• Kino
  • Mapa
  • Ogłoszenia
  • Forum
  • Komunikacja
  • Raport
Skopiowano

Regularne kursy do Mińska i Kaliningradu. Kto z nich korzysta?

Ewa Palińska
21 września 2022, godz. 16:00 
Opinie (243)

Wśród podróżnych środowego kursu z Gdańska do Kaliningradu sporą część stanowiły osoby mieszkające i pracujące w Gdańsku, jadące w odwiedziny do bliskich.

Choć na Rosjan nakłada się coraz więcej sankcji, autobusy PKS na trasie Gdańsk-Kaliningrad kursują regularnie. - Jeszcze trzy lata temu na tej trasie kursował busik. Dziś podstawiają normalne autobusy i czasem nachodzą nas obawy, czy dla wszystkich starczy miejsc - komentował mąż jednej z pasażerek, która wybierała się w podróż.



Od chwili wybuchu wojny na Ukrainie losy zaatakowanego kraju i jego obywateli, szukających w Polsce schronienia, media opisują nieustannie. Tymczasem w Polsce mieszka też wielu obywateli Federacji Rosyjskiej. Wśród stałych mieszkańców Polski posiadających obywatelstwo innego kraju, Rosjan było 4,9 tys., co stanowiło 4,4 proc. ogółu (źródło: Wstępne wyniki Narodowego Spisu Powszechnego Ludności i Mieszkań, na dzień 31 marca 2021 r.).

Kilka dni temu, 19 września, Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji poinformowało, że ograniczenia wjazdu Rosjan na terytorium Polski zostanie jeszcze bardziej zaostrzone.

- Ograniczenia te nie wprowadzają całkowitego zakazu wjazdu. W mocy zostaną utrzymane uzasadnione wyjątki dla dysydentów, przypadków humanitarnych, członków rodzin, posiadaczy zezwoleń na pobyt, w celu ułatwienia przewozu towarów i usług transportowych, misji dyplomatycznych i ułatwień tranzytowych - napisano w uzasadnieniu projektu rozporządzenia, które opublikowano w poniedziałek na stronie Rządowego Centrum Legislacji.
Autobusy do Zaporoża na Ukrainę jadą z Gdańska blisko dwie doby. Mimo tego chętnych do wybrania się w taką podróż nie brakuje. Autobusy do Zaporoża na Ukrainę jadą z Gdańska blisko dwie doby. Mimo tego chętnych do wybrania się w taką podróż nie brakuje.

Ogromne zainteresowanie przejazdami na Ukrainę



Z Gdańska do Kaliningradu regularnie kursuje połączenie autokarowe, obsługiwane przez PKS Gdańsk. Kursy odbywają się niemal codziennie.

Zobacz szczegółowy rozkład jazdy autobusów na trasie Gdańsk - Kaliningrad



Postanowiliśmy sprawdzić osobiście, jak duże obłożenie mają takie kursy. Zanim jednak odnaleźliśmy interesujący nas autobus, musieliśmy się nieco naszukać.

Na głównym placu można było zobaczyć w dużej mierze autobusy kursujące lokalnie. Podeszliśmy więc do stanowiska znajdującego się na tyłach dworca. Tu poruszenie było ogromne. Wiele osób podróżowało z ogromnymi bagażami, całymi rodzinami. Dało się również wyczuć nerwową atmosferę. Kiedy jednak rzuciłam okiem na przednią szybę zobaczyłam kartkę informującą, że jest to kurs na Ukrainę, do Zaporoża przez Kijów. Kurs bardzo długi i wyczerpujący.

Najkrótsza odległość pomiędzy Gdańskiem (PL) a Zaporożem (UA) wynosi bowiem 1696 km. Najszybszy autobus, który odjeżdża z Gdańska o 12:30, jedzie ponad 35 godzin. Najdłuższy czas przejazdu na tej trasie wynosi natomiast blisko 39 godzin.

Mając na uwadze, że przed podróżnymi blisko 40 godzin jazdy, przy czym trasa jest niepewna i po drodze może się wydarzyć wiele rzeczy, które kurs opóźnią, zdenerwowanie i niepokój są w pełni uzasadnione.

Nie mogąc znaleźć autobusu do Kaliningradu, poprosiłam wybierających się w drogę Ukraińców o pomoc w jego zlokalizowaniu. Natychmiast, z ogromną życzliwością, udzielili informacji, wysyłając mnie za róg budynku, w jeszcze bardziej ukryty zakamarek gdańskiego Dworca PKS.

Nie jesteś Rosjaninem i nie masz wyniku testu PCR? Nie pojedziesz nawet pod granicę!



Za wskazanym rogiem budynku dworca panowała diametralnie różna atmosfera. Podróżni byli spokojni, wiele osób wykorzystywało ostatnie minuty, aby pożegnać się z bliskimi. Ten spokój przerywały czasem tylko pretensje tych, którym odmówiono sprzedaży biletu.

