokładnie, praca za miastem to jest to. Nigdy nie stoję w korkach. Zawsze w przeciwną stronę.

            • 1 0

    • Stanie 30 min z ręką do góry , szarpanie , ścisk - raj dla kręgosłupa !

      • 82 13

    • Od komunikacji miejskiej człowiek robi się śmierdzący, naburmuszony i gruby ! (6)

      Jedynie środek transportu napędzany siłą własnych mięśni lub samochód + siłownia/bieganie/pływanie (aktywność fizyczna) jest zdrowa.

      Jakoś ciężko mi uwierzyć, że stanie w autobusie/tramwaju jest zdrowe ...

      • 60 13

      • (3)

        Należałoby jeszcze dodać, że od komunikacji człowiek robi się chory. Każdy lekarz powie, że jedną z największych przyczyn zachorowania na grypę, to przebywanie w zatłoczonych miejscach, takich jak właśnie komunikacja publiczna.

        • 51 4

        • I jeszcze można złapać wszy

          jak się trafi na odpowiednią osobę.

          • 34 5

        • W robocie sami sterylni pracują, aha

          • 5 16

        • a to akurat się zgadza

          od kiedy kupiłem auto przestałem chorować,
          niesamowite

          • 11 1

      • (1)

        Jaki sport jak Ty autem nawet do kiosku po tampony jezdzisz Cipulku. Miękkie fajki ktorym smród przeszkadza i musza owinąć sie szaliczkiem. Masakra jak sie czyta wypociny typu mam auto komfort itp. A zastanawiales sie jedwn z drugim ze spaliny z auta trują że wszystko ma swoje plusy i minusy! Jezdze na Kowale i widze jak siedza w autach postępni ludzie dla ktorych auto jest całym swiatem a potem rodzą sie problemy bo nadwaga choroba stawow i ogolna choroba cywilizacyjna ze bez auta jak bez ręki. Nie mowie ze komunikacja to super rozwiazanie ale bez przesady.
        Ps. Szaliczek mnie rozwalił

        • 7 16

        • Dojazdy rowerem to też choroby cywilizacyjne

          Wielu cyklistom szybko zaczyna odbijać pod deklem.

          • 5 2

    • (2)

      Kiszenie to chyba właśnie w tramwaju, często przegrzanym i śmierdzącym. Pytanie jak często je desinfekują? Czas przejazdu autem i tramwaju czy autobusem jest podobny na wielu trasach, centrum-oliwa, centrum-zaspa czy centrum-Ujescisko.

      • 28 6

      • (1)

        Podobny czas przejazdu? Chyba w relacji tramwaj-rower...

        • 12 5

        • No tu czasami niestety prawda

          Tramwaj potrafi być wolniejszy od roweru, sam nie wiem jakim cudem to możliwe

          • 5 1

    • Do Gdyni z przeróbki samochodem dojadę w 40 minut (4)

      A komuną 1.5 godziny. Co ty na to kmiocie?
      A wracając mogę zajechać po drodze do marketu i kupić kilka siat żarcia i zgrzewkę wody i sobie wygodnie wszystko zawieźć pod mieszkanie

      • 29 14

      • opinie chama nas nie interesują (1)

        naucz się zachowywać jak człowiek najpierw

        • 11 8

        • Lubisz mówić o sobie w liczbie mnogiej?

          Leki podane?

          • 2 2

      • "Kmiocie"? Kto cię kultury uczył? (1)

        • 3 3

        • pewnie ksiądz katolicki

          oni są znani z braku szacunku do Polaków

          • 1 0

    • a Ty swoje kolana

      stojąc i przepychając się w tramwaju, w który rzuca ludźmi jak g**nem w przeręblu

      • 7 1

    • Śmieszne

      A jazda komunikacja miejska i za pare lat pewne miejsce u psychiatry.

      • 2 3

    • (4)

      A rower niby taki zdrowy?... Jedna koleżanka - upadek na rowerze - uszkodzone kolano, nieruchomość stawu stała. Kolega - na rowerze - zderzenie z samochodem, nieprzyjemności, złamana ręka w dwóch miejscach - miód, cud, orzeszki po prostu. I wisienka na torcie. Mama kolegi, w tej chwili niepełnosprawna - zderzenie z innym rowerzystą - uszkodzony kręgosłup, wadliwie wykonana operacja- wózek inwalidzki i rehabilitacja kilka lat, kilka lat tez ubiegania się o odszkodowanie od konowała, na szczęście się udało. Tak też bywa.

      • 4 3

      • I jeszcze zapaszek potu o poranku...

