Fakty i opinie

stat

Miliony złotych na tysiące publicznych rowerów

Prawie 4 tys. rowerów dla mieszkańców 14 pomorskich gmin - wart 20 mln zł projekt Roweru Metropolitalnego powinien ruszyć za kilkanaście miesięcy.
Prawie 4 tys. rowerów dla mieszkańców 14 pomorskich gmin - wart 20 mln zł projekt Roweru Metropolitalnego powinien ruszyć za kilkanaście miesięcy. mat. prasowe

20 mln zł, z czego ponad 17 mln ze środków unijnych, pochłonie budowa tzw. systemu roweru metropolitalnego, obejmującego swoim działaniem całe Trójmiasto oraz przyległe gminy. Umowę w tej sprawie podpisano podczas drugiego dnia kongresu Smart Metropolia w Gdańsku.



Jak często planujesz korzystać z trójmiejskiego Roweru Metropolitalngo?

codziennie

9%

kilka razy w tygodniu

17%

kilka razy w miesiącu

18%

kilka razy w roku

12%

wcale, bo będę jeździł tylko własnym

29%

w ogóle nie jeżdżę rowerem i nie mam zamiaru

15%
  • zakończona

  • łącznie głosów: 982
3,9 tys. rowerów w 14 gminach

W ramach systemu na początku będzie 3900 rowerów. W Gdańsku będzie ich 2160 szt. Stojaków rowerowych będzie dwa razy więcej niż rowerów - 4320 sztuk. W Gdyni rowerów będzie 1100 szt., a w Sopocie 164 szt. Wszystkie rowery będą miały nadajnik GPS i elektryczny zamek. 10 proc. z nich będzie miało wspomaganie silnikiem elektrycznym.

Stacje rowerowe powstaną w Gdańsku, Gdyni, Sopocie, Tczewie, Pucku, Redzie, Kartuzach, Sierakowicach, Somoninie, Stężycy, Władysławowie, Żukowie, Pruszczu Gdańskim i Rumi. W ciągu tygodnia powinniśmy poznać ich dokładną lokalizację.

Dlaczego liczba stojaków dwukrotnie przewyższa liczbę rowerów? Bo użytkownicy będą mogli pobrać i odstawić rower w dowolnym miejscu i wiadomo, że niektóre miejsca docelowe będą popularniejsze od innych. By temu przeciwdziałać, tzw. usługa relokacji może premiować użytkowników za korzystanie z mniej popularnych tras tak, aby rowery były rozmieszczone równomiernie po wszystkich stacjach.

Jak to zadziała?

Do wypożyczenia roweru potrzebny będzie smartfon z aplikacją. Oddać będzie można go zarówno na oficjalnych stacjach systemu, jak i poza nimi. Nie będzie bowiem typowych stacji dokujących, lecz zwykłe stojaki rowerowe. Rower będzie miał wbudowany elektryczny zamek i dopiero odblokowanie go za pomocą aplikacji sprawi, że z roweru będzie można korzystać.

Ważne zastrzeżenie: rowery elektryczne, których ma być ok. 10 proc., będą zawsze musiały być odstawione na specjalną stację, gdzie będą ładowane podczas postoju.

Projekt zakłada, że zwycięzca przetargu dostarczy całą flotę rowerów publicznych wraz z  zapleczem technicznym (stacje dokujące) i teleinformatycznym (system elektroniczny).

Moment podpisania umowy na finansowanie projektu "Budowa Systemu Roweru Metropolitalnego OMG-G-S". Nz. od lewej wiceprezes Stowarzyszenia Obszaru Metropolitalnego Gdańsk - Gdynia - Sopot Jacek Karnowski, marszałkowie Mieczysław Struk i Wiesław Byczkowski reprezentujący Zarząd Województwa Pomorskiego, wiceprezydent Gdańska Piotr Grzelak i wiceprezydent Sopotu Marcin Skwierawski.
Moment podpisania umowy na finansowanie projektu "Budowa Systemu Roweru Metropolitalnego OMG-G-S". Nz. od lewej wiceprezes Stowarzyszenia Obszaru Metropolitalnego Gdańsk - Gdynia - Sopot Jacek Karnowski, marszałkowie Mieczysław Struk i Wiesław Byczkowski reprezentujący Zarząd Województwa Pomorskiego, wiceprezydent Gdańska Piotr Grzelak i wiceprezydent Sopotu Marcin Skwierawski. Fot. Kamil Gołębiowski/trojmiasto.pl
Co teraz: kiedy system ruszy

Za budowę systemu roweru metropolitalnego odpowiada stowarzyszenie Obszar Metropolitalny Gdańsk Gdynia Sopot. Ruszyła już procedura wyboru najlepszego oferenta, w ramach tzw. dialogu technicznego. Zaawansowane są prace przy tworzeniu tzw. SIWZ, czyli specyfikacji istotnych warunków zamówienia.

