Fakty i opinie

Przypłynęli rowerem wodnym z Krakowa do Gdańska

Najnowszy artukuł na ten temat

Aktywne Trójmiasto ranking 2020: zwykli-niezwykli

Załoga roweru wodnego, który przypłynął Wisłą z Krakowa do Gdańska.


Słynny rower wodny, który równo rok temu stał się bohaterem afery śmieciowej rozpętanej przez leśników, właśnie przepłynął 870 km z Krakowa do Gdańska. W ten sposób trzyosobowa załoga uczciła Rok Rzeki Wisły 2017. Po wymagającej wyprawie rower wróci tam, gdzie jego miejsce, czyli na oliwski staw.



Przypomnijmy: w ubiegłym roku zrealizowaliśmy materiał o rowerze wodnym, który służył mieszkańcom Oliwy do sprzątania zaśmieconego leśnego stawu nieopodal ul. Polanki zobacz na mapie Gdańska. Niespełna dwa tygodnie po publikacji filmu miejscowi leśnicy postanowili zabrać rower, a pomysłodawców akcji ukarać mandatem.

Po kilku godzinach od nagłośnienia sprawy leśnicy przyznali się do błędu, a rower jeszcze na jakiś czas powrócił na staw. Z racji okresu godowego żab, a następnie okresu zimowego, sprzątanie stawu rowerem wodnym zostało wstrzymane. Teraz Stowarzyszenie Przyjaciół Oliwy otrzymało zielone światło - mogą korzystać z roweru, który wróci na staw za kilka dni.



Inicjatorzy pomysłu jeszcze przed powrotem roweru na staw wykorzystali go do innej akcji. Jako że w tym roku obchodzimy 550. rocznicę pierwszego wolnego flisu na Wiśle, członkowie oliwskiego stowarzyszenia postanowili przepłynąć rowerem wodnym z Krakowa do Gdańska. Łukasz i Maciek spod Wawelu wypłynęli 21 czerwca, a na mecie pod Żurawiem zobacz na mapie Gdańska zameldowali się 2 lipca. W Płocku do dwuosobowej załogi dołączył Mateusz.

- Jesteśmy zmęczeni, ale nie jakoś wyjątkowo. Po tylu dniach pedałowanie stało się dla nas rutyną. Pewne jest, że każdy z nas zrzucił dobrych kilka kilogramów. Podczas wyprawy doświadczyliśmy wielu bardzo ciekawych przygód. Spotkaliśmy się z fantastyczną gościnnością przypadkowo napotkanych na naszej drodze ludzi, którzy zapraszali nas do swoich gospodarstw. Pogoda była bardzo zmienna. Do Płocka było cudownie, niemal cały czas świeciło słońce. Z kolei od Płocka aura postanowiła nam trochę podokuczać - głównie padało i mocno wiało. Udało się jednak pokonać wszystkie przeciwności losu i dopłynąć do celu - tłumaczy Łukasz Lewandowski, uczestnik spływu.
W ciągu 12 dni wyprawy rower wodny przepłynął około 870 km. Panowie każdego dnia wykręcali ponad 70 km, pedałując od świtu do nocy. Z ich wyliczeń wynika, że nieprzerwanie płynęli 180 godzin. Spali "na dziko", w namiotach albo pod gołym niebem, w samych śpiworach. Jedli przeważnie konserwy, ale również potrawy, które sami przyrządzali przy użyciu kuchenki gazowej. Produkty uzupełniali w mijanych po drodze wioskach i miastach.

Niecodzienny rejs dla trzech śmiałków zakończył się w niedzielę, chwilę po godz. 23. Pod Żurawiem zobacz na mapie Gdańska czekało na nich kilkanaście osób, które przywitały załogę szampanem. Warto również dodać, że podczas spływu zbierano pieniądze na puckie hospicjum.

Opinie (98) 6 zablokowanych

  • Wyczyn byłby w drugą stronę! (3)

    No ale to trwało by trochę dłużej;)!

    • 79 14

    • (2)

      widziałem ich w piątek w Toruniu, jak jechałem autem przez bulwar filadelfijski wzdłuż wisły

      zastanawiałem się co to za szaleńcy płyną (Wisła b wzbużona - silny wiatr, i deszcz..)

      • 9 1

      • "Wzbużona" to jest już za Modlinem. Swoją drogą - ciekawy sposób na określanie dopływów... :-P

        • 3 4

      • fakt, chodziło mi bardziej o wzburzenie a nie o wzbużenie. a z perspektywy czasu to chyba najbardziej chodziło o falowanie:)

        • 3 1

  • ale osiągnięcie.... (7)

    potrafia coś jeszcze? Może stają na głowie?

    • 21 162

    • typowy Janusz maruder

      leć do biedronki po VIPa :)
      chyba, że to celowe zagranie, to zwracam honor :)

      • 25 10

    • oj wieśniaku polaku co przed TV siedzisz i w niedzile w pierwszym rzedzie krzyzem lezysz ..

