Fakty i opinie

stat

Redłowo: kontrowersje wokół nowej zabudowy biurowej

Teren, na którym planowana jest zabudowa biurowa znajduje się na skrzyżowaniu ulic Stryjskiej i al. Zwycięstwa.
Teren, na którym planowana jest zabudowa biurowa znajduje się na skrzyżowaniu ulic Stryjskiej i al. Zwycięstwa. fot. Łukasz Unterschuetz/Trojmiasto.pl

Gdyńscy planiści kończą pracę nad projektem planu zagospodarowania skrzyżowania okolic stacji SKM w Redłowie zobacz na mapie Gdyni. Obawy wśród mieszkańców wzbudzają planowane parametry biurowca na skrzyżowaniu al. Zwycięstwa i Stryjskiej zobacz na mapie Gdyni. Obawy te dotyczą zbyt dużej wysokości budynku, za małej liczby miejsc parkingowych dla pracowników i rozwiązań komunikacyjnych wokół planowanego obiektu.



Co sądzisz o planach budowy nowego biurowca w Redłowie?

jestem im przychylny(a), brakuje takich miejsc w Gdyni 49%
popieram, ale nie w proponowanej skali 20%
jestem przeciwny(a), nowa zabudowa będzie szkodliwa dla całej dzielnicy 31%
zakończona Łącznie głosów: 873
Zabudowa niezagospodarowanej działki o powierzchni 6,3 tys. m kw. pomiędzy stacją benzynową i torami kolejowymi planowana jest od kilku lat. Prace nad projektem planu ruszyły w 2016 roku. W początkowym etapie ówczesny właściciel chciał, aby powstały tam mieszkania, ale od kilku miesięcy w biurze planowania przestrzennego trwają prace dopuszczające w tym miejscu budowę biurowca o przewidywanej powierzchni użytkowej ok. 30 tys. m kw. z usługami na parterze.

Wstępna koncepcja zabudowy w Redłowie



Gdynia - przy okazji tworzenia planu miejscowego - rozmawia teraz o szczegółach z firmą Torus, znaną z budowy kompleksów biurowych AlchemiaArkońska Business Park w Gdańsku.

Firma na razie nie chce ujawniać szczegółów planowanej inwestycji.

- Jesteśmy na wstępnym etapie projektowania, zgodnie z procedurami przedłożyliśmy w UM w Gdyni pewną koncepcję, która może jeszcze ulec istotnym modyfikacjom. Dalszy postęp prac uzależniony będzie od szczegółowych zapisów w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego - mówi Marcin Uske, rzecznik prasowy firmy Torus.
Koncepcja była prezentowana podczas publicznej dyskusji nad projektem planu przez biuro planowania przestrzennego. Gdy poprosiliśmy o jej udostępnienie, otrzymaliśmy odmowną odpowiedź.

- To nie są nasze wizualizacje, tylko inwestora, który nimi dysponuje i pozwolił nam je pokazać podczas dyskusji. Nie możemy ich udostępniać do publikacji - wyjaśniała Agata Grzegorczyk, rzecznik UM w Gdyni.

Uwagi mieszkańców względem planów zabudowy w Redłowie



Do dyskusji nad projektem włączyli się mieszkańcy dzielnicy, podważający szczegółowo proponowane ważniejsze zapisy planu. Główne zarzuty dotyczą wysokości projektowanego budynku. Jak wskazują, obiekt o proponowanych parametrach będzie oddziaływał przede wszystkim na sąsiednie osiedle domków, ale jego powstanie odbije się negatywnie na całej dzielnicy.

