Fakty i opinie

stat

Ratownik medyczny ścigał pijanego kierowcę

Marcin Wójcik jest doświadczonym ratownikiem medycznym. Po godzinach pracy zatrzymał pijanego kierowcę.
Marcin Wójcik jest doświadczonym ratownikiem medycznym. Po godzinach pracy zatrzymał pijanego kierowcę. archiwum prywatne

Ratownik medyczny z Gdańska zauważył jadący zygzakiem samochód. Po pościgu, który zaczął się w Mostach, a skończył na ul. Błękitnej w Gdyni, zatrzymał kobietę, która wsiadła za kierownicę pod wpływem alkoholu. Jak się okazało, w wydychanym powietrzu miała ponad 2 promile alkoholu.



Czy zdarzyło ci się wsiąść za kierownicę, choć wcześniej piłe(a)ś alkohol?

tak, ale był to incydent 17%
tak, ale tylko gdy wypiję symboliczne 11%
nie, jeżeli wypiję choć trochę, nigdy nie prowadzę 66%
tak i straciłe(a)m przez to prawo jazdy 6%
zakończona Łącznie głosów: 990
Marcin Wójcik jest doświadczonym ratownikiem medycznym z Gdańska. Podczas prywatnego wyjazdu do Rewy, na wysokości skrzyżowania w Mostach, zauważył samochód, który prawymi kołami zjechał na pobocze, po czym wrócił na asfalt.

- Po chwili sytuacja się powtórzyła. Pomyślałem, że ktoś korzysta z telefonu komórkowego - opowiada Marcin Wójcik.
Nasz rozmówca, wiedziony przeczuciem, postanowił zmienić swoje plany i pojechać za podejrzanie poruszającym się autem w stronę Gdyni. Kiedy auto znów zrobiło zygzak i niemal wjechało na przeciwny pas ruchu, ratownik medyczny postanowił, że musi coś zrobić.

Zobacz zdjęcia: łosie na drodze - tak lepiej nie parkuj

- Chciałem zatrzymać panią, która siedziała za kierownicą. Zamierzałem zapytać, czy wszystko w porządku i czy dobrze się czuje. Pomyślałem przez chwilę, że może po prostu nie jest wybitnym kierowcą lub coś jej dolega - mówi.
Mężczyzna zatrzymał więc swój samochód na drodze, włączył światła awaryjne i skierował się w kierunku auta kobiety.

- Widząc to, pani ruszyła i ominęła mój samochód, kontynuując jazdę. Gdybym nie odskoczył na bok, zostałbym potrącony. Brałem pod uwagę różne opcje. Przecież mogła się wystraszyć, że wysiadam, bo chcę ukraść jej samochód - zauważa Marcin Wójcik.

Ucieczka przez ciasne uliczki i drogi rowerowe



Ratownik nie zrezygnował jednak - wsiadł do auta i ruszył za kierującą. W międzyczasie zadzwonił na numer alarmowy 112, a operator połączył go z policją.

- Ta pani wielokrotnie próbowała mnie zgubić, wjeżdżając w ciasne, osiedlowe uliczki. Policjant dyżurny z Gdyni połączył mnie z radiowozem, który pojechał w moim kierunku. W słuchawce słyszałem sygnały dźwiękowe i wiedziałem, że cała sytuacja za chwilę się skończy. W międzyczasie kobieta znowu próbowała mnie zgubić na osiedlowych uliczkach, wjeżdżając na ścieżki rowerowe i chodniki - opowiada Marcin Wójcik.
Ostatecznie kobieta wjechała w ślepą uliczkę. Jak relacjonuje nasz rozmówca - wysiadła z auta i próbowała uciec.

Kierująca miała ok. 2 promili w wydychanym powietrzu



- Zgodnie z zaleceniem policji przytrzymałem panią do przyjazdu patrolu i uniemożliwiłem dalszą jazdę, kobieta szarpała się i chciała oddalić. Wyczuwałem od niej woń alkoholu. Na miejsce przyjechał patrol, który zbadał ją alkomatem - słyszymy.

Popisy kierowców na drogach - filmy czytelników



Interwencję w sprawie potwierdzają gdyńscy policjanci. Nietrzeźwą kierującą czekają konsekwencje.

- Kobieta miała ponad 2 promile alkoholu w wydychanym powietrzu. Zatrzymano jej prawo jazdy i czeka ją zarzut popełnienia przestępstwa kierowania w stanie nietrzeźwości - mówi Adam Gruźlewski z Komendy Miejskiej Policji w Gdyni.