      • 10 6

    • Ty nawet na głowie stanąć nie potrafisz (2)

      :D
      A co dopiero gdybyś miał Wisłę wzdłuż przepłynąć :D

      • 8 2

      • W poprzek też miałby problem... (1)

        Ale za to stawanie innym w poprzek ma we krwi...

        • 3 2

        • jak każdy pasożyt

          • 0 0

    • potrafią!!!!!!!!!!!!!!

      Oj, oj, potrafią na przykład zoperować człowieka z racji swojego zawodu!

      • 0 0

    • oj,oj potrafią zoperować człowieka z racji swojego zawodu!!!!!!!!!

      • 0 0

  • Fajnie, ale z prądem (4)

    Wypowiadam się w imieniu malkontentów z trójmiasta, którzy w życiu kompletnie nic nie zrobili.

    • 84 12

    • No a jak? W bok? (3)

      "w tym roku obchodzimy 550. rocznicę pierwszego wolnego flisu na Wiśle", no jak dla mnie wolny flis jest zawsze w dół rzeki.

      • 10 2

      • malkontenci 3miasta (2)

        wyznaczają nowe trendy - flis pod prąd!

        • 4 3

        • wot tiochnika

          pod prąd barki dawniej były wleczone, jak ciężko - przez woły, jak lżej - przez ludzi. którzy szli po ścieżce flisackiej na brzegu, bardzo bardzo rzadko szły na żaglu pod prąd.

          flis to nie tylko bierny spław drewna w dół rzek. kiedyś Wisła robiła za autostradę A1, tak była ruchliwa ;-) to Wisłą eksportowano i importowano >90% dóbr, to było najważniejsze źródło bogactwa Pierwszej Rzeczypospolitej!!! Nawet z Ukrainy, z Kijowa szły barki, wleczono je po ziemi na bagnach poleskich, potem zrobiono tam kanał, ale na początku ten kanał był kiepski, nie zawsze wypełniony wodą...

          tak tak, flis to źródło tego co dziś oglądamy na Wawelu i w innych muzeach

          • 5 0

        • Czuję idiotę Szpilka

          • 0 1

  • A wy skąd przypłynęliście? (5)

    wpisujcie się! :)

    • 17 6

    • Ja przyleciałam z Wenus

      • 5 2

    • z Wejherowa

      • 10 1

    • Ja z mazur

      • 3 0

    • z prabót

      • 0 2

    • mnie bałtyk wyrzucił w niedziele

      za gruba impreza na helu była

      • 2 1

  • Gratuluję fantazji! (2)

    A 3miejskim trolom tematu do posiekaną.

    • 32 11

    • *stękania

      • 1 2

    • posiekaną to masz sałatę co ci Grażyna dziś do pracy zrobiła hhahha

      • 10 1

  • (5)

    wyczyn to byłby jakby przepłynęli pod wodą na bezdechu pod prąd z Gdańska do Krakowa.

    • 14 48

    • (2)

      Jesteś leprzy i ty to z kanapy zrobisz

      • 1 2

      • (1)

        naucz się pisać miernoto

        • 0 0

        • naucz się komentować

          • 0 0

    • eeeeeeeeeeee

      no choćby z Gdańska do Krakowu

      • 1 0

    • Też tak chcę, tylko ...mam wolne od roboty najwyżej 3-4 dni. Gratuluję śmiałkom!!!

      • 1 0

  • Z górki to niesztuka.... (4)

    Niedawno koleś dopłyną kajakiem z Gdańska aż do Wisły :)

    • 13 32

    • (2)

      Dokładnie. Nic specjalnego nie zrobili.

      • 4 10

      • (1)

        Jak to zrobisz to się pochwal

        • 8 3

        • zrobilem

          • 0 0

    • Koksu

      Z prądem czy pod prąd . Przeplyncie cwaniaki chociaż połowę tego co chłopaki. Hejterzy wiecznie narzekający .

      • 7 3

  • (8)

    Matko, ale jesteście ochydni. Co zrobiliście przez ostatni miesiąc że tak krytykujecie?

    • 71 13

    • (4)

      Ja puściłem dziś rano kreta.

      • 9 3

      • (2)

        I to wszystko co robi dla tego tak gada na inych

        • 0 4

        • (1)

          A teraz napisz to samo,tylko po Polsku.

          • 2 1

          • Oj komentarze się z kończyły, to zrób jeszcze kreta żeby i idź odpocznij bo ci żyłka peknie

            • 1 1

      • ja az dwa. jeden byl dosc dziwny

        • 1 0

    • Za bardzo się przejmujesz komentami tutaj (1)

      Kto ma czas i ochotę siedzieć tu od rana i swoje frustracje wylewać? Większość normalnych ludzi albo w pracy albo mają ciekawsze rzeczy do robienia...

      • 4 7

      • ty do których należysz:))?

        • 6 0

    • mój wyczyn !

      z kanapy nie spadłem

      • 1 0

  • Piekny giest

    Wawo

    Wiwat

    • 14 5

  • "pozytywne szalenstwo" wiecej takich pozytywnych ludzi.

    • 76 10

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.