        • 0 1

      • (2)

        A gdzie tu jest wina aktywności fizycznej?
        Upadek na rowerze - Wina nieroztropności rowerzysty.
        Zderzenie z samochodem - podejrzewam, że kierowca winny.
        Zderzenie z innym rowerzystą - to też wina ludzi a nie roweru
        Wadliwie wykonana operacja - Tak tu 100% racji, rower operował.

        To się nazywa szukanie dziury w moście. Długo jeździłem rowerem najpierw na uczelnie, a potem do pracy (teraz mam 80km do pracy więc nie jeźdżę) Nic poważnego mi się nigdy nie stało. Ale jazda rowerem nie zwalnia z myślenia, a o dziwo bezpieczniej jest na ulicy niż na ścieżce w chodniku.

        • 4 4

        • (1)

          No i pudlo. Zadne z tych wydarzen nie bylo z winy jadacego. Przypadek pierwszy, z winy przechodzacego ktory ja popchnal, sprawa w sadzie sie skonczyla, drugi, kolega jezdzi a okladem lat 20, zwyczajnie zlosliwie jakis burak go potracil, trzeci, wjechalo pani dziecko pod kola. Miales szczescie i tyle

          • 2 1

          • ... znajomi mieli pecha i tyle. w tramwaju motorniczy też mógł zahamować zbyt gwałtownie i by w ścisku mogli sobie coś zrobić. Dla niektórych najlepsze wyjście to siedzieć cicho domu: ani roweru nikt nie potrąci, ani pieszy nie wejdzie pod samochód, ani ZTM nie będzie się spóźniac....

            • 0 1

    • A gdyby tak....

      A gdyby tak, zamiast siedzieć na czterech literkach i otwierać piwko w domu po pracy iść na trening? Siłownie? Basen? Taka tam sugestia.

      Poza tym, komfortowy bezruch w aucie, a niekomfortowy w śmierdzącym ścisku otoczony kakofonią i chamstwem. Wybór dla mnie jest prosty ;)

      • 6 1

  • Prawda (16)

    W końcu ktoś o tym napisał

    • 956 64

    • Podróż tramwajem (1)

      W Gdańsku to masakra , wieczne opóźnienia i awarie do tego przeładowane ludźmi składy i smród ( ale to już osobny temat i wina samych pasażerów )

      • 157 10

      • pewnie mnie zlinczujecie, ale...

        spotykam się z większym chamstwem i podobnymi do opisanych sytuacji w komunikacji miejskiej Gdańska niż Gdyni (korzystam z obu). A już dworzec główny w Gdańsku, podziemie, to gwarancja bycia szturchniętym z całej siły przez spieszącą się osobę.
        Nie piszę tego na złość ani przeciw Gdańszczanom, ale są to moje wieloletnie doświadczenia.

        • 50 12

    • Rzeznia (2)

      Jazda w tramwaju to codzienny horror tysięcy gdańszczan , tłok i awarie plus notoryczne spóźnienia

      • 104 14

      • mieszkałem w Gdańsku przez 8 lat i nie pamiętam spóźnień i awarii (1)

        no ale to było jakieś 10 lat temu

        • 8 6

        • I wcale dużo ich nie ma - muszą sobie ponarzekać.

          • 1 1

    • Przez 7 lat uparcie jezdziłem tramwajami i autobusami do pracy. Miarka się przebrała przy -14`C kiedy na jakikolwiek autobus (1)

      doczekałem się po prawie 2h.
      pozdrawiam Pana z 155 który przyjechał szybciej bo po 40 min i oznajmił że on teraz nie jedzie bo przyjedzie inny 155 za chwile a on jest zastępczy za ten który się gdzieś popsuł.
      Co ciekawe ten "za chwile" popsuł się też tyle że przystanek wcześniej.

      • 53 8

      • uu, współczuję

        • 7 1

    • Prawda

      i dobitnie pokazuje, że dłużej na komunikacji miejskiej oszczędzać nie można, bo nikogo się do niej nie przekona, a wszyscy samochodami podróżować nie mogą.

      • 37 1

    • popieram w 100% (5)

      Samochód = ciepło, wygodny fotel i fajna muzyka w tle. Tramwaj = zimno, smród, tłok i trzymanie się za portfel wisząc na poręczy. Wybór jest chyba oczywisty?

      • 35 4

      • a czemu nie jedziesz wcześniej albo później (4)

        tylko musisz akurat tym zatłoczonym?

        ja wsiadałem w inny, jechałem kilka przystanków i się przesiadałem,
        zobacz czy tak się nie da obejśc problmu

        • 3 25

        • No w sumie można jechać nocnym.

          albo od razu pójść na piechotę.

