Fakty i opinie

Przetestowaliśmy nowe pojemniki na elektrośmieci

Jest ich 20, docelowo będzie 70. Sprawdziliśmy, jak działają nowe pojemniki na elektrośmieci, które zawitały w końcu do Gdańska. To rozwiązanie proste, praktyczne i bardzo potrzebne. I choć pojawiają się zastrzeżenia co do ich estetyki, to dla mnie - jako osoby, której zlikwidowało to problem z pozbyciem się części kłopotliwych śmieci, estetyka w tym przypadku schodzi na drugi plan.



Korzystałe(a)ś już z nowych pojemników na elektrośmieci?

tak i uważam, że są super 12%
jeszcze nie, ale zamierzam 48%
chciał(a)bym, ale nie wiem, gdzie stoją 33%
nie i nie planuję tego robić 7%
zakończona Łącznie głosów: 1020
Gdzie wyrzucić zepsutą suszarkę do włosów, baterie, stare radio? Dotychczas odpowiedź na to pytanie w Gdańsku wcale nie była prosta. W efekcie część elektrośmieci - z lenistwa ich posiadaczy - lądowała tam, gdzie nie powinna, czyli w "normalnych" osiedlowych śmietnikach. Ci, którym się chciało, być może wywozili je do specjalnego punktu na terenie Zakładu Utylizacyjnego. Byli też pewnie i tacy, którzy brali udział w zbiórkach elektrośmieci organizowanych od czasu do czasu przez duże sieci handlowe. O takich, którzy takie odpady wywozili do lasów, wolę nawet nie myśleć. Ale pewnie też byli.

Wywóz śmieci w Trójmieście



W ubiegłym tygodniu Gdańsk wprowadził w tym śmieciowym zakresie "rewolucję" (w Sopocie znaną i praktykowaną od trzech lat ).

Namierz najbliższy pojemnik i wyrzuć śmieci w kilkanaście sekund



Na terenie całego miasta pojawiły się w końcu specjalne pojemniki na elektrośmieci. Oczywiście lodówki czy pralki z marszu się w nich nie pozbędziemy, ale drobniejszych sprzętów (np. odkurzacza, żelazka, tostera) czy baterii - jak najbardziej, co ostatnio z powodzeniem przetestowałam. Kosztowało mnie to jedynie spacer, bo niestety pojemnika na terenie mojego osiedla jeszcze nie ma. Ten najbliższy znalazłam na ul. Jeleniogórskiej 13Mapka, kilometr od domu, czyli w warunkach zimowych ok. 30 min. pieszo w obie strony.

Gdy już pojemnik został namierzony, reszta poszła jak z płatka. Urządzenie przypomina wyglądem dobrze znane pojemniki na odzież używaną. Na większe elektrośmieci ma wrzutnię u góry, na którą zmieszczą się sprzęty do 50 cm wysokości, czyli np. nawet niewielki odkurzacz. Pod spodem jest specjalny otwór do baterii - po to, by ułatwić ich wyrzucanie i nie siłować się z szufladą u góry. Przez ten otwór wrzuciłam dwie garści zebranych w domu, starych baterii. Zepsute słuchawki i prostownica do włosów poleciały przez wrzutnię. Całość zajęła dosłownie kilkanaście sekund, a problem z elektrośmieciami z głowy.

Na pojemnikach widnieje też informacja dla tych, którzy chcą się pozbyć dużych gabarytów. Wystarczy zadzwonić na infolinię i umówić ich odbiór - oddzielny numer jest dla mieszkańców, a oddzielny dla firm.

By mieszkańcy korzystali, muszą mieć je blisko domów



Michał Jurczok, dyrektor ds. rozwoju MB Recycling, czyli firmy, która dostarczyła miastu pojemniki, zapowiedział rozmieszczenie ich tak, "żeby znalazły się w bezpośrednim zasięgu mieszkańców." Na razie się nie znajdują, bo jest ich mało w skali całego miasta. I to póki co jedyne, czego w tym systemie brakuje, by w 100 proc. spełniał swoją rolę.

Potwierdzają to też wyniki naszej ubiegłotygodniowej ankiety, w której zapytaliśmy mieszkańców, czy będą korzystać z nowych pojemników. Blisko połowa głosujących odpowiedziała, że tak, ale tylko pod warunkiem, że będą mieli taki blisko domu. Ja do swojego najbliższego musiałam jednak kawałek przejść, co np. osoby starsze może zniechęcać.

W ubiegłym tygodniu zapytaliśmy czytelników, czy będą korzystać z nowych pojemników. Wyniki pokazują, że blisko połowa z nich tak - pod warunkiem, że będzie je miała blisko domu.
W ubiegłym tygodniu zapytaliśmy czytelników, czy będą korzystać z nowych pojemników. Wyniki pokazują, że blisko połowa z nich tak - pod warunkiem, że będzie je miała blisko domu. trojmiasto.pl

Brzydkie? Nie o wygląd tu chodzi



Oczywiście, jak to zwykle bywa w przypadku nowości, także ta wywołuje u niektórych mieszane uczucia. Swoimi zastrzeżeniami - na szczęście tylko co do wyglądu pojemników, a nie funkcji - podzieliło się ostatnio w mediach społecznościowych stowarzyszenie FRAG.

- Żałujemy tylko, że bardzo dobra i niewątpliwie słuszna idea została tak bardzo niedopracowana od strony czysto estetycznej. Po sukcesie uchwały krajobrazowej i zniknięciu wielu reklam z naszej przestrzeni, te pstrokate i najzwyczajniej w świecie brzydkie pojemniki mogą dość mocno i raczej niezbyt pozytywnie wyróżniać się w krajobrazie - skomentowało FRAG. - Mamy nadzieję, że z czasem ich forma jednak się zmieni oraz, że te już zakupione przynajmniej obklejone zostaną czymś bardziej strawnym dla oka.
Pojemniki rzeczywiście, może piękne nie są, ale na ich wygląd w tym przypadku przymknęłabym oko. Przez swój kolor - krzykliwy, czerwony - są bardzo dobrze widoczne i na pewno zwrócą uwagę przechodniów. A przecież chyba o to w tym wszystkim chodzi. O zmianie ich wyglądu pomyśleć można wtedy, gdy ludzie przyzwyczają się, że coś takiego w mieście jest i działa. A dopóki nie wszyscy wiedzą, niech zostanie tak, jak jest, bo lepsze to, niż dotychczasowe nic.

Gdzie są już pojemniki na elektrośmieci?
  1. ul. Krzemowa 2
  2. ul. Jabłońskiego 11
  3. ul. Witosa 27
  4. ul. Cieszyńskiego 38
  5. ul. Wilanowska 12
  6. ul. Jeleniogórska 13C
  7. ul. Flisykowskiego 15
  8. ul. Cedrowa 27
  9. ul. Myśliwska 80
  10. ul. Sympatyczna 6
  11. ul. Międzygwiezdna 2
  12. ul. Norblina 23
  13. ul. Wita Stwosza 50
  14. ul. Pilotów 3
  15. ul. Dywizjonu 303 21
  16. ul. Burzyńskiego 12
  17. ul. Obrońców Wybrzeża 11
  18. ul. Ciołkowskiego 3
  19. ul. Jagiellońska 10 "B"
  20. Al. Rzeczypospolitej 4A

Opinie wybrane


wszystkie opinie (150)

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Najnowsze

więcej artykułów »