Fakty i opinie

stat

Ratownicy ćwiczyli na jesiennym morzu

Zobacz jak ratownicy różnych formacji ćwiczyli swoje umiejętności.



Na co dzień ich pracę kojarzymy z nadmorskimi kąpieliskami czy basenami. Ratownicy gdyńskiego WOPR-u nie próżnują jednak także jesienią i zimą. Właśnie zakończyli, wspólne z SAR i Marynarką Wojenną, ćwiczenia na morzu.



Pomógł ci kiedyś wodny ratownik?

tak, dzięki temu nie utonąłem 5%
tak, ale przy drobnym urazie 4%
mi nie, ale moim znajomym tak 7%
nie, zazwyczaj ich obecność działa prewencyjnie 84%
zakończona Łącznie głosów: 129
Ćwiczenia odbyły się w miniony weekend w okolicach Helu. Wzięła w niej udział m.in. najnowsza jednostka ratownicza SAR 3000 - Orkan.

- To nowoczesny okręt, przystosowany do najtrudniejszych warunków na morzu. Z tyłu ma specjalną rampę, którą można spuszczać na wodę riby [sztywne łodzie pontonowe - red.]. Idzie to na prawdę szybko - nie kryje uznania ratownik gdyńskiego WOPR-u Jakub Woźniak.

Ratownicy WOPR nie dysponują tak doskonałym sprzętem, więc trenowali inne elementy pracy - np. asystę przy podawaniu poszkodowanego na okręt czy łódź.

- Szkoda tylko, że pogoda nie dopisała. Nie padało i praktycznie nie było wiatru. Gdyby nie flauta, zadania byłyby trudniejsze, a emocje większe - przyznaje uczestniczący w ćwiczeniach Jacek Baran.

Mimo tego wodniacy mogli przećwiczyć również zadania z użyciem pław dymnych czy flar. Oczywiście wszystko na wodzie, gdzie dostali się żaglowcem "Zawisza Czarny".

Grupa 20 ratowników trenowała ubrana w specjalne kombinezony, umożliwiające przetrwanie w trudnych morskich warunkach i wyposażona w środki pirotechniczne. Dzięki temu mogła w wodzie czekać na dwie jednostki ratownicze, które w błyskawicznym tempie, przy współpracy załogi Zawiszy, wprowadziły rozbitków na pokład.

Opinie (25) 2 zablokowane

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.