          • 19 2

        • Faktycznie (2)

          W ostateczności do roboty na ósmą można jeździć o piątej rano jak ktoś ma gest.

          • 3 1

          • 10 minut wcześniej pelikanie (1)

            ale komu ja to tłumaczę,
            a żyj sobie dalej i miaucz jak to cię los pokarał
            miętko ty puchata

            • 0 4

            • Los mnie nie pokarał

              Wręcz przeciwnie, od czasu, jak się przesiadłem na co dzień do samochodu czuję się prawie jakbym wygrał szóstkę w totka.

              • 1 0

    • prawda jest taka, że gdyby na drogach był taki ścisk

      to byłby ostateczny dowód na wyburzenie połowy dzielnicy i zbudowanie kolejnej (zielonej, czerwonej, czarnej) trasy przelotowej.

      Co innego komunikacja miejska - jak PKM nie jedzie nabita do ostatniego cm^3 to uznaje się, że jest nierentowna i należy zmniejszyć liczbę kursów.

      • 18 0

    • Komunikacja miejska w Polsce to istna wolna Amerykanka

      Tu zawsze są brzydkie zapachy, brak kultury, pchanie się do drzwi, kto pierwszy i silniejszy ten lepszy, spóźnienia, odjeżdżanie pojazdów na pętli jak podjeżdża inny, jedyny plus to cena, bo za 80zł autem co dziennie nie wydasz na paliwo, nie ma szans..

      • 3 1

  • Miałeś farta, bo przyjechał/nie zepsuł się po drodze. (5)

    Ja za każdym razem jak próbuję dać szansę komunikacji miejskiej przekonuję się, że jest ona zawodna albo, że nie powinnam jej używać, bo przynoszę jej pecha.

    • 788 35

    • Przykładowo z Orunii Górnej dojazd na lotnisko to masakra - 1h a autem ok. 15-20 minut (2)

      Brak połączenia pętli Łostowice-Świętokrzyska np z PKM za Auchanem

      • 45 1

      • Przykładowo z Wrzeszcza dojazd na lotnisko 15 minut, a samochodem koras na wyklętych. Po prostu czasami szybsze od samochodu są kolejki lub tramwaje (dolicz korki i czas parkowania), a z kolei niektóre trasy znacznie sprawniej przejedzie się samochodem, z uwagi na połączenia.

        • 13 2

      • ale to samo jest w Bydgoszczy

        na lotnisko autem 15-20, autobusem z godzinę,
        wszędzie tak jest

        • 3 1

    • miał farta, ęe pierwszy raz jechał i miał aplikacje na tę okazję

      • 5 19

    • Wogóle pasażerowie przynoszą pecha komunikacji zbiorowej... gdyby ich nie było, funkcjonowałaby perfekcyjnie...
      Raz do roku jeżdżę do Poznania pociągiem, konkretnie w zimę, bo wiosną-latem-jesienią mykam samochodem. I jakoś zawsze tak jest, że albo mój pociąg "tam" albo "z powrotem" jest spóźniony o minimum pół godziny. Inne pociągi odchodzą o czasie. Też pewno przynoszę pecha, więc najczęściej jeżdżę samochodem.

      • 30 5

  • (11)

    najgorsze są oczywiście "zapachy".
    wszystko inne da się przeżyć.

    • 469 24

    • (7)

      najgorsze jest to , że ludzie są różni . ostatnio siedziałem w kolejce do pulmonologa i jakieś stare niewychowane truchło kichało jakby złośliwie na każdego ( jak zwróciłem jej uwagę że twarz należy przykryć przy kichaniu , to zaczęła drzeć na mnie ryja jak śmiem zawracać jej uwagę ! ) .

      • 43 0

      • Standardzik (3)

        • 18 0

        • (2)

          a mogła zabić!

          • 11 0

          • (1)

            Sprawdź sobie inteligencie co to między innymi klebsiella pneumoniae , taki syf jak i wiele innych dostajesz gratis do biletu

            • 0 1

            • W galerii handlowej też, a większość tam pomyka swymi autkami. Nie znasz dnia ani godziny złapania choroby.

              • 2 0

      • bidulka

        • 7 3

      • To był opłacony ambasador koncernu farmaceutycznego,

        a ty mu psułeś robotę.

        • 13 0

      • Trzeba było przypomnieć temu "stare niewychowane truchło ", że jest w miejscu publicznym i ma się zachowywać kulturalnie a drzeć ryja to może w domu na domowników .