- Z tego, co zrozumiałem, to obcokrajowcy, czyli nie Rosjanie, muszą mieć przy sobie wynik testu PCR, ja go nie miałem - opowiadał jeden z niedoszłych podróżnych, którego zapytałam o przyczynę wzburzenia. - Prosiłem kierowcę, żeby pozwolił mi chociaż podjechać do granicy, ale nie zgodził się nawet na to, żebym wsiadł do autobusu pożegnać się z kolegą. Jestem skołowany i nie wiem, co robić.
Przewoźnik potwierdza, że do takiego zdarzenia mogło dojść. Wyjaśnia jednak, że kierowca zachował się prawidłowo, nie zabierając pasażera bez wymaganego testu nawet pod granicę.

- Niezabranie w dniu dzisiejszym pasażera "pod granicę" jest spowodowane przepisami prawnymi - wyjaśnia PKS Gdańsk, obsługujące linię Gdańsk - Kaliningrad. - Przewoźnik, posiadając zezwolenie międzynarodowe na wykonywanie kursów w relacji międzynarodowej (w tym wypadku linia Gdańsk-Kaliningrad), nie ma prawa przewozić pasażerów wewnątrz kraju. I to było jedynym powodem. Konieczność posiadania negatywnego wyniku testu PCR narzuciła strona rosyjska. Nie dotyczy to obywateli Rosji, ale obcokrajowcy są zobowiązani go posiadać. Przewoźnik przy wsiadaniu pasażera do autobusu, zgodnie z przepisami, jest zobowiązany kontrolować go, gdyż za przywiezienie na przejście graniczne osoby bez wszystkich wymaganych dokumentów na operatora kursu jest nakładana kara administracyjna w wysokości średnio około 3 tys. EURO.

Wzrost zainteresowania podróżami na linii Gdańsk - Kaliningrad



Bilet na autobus na trasie Gdańsk - Kaliningrad kosztuje 170 zł. Mąż jednej z pasażerek, która od kilku lat podróżuje tą trasą, zwrócił uwagę na fakt, że obłożenie jest zdecydowanie większe niż w niedalekiej przeszłości.

- Jeszcze trzy lata temu na tej trasie kursował busik - opowiadał. - Dziś podstawiają normalne autobusy i czasem nachodzą nas obawy, czy dla wszystkich starczy miejsc.
Przewoźnik potwierdza, że w okresie letnim to obłożenie faktycznie było spore. Dziś nieco zmalało, więc dla chętnych nie powinno brakować miejsc.

- Obłożenie kursów w okresie marzec-czerwiec 2022 r. wynosiło w relacji z Gdańska do Kaliningradu i z powrotem około 60 proc., czyli po 30 pasażerów w jedną i w drugą stronę - informuje dział Przewozów, Sprzedaży i Marketingu PKS Gdańsk Sp. z o. o. - W okresie wakacyjnym lipiec-sierpień ruch był bardziej wzmożony, wynosząc około 95 proc. obłożenia, czyli po 45 osób.
Przewodnik potwierdził też, że na trasie Gdańsk - Kaliningrad podróżują w większości Rosjanie.

- Naszymi autobusami podróżowali generalnie w 70 proc. obywatele Rosji - informuje PKS Gdańsk Sp. z o. o. - Są to pracownicy pracujący w państwach Unii Europejskiej, studenci i obywatele Rosji mieszkający na co dzień na Zachodzie, którzy w Gdańsku przesiadali się na samolot. Część pasażerów, około 10 proc., stanowią obywatele Polski, których celem wyjazdu do Kaliningradu była przesiadka na samolot i wylot dalej w głąb Rosji lub powrót samolotem z Rosji. Pozostałe 20 proc. to są obywatele Białorusi i Ukrainy. Obecnie od 1 września 2022 r. obłożenie wynosi około 70 proc., co daje około 35 pasażerów.
Kursy do Kaliningradu i z powrotem odbywają się niemal codziennie. Linię obsługuje PKS Gdańsk. Kursy do Kaliningradu i z powrotem odbywają się niemal codziennie. Linię obsługuje PKS Gdańsk.

Dłuższa podróż do Kaliningradu niż z powrotem



Nie trzeba być matematycznym orłem, żeby zauważyć, że według rozkładu autobus z Kaliningradu do Gdańska jedzie trzy godziny dłużej, niż z Gdańska do Kaliningradu. Dlaczego?

- Na pokładzie autobusu są przeważnie osoby z rosyjskimi paszportami, więc Polacy chętnie ich z kraju wypuszczają, a Rosjanie przyjmują - tłumaczył Misza, który jeździ tą trasą regularnie. - W drodze powrotnej już tak kolorowo nie jest, bo o ile Rosjanie nie robią problemów, to polskie służby celne maglują nas strasznie. Kontrole są drobiazgowe i długie. Czasem stoimy na granicy kilka godzin.
Mimo tych niedogodności Misza stara się podróżować do Kaliningradu przynajmniej raz w miesiącu.