- Przetarg na dostarczenie systemu zamierzamy ogłosić na początku przyszłego roku - zapowiada Krzysztof Perycz Szczepański z OMGGS, który zastrzega jednak, że w Polsce jest bardzo ograniczona liczba operatorów publicznych rowerów i nie wiadomo, jak potoczą się negocjacje ze zwycięzcą postępowania.
System Roweru Miejskiego będzie miał charakter publiczny, ale może być rozwijany także przez prywatnych partnerów.

- Na tę chwilę zarządca centrum biurowego Olivia Business Centre zadeklarował, że będzie wchodzić w ten system. Faktycznie, nie ma lepszego połączenie stacji PKM Strzyża z biurowcami tego kompleksu - zaznacza zastępca prezydenta Gdańska Piotr Grzelak.
Ważna będzie powszechność usługi

Utworzenie systemu roweru metropolitalnego to co prawda nie pierwszy, ale najbardziej widoczny przejaw wspólnego działania pomorskich samorządów, skupionych w stowarzyszeniu Obszar Metropolitalny Gdańsk Gdynia Sopot (OMGGS).

- Jednolity system rowerów miejskich powstanie od Tczewa poprzez Gdańsk, Gdynię i Sopot do Władysławowa na północy i Sierakowic na zachodzie. To przedsięwzięcie o skali w Polsce bez precedensu - zachwalał wspólne przedsięwzięcie pomorskich samorządów Paweł Adamowicz, prezydent Gdańska. - Mieszkańcy otrzymają ustandaryzowaną usługę w zakresie taryf, zasad korzystania i swobody przemieszczania. Ten projekt jest kolejnym krokiem ku integracji komunikacyjnej naszej metropolii.
Wtórował mu prezydent Sopotu, Jacek Karnowski. Jego zdaniem, uniwersalny charakter systemu sprawi, że projekt odniesie sukces. Czytaj: będzie popularny i korzystać będą z niego mieszkańcy wielu gmin.

- W Sopocie mieliśmy rower miejski, który nie sprawdził się, ponieważ obejmował tylko nasze miasto. Sopot będzie chciał rozwijać ten wspólny projekt, np. dokładając z budżetu do wprowadzenia większej liczby rowerów elektrycznych, które z uwagi na zaawansowanie wieku naszych mieszkańców i budowę miasta są bardzo potrzebne - deklarował prezydent Sopotu.
Dodatkowo próbę wpięcia systemu roweru metropolitalnego do planowanego biletu metropolitalnego zapowiedział Wiesław Byczkowski, wicemarszałek Zarządu Województwa Pomorskiego.

To oczywiście plus, ale może też spowodować pewne problemy, gdy wielu mieszkańców zechce połączyć podróż rowerem i komunikacją publiczną.

- Gdy system zacznie się sprawdzać, powstanie silna presja na władze, żeby system był rozwijany, choćby przez dokupienie kolejnych rowerów. Mamy niemały kłopot z pociągami, które nie są w stanie przyjąć dużej liczby pasażerów z rowerami, to wymagałoby uzupełnienia taboru. Spodziewamy się, że presja ze strony rowerzystów, którzy na niektórych odcinkach będą chcieli zabrać rower ze sobą do pociągu, będzie rosła - przyznaje Mieczysław Struk, marszałek województwa pomorskiego.

Dodaj zdjęcie do artykułu

Opinie (210)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

Klikając "wyślij", akceptujesz regulamin dodawania opinii.
zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Opinie niezwiązane z tematem artykułu, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane.

- jeżeli uważasz, że dana opinia nie powinna się tu znaleźć, zgłoś ją do moderacji.