Fakty i opinie

stat

Reakcja chemiczna żywicy prawdopodobną przyczyną pożaru stoczni Sunreef Yachts

Pożar w hali stoczni wybuchł wieczorem 19 stycznia ubiegłego roku.
Pożar w hali stoczni wybuchł wieczorem 19 stycznia ubiegłego roku. fot. Dominik Staniszewski/Trojmiasto.pl

Niemal rok po pożarze prokuratura ustaliła prawdopodobną przyczynę pojawianie się ognia w hali stoczni Sunreef Yachts w Gdańsku. Według biegłych mogła nią być reakcja chemiczna, do której doszło w pojemniku z żywicą używaną do laminowania kadłubów.



Czy w twojej pracy dużą wagę zwraca się na przestrzeganie przepisów bezpieczeństwa?

tak, nikt tego nie lekceważy 31%
zdarzają się jakieś szkolenia, ale raczej nikt nie przykłada do tego tematu większej wagi 37%
nie, ale też moja praca należy raczej do bezpiecznych, trudno o wypadek za biurkiem 32%
zakończona Łącznie głosów: 308
- Opinia biegłych potwierdza to, co podejrzewaliśmy już wcześniej, czyli wskazuje na reakcję chemiczną, jako na przyczynę pożaru. Chodzi konkretnie o reakcję egzotermiczną, która wystąpiła w trakcie procesu polimeryzacji niewykorzystanej do laminowania żywicy - tłumaczy prowadząca sprawę prokurator Agnieszka Nikel-Rogowska.

Już wcześniej pisaliśmy, że przyczyną pożaru mógł być zapłon w pojemniku, gdzie zwyczajowo przechowywana była żywica z utwardzaczem, przygotowywana do laminowania, który stał niedaleko jednego z budowanych akurat kadłubów.

Pytaliśmy wówczas ekspertów, czy w taki właśnie sposób mogło dojść do pożaru. Usłyszeliśmy, iż jest to możliwe, bo żywica zmieszana z utwardzaczem powinna być w ciągu 30 minut rozprowadzona po płaskiej powierzchni, aby nie doszło do niebezpiecznej reakcji termicznej.

- Powszechnie wiadomo, że do podobnego samozapłonu dojść może. Wiem, że już wiele lat temu, w ten właśnie sposób spłonęła np. jedna hala produkcyjna w Niemczech. Tak naprawdę wszystko zależy od tego, ile żywicy i utwardzacza było w pojemniku, w jakich proporcjach je zmieszano, jaka była zewnętrzna temperatura i - przede wszystkim - czy ktoś nie zapomniał o tym, że taki pojemnik odstawiono - powiedział nam wówczas Sebastian Kulling, właściciel firmy Complex Jacht, która prowadziła m.in. renowację żaglowca Generał Zaruski.

Czy i w tym wypadku ktoś zapomniał o zmieszaniu żywicy z utwardzaczem?

- Do tego, aby reakcja chemiczna zaszła, konieczne były określone warunki, nie mogę jednak na tym etapie śledztwa zdradzić jakie. Najpierw - dysponując już opinią biegłych - musimy przesłuchać świadków. Mogę jedynie powiedzieć, że postępowanie prowadzone jest cały czas w sprawie, a nie przeciwko określonym osobom - dodaje Nikel-Rogowska.

Krótko mówiąc, prokuratura będzie w najbliższych tygodniach ustalać, czy o wybuchu pożaru zadecydował przypadek, czy też błąd ludzki. Ostateczne wyniki postępowania powinniśmy poznać w ciągu dwóch miesięcy.

Opinie (52) 4 zablokowane

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.