Przystanek na wyciągnięcie ręki, ale bez dojścia

Plac budowy trasy tramwajowej wzdłuż ul. Warszawskiej. W tym miejscu, na skrzyżowaniu z ul. Piotrkowską, powstanie dobrze skomunikowany przystanek. Drugi, przy ul. Unruga, skomunikowany będzie tylko częściowo.
Plac budowy trasy tramwajowej wzdłuż ul. Warszawskiej. W tym miejscu, na skrzyżowaniu z ul. Piotrkowską, powstanie dobrze skomunikowany przystanek. Drugi, przy ul. Unruga, skomunikowany będzie tylko częściowo. fot. DRMG

Na wysokości osiedla Ujeścisko (rejon ulic Piotrkowskiej, Częstochowskiej, Człuchowskiej, Jeleniogórskiej, NowosądeckiejMapka) powstaną dwa przystanki przy budowanej właśnie linii tramwajowej wzdłuż ul. Warszawskiej. Ale tylko jeden z nich będzie połączony z osiedlem chodnikiem. Do drugiego trzeba będzie się dostać przez błoto - pisze mieszkaniec Ujeściska, pan Marek.



Chyba wszyscy znają duże inwestycje w Gdańsku, gdzie pominięto (nie twierdzę, że celowo) niektóre ważne aspekty komunikacyjne. Przypomnę trzy:

  1. Tramwaj na Łostowice z pętlą przy ul. Świętokrzyskiej, do której mieszkańcy Oruni Górnej nie mieli bezpośredniego dojścia.
  2. Aleję Pawła Adamowicza, przy której brak dojść prowadzących z osiedli do chodnika biegnącego wzdłuż ulicy i do przystanków tramwajowych.
  3. Brak połączenia pieszego pomiędzy pętlą Ujeścisko a osiedlem Ujeścisko.


Jakoś tak bywa, że piesi są często pomijani w projektach infrastrukturalnych, które dotyczą komunikacji zbiorowej. A przecież ona jest robiona właśnie z myślą o nich! Mimo to projektanci (i/lub urzędnicy) często sprawiają wrażenie, jakby zaprojektowanie przejazdu między dwoma miejscami na mapie miasta było tak wielkim wysiłkiem, że reszta nie ma już znaczenia.

A przecież na oba przystanki - i ten początkowy, i ten docelowy - trzeba jakoś dotrzeć. W takim mieście jak Gdańsk nie powinno to być dojście po błocie.

Dwa przystanki, jeden z dojściem



Osiedle Ujeścisko (rejon ulic Piotrkowskiej, Częstochowskiej, Człuchowskiej, Jeleniogórskiej, Nowosądeckiej) będzie miało jedno połączenie piesze z przystankiem na powstającej linii tramwajowej wzdłuż ul. Warszawskiej. Chodzi o przystanek w rejonie skrzyżowania Piotrkowska - WarszawskaMapka.

Tymczasem na wysokości osiedla powstaną dwa przystanki. Ten drugi, roboczo nazywany UnrugaMapka, połączony zostanie jednak jedynie z zabudowaniami przy ul. Warszawskiej.

Mieszkańcy Ujeściska nie będą mieli do niego cywilizowanego dostępu.

Trwa budowa trasy tramwajowej wzdłuż ul. Warszawskiej. W głębi widać osiedle Lawendowe Wzgórza. W widocznym na zdjęciu miejscu powstanie przystanek Unruga. Będzie on skomunikowany z domami widocznymi po prawej, ale nie z osiedlem Ujeścisko, które znajduje się na lewo od trasy.
Trwa budowa trasy tramwajowej wzdłuż ul. Warszawskiej. W głębi widać osiedle Lawendowe Wzgórza. W widocznym na zdjęciu miejscu powstanie przystanek Unruga. Będzie on skomunikowany z domami widocznymi po prawej, ale nie z osiedlem Ujeścisko, które znajduje się na lewo od trasy. fot. DRMG
Tymczasem lokalizacja przystanku umożliwia najkrótszą drogę do tramwaju mieszkańcom CzęstochowskiejMapka, NowosądeckiejMapka, CzłuchowskiejMapka i zachodniego odcinka ul. PiotrkowskiejMapka. Czy wszyscy oni muszą pokonywać codziennie ponad 750 m do przystanku, idąc wzdłuż ulicy Piotrkowskiej, zamiast 200-250 m do najbliższego przystanku? Odległość od najbardziej wysuniętej w kierunku przystanku utwardzonej drogi na osiedlu do przystanku to około 100-150 m - przez trawę i krzaki.

