Fakty i opinie

stat

Radni Gdyni w trybie nadzwyczajnym uchwalili plan dla Międzytorza

W marcu projekt planu dla Międzytorza zobacz na mapie Gdyni został zdjęty z obrad Rady Miasta, bo pojawiły się wątpliwości dotyczące komunalizacji nieruchomości należących do PKP. Wrócił w trybie nadzwyczajnym w środę, gdy okazało się, że wątpliwości prawne zostały wyjaśnione. Zaskoczenia trybem prac radnych nie ukrywają społecznicy, liczący na wcześniejszą dyskusję nad budzącymi kontrowersje zapisami planu.



Czy przyjęcie planu dla Międzytorza bez dodatkowej dyskusji to dobra decyzja?

tak, cieszę się, że został uchwalony najszybciej, jak to było możliwe 55%
można było poczekać jeszcze co najmniej miesiąc i podyskutować o nim 17%
nie, bo jest on zły dla Gdyni, powinien być zmieniony 28%
zakończona Łącznie głosów: 1295
Przypomnijmy, że na drodze do uchwalenia planu stanął niedawny wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z 27 lutego 2017 roku. Dotyczy on komunalizacji nieruchomości znajdujących się we władaniu PKP, a takim właśnie terenem jest Międzytorze. Przez miesiąc sprawdzano, czy wyrok na pewno dotyczy Gdyni. Gdyby tak było, miasto mogłoby dysponować terenem nie oglądając się na PKP. Po analizach prawnych okazało się, że wyrok nie dotyczy Gdyni.

Do końca niepewność

Władze miasta postanowiły wykorzystać najbliższy możliwy termin, co skutkowało wniesieniem przez Wojciecha Szczurka pod obrady Rady Miasta w trybie nadzwyczajnym wniosku o ponowne głosowanie nad projektem planu dla Międzytorza. Jak się dowiedzieliśmy, o takiej decyzji radni rządzącej Samorządności mieli zostać poinformowani zaledwie dzień przed sesją.

Nie wszystkim z nich tryb nadzwyczajny spodobał się, zwłaszcza że o pogłębioną dyskusję nad zapisami planu wnosili działacze z Miasta Wspólnego, którzy zwrócili uwagę urzędnikom na wyrok NSA. W międzyczasie zorganizowali spotkanie na temat większego udziału mieszkańców podczas prac nad planami zagospodarowania, pokazując jako zły przykład właśnie Międzytorze.

mat. prasowe/projekt architektoniczny Semeko
Społecznicy zdumieni

- Jesteśmy zawiedzeni, że nie udało się wykorzystać czasu na dyskusję na temat zawartości projektu planu, który jest zły, a plan został uchwalony w takim trybie. Podczas spotkania o planowaniu był obecny Marek Karzyński z Biura Planowania Miasta. Wydawało się nam, że zgadza się z tym, że potrzebna jest jeszcze dyskusja o Międzytorzu, ale okazało się inaczej - ubolewa Łukasz Piesiewicz ze stowarzyszenia Miasto Wspólne.
Przypomnijmy, że do projektu zgłoszono wiele uwag. Dotyczyły one m.in. rezygnacji z poszerzenia ul. Władysława IV do czterech pasów, budowy galerii handlowej, która ma powstać przy stacji Gdynia Główna, a także powiększenia przestrzeni zielonych w tej okolicy. Właściwe żadne nie zostały uwzględnione.

Zastrzeżenia od opozycji

Wprowadzenie projektu pod obrady wzbudziło spore emocje wśród radnych. O powody szybkiego procedowania pytali radni opozycji z Prawa i Sprawiedliwości, którzy głosowali przeciw przyjęciu uchwały.

- Sposób wprowadzania tego dokumentu pod obrady budzi wątpliwości. Nie dość, że jako radni zostaliśmy zaskoczeni, to także jest to nietakt wobec mieszkańców. Po fakcie dowiedzą się, że plan zostanie przegłosowany. Powinni wiedzieć, że będzie takie głosowanie jeszcze przed sesją Rady Miasta - podkreślał Paweł Stolarczyk.
Pojawiły się też głosy, że wycofanie projektu w zeszłym miesiącu było szansą na zmiany w projekcie planu.

- Na komisji kultury rozmawialiśmy, że jest teraz szansa rzeczywiście ożywić śródmieście. Teren wokół Infoboksu pokazuje, że mieszkańcy potrzebują przestrzeni, a w projekcie nie ma ich za dużo. Z kolei zaplanowany sklep wielkopowierzchniowy będzie gwoździem do trumny dla hali targowej. Nie rozumiem, czemu nie można zaprojektować Międzytorza od nowa - dodawał Patryk Felmet.
Miasto: decydował tylko czas

Prezydenta w tłumaczeniu chciał wyręczać Ireneusz Bekisz z PO.

- Chciałem przypomnieć, że szczegółowo omawialiśmy ten projekt. Mieszkańcy mogli przecież wnieść uwagi po tym, kiedy projekt został zdjęty z obrad. Uważam, że im szybciej wejdzie w życie, tym lepiej dla wszystkich.
O tym, że wprowadzenie projektu planu pod głosowanie było podyktowane czasem, przekonywał Wojciech Szczurek.

- Projekt zniknął w marcu z powodu czystej ostrożności. Po prostu wracamy do przerwanej procedury, nie chcąc tracić kolejnego miesiąca - podkreślał.
Jak zmieni się Międzytorze?

Na 14-hektarowej działce, po obu stronach ul. Janka Wiśniewskiego, w projekcie planu dopuszczono powstanie galerii handlowej, połączonej korytarzem nad ul. Janka Wiśniewskiego z najwyższymi budynkami mierzącymi do 55 metrów oraz zabudową mieszkaniową i biurową, która miałaby stanąć wzdłuż ul. Jana z Kolna.

Ten teren miałaby zabudować współpracująca z kolejarzami firma deweloperska Semeko, która podczas niedawno zakończonych targów nieruchomości w Cannes szukała partnerów do tej inwestycji. Z kolei miasto miałoby wybudować tu drogi dojazdowe w postaci ulic: Nowej Węglowej i wydłużenia ul. Władysława IV.

W pierwszej fazie inwestycji, jak sugerują przedstawiciele Biura Planowania Przestrzennego, prawdopodobnie powstaną obiekty mieszkalne w okolicach ul. 3 Maja, pomiędzy przedłużeniem ul. Władysława IV i Jana z Kolna. O dalszych planach dewelopera wiadomo niewiele. Niewykluczone, że następnym krokiem będzie budowa galerii handlowej przy dworcu Gdynia Główna.

Opinie (338) ponad 10 zablokowanych

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.