- Zgodnie z uchwałą Rady Miasta Gdyni w sprawie przystąpienia do sporządzenia planu, budynek miał posiadać dominantę o wysokości do 55 metrów, a zgodnie z oświadczeniem dyrektora biura planowania przestrzennego na posiedzeniu Komisji Komunalnej, dominanta miała zajmować do 25 proc. tej zabudowy. W projekcie planu widzimy: cały budynek o wysokości 62 metrów od naturalnego terenu, za duży w stosunku do otoczenia, który za bardzo obciąży układ drogowy. Taka wysokość jest niezgodna z wolą Rady Miasta Gdyni w sprawie przystąpienia do sporządzania projektu planu. Planowana zabudowa zaburza ład przestrzenny, dla którego zachowania nie powinna w żadnym miejscu przewyższać Pomorskiego Parku Naukowo-Technologicznego i kaskadowo obniżać się w stronę południową - argumentuje Hanna Lorkowska-Osicka, mieszkanka pobliskiego osiedla w Redłowie.
Proponują, by wysokość była zgodna z ustaleniami studium dopuszczającego 24 metry wysokości z dominantą podobną do budynku Pomorskiego Parku Naukowo-Technologicznego i wysokością 31 metrów.

Obawy budzi także kwestia dojazdu do nowego biurowca. Według założeń dojazd ma się odbywać ul. Stryjską i al. Zwycięstwa. Zdaniem mieszkańców większość i tak będzie wybierać dojazd arterią łączącą Sopot z Gdynią już na etapie budowy, co zdestabilizuje ruch w okolicy, zaś sama inwestycja zablokuje rozbudowę w przyszłości ul. Stryjskiej.

- Wnosimy o wykreślenie z projektu dojazdu oraz wyjazdu z i do al. Zwycięstwa z ustaleniem nakazu obsługi komunikacyjnej wyłącznie od ul. Stryjskiej, także podczas budowy kompleksu. Będzie to korzystny ciąg dla zjeżdżających z obwodnicy i nie spowoduje problemów komunikacyjnych na skrzyżowaniu z al. Zwycięstwa. Zjazdy w al. Zwycięstwa są niezgodne z rozporządzeniem ministra w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać drogi publiczne i ich usytuowanie, a droga dojazdowa do nich wzdłuż zabudowy mieszkaniowej spowoduje zagrożenia środowiskowe, emisję hałasu i spalin na znaczną część osiedla - wyjaśnia.
Kwestie parkingowe są trzecią najważniejszą kwestią podnoszoną przez protestujących. Władze Gdyni wyjaśniały kilka tygodni temu, że - w związku z tym, że okolica jest dobrze skomunikowana - większość pracowników nie będzie przyjeżdżać samochodem.

Co z miejscami do parkowania w Redłowie?



- Bardzo dobre warunki dojazdu środkami komunikacji publicznej do obszaru objętego projektem planu uzasadniają przyjęcie wskaźników parkingowych na poziomie dolnych wartości przedziałów określonych w Studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego Gdyni. Uwzględniając powyższe założenia liczba miejsc postojowych wymagana dla planowanego budynku będzie wynosiła ok. 400-500 - wyjaśniał Bartosz Bartoszewicz, wiceprezydent Gdyni.
Takie wypowiedzi mieszkańcy zbywają konkretnymi wyliczeniami.

- Według wskaźników założonych w planie i zasad obliczania powierzchni użytkowych, obiekt ma zamierzoną powierzchnię użytkową 29 tys. m kw. Przyjmując normę według rozporządzenia określającą powierzchnię 5 m kw. na osobę pracującą w biurze, wychodzi, że zatrudnionych może być tutaj 4400 osób - nie licząc klientów usług. Przyjęty wskaźnik miejsc postojowych 1,5 na 100 m kw. powierzchni użytkowej pozwoli inwestorowi na ograniczenie budowy garaży do 435 miejsc. Wynika z tego, że komunikacją zbiorową przyjeżdżać powinno do pracy prawie 4 tys. osób, dla których zabraknie miejsc postojowych, bo będzie ich tyko 400. Ciekawe, w jaki sposób właściciel firmy przekona tylu pracowników do dojazdu jedynie transportem publicznym. Wnosimy o maksymalne wskaźniki parkingowe, ażeby wszyscy użytkownicy inwestycji znaleźli miejsca na jej terenie, a nie pod naszymi oknami, powodując kolejne pogorszenie warunków środowiskowych - kończy.
Uwagi będą teraz rozpatrywane przez planistów z biura planowania przestrzennego.

Opinie (219)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.