150 metrów przez krzaki i trawę dzieli najbardziej wysunięte budynki os. Ujeścisko od przystanku tramwajowego Unruga, a mimo to nie będzie między nimi nawet chodnika.
150 metrów przez krzaki i trawę dzieli najbardziej wysunięte budynki os. Ujeścisko od przystanku tramwajowego Unruga, a mimo to nie będzie między nimi nawet chodnika. fot. Marek/czytelnik Trojmiasto.pl
Podczas wiosennego czatu z prezydent Gdańska Aleksandrą Dulkiewicz i jej zastępcą Alanem Aleksandrowiczem, odpowiedzialnym za miejskie inwestycje, pytaliśmy o możliwość dojścia ze strony osiedla Ujeścisko do przystanku na wysokości Nowej Unruga. Jako główny powód braku połączenia przystanku z naszym osiedlem prezydent wskazał brak możliwości ingerencji w tereny należące do Spółdzielni Szadółki.

O ile przystanek Piotrkowska będzie dobrze skomunikowany z osiedlem Ujeścisko, o tyle do przystanku Unruga, od południa, będzie prowadzić jedynie "dzikie" przejście.
O ile przystanek Piotrkowska będzie dobrze skomunikowany z osiedlem Ujeścisko, o tyle do przystanku Unruga, od południa, będzie prowadzić jedynie "dzikie" przejście. graf. Trojmiasto.pl
Jednak wydaje się, że sprawa mogła zostać lepiej przemyślana przez urzędników na etapie projektowania przystanków. Stosowne dojście można było wytyczyć np. poprzez planowaną w Miejscowym Planie Zagospodarowania Przestrzennego ul. Nową Unruga.

Sama Spółdzielnia Szadółki oficjalnie potwierdza plan budowy chodnika, ale uzależnia to od wykonania chodników wzdłuż nowej linii tramwajowej (czyli po zakończeniu budowy) oraz od posiadanych środków finansowych przeznaczonych na ten cel.

Ze względu na brak rozwiązań w projekcie oraz zgodnie z udzieloną odpowiedzią przez prezydenta Alana Aleksandrowicza podjąłem kolejną próbę wytyczenia dojścia do budowanego przystanku od strony osiedla Ujeścisko na niższym szczeblu.

Na projekcie prezentującym okolice przystanku tramwajowego przy planowanej ul. Unruga (po lewej stronie) widać, że będzie on skomunikowany jedynie z budynkami przy ul. Warszawskiej.
Na projekcie prezentującym okolice przystanku tramwajowego przy planowanej ul. Unruga (po lewej stronie) widać, że będzie on skomunikowany jedynie z budynkami przy ul. Warszawskiej. mat. DRMG
Na sesji Rady Dzielnicy na początku września wskazałem przedstawicielom Rady, jak wygląda sytuacja i co można zrobić (wykorzystanie terenu Nowej Unruga - zgodnie z MPZP na dojście do linii tramwajowej wzdłuż Nowej Warszawskiej). Poinformowano mnie, że Rada wystosuje odpowiednie pismo do Urzędu Miasta, a odpowiedzi należy oczekiwać najwcześniej po dwóch miesiącach.

Jednak Rada Dzielnicy nie wystąpiła z wnioskiem o dojście, natomiast Zarząd Dzielnicy wystąpił z wnioskiem o budowę prawoskrętu z ul. Piotrkowskiej w ul. Warszawską (ważne dla kierowców, bez znaczenia dla pieszych i niemożliwe do wykonania na tym etapie ze względu na cele programu Gdański Projekt Komunikacji Miejskiej - jak poinformowała prezydent Gdańska w piśmie z 22 października 2021 r.).

Brak połączeń osiedla Ujeścisko z pętlą Ujeścisko



Kolejnym absurdem jest piesze i rowerowe połączenie Ujeściska z al. Adamowicza, pętlą Ujeścisko i planowanym Centrum dzielnicy Południe. Obecnie na miejskich gruntach pomiędzy tymi punktami znajdują się drogi gruntowe, które zamieniają się w błoto w czasie opadów i długo po opadach.