        • 1 0

    • Te naturalne to jedno, ale dlaczego musimy tolerować zapach perfum i dezodorantów użytych

      w nadmiarze? Nie każdy ma ochotę truć się zapachem tylu chemikaliów, a dla alergików to prawdziwa męka.

      • 0 0

    • samochodem jadę do pracy 10 minut a komunikacją bym jechał z 50 minut !

      więcej nie trzeba patrzeć co wybrać .

      • 0 1

    • Czy pieszy, który przyzwyczaił się do wygodnego obuwia, jest w stanie bez większego problemu przesiąść się na drewniaki?

      Pewnie że tak. Tylko po co?

      • 0 0

  • Na wieś (17)

    Zachęcam daną osobę do opuszczenia miasta i zapraszam na wieś. Tam ścisku nie ma. I co to za chłop ze mu zapach przeszkadza. Żałosny człowiek.

    • 141 708

    • To ze ty lubisz zyc w smrodzie to nie znaczy ze kazdy (3)

      Skoro nie przeszkadza ci smrod to zapewne kapiel tez bierzesz raz na dwa tygodnie przy okazji zaoszczedzisz na wodzie

      • 97 11

      • (1)

        Lub sam jest ze wsi ;) tam ciepła woda raz w tyg . Wiec w sobotę kapiel haha

        • 24 13

        • na wsi ludzie są czystsi niż w mieście

          i zawsze byli czystsi,

          jak się pracuje przy żywności i zwierzętach
          to się rozumie co to czystość

          a tania siła robocza w miastach fabrycznych wiadomo,
          wóda, kartofle, robota, wyro, robota, wyro

          • 0 1

      • Michel

        No cóż, nie widzę abym napisał że lubię smród. A ty się umyj i uczysz twarz buraku.

        • 8 22

    • Ty jestes zalosny Majkel (3)

      Koles napisal prawde. Mycie jeszcze nikomu nie zaszkodzilo,tak samo pranie swoich ubran. Kulture wspomnianej podchmielonej pary pozostawiam innym do oceny. Kazdy kto ma mozliwosc wybiera auto lub rower. Dopoki pasazerowie nie zaczna sie myc problem bedzie istnial (pasazerowie to nie tylko Polacy!)

      • 60 6

      • Michel

        Tak masz rację, przepraszam.

        • 5 1

      • (1)

        Dokładnie ludzie zacznijcie się myć i prac ubrania !! Ja przesiadłam się na auto/ od maja do września jeżdżę rowerem bo obrzydza mnie zapach, który jest w tramwajachaga i autobusach. Brak kultury i ludzki smród to codzienność w komunikacji miejskiej. Bleeee

        • 16 4

        • i pościel i ręczniki

          bo co po tym jak gość się wykąpie
          jak potem brudnym ręcznikiem się wytrze i do przepoconej pościeli położy
          a rano wczorajszą koszlkę przepoconą założy

          • 0 0

    • (2)

      Niekoniecznie wies. Wystarczy odpowiednio zarzadzane miasto. Chocby warszawa czy wiekszosc miast zachodniej europy. Tam czestotliwosc, uklad linii, dlugosc pojazdow, rozklad jazdy i plany taryfowe sa tak przyjazne, ze faktycznie nie oplaca sie jechac wlasnym autem. Gdansk jest zacofany kilkadziesiat lat pod tym wzgledem. To ze wymieniono 30letnie szroty na tramwaje bez siedzen i wybudowano 2 nowe linie nie oznacza, ze gdanska komunikacja jest rewelacyjna i kazdy kto nie jest inwalida bedzie z radoscia z niej korzystal. Nie zmienil sie sposob zarzadzania, a przede wszystkim, mentalnosc. Brak skomunikowania, rzadkie kursy, krotkie sklady, brak priorytetow na skrzyzowaniach, sztywne taryfy bez powiazania z skm. Z komfortem i oplacalnoscia nie ma to nic wspolnego. Nic dziwnego ze miasto walczy kijem, czyli oplatami za parkowanie, skoro zachecanie marchewka im nie wychodzi

      • 50 4

      • Nie wychodzi, bo marchewka jest z drewna pomalowanego na pomarańczowo ;)

        • 23 2

      • Brawo

        Zgadzam się. Dziękuję za takie podsumowanie.

        • 13 3

    • (1)

      No i widzisz, "Majkel", tym sposobem wiemy kim jesteś, a pewnie nadal się nie domyślasz skąd.

      • 11 2

      • Michel

        Tak masz rację jestem z Miasta

        • 2 4