- Mam starszych, schorowanych rodziców - tłumaczy. - Nie mogę wrócić do Rosji, bo w Polsce mam rodzinę i pracę, dzieci mieszkają tu od urodzenia i chodzą do polskich szkół. Rodzice też nie chcą słyszeć o przeprowadzce, bo ich zdaniem starych drzew się nie przesadza. Bardzo wystraszyła mnie deklaracja Mariusza Kamińskiego, ministra MSWiA, że zaostrzy obywatelom Rosji ograniczenia wjazdu do Polski, bo w takiej sytuacji, jak ja, jest wiele osób. Sytuacja polityczna nie sprawi, że z rodziną, która została po tamtej stronie granicy, przestaną mnie łączyć więzy krwi i że przestanę czuć się za moich bliskich odpowiedzialny.

Jadą zobaczyć bliskich, póki jeszcze mogą



Deklaracje o zaostrzeniu Rosjanom ograniczenia wjazdu przeraziły nie tylko Miszę. Z podobnymi obawami zmagali się też inni pasażerowie środowego kursu do Kaliningradu.

- Mieszkam w Polsce od 45 lat, ale urodziłam się w Obwodzie Kaliningradzkim i tam do dziś mieszkają moi bliscy - opowiadała mi jedna z pasażerek. - Moi rodzice są już wiekowymi ludźmi i to być może ostatni moment, żeby móc się z nimi zobaczyć. Tym bardziej, że nie wiem, kiedy ponownie będę miała ku temu okazję. Nie byłam w Rosji od trzech lat, bo najpierw uniemożliwiła mi to pandemia, a w ostatnich miesiącach się bałam, bo sytuacja jest niepewna. No ale dłużej już zwyczajnie nie wytrzymam.
Inną pasażerkę do autobusu odprowadził mąż, Polak. Oboje byli pełni obaw.

- Żona leci aż na Syberię, więc kurs do Kaliningradu to tylko pierwszy etap podróży. Mam nadzieję, że obejdzie się bez większych opóźnień i uda się jej zdążyć na samolot - opowiadał przejęty. - Żona jedzie tylko na sześć dni, bo z powodu pracy, którą ma tu, w Gdańsku, na dłuższy urlop pozwolić sobie nie może. No ale nie widziała bliskich przez całe dwa lata, więc tęsknota wygrała.
Zarówno mój rozmówca, jak i jego żona, mieli świadomość tego, że na granicy kontrole przeprowadzane są bardzo drobiazgowo i o ile wjechać na terytorium Rosji jej obywatelom jest łatwo, z powrotem może być różnie...

- Żona ma rosyjski paszport, więc w drodze do Kaliningradu nie powinno być problemu. Jeśli chodzi o powrót, to ma przy sobie kartę stałego pobytu i akt ślubu. Mam nadzieję, że polskie służby celne nie będą robiły jej problemu z powrotem.
Z PKS Gdańsk można regularnie podróżować na trasie Gdańsk - Mińsk. Z linii tej korzystają głównie Białorusini, jadący w odwiedziny do swoich rodzin. Z PKS Gdańsk można regularnie podróżować na trasie Gdańsk - Mińsk. Z linii tej korzystają głównie Białorusini, jadący w odwiedziny do swoich rodzin.

Regularne kursy z Gdańska do Mińska



Drugą, po obywatelach Ukrainy, najliczniej reprezentowaną grupą, jeśli chodzi o osoby z innym obywatelstwem niż polskie, zamieszkujące terytorium naszego kraju, w 2021 r. byli Białorusini (16,6 proc.), których liczba w porównaniu do 2011 r. zwiększyła się niemal pięciokrotnie (z 3,8 tys. do 18,6 tys.) - źródło: Wstępne wyniki Narodowego Spisu Powszechnego Ludności i Mieszkań, na dzień 31 marca 2021 r.

Obywatele Białorusi wybierają się w podróż do swojego ojczystego kraju w znacznej mierze z tych samych powodów, co wspomniani wcześniej Rosjanie - odwiedzają swoich bliskich bądź wyjeżdżają w celach turystycznych.

- Mam po babci przepiękną działkę rekreacyjną pod Mińskiem - opowiada Cyryl, mieszkający w Polsce od 25 lat. - Z rodzeństwem rozjechaliśmy się po świecie, ale raz w roku staramy się spotkać właśnie na tej działce, żeby razem spędzić choć trochę czasu i zacieśnić więzi rodzinne. Często jestem pytany przez polskich kolegów, czy się czegoś nie obawiam w związku z takimi wyjazdami. Odpowiadam im wtedy, że absolutnie nie boję się jeździć na Białoruś, bo życie w Mińsku i okolicy toczy się takim samym biegiem, jak życie w Polsce. Kilka dni temu wysłałem tam nawet autobusem żonę z dziećmi. Zresztą nie po raz pierwszy.
Autobusy na trasie Gdańsk - Mińsk kursują regularnie, zdarza się nawet, że dwa razy dziennie, a bilet kosztuje 180 zł. Kurs trwa do 15-16 godzin, ale że wyjazd ma miejsce w godzinach popołudniowych, większość podróży przypada na noc. Można ją więc przespać.

Miejsca

Opinie wybrane

Wszystkie opinie (243)

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Najczęściej czytane