Jeśli korzysta się z chodników ulokowanych wzdłuż ulic dotarcie od budynku Piotrkowska 74 do skrzyżowania al. Adamowicza-Warszawska-Jabłoniowa to odległość 2 km (w linii prostej to 0,5 km, a najkrótszą drogą "po błocie" to 0,7 km).

Tak wygląda latem dojście z osiedla Ujeścisko do pętli tramwajowej Ujeścisko. Jesienią czy zimą ta droga jest jeszcze trudniejsza do przebycia.
Tak wygląda latem dojście z osiedla Ujeścisko do pętli tramwajowej Ujeścisko. Jesienią czy zimą ta droga jest jeszcze trudniejsza do przebycia. fot. Marek/czytelnik Trojmiasto.pl
Według obserwacji poczynionych na pętli Ujeścisko spośród osób, które wysiadają z tramwajów w kierunku osiedla Ujeściska, 90 proc. osób wybiera drogę przez błoto, a tylko 10 proc. wykorzystuje istniejący chodnik wzdłuż ul. Warszawskiej (prawdopodobnie kierują się w kierunku ulicy Kołodzieja).

Niestety budowana linia tramwajowa nie zmieni wiele w stosunku do koniecznych do pokonania odległości ze względu na brak "nowego" połączenia pieszego od strony osiedla (rozpatrywany odcinek pieszego dojścia skróci się jedynie do około 1,8 km).

Taka sama sytuacja ma miejsce w przypadku sąsiadującego z powstającą trasą tramwajową przedszkola. Teren przedszkola skomunikowany jest z chodnikiem przebiegającym wzdłuż linii tramwajowej, ale niestety nie jest skomunikowany z osiedlem Ujeścisko.

Chyba po raz kolejny piesi zostali zignorowani.

Prawdopodobnie dopiero gdy tramwaje zaczną kursować tą trasą, urzędnicy i radni ze zdziwieniem odkryją, jacy to niewdzięczni są mieszkańcy. Zamiast dziękować za nową linię tramwajową, będą narzekali, że do przystanku docierają w przemoczonych i zabłoconych butach.

Do 2023 r. (planowany termin uruchomienia linii tramwajowej) jest jeszcze czas na projekt i wykonanie chodnika tak, aby wszyscy byli zadowoleni.

Myślmy przed, a nie po



Chciałbym, aby inwestycje miejskie były przemyślane. Rozumiem przez to, że muszą być konsultowane z Radą Dzielnicy, mieszkańcami oraz Spółdzielniami i Wspólnotami sąsiadującymi bezpośrednio z inwestycją. Brak konsultacji, wysłuchania wszystkich zainteresowanych, a przede wszystkim przyszłych użytkowników powstającej infrastruktury jest jak budowanie autostrady bez węzłów drogowych. Znamy przykłady, gdy wydano pieniądze, niby stan drogi się poprawił, ale nikt lub mało kto z niej korzysta, bo nie może się na nią dostać.

Uważam, że mądry gospodarz wysłucha rady z zewnątrz i zadziała, zanim ukończy swoje zadanie, aby wszystko działało sprawnie, zamiast bezrefleksyjnie trwać przy swoim zdaniu (artykuł nie ma charakteru politycznego, a stanowi jedynie próbę "naprawienia" niedociągnięć, które mogły być niezauważone, a będą miały wpływ na całokształt i odbiór inwestycji w środowisku społecznym i pewnie również politycznym).

Budowa linii tramwajowej wzdłuż ulicy Warszawskiej trwa i jest jeszcze czas, aby poprawić jej funkcjonalność tak, aby każdy był zadowolony. Konieczna jest jednak dobra wola po każdej ze stron - zarówno urzędników, jak i mieszkańców.
Co Cię gryzie - artykuł czytelnika to rubryka redagowana przez czytelników, zawierająca ich spostrzeżenia na temat otaczającej nas trójmiejskiej rzeczywistości. Wbrew nazwie nie wszystkie refleksje mają charakter narzekania. Jeśli coś cię gryzie opisz to i zobacz co inni myślą o sprawie.

Opinie wybrane


wszystkie opinie (149)

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Najnowsze

więcej artykułów »