Fakty i opinie

stat

Rekordowa kolejka TIR-ów w gdańskim porcie. Kierowcy bez toalety i z mandatami

Kolejka TIR-ów do terminalu masowego GBT w gdańskim porcie.


Kierowcy ciężarówek skarżą się na fatalne warunki socjalne przed terminalem masowym na Przeróbce. Nie ma toalety, pryszniców, normalnego parkingu, w nocy podchodzą dziki, a policja wlepia mandaty. Niestety, w podobnych warunkach czekają także kierowcy przed innymi terminalami w Gdańsku i w Gdyni.



Ciężarówki w Nowym Porcie na szczęście zniknęły, ale pozostawiły po sobie rozjeżdżone drogi.

Ciężarówki w Nowym Porcie na szczęście zniknęły, ale pozostawiły po sobie rozjeżdżone drogi.

W ostatnich dniach ul. Ku Ujściu zobacz na mapie Gdańska, ul. Kujawska zobacz na mapie Gdańska, ul. Chemików zobacz na mapie Gdańska, a także nowa droga serwisowa przy Trasie Sucharskiego zobacz na mapie Gdańska w Gdańsku zmieniły się w parking dla ciężarówek, które czekają na wjazd na teren nowo powstałego terminalu GBT Gdański Terminal Masowy, który zajmuje się przeładunkiem zboża, śruty i kukurydzy.

Chętnych na transport towarów jest tak wielu, że kolejka aut przed terminalem liczyła w czwartek rano prawie 500 aut, po południu ich liczba spadła do ok. 400. To jednak nie ogromna kolejka najbardziej przeszkadza kierowcom, lecz warunki, w jakich w niej stoją.

Zobacz terminal masowy GBT. Film z 2013 r.

Zobacz terminal masowy GBT. Film z 2013 r.

- Warunki są tu gorsze niż w XIX wieku. Nie ma toalety, porządnego parkingu, który pomieściłby nasze ciężarówki, o łazience z prysznicem nawet nie wspomnę. Nie ma gdzie wyrzucić śmieci. Jedyny kosz wygląda jak małe wysypisko. Z tego powodu przychodzą tu też dziki. Dobrze, że podjechały foodtrucki, dzięki którym możemy zjeść ciepły kebab lub hamburgera. Inaczej zostalibyśmy tutaj bez prowiantu, bo w pobliżu nie ma sklepu - opowiadam pan Marcin, który do gdańskiego portu przyjechał z Mławy.

Na wezwania kierowców i mieszkańców zmęczonych zablokowanymi ulicami reaguje też policja. Z racji tego, że na drodze do terminalu, gdzie stoją ciężarówki, jest zakaz zatrzymywania się, policja zmuszona jest wystawiać mandaty - 100 zł i 2 punkty karne. Część kierowców odmawia ich przyjęcia.

Kto powinien zadbać o warunki dla kierowców oczekujących w porcie?

port i właściciel terminalu jednocześnie, oboje dopuścili do powstania problemu 79%
właściciel terminalu, bo to do niego dostarczane są towary 10%
port, powinno mu zależeć na budowaniu prestiżu i marki 7%
nikt, problem sam zniknie 4%
zakończona Łącznie głosów: 480
Skąd tak niespotykana dotąd kolejka we wschodniej części gdańskiego portu? Władze GBT Gdański Terminal Masowy winią za to... pogodę.

- Przez kilka dni padał deszcz, a w takich warunkach nie mogliśmy prowadzić przeładunku z barek na samochody. Teraz wznowiliśmy przeładunek, ale trochę czasu zajmie, zanim kolejka się rozładuje - tłumaczy Rafał Różański, prezes spółki GBT.

Dodaje, że jego firma pomaga kierowcom, jak może: - Wszystkim kierowcom, którzy potrzebują pomocy, pomagamy. Można z naszym terminalem skontaktować się przez telefon lub przez radiostację CB.

Władze GBT przypominają, że udostępniły kierowcom toaletę, która znajduje się na terenie terminalu. Wcześniej należy jednak w portierni pobrać klucze. Co na to kierowcy?

- Niech nie będą śmieszni. Mam biec pół kilometra z kolejki do toalety i jeszcze wcześniej klucze pobierać? Takie udogodnienia mogą sobie darować - macha ręka pan Marcin, kierowca z Mławy.

Czy kierowcy czekający po kilkanaście-kilkadziesiąt godzin w kolejce nie mogą liczyć na to, że przed terminalem powstanie parking z sanitariatami?

- Nie potrafię odpowiedzieć na to pytanie. Rozmawiamy w tej sprawie z portem - przekonuje Rafał Różański.

Niemniej władze terminalu GBT obiecały, że będą dokonywały próbki przywożonych zbóż przez kontrolerów już wcześniej. Kierowcy utyskiwali, że często musieli odstać dobę przed terminalem, po czym po kontroli dowiadywali się, że np. pszenica, którą przewożą nie spełnia parametrów określonych przez terminal.

Władze Zarządu Portu Morskiego Gdańsk wiedzą o kłopotach przewoźników. - Docierają do nas sygnały o kłopotach kierowców. Problem w tym, że terminal leży w obrębie portu, lecz jest przedsięwzięciem prywatnym w wydzielonym umową dzierżawy terenie. Nie mamy więc żadnych możliwości, by poprawić sytuację kierowców. Uczciwie mówiąc, nie ma też pieniędzy na to, by wykonać tam jakąkolwiek infrastrukturę - wyjaśnia Janusz Kasprowicz, rzecznik prasowy portu.

Zarząd Portu Morskiego Gdańsk pobiera opłaty tonażowe dla statków wchodzących i wychodzących z portu oraz przepływających przez niego tranzytem. Wysokość opłaty oblicza się na podstawie pojemność brutto (GT).

Skoro port zarabia także na statkach pływających do terminalu GBT, to może powinien wyasygnować kwotę, która pokryłaby wykonanie jakiejkolwiek infrastruktury dla korzystających z niego kierowców?

Sytuacja kierowców ciężarówek w trójmiejskich portach staje się coraz trudniejsza. W fatalnych warunkach na wjazd czekają kierowcy ciężarówek przed terminalem promowym w Nowym Porcie.

Kilka dni temu natomiast w Gdyni stanęła w korku niemal cała ul. Janka Wiśniewskiego zobacz na mapie Gdańska. To przez ciężarówki, które od kilku godzin oczekiwały na załadunek w porcie. Wtedy najbardziej utyskiwali kierowcy samochodów osobowych - dziwili się, że nie zadbano o odpowiedni parking.

Jednak spoglądając na wydarzenia sprzed lat, związane ze stojącymi w kolejkach do spichlerzy przy ul. Chodeckiego zobacz na mapie Gdańska kierowcami ciężarówek z Nowego Portu, pozostaje mieć nadzieję, że ktoś zajmie się tym problemem. Przy współdziałaniu m.in. Zarządu Portu Morskiego Gdańsk i Zarządu Dróg i Zieleni przeniesiono kolejki ciężarówek z ul. Wyzwolenia zobacz na mapie Gdańska na drogę i portowy parking w ciągu ul. Handlowej zobacz na mapie Gdańska.

Opinie (138) 3 zablokowane

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.