Fakty i opinie

stat

Wyciek oleju opałowego przy bulwarze

Działania strażaków w wodzie przy bulwarze

W piątek w wodzie przy bulwarze w Gdyni zobacz na mapie Gdynipojawiła się oleista ciecz. Poprzez kanał deszczowy do wody wleciało ponad tysiąc litrów oleju opałowego.



Aktualizacja, niedziela, godz. 12.40 Kąpielisko w Śródmieściu zostało decyzją Sanepidu ponownie otwarte.


Aktualizacja, godz. 15:00 W miejscu wycieku wciąż trwają działania koordynowane od samego początku przez Morską Służbę Poszukiwania i Ratownictwa.

- Wciąż trwają działania związane z usuwaniem plamy oleju opałowego znajdującej się na wodzie - mówi Rafał Goeck, rzecznik Morskiej Służby Poszukiwania i Ratownictwa.
Aktualizacja, godz. 12:17 Policjanci przesłuchują zatrzymanego w tej sprawie mężczyznę.

- Przyznał się do winy. Podczas rozmowy był zaskoczony tym, że poczynił takie szkody - informują funkcjonariusze z KMP w Gdyni.
Dodają, że grożą mu sankcje z art. 187 KK: Kto niszczy, poważnie uszkadza lub istotnie zmniejsza wartość przyrodniczą prawnie chronionego terenu lub obiektu, powodując istotną szkodę, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.

Aktualizacja, godz. 11:21 Zamknięto kąpielisko w Śródmieściu.

Aktualizacja: sobota, godz. 9:35 Gdyńscy urzędnicy informują, że do kanału deszczowego przy ul. Ujejskiego zobacz na mapie Gdyni dostało się ponad tysiąc litrów oleju opałowego (wcześniej urzędnicy informowali o mazucie), który poprzez kanał w al. Piłsudskiego spłynął do zatoki.

- Trwa czyszczenie chemiczne komór separacyjnych i kanalizacji deszczowej. Miasto i Urząd Morski złożą doniesienie do prokuratury o stworzeniu zagrożenia dla środowiska - mówi Agata Grzegorczyk, rzecznik UM w Gdyni.
Miejsce wycieku jest zabezpieczone.

- Ustawiliśmy zapory elastyczne, oraz sprawdzaliśmy ze specjalistami kolektory, znajdując miejsce wycieku. Obecnie substancja nie przedostaje się do wody, ale przy opadach deszczu to co, osadziło się na ściankach może jeszcze spływać do wody - informuje Andrzej Bornowski z Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Gdyni.


Nie wiadomo, jak substancja dostała się do kanalizacji. To będą próbowali ustalać policjanci.

Na wodzie utworzyła się 200-metrowa plama substancji ropopochodnej.

- Pewne jest, że to nie jest stały wyciek z żadnego z zakładu, bo plama na wodzie rosłaby - mówi mł. bryg. Andrzej Bornowski, rzecznik Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Gdyni.
Zamknięty jest fragment bulwaru. Na miejscu są urzędnicy, przedstawiciele Urzędu Morskiego i kapitanatu portu.

Przy brzegu pracuje pojazd z kontenerem ekologicznym grupy ratownictwa chemicznego oraz strażacy na łodziach.

Za kilkadziesiąt minut strażacy powinni zakończyć działania.
Dodaj zdjęcie do artykułu

Opinie (126)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.