Fakty i opinie

stat

Wydzierżawią sopockie korty na 20 lat

Sopot Tenis Klub

Najnowszy artukuł na ten temat

Spór o sopockie korty: wyrok sądu korzystny dla SKT

Radni zgodzili się, aby Sopot Tenis Klub, bez przetargu, otrzymał teren kortów w dzierżawę na najbliższych 20 lat.
Radni zgodzili się, aby Sopot Tenis Klub, bez przetargu, otrzymał teren kortów w dzierżawę na najbliższych 20 lat. fot. Maciej Czarniak/trojmiasto.pl

Sopoccy radni przedłużyli o 20 lat dzierżawę terenu kortów Sopot Tenis Klubowi, który dzierżawi obiekt po zawieszeniu zarządu Sopockiego Klubu Tenisowego. Zdecydowali się na to mimo opinii obecnej na sali byłej minister sportu, a zarazem wyznaczonego przez sąd przedstawiciela SKT - Elżbiety Jakubiak, która stwierdziła, że sytuacja prawna terenu nie jest jasna i zapowiedziała zaskarżenie uchwały.



Czy sopoccy radni powinni się godzić na oddanie w tak długą dzierżawę kortów nowemu klubowi?

tak, w końcu formalnie to teren należący do Sopotu 36%
nie, sprawa jest na tyle kontrowersyjna, że dzierżawa powinna być krótsza 21%
póki sąd nie wyda ostatecznego rozstrzygnięcia w kwestii kortów radni nie powinni w ogóle zajmować się tym tematem 43%
zakończona Łącznie głosów: 388
Spór dotyczący sopockich kortów opisaliśmy bardzo szczegółowo tydzień temu.

W skrócie: chodzi o 4-hektarową działkę, na której mieści się obiekt sportowy. Władze Sopotu twierdzą, że należy ona do miasta. Druga ze stron konfliktu - aktualnie zawieszony zarząd Sopockiego Klubu Tenisowego - że, dzięki wyrokowi Sądu Najwyższego z 2009 roku, część terenu powinna zostać oddana w użytkowanie wieczyste klubowi.

Sprawa jest złożona, bo sąd - w innym postępowaniu, na wniosek prezydenta Sopotu - zawiesił zarząd SKT. Chodziło o kwestie związane m.in. z zadłużeniem klubu względem miasta i postępowaniami karnymi dotyczącymi członków zarządu klubu (jeden z nich został później prawomocnie skazany za zdefraudowanie pieniędzy z klubowej kasy).

Aktualnie przed sądami toczy się kilka równoległych postępowań dotyczących kortów, a zdecydowanego zwycięzcy w tej batalii nie widać. Niezależnie od tego, w ostatnim czasie miasto dzierżawiło korty nowemu tworowi: Sopot Tenis Klubowi.

Klub ten zresztą prowadzony jest w dużej mierze przez osoby związane wcześniej z SKT, ale niezadowolone z pracy starego zarządu, które - razem z Jackiem Karnowskim - doprowadziły do jego zawieszenia.

O ten teren toczy się spór.
O ten teren toczy się spór. graf. Trojmiasto.pl
Radni niemal jednogłośni

Podczas poniedziałkowej sesji sopoccy radni zdecydowali się przedłużyć na 20 lat - w trybie bezprzetargowym - dzierżawę kortów, z której korzysta Sopot Tenis Klub.

Początkowo w projekcie uchwały mowa była o 30 latach, ale podczas dyskusji przed głosowaniem, autor uchwały, czyli sam prezydent Sopotu, wprowadził do niej autopoprawkę.

Za przedłużeniem dzierżawy głosowali zarówno radni wspierający Jacka Karnowskiego, jak i członkowie klubu Kocham Sopot. Trzech radnych PiS wstrzymało się od głosu, a jeden zagłosował przeciwko przedłużaniu dzierżawy (przy czym klub radnych PiS nie był przeciwko przedłużeniu dzierżawy, chciał jedynie ograniczyć jej okres do trzech lat).

Była minister sportu zaskarży uchwałę

Nie oznacza to jednak, że uchwała nie wzbudziła większych kontrowersji. Wręcz przeciwnie. Na sali pojawili się zarówno członkowie i sympatycy nowego klubu, jak i przedstawiciele starego, zawieszonego zarządu SKT. Głos zabrała także była minister sportu - Elżbieta Jakubiak - którą sąd wyznaczył w maju na przedstawiciela klubu.

Przed głosowaniem ostrzegła ona radnych, że mogą zostać pociągnięci do odpowiedzialności za dysponowanie terenem, którego sytuacja prawna jest niejasna, zapowiedziała także, że zaskarży uchwałę dotyczącą dzierżawy.

- Nie ma żadnych przeszkód prawnych, aby dokonać wpisu, który sprawi, że SKT przejmie część terenu w użytkowanie wieczyste. To opinia prawników, syndyka i komisarza wyznaczonych przez sąd - stwierdziła, wskazując m.in. na zastrzeżenie dotyczące tej działki mające się znajdować w księdze wieczystej.
Jacek Karnowski odpowiedział jej również wskazując na księgi wieczyste i wytykając, że choć znajdowało się w nich zastrzeżenie SKT, to zostało już wykreślone. Obecnie w księgach jest inne zastrzeżenie, dokonane na wniosek prezydenta Sopotu.

Dużo mocnych słów

Podczas dyskusji prezydent Sopotu kilkukrotnie wymachiwał kopią wyroku sądowego dotyczącego jednego z zawieszonych członków zarządu SKT i mówił o braku zaufania do władz poprzedniego klubu. Jeszcze mocniejsze słowa padły z ust Wiesława Pedrycza, byłego członka SKT, który walczył z byłym zarządem, później wyznaczonego przez sąd pierwszego przedstawiciela zawieszonego zarządu, a obecnie członka zarządu nowego klubu. Powiedział on wprost, że członkowie zawieszonego zarządu SKT okradali klub.

Na sali obecny był Bartosz Białaszczyk, zawieszony prezes SKT. Chciał się odnieść do tych zarzutów, jednak przewodniczący sopockiej Rady Miasta mu na to nie pozwolił.

Opinie (39) 3 zablokowane

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.